Homo Pravus (1) – problem nieznany obcym cywilizacjom


#1

Link do artykułu: https://zarobmy.se/homo-pravus-1-problem-nieznany-obcym-cywilizacjom/

Ostatni z trzech tekstów wprowadzających ogólnościami do kwestii praktycznych, jakie niebawem poruszę (kim jest szef, brygadzista, kierownik, pracownik i po co ich mamy w firmie, co mają przynieść i z czym wyjść). Powierzenie jakiegokolwiek babilonu psychopacie skutkuje przemocą w miejscu pracy, utratą zatrudnienia, odpowiedzialnością prawną, utratą części wkładu przez udziałowców, marnowniem czasu zatrudnionych, obniżeniem rezultatów pracy, zwiększeniem obciążenia pracą, trudnymi warunkami pracy, spadkiem zadowolenia z pracy, degradacją CSR, zwiększoną rotacją personelu, nieobecnościami, konfliktowością miejsca pracy, kontrproduktywnymi zachowaniami w miejscu pracy. A mimo to największe instytucje, banki, kompanie wydobywcze, wojujące armie i wszystko co produktywne AKTYWNIE poszukuje ludzi “ciemnej triady” definiowanych jako narcystyczni, makiaweliczni, subkliniczni psychopaci.   Mimo?! No właśnie dlatego ci ludzie są tacy cenni, bo nikt inny do tych zachowań koniecznych do zachowania istniejących zasobów i zdobycia nowych nie jest zdolny. Te wszystkie wymienione memy, cały ten memplex to są abstrakty, to zestaw doraźnych komend do przetrwania grupy w zastanych warunkach. Kiedy jednak warunki się zmieniają, to trzeba zmienić zestaw komend, zmienić podział pracy i wydusić z natury zasoby aby móc przemieścić się do następnych zasobów. Cały kłopot w tym, że grupy w danych warunkach wytwarzają system indoktrynacji zabezpieczający wydobywanie zasobów i ustalający zestaw zakazów odnośnie łamania tychże zasad. I mimo, że zasoby do wydobycia się kończą banda durniów dalej ryje ziemię szukając tam kopalin, uprawia pustynię i czeka manny z nieba. Naturalnym bezpiecznikiem jest więc osobnik, który memy owszem zna i memplexem umie się posługiwać, ale nie pozostaje w metabolicznych, warunkowanych przymusach stosowania się do niego – ma…