NDT - non destruction test

Moja druga połówka planuje na jesień kurs w temacie NDT i egzamin.
Czy są tutaj praktycy tego tematu i mogliby podzielić się przemyśleniami w tym temacie?

  1. Czy warto?
  2. Jaki kierunek obrać jeśli chodzi o metody?
  3. Duże ssanie na rynku jest jeśli chodzi o takie umiejętności i papier?

Pytam, bo nie moja branża a widzę, że bardzo Jej zależy. Doświadczenie z materiałami ma, trochę doświadczenia w projektowaniu w branży, po 24. lutego jest na topie oraz aircraft.
Może ktoś z obecnych coś podpowie:+1:

2 Likes

Za ile? Znaczy ile płacą za manie kwita?

Ultradźwięki. RTG wymaga jeszcze wiadra papieru i sprzęt pod to jest niepowszechny.

Takie sobie - nie ten poziom gospodarczy, a żeby wejść tam gdzie jest to konieczne to papier jest najmniejszym zmartwieniem.
Sitwa wita^^

1 Like

Są, a jakże! Praktycy tworzenia utensyliów do niedestrukcyjnego badania krążków metali powszechnie uznanych za barbarzyńskie w osobie @impeer

2 Likes

Jest zerowe

Pierdol to a jak chcesz certyfikat to u mnie kup dwa trzeci wydrukuje gratis

Albo się nie znam, może się nie znam, może ktoś wie lepiej.

Może

To chociaż chyba jest w modzie?

2 Likes

W każdym mieście masz dilera który Ci to orzeknie.

NDT dla 100g sztabki na dzisiaj nie istnieje na rynku.

Każdy diler wyśmieje Ci certyfikat. W metalu robią nie w papierach

Jak się nauczy rozpoznawać to naprawdę to certyfikat nic nie zmieni a jak będzie certyfikat a nie będzie umiejętności to nie to forum.

Nie czaje co chcesz tym osiągnąć. Pracy dla korpo dilera nie polecam, a jak chcesz usługi świadczyć to dostaniesz dziesięć kojnow do ręki i jak powiesz które są falsy dobrze to witaj jak spierdolisz to się nie pokazuj dziękuję dobranoc

No no ^^ bez wątpienia ^^

2 Likes

Spróbuj mieć odmienne zdanie przy podjętej już decyzji :rofl:

1 Like

Nawet nie myślałem o robieniu testów metali. I się zgadzam z Tobą @impeer, że do tego, o czym piszesz papier niekonieczny jest, ale…
… bardziej miałem na myśli przemysł niż dealerów PMów.

1 Like

To akurat jest do zrobienia.
Zbieram argumenty.

1 Like

Moim pokemonem jest

@3r3 wybieram Cię

Powiedz co myślisz o “non destructive” i “przemysł” :smiley:

Jaka gałąź przemysłu to miałaby być? Bo jak coś trafia do huty to chyba głaskanie blaszki się kończy

2 Likes

Czy warto robić uprawienia w własnym wolnym czasie, za własne pieniądze?
Nie warto - strata czasu i pieniędzy.

Czy warto mieć taką pracę w labie?
Zależy od firmy i kraju w którym mieszkacie.
W dobrej firmie, w kraju pierwszego świata, zarobki w labie są na poziomie operatora produkcji na 2, 3 grade.
Na Mercedesa i smaczną szamkę wystarczy.

Taki jaki akurat potrzebny jest pracodawcy, bo tak to właśnie działa.

Gdy w labie robi się bottleneck to manager sam wybierze sobie operatora, którego najlepiej jest mu tam przenieść i wyśle go na trening.
Zorganizuje mu trening, egzaminy, a wszystkie wydatki firma wrzuci sobie w koszty.

W rzeczywistości, w poważnej firmie ma już kilka wyszkolonych osób na miejscu, bo wyszkolił sobie ludzi, gdy było trochę luzu na produkcji.

Nie ma żadnego.

Ogłoszenia o pracy w labie w ogóle nie wypływają na zewnątrz firm.
Przesuwa się tam ludzi którzy są już na miejscu, są sprawdzeni i potrafią jeszcze coś innego.

Jeśli ktoś myśli o karierze na produkcji, ale chce pracować tylko w biurze, lub tylko w labie to znaczy, że jest słaby fizycznie, leniwy i próbuje być cwany.
Wszyscy to wiedzą.

Mamy rok 2022 i frajerów nie ma już na rynku.

Bez obrazy.

4 Likes

Załóżmy że kupujesz sobie kamizelkę kuloodporną. Kupiłbyś taką mierzoną USG czy innym rentgenem na okoliczność gęstości własnej płytek (z certyfikatem podpisanym przez Twoją połówkę) czy raczej kamizelkę w sklepie nałożoną na manekina przez sprzedawcę którą to kamizelkę osobiście próbowałeś następnie spenetrować pociskiem ?

Odpowiedz sobie sam na pytanie czy z Twojego (klienta) punktu widzenia ważniejszy jest certyfikat że kamizelka jest kuloodporna czy też własnym palcem wygrzebany z niej pocisk który utkwił po kamizelki owej trafieniu.

Co przemawia do Ciebie bardziej: certyfikat czy wynik doświadczenia ?

3 Likes

Super, to właśnie chciałem powiedzieć z grubsza ale już 27y kilometr idę po flaszkę i mi się nie chciało a Wy zrobicie to i tak lepiej. Ale czekamy jeszcze na wykład czyercza o delikatności

2 Likes

Jako posiadacz wielu zaświadczeń o zaświadczaniu potwierdzam, że wszystkie te kwity można sobie wsadzić. I tak pytają jedynie czi pań to umi zrobić, a kwity to już sobie biurwa sama podokleja dla drugiej biurwy co ich wymaga. Robić nie ma komu^^
A że nie było komu robić to zaprzestano szczypania się o takie detale, bo są bardziej palące problemy z kategorii “jak zrobić coś co w ogóle wymaga badań”.

Potwierdzam opinię kumotra moderatora.

No bo wiesz - populacja uważa że to świecenie to jest zabójcze z miejsca^^
Dziś mnie próbowali przekonać, że dostawca gazu się obrazi jak się dowie, że ja z jego butli pompuję do swojej, bo jakieś gamonie w innej firmie wysadziły wiązkę w powietrze gapiąc się w telefon zamiast pilnować wskaźników. No jak mamy taką populację to tu nie ma co wątpić, że wszystko jest niebezpieczne, a niebawem trzeba będzie mieć certyfikat na zakup butów ze sznurówkami, żeby sobie nimi krzywdy nie zrobić.

Do tego z kobitą - łatwiej zmienić stałą grawitacji.

Tak to zrozumiałem na początku i dlatego zapytuję - a gdzie jest produkcja, która tego naprawdę wymaga?
No bo ja akurat wiem, i wiem też że nikogo spoza sitwy tam nie wpuszczą, bo to jest urząd pierdzenia w stołek.

Rozwód?^^

Już napisałem - w kieszeń to sobie można wsadzić. Do przemysłu gdzie to jest konieczne nie wpuszczają z linkedin.

Rury, instalacje ciśnieniowe, kriogenika, zbiorniki.
A z takich jeszcze bardziej odlotowych latające.
Jak się w żadnej z tych firm nie siedzi to się tam nie usiądzie. Za dobre koryto - syn pułkownika generałem nie zostanie, bo generał też ma syna.

To zależy od skali przemysłu. Taka skala dawno wyjechała i niedawno zapadła na kaszelek.

No też właśnie - jak już tam siedzisz to Ci papier przykleją.

A ściągną go z produkcji, żeby przytomność była.

Powiedzmy. Takie utrapienia czasem są wymieniane ze sprawdzonymi podwykonawcami, czy by nie mogli pożyczyć człowieka na wieczne nieoddanie. No ale nie żeby jacyś rekruterzy mieli nerdów szukać, bo to się nie może skończyć dobrze.

Albo nic nie umie, albo zbliża się do emerytury i jest do dopuszczalne.

Tym odważniej rekruterzy ich szukają.
Miałem w ciągu ostatnich miesięcy tyle głupich dyskusji z działami r&d w okolicy, że zastanawia mnie czy przestali jod do soli dodawać, czy znowu mamy benzynę ołowiową, bo coś jest ewidentnie nie tak w procesach korowych.

Moi klienci tak właśnie robią bo Kacapie kule nie sprawdzają certyfikatu.

Jakie utkwił?
Odbił się!

6 Likes

@gruby miał na myśli takie testy:

Zdjęcie jest oczywiście przypadkowo wzięte z netu^^

3 Likes

Sam robiłem jakieś podstawowe szkolenia kiedyś (studia naście lat temu) na NDT… już wtedy nam szkolący w prostych żołnierskich słowach wyjaśniał, jak wygląda rzeczywistość w tym zakresie… niewiele się to różniło poza detalami od tego co piszą @3r3 i @impeer.

Już lepiej zacząć się bawić w naklejanie i podłączania tensometrów. Z tego też szkolenia dawno temu robiłem i nawet były czasy, kiedy trochę na tym zarabiałem.
A jak się jeszcze potrafi odpowiednie dane z tych tensometrów odczytać i ocenić, to potrafi być cymes.
Choć nawet jak się nie potrafi, to też bywa fajnie. Znajomego wysłali kiedyś z firmy do Japonii na 3 tyg, żeby te tensometry kleił. A firma robiła za poddostawcę dla S(A/V), która to robiła ocenę zbieranych danych.

1 Like

Mam taki do brzeszczotu^^

W SZRP kamizelka jest 5 lat na gwarancji na wkłady. Po gwarancji trzeba ją dalej używać. Zatem każdy wkład testuje się raz, przestrzeliwując. Po przestrzeleniu wkład już nie jest na gwarancji. Kupuje się nowy. Z gwarancją.

A wy tu zleżałe hardoxy z koparek wciskacie bez gwarancji… Że przeszycia w ciapki nie wspomnę. Wincyj biurwy, wincyj wymian.

1 Like

Wystarczy jeden z serii materiału.
To jest bardzo ciężko przestrzelić. Potrzebny jest kaliber, który nawet przy braku przestrzelenia nie robi zawartości różnicy przekazaną energią.

Nie mam hardoxu :frowning:
U mnie tylko armox500T.
Bida taka, że chyba advanced przyślą.
Licha ta fabryka koparek.

Z fabryki odkurzaczy w ZSRR odchodzi najstarsza pracownica. Dyrektor wygłasza mowę:
- Była pani z nami najdłużej ze wszystkich. Była pani najlepszą pracownicą. Tak więc w dowód uznania zasług dla kraju, za zgodą KC KPZR otrzymuje pani dyplom ”Zasłużony dla socjalizmu” oraz Order Przodownika Pracy.
- A czy nie mogłabym w zamian dostać odkurzacza?
- Nie ma pani odkurzacza? Ani jednego pani nie wyniosła? Dobrze wiemy, wszyscy wynoszą.
- A wyniosłam, wyniosłam. Kilkanaście ich było… Ale co w domu złożyłam, to zawsze był Kałasznikow.

4 Likes

Jeśli chodzi o karierę w zarządzaniu, to nacjonalizm i rasizm trzymają się bardzo mocno.
Szklany sufit.

Jeśli chodzi o podwykonawstwo to nie napiszę, że jest to całkiem niemożliwe, ale jest to bardzo trudne.
Boisko jest bardzo nierówne i każdy chce Ci zabrać wszystko.

Etat.

Oczywiście, że tak, bo tak jest dobrze.

NDT mają rozumieć, znać i potrafić zrobić operatorzy, którzy pracują przed i po laboratorium,
a ludzie z laboratorium mają znać i rozumieć produkcje.
Nikt tutaj nie potrzebuje zawodowych laborantów, którym na produkcji jest za głośno, za gorąco, za ciężko itp.

3 Likes

Potwierdzam - trudne, ale nie niemożliwe.
Jedzcie bułki^^

To kwestia układu odniesienia - piłka wszak musi wpaść do bramki i może robią Ci pod górkę, ale sobie robią jeszcze bardziej^^

Odpyskowałem tak kiedyś majstrowi blisko drzwi na “do roboty?” , co wywalił na mnie oczy, że szukam fuchy jako konstruktor od prototypów, a wyglądam jakbym uciekł z produkcji. Wyjaśniłem że nie da się projektować nie umiejąc zrobić. Natychmiast zostałem porwany.

Przeprowadził szybką kalkulację, że skoro w biurze mnie natychmiast nie aresztowali i zdążyłem się przemknąć na halę produkcyjną to nie ma co zwlekać bo jeszcze ktoś się namyśli i zabiorą.
Chwilę się zadumał jak wszedłem, aż tak daleko w obiekt bez przepustki. Ale doszedł do słusznego wniosku, że wyglądam jakbym uciekł z produkcji, więc jak wracali z fajki za płotem to sobie wszedłem ze wszystkimi w niebudzącym podejrzeń drelichu - pasowałem do otoczenia.

4 Likes