Kanton Zurych jest jedną dużą bańkę franków w plecy, z tego co słyszałem. Mówimy o jedynce z dziewięcioma zerami. Tyle kosztowało kanton ratowanie kilku szpitali a konkretnie poratowanie kartelu kilku tłustych klanów które rządzą Kantonem od dziesięcioleci. Odniosłem również wrażenie że ostatnio gęstość radarów w kantonie Zurych uległa zwiększeniu.
No ale duża bańka franków to nie w kij dmuchał i gdzieś trzeba ją znaleźć.
A laboratoria dostana w tym roku kolejne zmniejszenie cen z oficjalnego cennika… -10%
Ostatnio ciachneli tez 10% jakos 2 lata temu. Wystarczylo pare artykulow, ze laby daja kickbacki lekarzom za zamawianie
jak przyjechalem w 2013 do CGHH to anestezjolog dostawal 250.000 CHF rocznie - nawet jak byl schissusländische Nutte czyli gowniana usländerka kurwa.
Teraz na rozmowie bywa tak …mhmmm ma Pan specjalizacje spoza Szwajcarii wiec to sie nie liczy prawie a studiowal Pan tez nie w Szwajcarii - to jedyne co mozemy zaoferowac to sniadanie i obiad w naszej kafeterii bo dla nas nie ejst Pan lekarzem…
Niektorzy z laskawcow oferuja 50.000 CHF rocznie - bo Panu starczy bo Pan schissusländer. No i ja na rozmowie mowie - isch bi iiin Aldi Kind - w Aldi placa wiecej.
Wiec jak sie czlowiek nie sypia z ordynatorem to moze miec pecha.
Oczywiscie minimum 50 godzin tygodniowo. Ale to nie jest problem. Problemem jest zbyt duza ilosc szpitali i lekarzy, ciagle mowi sie ze za malo…
Gdyby nie bylo frajerow bioracych etacik za 50.000 chf to by nie bylo ofert. Znajduja, to nic osobistego, to tylko biznes.
Tymczasem moj kolega w Polsc ebez specjalizacji jest bo byl ale stwierdzil ze nie beda go jak szmate traktowac i powiedzial ordynatorowi - zeby przeprosil bo mu …
Siedzi na wsi gdzie towarzysz dyrektor z powiatu chce miec lekarza - no i spi sobie tam w nocy. Siedzi sobie na zapyzialej wsi gdzie ejst prawie 10.000 mieszkancow co na Szwajcarie to jest duze miasto - no i ma 88.000 PLN miesiecznie a w nocy moze jak ma pecha 3x wstaje.
Import tzw human resources to standardowe rozwiązanie.
W Kanadzie importują 400k rocznie. Zgaduję, że z Indii, bo tam mnogo i mówią po angielsku. Z Chin mało spotykam, bo oni nie umio w angielski, i też ich tam indoktrynują ‘nie uczcie się, wszyscy się uczą chińskiego, bo jesteśmy potęga’…
ktoś śpi (kolega w Polsce na nocnych dyżurach), żeby nie spać mógł ktoś (Medyk)
prawie jak u Szekspira:
“Niech ryczy z bólu ranny łoś
Zwierz zdrów niech przebiega knieje
A ktoś nie śpi po to aby spać mógł ktoś
To są zwyczajne zwyczajne dzieje…”
100/30 w teorii to jeszcze nie jest tragicznie (@MedicusHellveticus może widzieć to inaczej) ale 3/30 w praktyce oznacza że strony internetowe przestają się ładować.
Gospodarczy motor Europy, finansowa podpora Ujni Europejskiej.
Tak mi się skojarzyło, że ten tekst pamiętam z broszurki propagandowej gdy uczyłem się czytać. Były takie książeczki “poczytaj mi mamo” i tam po lewej był ten właśnie tekst (bez łosia) a po prawej uśpione miasto i wizerunek niebieskiego, bijącego serca Partii podpisany “ktoś czuwa aby spać mógł ktoś”.
Zastseka wojewódzkiego z ramienia słuchając jak wysepleniam konotacje z tego wynikające jakoby zbójcy w nocy grasowali i Pan Milicjant ich poskramia zwrócił mi uwagę, iż ten reprezentacyjny Pan Milicjant to nie jest ten, który rani w lochu łosie, które pochwycono w miejskim lesie po zmroku. Po czym wyciągnął z półki tę książkę gdzie do fragmentu były dodane jeszcze łosie, czarownice i królobójstwo wyjaśniając, że te które zdrowo przebiegają knieje to są właśnie zbójcy, których Pan Milicjant łapać wcale nie musi.
@gruby widac ze masz przeciazenia tam - za duzo userow podpieli do VDSL2ama @Ubuntu:~$ speedtest
Retrieving speedtest.net configuration…
Testing from UPC Schweiz (178.82.19.176)…
Retrieving speedtest.net server list…
Selecting best server based on ping…
Hosted by PVDataNet (Milano) [204.09 km]: 14.611 ms
Testing download speed…
Download: 8226.21 Mbit/s
Testing upload speed…
Upload: 4724.02 Mbit/s
To lacze kosztuje mnie 0.75 kebaba miesiecznie - jest ujowe, jednak starcza.
providera init7.ch nie wpuszczaja bo nikt by nie kupil od nich nic