JerzyK

Pewnie, że się nie bał. Nie takie rzeczy żarł. Ogólnie obecnie jest grupa ćpunow, którzy sami się dokształcają z dziedziny farmacji i testują na sobie różne leki aby wywołać odmienne stany. Są upierdliwi bo kantują i udowadniają że to im najlepiej pomoże.

A tamten magik co kasuje 900zl za jeden wlew NaCl to się nie wysilił, nawodnił lekko pijaka za duże pieniądze wiele nie ryzyjąc. Tak to ja też mogę.

Co do gazometrii to mamy tu standardowe laboratorium i robią gazometrie, mam w szafce do tego fiolki ale nikt tu tego jeszcze nie zlecał.

Pacjenci nieraz przychodzą zajechani jak meserszmity ale muszą być wydolni, oraz trzeźwi, Maks 0.5 promila. jeśli jest całkiem niewydolny to jest przekierowany na SOR, potem ewentualnie może do nas wrócić. Musi być trzeźwy a u nas dostaje leki aby przeciwdziałać zespołowi odstawienia.

Przez ostatnie powiedzmy 20 lat były tu tylko dwa zgony i to po delirium(majaczenie)

Taki typowy pacjent po 2-3tyg ciągu alkoholowym trzęsie się jak galareta, trapi go bezsenność, która wyniszcza mu dodatkowo organizm, jest zdezorientowany, zdekoncetrowany, nieraz wypłoszony jak dzikus.

Standardowo na dzień dobry 10mg relanium, potem pobieramy krew do badań, mierzymy parametry i lecą dwa wlewy PWE i NaCl, drugie dwie kroplowki następnego dnia, w następnych dniach zwykle już nie ma kroplowek. Pacjent zwykle dostaje 30-40mg relanium na dobe czasem 10mg więcej doraźnie jak trzeba plus inne leki jeśli dosta ie Epi, po nasycenie relanium w ciągu 3 dni dawki są do owo zmieszane aż do odstawienia relanium.

W sumie jest ryzyko, że pacjent wpadnie w delirum a to jest stan zagrazający życiu i taki pacjent wymaga jeszcze innej opieki i wtedy ewentualnie leci gazometria. Z majaczeniami jeszcze nikogo tu nie miałem. Zwykle po dwóch dniach dochodzą w miarę do formy, mija dezorientacja oraz drżenia, powraca sen, stabilizuje się RR(zwykle mają nadciśnienie przy przyjęciu),

Mama kocha najbardziej. Nawet jak ma 80 lat a syn 55 i właśnie jest po raz kolejny odstawiany na detoks. Mama zawsze swojemu synkowi ładnie spakuje torbę i starannie spakuje rzeczy, nakupi smakołyków do jedzenia i zadba o to i owo aby tylko synek doszedł do siebie i przestał pić.

4 Likes

Postaram się jutro napisać coś o przełomie cywilizacyjnym jaki następuje, na czym ma polegać i jak się do niego ustawić.

3 Likes

Coś w tym jest. Znam kilka podobnych przypadków. Masz Jurku jakieś przypuszczenia, co w toku wychowania/dorastania/więzi rodzinnych takiego delikwenta powoduje, że jego relacja z matką kończy się, jak w cytacie?

1 Like

Jedna rzecz konpletnie mi sie nie klei. Na moim detoksie oni przychodzili na leczenje nie po to aby przestac pic.

Przychodzili sie zaleczyc aby moc dalej pic.

2 Likes

Skoro ktoś za to płaci, czemu nie ?

2 Likes

Detoks pomaga znieść skutki odstawienia a terapia “pomaga wyjść z nałogu” na terapii można popracować nad swoim “wydłubanym, pęknietym na pół i skrzywdzonym, wewnętrzny JA”

Pacjenci wracają jak bumerangi ale czasem udaje się niepić kilka lat.

Co ciekawe. Mamy pacjentów z Ukrainy. Wyobraźcie sobie że ruscy lekarze stosują czary. Jeden pacjent zgłaszał, że ruski lekarz-terapeuta zaczarował go i dzięki temu wytrzymał 4 lata w abstynencji.

2 Likes

Myślę, że te psychologiczne terapie są nieudane. AA ma sporą skuteczność i polega to na tym że jak masz wielką ochotę łyknąc piwo dzwonisz w ramach sieci do drugiego kolegi z AA aby się wyglądać aby ten udzielił co wsparcia i pomógł zachować w trzeźwości. Jest to nawet skuteczne.

Mam na te wszystkie sprawy zupełnie świeże wyobrażenie. Od ponad roku, zmieniam priorytety. Najlepszą formą między innymi terapii uzależnień i rozwiązywania życiowych problemów a także tzw chorób cywilizacyjnych, depresji, zaburzeń nerwowych jest pokutowanie. Podstawowe formy pokuty to codzienna Msza Święta oraz post o chlebie i wodzie przynajmniej w piątek ale śmiało można 3 razy w tygodniu(poniedziałek, środa, piątek) bez uszczerbku na zdrowiu. Testuje od ponad roku i jest to na razie najlepsza forma rozwiązywania swoich a także rodzinnych problemów. Rygory wbrew pozorom nie są takie wielkie, z czasem stają się pewnym stylem życia a korzyści są ogromne i dostrzegalne. Obecnie nawet w klasztorach tego nie praktykują.

Jak macie jakieś uzależnienia do pokonania u siebie albo bliskich to na priv mogę napisać wskazówki.

Uzależnienia są paskudne, depresje i nerwice też, problemy rodzinne rujnują, chcecie mieć trochę w życiu spokoju to wytestujcie. Nie ma się co cykać. To forum dla praktyków. Wypraktykowałem i w pełni działa, będziecie zaskoczeni jak płynnie wam się wiele spraw poukłada.

4 Likes

Admini, Moderatorzy… potrzebujecie jeszcze więcej męczyć się z wyrokiem i niereformowalną recydywą, czy sprawia Wam jakąś chorą radość obserwacja chorego kaprala po eksplozji?

Obietnice na każdym forum wielokrotne, a to samo gówno ciągle wypływa w niezmienionej i niereformowalnej postaci.

1 Like

Ja nie czytam forum jak mnie ktoś nie wywoła. Nie wiem, nie znam się.

@3r3 chyba zarządza projektem ufo?

Ja na siebie biorę blondynki.

1 Like

Ma swój wątek - można zaglądać, można nie zaglądać.
Kapral jest potrzebny z przyczyn operacyjnych.
Tutaj nie ma żadnej kapitjistyczskiej ekstremy - tu jest forum o duchach, ufo i homeopatii!
Tutaj się nie dzieje nic ciekawego, nikt nie robi żadnych interesów - proszę się rozejść^^

Jest kanał, ma wypływać.
Aniołki, ufo i demony wzięte w karby wątku dla @Jerzy są absolutnie konieczne.

I wróżki.

Ufo ma swoją strefę, lądowisko i ma latać. Tutaj i nigdzie indziej.
Ja mu nawet poleję.

2 Likes

4 Likes

JerzyK dawaj. Treści są może i dyskusyjne ale Twoja wersja wydarzeń tak mi się podoba, że w przyszłości zamierzam się jej trzymać…
Co do postu naprawiającego psyche to potwierdzam. Stosowałem kilkanaście lat temu gdy przechodziłem przez piekło biurokratyczne. Post i modlitwa pomogły. Niemożliwe stało się możliwe. A owoce tamtych dni zbieram do dziś.
Ostatnio zaczynam stosować 5 dni jedzenia + 2 dni niejedzenia. (narazie dwa cykle) i efekty na psyche są super. Fizycznie również.

8 Likes

Logika w kaftanie bezpieczeństwa, rozsądek zakneblowany a nauka dorabia d…ą w telewizji śniadaniowej. Przy tym wszystkim posty Jerzego są jak letni wietrzyk.

4 Likes

Ale już Z zmywalnym bo coś się rozmyśla, szybki poszło.

Jest na to przypowieść, chińska lecz stoicka. @Stawowy myślę, że Ci się spodoba

Jako, że jestem chwilowo na wierzchu tego śmietnika to z dumą ogłaszam, że gwiazdka z nieba trafiła do polowego tamburynakulum - w końcu! Dziękuję @Et_er

7 Likes

Najpierw napisze o skutkach fizycznych postu bo te najłatwiej będzie pojąć jako psycholodzy sprowadzili nas wszystkich do roli zwierząt i fizjologii.

Post o chlebie i wodzie powoduje(można jeść tyle chleba zwykłego ile kto chce i pić tyle wody ile potrzebuje) powoduje, że układ trawienny odpoczywa nie będąc obciążony, układ krążenia także, nerwowy w sumie też. A jak komórki i tkanki tych układów odpoczywają to się regenerują organy tych układów. Post zmniejsza obciążenie robocze przez co wydłuża okres użytkowania. Nie dieta a post. Nikogo nie znam kto by dobrze wyszedł na diecie. Post robi super robotę pod tym względem. Ale wymiar fizjologiczny to nie wszystko, to tylko początek korzyści jakie daje post.

2 Likes

Świat ma miliardy lat, najpierw był wielki wybuch potem materia zaczęła nieozywiona zaczęła łączyć się w małe związki chemiczne potem te same z siebie coraz bardziej komplikować aż wytworzyły się aminokwasy a z nich białka. Białka się multiplikowaly i tak zaczęło powstawać życie. Najpierw postała jedna komórka która żyła potem organizmy wielokomorkowe. Dziś mamy życie na tym poziomie że np ludzki organizm składa się z komórek, które grupują się w tkanki, tkanki budują organy a organy są elementami układów. Tak więc z materii nieożywionej niczym piasek w klepsydrze mamy tak skomplikowane organizmy. Do tego jest ewolucja i ciągle się zmieniamy wytwarzają miliony form pośrednich między gatunkami. Zespół Downa to jest wynik jakiejś wady genetycznej czy mutowania w nowy gatunek? A do tego kości dinozaurów i inne tego typu historie.

Świat jaki znamy powstał około 6016lat temu. Przyjmujemy tu podania bł Anny Katarzyny Emmerich, która wiele lat życia leżała schorowana ze stygmatami w swoim łóżku i dzięki niezwykłym darom podróżowała w czasie i przestrzeni w różne miejsca a potem zostało to spisane np w “Żywot Jezusa Chrystusa” i tu każdy ściąga sobie w pdfie z neta te książkę, ma ponad 900stron. Jest tam opisany los ludzi od stworzenia świata.

“Widziałam, że Adam nie był stworzony w raju, lecz w okolicy późniejszej
Jerozolimy. Widziałam, jak w postaci jaśniejącej i białej występował z żółtego
pagórka, jakoby z formy. Świeciło słońce, a ponieważ byłam dzieckiem, zdawało
mi się, że to słońce światłością swoją wyprowadza Adama z pagórka. Wyglądał
jakoby ze ziemi narodzony, która była dziewicą. Pan Bóg jej błogosławił i stała
się jego matką. Nie wyszedł od razu z ziemi, trwało to dłuższy czas. Leżał w
pagórku, oparty na lewą rękę, ramię trzymając nad głową, a cienka mgła, jakby
zasłona przezroczysta go okrywała. Widziałam figurę w jego prawicy i poznałam,
że to była Ewa, którą, Pan Bóg z niego w raju wyciągnął. Pan Bóg zawołał nań i
zdawało się, jakoby się rozstąpił pagórek i oto Adam powoli wystąpił. Naokoło
niego nie było drzew tylko małe kwiaty. Także widziałam, że zwierzęta
pojedynczo wychodziły z ziemi, a potem dopiero samiczki z nich się wydzielały.”

“Widziałam, że Kain na górze Oliwnej powziął zamiar zamordowania Abla i że tutaj
po uczynku się błąkał, przejęty strachem i trwogą. Zasadził drzewa, lecz je
znowu wyrwał. Wtem widziałam poważnego, jaśniejącego męża, mówiącego;
„Kainie, gdzież jest Abel brat twój?” Kain z początku tej postaci nie widział; teraz,
obróciwszy się do niej, rzekł: „Nie wiem, przecież nie polecono mi troszczyć się o
niego." Skoro jednakowoż Pan Bóg mu powiedział, że krew Abla woła do Niego ze
ziemi, zatrwożył się Kain; widziałam, że długo z Panem Bogiem rozmawiał. Pan
Bóg mu też powiedział, że jest przeklętym na ziemi, że ziemia żadnych owoców
rodzić mu nie będzie i że ma uciekać. Kain na to odpowiedział, że w takim razie
każdy, co go spotka, zabije go. Było już bowiem wiele ludzi na świecie. Kain był
już bardzo stary i miał dzieci, Abel również miał dzieci, a prócz tego byli jeszcze
inni bracia i inne siostry. Odpowiedział mu Pan Bóg: nie, albowiem kto by go
zabił, siedmiorako ukaranym będzie. Zrobił też znak na Kainie, iżby go nikt nie
zabił. Potomkowie jego stali się ludźmi barwistymi. Cham także miał dzieci,
brunatniejsze od dzieci Sema. Szlachetniejsi ludzie zawsze bielej wyglądali. Ci,
którzy mieli na ciele znamię Kaina, mieli też podobne do siebie dzieci, a wskutek
szerzącego się zepsucia owo znamię wreszcie na całym rozszerzyło się ciele,
wskutek czego ciała ludzkie coraz ciemniejszy przybierały kolor. Nie było
jednakowoż na początku zupełnie czarnych ludzi, dopiero zwolna ciało ich barwę
przybierało czarną."

Wrzucam te dwa cytaty na zachęte.
Stare datowanie od stworzenia świata zachowało się jeszcze na grobach na kirkutach np “taki i taki zmarł w 5756roku” i tu chodzi o datę od stworzenia świata.

Tak więc dzięki temu datowaniu zastanówcie się gdzie jesteśmy. SEKWOJE mają po 2tys lat, drzewa oliwne też, sosna dlugowieczne 3-5tys lat, cywilizacja chinska ma około 6 tys lat. Mojżesz żył 1250r przed narodzeniem Chrystusa a królowa Saba odwiedziła Salomona jakieś 250 lat później dając początek dynastii Salomońskiej sprawującej władze w Etiopii blisko 3tys lat, czyli Haile Sallasie pochodzi wprost od Salomona a Salomon od Noego. Miałem także zrobić jakiś wpis o Etiopii ale bez wklejanie zdjęć w słabej jakości się nie da, to trzeba pokazać. W każdym razie Etiopia była do niedawna żywą skamieliną, średniowiecznym królestwem o feudalnej strukturze i hierarchii z szlachectwem oraz zaszczytami. Przecietny Etiopczyk posci blisko 180-200dni w roku a przeciętny etiopski duchowny blisko 250-270dni.

Później coś jeszcze dopisze.

4 Likes

Znamię kaina - murzyn?

2 Likes

Kurcze ciekawe tematy poruszasz. Mam nadzieję, że jesteś otwarty na jakąś dyskusje. Jak nie, to zawsze możesz zignorować co napisałem.

Wg mnie to wszystko oparte na naszych ograniczonych cały czas możliwościach poznawczych.

Prawa opisane i zbadane przez takie ograniczone obecnie stworzenia jak my. Uważam, że mamy nieograniczony potencjał, ale obecnie to jesteśmy na poziomie szympansów podkradających sobie banany i rzucających w siebie gównem. Nie wszędzie, nie zawsze, nie wszyscy, ale mnóstwo energii idzie w taki kanał jak wojna jednego sapka przeciwko drugiemu… Bo ‘mam na koncie wujdylion, ale to dalej mało’.

To że istnieją inne ‘formy życia’ poza naszym układem słonecznym jest chyba więcej niż pewne. Inteligentniejsze od nas? Pewnie.

Ja odkryłem tego gościa poniżej (Joe Dispenza) i on tłumaczy + robi badania na temat. W tym obszarze pewnie jest wielu innych. Mnie akurat siadł ten.

1 Like

Skoro milczą to najwidoczniej nie chcą się ujawniać, żebyśmy dalej myśleli że inteligentne^^

2 Likes

Czy gdybyś był kosmitą to miałbyś ochotę na spotkanie z ludzkością ?

3 Likes