Manipulowanie narracji fiskalnej

Z racji sezonu ogórkowego w biznesie mam taką nieskonkretyzowaną propozycję-zapytanie czy w ramach polityki lingwistycznej można (po wprowadzeniu terminu piekło podatkowe na określenie państw wymagających płacenia, a nie tylko to deklarujących) zamienić wyraz podatek wyrazem kara.
Celem tego jest upowszechnienie świadomości, że podatek od pracy to kara za pracowanie (czyli praca jest zła i nie należy się jej dopuszczać), a zakupy to wręcz zbrodnia od razu karana vat23% (czy ile gdzie kto tam ma). Za kupno wódki, fajek czy paliwa też jest kara uwzględniona na paragonie.
Prawdą kolejnego etapu jest doprowadzenie do sytuacji, w której nie chcąc być karanymi z te Niebu obrzydłe zbrodnie nie będziemy się tych niegodnych występków dopuszczać. Ja pana nie zatrudniam, a on wcale u mnie nie pracuje - on sobie coś tu robi od 6 do 18, a ja go lubię i też go przytulam do portfela. Ja tu nic nie sprzedaję, a klient nic nie kupuje - po prostu szczęśliwemu znalazcy moich zaginionych stu rubli dałem gęś w ramach wdzięczności.
Zwrot lingwistyczny ma prowadzić do wytworzenia koalangu pozwalającego na formalne palenie głupa w nowo zaczętym ustroju, w którym dochody to zbrodnia.

2 Likes

Penalizujecie jurysdykcję, towarzyszu kumotrze. To myślozbrodnia.

3 Likes

Jurysdykcja to tylko taka ładna nazwa dla gangu z historycznie akceptowanym logo.

2 Likes

… który to gang ma monopol na nakładanie haraczy na opanowanym przez niego terytorium. Nazywając rzeczy po imieniu odbierasz członkom gangu orzełka poczucie misji. To bluźnierstwo z jednej a sabotaż z drugiej.

4 Likes

A to tylko tak deklarują, a fakty temu przeczą - haracze pobierają również gangi niezrzeszone.

To wstawienie kozy do przedpokoju - będą mieli czym się zająć.

Z tymi objawami to urzędacy mogą iść do shrinka.

2 Likes

Właśnie użyłem tego “marsjańskiego” zwrotu przy omawianiu zakupów…
Zapadła cisza w której można było usłyszeć obracające się w sposób nieskoordynowany trybiki w głowach interlokutorów…
Ostatecznie skwitowano mnie tekstem: “Zwariowałeś? O co ci chodzi?”
To tyle, jeśli chodzi o Niedorzecze.
Ale pomysł zacny, choć nie nowy…

4 Likes

Pozostaje skwitować, że mogą tej kary nie naliczać^^

1 Like

“Kara” jest słowem wstydliwym, to tak trudno przechodzi przez gardło…
Podatek, VAT, PIT to już wymawia się w zasadzie swobodnie i bezboleśnie…

3 Likes

Wiekszosc ludzi pewnie i tak nie wie, ze placi kare. Placilo sie od zawsze to chyba trzeba. Za kilka lat nie beda wiedzieli, ze mozna chodzic bez maski albo, ze mozna pojechac do innego miasta bez pozwolenia. My tutaj jestesmy wyrzutkami, terrorystami czy jak tam to zwal.

Od dzisiaj zaczynam uzywac wlasciwej nazwy :slight_smile:

4 Likes
2 Likes

Jak najbardziej! A dla recydywistów wyższy wymiar kary (próg podatkowy).

Zazdraszczam. Ja to sobie tak z ludźmi “żartuję”, w sposób, jaki tu Gospodarz proponuje, i nawet takiej reakcji nie wzbudzam.

3 Likes

Przeciętna populacja składa się w jakichś siedmiu procentach z jednostek myślących samodzielnie. Te siedem procent to są homo sapiens godne tej nazwy które po odebraniu bodźca niezgodnego z ich dotychczasowym światopoglądem są w stanie po pierwsze przeanalizować bodziec, po drugie w wypadku potwierdzenia wyników analizy są samodzielnie w stanie wyciągnąć z niej wnioski aby po trzecie zaimplementować te wnioski do własnego systemu operacyjnego.

Te trzy kroki czyli analiza, wnioskowanie i modyfikacja własnego zachowania są poza zasięgiem 93% populacji co odpowiada na pytanie dlaczego system edukacji opiera się na przemocy.

Co do reakcji którą próbujesz wzbudzać: najwidoczniej masz pecha i trafiasz z przekazem na owe 93% populacji do której słowa i argumenty nie docierają. Nie martw się, nie Ty jeden masz ten problem.

4 Likes

Ale taką logikę (według mnie poprawną) już się stosuje, wybiórczo co prawda, ale jest. To są te wszystkie akcyzy i opłaty. Faje muszą być drogie, sa szkodliwe, wóda, cukier t samo. Jeśli chcesz się truć to z domiarem.

@gruby
a no właśnie, potem takiemu tłumaczysz na przykładzie i słychać zgrzyty w trybach. Zrozumienie (bo przykład prosty), ale bez przyswojenia i następnym razem z podobnym tematem znowy tryby hałasują, albo tłumaczenie: “Ale przecież…” gdzie tu żadnego"ale" nie ma.

2 Likes

Bodziec rózgą ma lepszą transmisję.

2 Likes

Od lat używam podobnej nomenklatury. Lubię patrzeć na bsod w oczach odbiorcy takiego komunikatu. Pewnie was nie zdziwię - z marnym skutkiem.

Nie liczyłbym na to. Etatyzm jest dzisiaj tym czym Kościół był w czasie krucjat.

2 Likes

To jest, mam wrażenie, powiązane z tym, co kiedyś Gospodarz nazwał mianem wyciągania się za włosy z bagna.
Człowiek się urodził i to już było. To, co go otacza wbudowuje sobie w swoje rozumienie rzeczywistości i traktuje jako normalne.
Wymaga to wiele wysiłku i - jak się okazuje - również możliwości intelektualnych, by zrozumieć, że “normalność” wcale taka normalna nie jest.

3 Likes

Żartujesz!
Trafia w 93% populacji i pech?!
:slight_smile:

3 Likes

O to to, dziad tak robili ociec tak robili, to co my mamy robić?..“dobrze się ucz, bądź grzeczny, płać podatki”. REPEAT. Nie można się za bardzo wychylać i gęby otwierać, bo pal licho, jak gęba na karpia i niedowierzanie, gorzej, jak każą belkę na wzgórze czaszki targać :smiley:.

3 Likes

Spokojnie, wszem i wobec głoszą o “powrocie” do nowej normalności.
Czemu nie do starej?
Chyba, że to ma być nowa nienormalność…

3 Likes

No nie napiszę mu przecież żeby celem poprawienia odbioru złapał za pałę, co ja z POPiSu jestem ?

2 Likes