Destynacje życia

Z tego co zauważyłem jest tutaj wiele osób mieszkających, przebywających kiedyś lub aktualnie w innych destynacjach niż Polska. Możecie napisać plusy, minusy danych miejsc - ludzie, klimat, zarobki do cen itd? Wszystkie kontynenty biorę pod uwagę.

1 Like

Ja Ci mogę wiele rzec ale trzebaby uściślić. Generalnie zasada jest taka żeby zarabiać na zgniłym zapadzie a na wydawać w tanim ciepłym jugu ale zależy co lubisz

3 Likes

image


To jest takie trochę bez sensu pytanie, bo zależy co chcesz optymalizować (tzn co jest Twoim źródłem finansowania i na jakim etapie życia jesteś). Generalnie po 150 roku życia polecam Père Lachaise Cemetery - Wikipedia

4 Likes

Można sobie wybrać minusy i wtedy wiemy gdzie takie dolegliwości występują^^

1 Like

Szukasz przemysłu, biurka do pracy zdalnej czy turystów, by żenić im mojito na plaży?

1 Like

a tak na serio, to
a) jak nie podoba Ci się Twoje obecne życie, to nie możemy pomóc. Ewentualnie poczytaj o przygodach Medyka Helweckiego na dyżurze i wtedy powinieneś bardziej doceniać co masz
b) jak nie masz rodziny i szukasz zmiany, to pojedź gdziekolwiek. @impeer i Gypsy Travel najlepszym biurem podróży
c) jak szukasz miejsca gdzie można się dorobić niewiele robiąc i bez fachu w ręku, to niestety wszędzie do tego typu stanowisk jest mordercza konkurencja:)

5 Likes

No właśnie to jest najważniejsze. Ile masz lat, ile razy jeszcze do stołu wigilijnego zasiądziesz.
Ja bym nie wyjechał nigdzie, nie nadaję się, na szczęście nie muszę. Pobyty kilkumiesięczne to było za dużo. Za bardzo przesiąkłem, okopałem się. Zwłaszcza USA mi dały popalić.
Co ciekawe wielu młodych po studiach zagranicznych znam i wracają do Polski. Zasilanie międzypokoleniowe ma znaczenie, ale tez o dziwo niskie podatki. Jak spróbowali w UK lub DE prowadzić firmę to jednak wybierają polskie 12 proc na ryczałcie lub liniowe 19 (teraz więcej).

Na emeryturę polecam Portugalie. Tanio, nie za ciepło, ludzie znają angielski, sporo expatow, spokój, cisza po 22. Tylko ostatnio bardzo podrożały nieruchomości, bo od sovietow daleko, co zaczyna mieć znaczenie. Buduje się dużo mniej niż w Hiszpanii. Maja dość restrykcyjne prawo zabudowy. Zarobić ciężko, chyba że przy obsłudze tego DPS-u.

4 Likes

W UK są podatki? Musiałem coś przeoczyć prowadząc tam biznes^^

4 Likes

Życie na dwa domy jeśli kogoś masz, kto nie ruszył razem, a tęsknisz?

1 Like

Rozpoznanie prowadzone bojem pozwala poznać samego siebie. Może wyjść z tego hardcore ale radziecka szkoła nauki pływania świętuje sukcesy właśnie dlatego że zapewnia 100%-ową skuteczność swoim absolwentom.

2 Likes

Jak ktoś się upiera płacić podatki.

To chyba nie znających deportują do Niedorzecza.

1 Like

Przy wiekszych kwotach to wiadomo spółki matki, córki i kochanki ale przy mniejszych nasza jdg dla mlokosow klepiących kod z ryczałtem 12 lub 8 proc jest ok. Bez księgowości i prawników. Zysk w kieszeni bez aportow i sztuczek. Problem że teraz gość jest spoza kołchozu. Jako Anglik musiał chłopak na smieszne , tanie studia się zapisać w Polsce. Choć mógłby tam wykłady dawać. Brak języka polskiego w Pułtusku nie był przeszkodą. Dla mnie to powinien żony poszukać tylko rozwiazanie umowy bywa trudne.

2 Likes

Jedyne podatki jakie są ok nie zawierają się w R+.
Hardline i basta. Nie po to otwieramy działalność żeby płacić podatki!

Można rozwiązać żonę - wycieczka na safari i sprzedaż do murzynów.

Gambia.

Jako bonus, dihydrokodeina na receptę z pieczatka z ziemniaka (za którymś razem zdarza im się w banjulu poprosić ale kartoszek ich konweniuje, tylko trzeba zaznaczyć, że to jewropejski - znaczy jaroszy kartoszek; poza banjulem są słabo zaopatrzeni w cuksy)

1 Like

Właśnie nie chciałem pisać o swoich preferencjach, tylko chciałem poczytać Wasze pierwsze myśli na temat krajów w któych żyliście jakiś czas

1 Like

przerobilem Australie, mam rezydenta, obecnie lewactwo jest do tego stopnia rozwiniete, ze rada lekarzy nie dala rady zdefiniowac kim jest kobieta

od miesiaca jestem w Indonezji i chce tu posiedziec pare lat. Ladnie, tanio, ludzie mili, zobaczymy dalej

10 Likes

A, czyli шпио́н.

No to na narty do Szwacjarii, na plażę na Karaiby, po wypłatę do Londynu, na kontrakty & dziewczyny do krajów 2giego i 3ciego świata, a na matkę dziecka Francuzka. Tak przynajmniej zrobił Bond, James Bond.

Przy mniejszym budżecie, to narty na Słowenii, plaża w Czarnogórze, a surfing w Portugalii. Zaś jakby trzeba było się ograniczyć do jedngo kraju, to Hiszpania, bo tam są i plaże i wyciągi. We Francji zimą za zimno, a we Włoszech to jest burdel, biurokracja, syf i ubóstwo większe niż w Kondominium. Za to lepiej śpiewają.

7 Likes

kraj do roboty i kraj na emeryturę to nie to samo. Kraj dla dinksów może się okazać nieatrakcyjny dla rodziny z małymi dziećmi. Jeśli dopiero szukasz matki dla Twoich dzieci to ranking krajów wyglądać będzie zapewne jeszcze inaczej.

1 Like

Co.do Wloch to polemizowalbym. Polnoc przemyslowa jest ok, ponizej Rzymu to jest Afryka.

Austria. Jestem.kolejny dzien wVorarlbergu. Ludzie mili. Narty,sery,biurwenamt mniej niemiecki niz w DE. Do rozwazenia

2 Likes

To może historycy sztuki zaradzą?

A rozróżnianie samiec/samica ogarniają? W przeciwieństwie do Aborygenów?