Marynizacja silników samochodowych - i +

Potrzeba Januszy czy może sensowne działania ekonomiczno-finansowe?

1 Like

Widziałeś po ile jest zaburtowy silnik diesla?

1 Like

Ogólnie nie widziałem w ogóle zaburtowych diesla, ale teraz zerknąłem z ciekawości i śledzie robią takie za dość konkretna sumke. Dobra nisza :slight_smile:

1 Like

O, to jest dobry pomysł.

VW sprzedaje swoje silniki Diesla w wersji ‘marine’ po 25k €.

Czyli sam jeden silnik do łodzi kosztuje tyle ile cały VW Golf wyposażony w taki silnik.

Ale podejrzewam że do tego silnika mogą być stosowane inne stopy ze względu na zawartość soli w powietrzu, inne smary oraz inne oprogramowanie. Mówimy tu o wersji montowanej na stałe na dnie łodzi.

1 Like

Coś tam w sieci poszperalem i wygląda to mniej więcej tak, ze:
Samego silnika jako takiego nie rusza się, potrzebny jest tylko dorobienie chłodnicy i kolektorów do chłodzenia wodnego woda zaburtową i chłodzenia oleju. Do tego mała pompka do wody oraz filtry.
Tak to robią u nas po garażach i działa sezonami.

Minusem tego jest głośność ale zdecydowanie można to rozwiązać za pomocą wygluszenia lub tłumików.

Pozwoliłem sobie skopiować z innego forum.

Silniki samochodowe nadają się do napędu łodzi. Trzeba je marynizować
i zazwyczaj polega to na:
wykonaniu nowych kolektorów wydechowych z wyprowadzeniem w górę (ponad
głowicę), wylot wydechu kieruje się do wody pod linię zanurzenia
łodzi, najlepiej na rufie - nie pod dno. Podwyższenie kolektorów ma na
celu zapobieganie wlaniu się wody przy zwalnianiu łodzi lub podczas
pływania na rewersie
Wylot wody z układu chłodzenia silnika kieruje się do kolektorów
wydechowych . Łodzie nie mają tłumików, woda chłodzi spaliny i działa
jak tłumik. Aby zniwelować niekorzystne i nieprzyjemne basowe
dudnienie mozna sam wylot wydechu poza łódź zakończyć wylotem z
kilkoma otworami małymi zamiast jednego dużego i zakryć go osłoną.
Daje to dobre efekty akustyczne, na wylocie tworzy się “gestsza”
miesznina z wodą i wyciszenie jest lepsze.
Woda do chłodzenia silnika pobierana jest z dna łodzi za pomocą
specjalnej chrapy lub z chwytu wody umieszczonego na sterze (jeśli
łódź jest napędzana śrubą) lub z wylotu pędnika strumieniowego jeżeli
zastosowano taki napęd. Aby wyeliminować narażenie materiału na
skutrek róznic temperatury, część wody powracającej z układu
chłodzenia można mieszać z znimną wodą pobieraną z zewnątrz. Jeżeli
przewidujemy wyposażenie łodzi w przekładnię przód - luz- rewers
należy wyposażyć ją w pompe która zapewni wodę do chłodzenia w trakcie
pracy na luzie. Jest to zazwyczaj prosta mechaniczna pompa napędzana
pskiem klinowym. Dobrze jest przed taką pompą dać zwyły odstojnik
sitakowy z mozliwością czyszczenia.
Potrzebna jest przebudowa miski olejowej ponieważ silnik łodzi pracuje
zazwyczaj w dwóch stanach: wolne obroty i pełne obroty. Łódź jako taka
pracuje w przechyle i do tego przechyłu należy dostosować miskę
olejową, zwłaszcza do największego niekorzystnego przechyłu
występującego w średnim zakresie obrotów nim łódź wejdzie w ślizg i
przechył będzie najmniejszy. Dobrze jest aby miska olejowa miała
płaszcz wodny zapewniający dobre chłodzenie oleju. Układ zasilania w
łodzi należy wyposażyć w filtr powietrza o niskich oproach przepływu.
Najlepszy będzie suchy filtr siatkowy lub siatkowy filtr olejowy -
taki jakie były stosowane w starych samochodach (np warszawa). W wielu
przypadkach silni w łodzi może bez większej szkody pracowac bez filtra
powietrza - to są zupółęnie inne warunki pracy niż w samochodzie.
Silniki diesla nie są specjalnie popularne w łodziach ze względu na
niskie obroty. Napęd łodzi jest prawie zawwsze bezpoiśredni.
Stosowanie przekładni redukcyjnych lub podwyższających obroty jest
niewskazane ze wzgledu na wibracje i hałas. Przy dieslu należałoby
raczej pokombinowac z doborem śruby (skoku i wielkości łopat) ale
efekt będzie raczej zawsze gorszy niż przy silniku benzynowym. Śruba o
więkzym skoku i większej powierzchni łopat będzie generować większe
(duuużo większe) wibracje przenoszące się na całą łodź, także do łodzi
rekreacyjnych raczej silniki benzynowe.

Dotyczy to raczej starszych silników sprzed ery wszechobecnych czujnikow. Ponieważ to ECU jest główna przeszkodą do robienia swapow. Jezeli miałoby się manuale z konkretnymi wartościami dla odpowiednich czujnikow celem wyłączenia /oszukania albo napisać własny program pod ECU to by się mogło udać

1 Like

Nowoczesne Diesle mają zawsze turbosprężarkę a przeważnie również chłodnicę powietrza doładowującego. Ponadto chłodnica oleju w mocniejszych silnikach jest standardem, również dlatego że turbosprężarka jest chłodzona olejem. Co oznacza że potrzebujesz dodatkowo wymiennika ciepła który gorący olej będzie studził zimną wodą.

W sumie wydaje mi się że jeśli weźmiesz na warsztat nowoczesny silnik diesla to potrzebujesz dodatkowo schładzać olej. W przypadku samochodów olej odpowiedzialny jest za 65% chłodzenia silnika a tunerzy w pierwszej kolejności podnoszą ciśnienie na turbosprężarkach oraz wydajność chłodnic oleju właśnie - nie bez powodu.

Na poważnie również można byłoby zastanowić się co zrobić z AGRem i katalizatorem SCR.

A tak w ogóle to gdzieś słyszałem że silnik V10 TDI od VW jest rewelacyjnym kandydatem do zmarynowania go bo ma w miarę nowoczesne parametry a nie ma jeszcze całej tej upierdliwej i zawodnej technologii oczyszczania spalin.

1 Like

Trzeba dołożyć jeszcze jakiś xdrive/zdrive, hydraulikę, budę i można za burtę wystawiać (przynajmniej częściowo jak z xdrive).

Ale jak widzisz niżej - trzeba zbudować cały osprzęt silnika od nowa.

Wibracje oznaczają że główne uzbrojenie okrętu jest niegodnie małego kalibru.

W traktorach? Ładowarkach kołowych? Generatorach prądu?^^

W123?^^

Wyciąć!