Exit tax et dignitas

Link do artykułu: https://zarobmy.se/exit-tax-et-dignitas/

Ryszard Ochódzki Exit tax et dignitas Rok 2019 to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i w Dzienniku Ustaw zwiastują nadchodzące klęski i nadzwyczajne wydarzenia. Pełzający fiskalizm, bez nijakiego wstydu zaczął raczkować i podniósł głowę a w ręku trzyma Exit tax – podatek od niezrealizowanych zysków, potocznie nazwany podatkiem od wyprowadzki. A gdyby tak każdy wyjechał – to byłoby dla nas mniej coraz Pomysł jest prosty jak konstrukcja cepa: wprowadzić rozwiązania, które zagwarantują przychody podatkowe dla budżetu, nawet wtedy gdyby jakiś nieszczęśnik chciał uciec z Niedorzecza. Nie może być bowiem tak, by wyprowadzka osoby fizycznej czy prawnej oznaczała, że podatnik nie zapłaci tego cośmy już dawno w ramach naszych obietnic ciemnemu ludowi „darowali”. Tak więc opodatkowaniu podatkiem od dochodów z niezrealizowanych zysków podlegają dwa typy zdarzeń: 1) przeniesienie składnika majątku poza terytorium Polski i 2) zmiana rezydencji podatkowej przez podatnika podlegającego w Polsce nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu, w związku z przeniesieniem jego miejsca zamieszkania (względnie z przeniesieniem siedziby lub zarządu dla podatników podatku dochodowego od osób prawnych) skutkująca „utratą” przez Polskę prawa do opodatkowania. Przy czym opodatkowanie „zmiany rezydencji podatkowej” nie dotyczy tych składników majątku, które po zmianie rezydencji podatkowej pozostają związane z położonym na terytorium Polski zagranicznym zakładem podatnika, który zmienił rezydencję podatkową (zostawiłeś to u nas i będziemy mogli dalej strzyc po staremu – nie płacisz exit tax!). Przeniesienie składnika majątku poza terytorium Polski musi mieć ten skutek, że w jego wyniku Polska w całości albo w części traci prawo do opodatkowania dochodów ze zbycia tego składnika…

Po przeczytaniu tego artykułu rozbolała mnie głowa. Po raz pierwszy zdarzyło mi się to na zaróbmy.se
I bynajmniej nie jest to wina autora artykułu tylko stanu rzeczy który Rysio zreferował.

Podsumowując: exit tax jest cłem wywozowym nakładanym na mienie ewakuowane z PL. Nic to nowego, kiedy III Rzesza po kryształowej nocy zaczęła tracić Żydów też obłożyła ich opłatą za wydanie wizy wyjazdowej umożliwiającej im opuszczenie narodowosocjalistycznego raju. Nazywało się to “Auswandererabgabe”, kosztowało pomiędzy 1% a 10% majątku. Opłata ta działała wstecz a jeśli organy bezpieczeństwa nie mogły dosięgnąć emigranta po jego wyjeździe to nakładały obowiązek jej zapłaty na jego rodzinę. Polski exit tax jest w tym kontekście niedopracowany.

Również zauważyć wypada, że ściąganie tego podatku RSHA powierzyło związkowi żydów w Niemczech i jeśli chodzi o rozliczenie wpływów i wydatków z tego podatku to dochodziło do kwasów pomiędzy RSHA i związkiem żydów III Rzeszy.

Do konkretów przechodząc: wartość bulionówek liczy się dla potrzeb polskiego exit taxu po nominale czy po wadze kruszcu ?

1 Like

Ja to widzę tak, że przygotowują się na coś grubego, co zaowocuje być może wojna domowa albo czymś na kształt żółtych kamizelek. Wojsko do pacyfikacji wczoraj przyklepali, 447, podwyzszka podatków, galopujaca inflacja, exit tax. Chyba pora jednak opuścić tonacy okręt…

1 Like

Pokaż mi okręt który nie tonie. Kilka tygodni temu zostałem “zachęcony” do opłacenia pewnej amerykańskiej usługi na trzy lata do przodu. Bo jak nie zapłacę teraz to od przyszłego roku roczne opłaty idą o 50% do góry.

Tłumacząc z amerykańskiego na język księgowych: sramy na średnioterminowy plan przychodów, wyrywamy cokolwiek byle tu i byle teraz. Jakby to z mojego budżetu szło to pewnie bym to olał, ale że fakturę udało się forwardem przesłać dalej …

1 Like

Jak widzisz inspiracja historyczna dla tego podatku jest “zacna” - znaczy się przedstawiciele diaspory, którzy zatalili się w Polin pod różnymi ambasadorskimi i urzędniczymi nazwiskami mają swoją pamięć historyczną i wiedzą, że jak będę Polaków rugować z Polin to “wartałoby” ich na wyjściu exit taxem złupić…

“Również zauważyć wypada, że ściąganie tego podatku RSHA powierzyło związkowi żydów w Niemczech i jeśli chodzi o rozliczenie wpływów i wydatków z tego podatku to dochodziło do kwasów pomiędzy RSHA i związkiem żydów III Rzeszy”.

znów bingo!
przecież “nowe RSHA” też powierzyło ściąganie tego podatków “związkowi Polaków” z urzędu na czele którego jeszcze za Donalda stał gentelmen (sic!) uroczo nazywany “kutwą z Świętokrzyskiej”…

Będzie albo mała wojna domowa albo SOWA wyleci na łowy.

ale żeby nie było tak ponuro:

w pierwszym momencie pomyślałem o 3r3 bo znam jego mroczne upodobania do ciężkiego sprzętu a i okolice nocnego rajdu też mogłyby wchodzić w grę ale pancerny kawalerzysta okazał się starszy niż Król nasz miłościwie na zarobmy.se panujący :slight_smile:

1 Like

po wartości kruszcu oczywiście…

1 Like

A czemu jest to oczywiste? Motywacje rozumiem, ale chodzi mi o podstawę prawną takiego stanu rzeczy. Wszak masz tu monetę emitowaną przez NBP, czyli PŚP i nikomu nie przychodzi do głowy liczyć wartości banknotu na bazie wyceny papieru i farby, bo przecież to nominał ma to wyznaczać.

1 Like

mnie głowa potrafili rozboleć po 4-5 godzinach grzebania w przepisach (a robię to codziennie w dni robocze, czasem w weekendy), stąd tydzień temu na Krupówkach z pożądliwością spoglądałem “na babę” handlującą oscypkami i miodami, nie z powodu jej wdzięków ale z powodu przyjemnej prostoty sposobu zarobkowania…

Swoją drogą krwiożerczy kapitalizm zbiera w Zakopanem żniwo: wchodzą sieci hotelowe jak Radisson Blue na Antałówce i na rynku sporo ofert średnich pensjonatów, niektóre całkiem ładne ale jak uczy 3r3: skoro sprzedają to to nie był dla nich dobry biznes i pozbywają się gorącego kartofla zanim na rynku będzie pogrom ;), jak ostatnio na Stadionie Narodowym :slight_smile:

1 Like

Zastanawiam się czy nie napisać artykułu o tzw. raportowniu schematów podatkowych czyli o prawnym obowiązeku “samodonosu” realizowanego przez prawników, notariuszy, księgowych ale także przez samych podatników i przedsiębiorców przymierzających się do określonych działań…

Boję się tylko, czy mnie za to nie znienawidzisz :wink:

2 Likes

ja to rozumiem ale powiedz to w Jedenracie…

1 Like

Wspominam o tym od jakiegoś czasu.
Bo słupki się nie zgadzają.
Ale @Ryszard nie chce wyjechać.

Dziś to właśnie tłumaczyłem w fabie rozrysowując na arkuszu wyściółki do palety wierzycielom. Porobili zdjęcia i może będą wykładać. Wyjaśniałem kto, kiedy i jakich pinindzy nie dostanie oraz jak do tego dojdzie w kaskadzie zobowiązań.

Rewolwer w ręku Kapitana jest podstawą z dowolnym przymiotnikiem jaki zechcesz tam wstawić.

Pisać pisać! Bezapelacyjnie.
Póki jeszcze możesz wykonywać swój zawód bez oglądania się na Twoje pochodzenie, bo niebawem może się to skończyć i dostaniesz taczkę, kilof - Polin będziesz wznosił w trudzie jako niereformowalny mieszkaniec rezerwatu.

Ty mnie zapewne znienawidzisz, kiedy przytomnie stwierdzę, że gram pod upadek państwowości z tak błahej przyczyny jak pewne nieścisłości sprawozdawcze^^

1 Like

ja to mogę na poziomie racjonalnym zrozumieć:

  • Sarkozy grał na śmierć swojego wierzyciela Kadafiego - z sukcesem!
  • Ty grasz na “śmierć” państwa polskiego - swoistego Twojego wierzyciela, który przez deficyty intelektu “pożyczył” (pozwolił Tobie “pożyć sobie” z systemu) to i owo…

Gdy wielki wielkiego dusi , my duśmy mniejszych – każdy swego” :wink:

2 Likes

Znakomity wpis panie Ryszardzie. Ciekawi mnie tylko co w sytuacji gdy przedmiotem transferu majątku do kraju spoza UE i OECD w związku z ze zmianą jurysdykcji podatkowej osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej są środki pieniężne wcześniej legalnie zarobione i prawidłowo opodatkowane? Rozumiem, że żadnej nadwyżki poza wartość nabycia tu nie ma… Będę zobowiązany za odpowiedź, gdyż kwestia “na czasie”, a nie bardzo mam kogo spytać.

2 Likes

Zdaje się, że lewnicy co by nie mówić źle mieć nie będą co innego szeregowcy a do tego ci nieposluszni.

Kto powie 1 sprawdzam?

Zdaje się, że teraz najlepszy okres to różnego rodzaju mykow żeby się dorobić i uciec bo jak banki pójdą gdzie nie bądź to i windy nie będzie.
Co zresztą widać po kasach oszczędności.
Ma ktoś tam kolegę bankowca co by dał kredyt na parę mln? Bo tak jakoś przydałoby sie… W zamian oferuje dozgodnna wdzięczność i wierna ‘służbę do samego końca mojego lub jej’

1 Like

Kredytów nie bierze się w banku tylko w urzędzie skarbowym. Bo tam o przyznaniu decydujesz samodzielnie^^

Może być i z mennicy byleby było i posiadało jakąś wartość. I można było wywieźć pod palmy.
Swoją drogą tu gospodarz ma wiedzę i narzędzia odpowiednie, żeby pobawić się w prywatna mennice. Ciekawe czy miał taki sen kiedyś hehe

Na co Ci kapitał pod palmą? Ma tam lichy mnożnik w centach za dolara.
Równie dobrze możesz zabrać lody na Antarktydę - nie da się ich zjeść.

Tak żeby trochę życia posmakować. Swoją drogą czy gospodarz słyszał o królestwie kabuto pod Radomiem?
Może by tak własny kawałek państwowości utworzyć :sunglasses:

I najlepiej jakby ktoś Ci to dał?

2 Likes

Wędkę nie rybę. Co by nie mówić zawsze trzeba mieć trochę szczęścia, znajomości itd. Samemu świata się nie zawowuje. Jak to mówią znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie.

1 Like