Core meltdown A.D. 2022

Dobry,

Jeśli codziennie będziesz wydawać 1 milion dolarków, osiągnięcie 1 biliona dolarków zajmie ~2740 lat.

Dług publiczny USA wynosi obecnie ~35 bilionów dolarków i rośnie o ~1 bilion dolarków co 100 dni.

CO… 100… DNI…

Czerwiec 2023 (zrzut ekranu od @freeman )

4 Likes

na razie. Dług rządu federalnego rósł do tej pory mniej lub bardziej liniowo z jednym wyjątkiem.
D. Trump rozpoczął wtedy operację wysyłania mieszkańcom USA czeków bez pokrycia pocztą, ścinając jednocześnie podatki. Efektem tego był skokowy przyrost zadłużenia o kolejne biliony FEDów w skali miesięcy a nie lat.

Tak procentowo rosło zadłużenie za ostatnich trzech prezydentów:

Jeśli ofiara solarium wygra wybory w listopadzie to może dojść do ponownego bombardowania Amerykanów czekami bez pokrycia. W takim scenariuszu dojdzie do ponownego przyspieszenia tempa zadłużenia.

Wykres amerykańskiego zadłużenia rysowany w klasycznej skali “dług w funkcji czasu” zmienia swój kształt: z liniowego przechodzi w wykładniczy.

5 Likes

Zdziwią się, bo żyją w przemijającym paradygmacie.

Ostatni raz to się tam rozwijano na poważnie za czasów królowej Wiktorii. Od początku XXw Anglia zawsze jest taki trochę kulawym koniem i w Londynie to dobrze działa to co właśnie za królewij Wiktorii wybudowano i wynaleziono:)

3 Likes

Chyba się linki pomieszały albo nie ogarniam :).

3 Likes

To że kumotr @Koncereyra nie raczył pokazać 3 środkowych kropek jeszcze nie jest wskazaniem że trolluje^^

2 Likes

To jest paradoksalnie bardzo tresciwe i sensowne wprowadzenie do Helga. I on tam ma taką tezę, że postęp społeczny (cokolwiek to nie znaczy) jest konsekwencją zrozumienia z dystansu zarówno “kto za tym stoi” (teza), “kto walczy z reżimem” (antyteza) i “jakie nowe porządki socekonomiczne uczynią poprzednie ekwilibruum niebyłe” (synteza). I bogaci Szwajcarzy gardzący pracą są na pierwszym etapie “dobrze jest, na x… drążyć temat”. Jak zauważył Gospodarz, to ostatnim elementem układanki gdze się trzyma rękę na przepływach w imię tego że “ma być drogo bo tak” są nieruchomości. A już nawet w Polsce widzimy wypływanie chętnych do mieszkania i płacenia na prowncji. Co bynajmniej nie oznacza wielkiego krachu tuż za rogiem, tylko “uważaj na czym budujesz swoją niezależność finansową bo możesz się zdziwić”.
450956050_1385650708941965_3100920913781620421_n

3 Likes

Bynajmniej. Fundamenty paradygmatu zostały niepodkopane, a jedyne upada pseudointelektualna rewolucja poparta demagogią.
Znacznie częściej zaskoczenie pojawia się u masy przez brak odpowiedniej wiedzy niż gwałtowne zmiany w nauce. W danym przypadku nie da się nawet mówić o experimentum crucis, gdyż powszechne progresywne teorie nie są szczególnie nowatorskie.

2 Likes

Jedna trzecia europejskich pracowników przedsiębiorstwa Unilever zostanie zwolniona - dowiedział się “Financial Times”. Do końca 2025 roku w Europie ma zostać zlikwidowanych aż 3200 stanowisk. Firma zatrudnia od 10 000 do 11 000 pracowników biurowych w Europie. Zapowiedziane zwolnienia nie dotyczą pracowników fizycznych w fabrykach.

Jak mniemam zwolnia tych z korpo z biurwy, z owocowych czwartkow czy teczowych piatkow, produkcja zostanie nieruszona ?

Pogrom korpobiurwy ? Gdzie oni robote znajda? Chyba ze jako biurowi beda Ci, ktorzy w biurze sie pojawiaja…

Czy moze tnijmy na produkcji i wincyj woke, wincyj ?

4 Likes

Może jednak jakiś równoległy kącik humanistyczny twórczości onomatopeistycznej adresowanej do zetek? Coby nie kontaminowac innych watkow

3 Likes

Wprost przeciwnie. To najczęściej masy zaskakuję elyty i wtedy spadają głowy, aczkolwiek korony nie spadają z głów.

Obecnie kłopot wielki sprawiają Kacapii (podli i inne inwektywy do wstawienia) gdyż mają rekruta z całego świata zachęconego słusznym celem prowadzonej kampanii zbrojnej. Są to cele uniwersalne, podzielane przez ludność tej gorszej części planety i nader atrakcyjne kulturowo.
Jakie to cele zapytacie! (a co sobie będę żałował katehizmu^^)
A zdradzę Wam!
Te wspólne, jednoczące i możliwe do uzyskania po stornie Kacapów cele to lodówka i żelazko. Sposobem ich zdobycia jest albo zmienić pracę i wziąć kredyt na pińcet lat, albo można zaryzykować i przynieść trofiejne. Z punktu widzenia większości mieszkańców na planecie ten drugi sposób zdobycia dóbr przemysłowych ma o wiele większą szansę powodzenia.

Jeśli więc zdziwią Was pędzące na Was dzikie hordy, to przysłuchajcie się okrzykom. Będą brzmiały “za ajpadu! za laptopu!”.

Dlatego jenerały grzecznie upominają, żeby zamiast rzucać ipadami w hordy dzikie to ludności tej elektroniki poskąpić, a czipa z akcelerometrami i kamejką, które w nim zainstalowano wsadzić w coś co loto i niezawodnie komuś przypier…
Na co od ludności usłyszą “raz zdobytych ipadów nie oddamy nigdy!”. W każdym razie żywcem poziomu życia pozostałym nie oddadzą. Rozwiązań jest kilka, większość kończy się bez życia i ipadów w różnych proporcjach.

//dla analfabetów - ipad oznacza tutaj poziom życia na zapadzie;

Produkcji już nie ma, więc można ciąć ile się komu podoba.

To by były krótkie, góra minutowe formy. Ostatnio mi to tłumaczył reżysor^^

1 Like