Prośba o radę przy zmianie pracy

Uszanowanko!

Jestem pasywnym czytelnikiem bloga - wszystko czytam, ale nie komentuję.

Jednak mam zagwozdkę i chciałbym prosić szanowne grono o radę.
Mianowicie:

Warunki początkowe - przeszłość:

  1. Jestem programistą w dużym Amerykańskim korpo.
  2. Aktualnie pełnię obowiązki Kierownika
  3. Płacą przyzwoicie
  4. Jeśli wytrzymam w korpo do lutego, to zgarnę bonus za lojalkę - około 8 pensji miesięcznych

Teraźniejszość:

  1. Inne korpo mnie werbuje aktualnie
  2. Inne korpo proponuje 50% więcej niż teraz zarabiam jako pensję stałą, ale bez bonusów.
  3. Propozycja innego korpo może się w przyszłości się nie powtórzyć.

Pytanie do szanownego grona:

  1. Biorą pod uwagę przeszłość i teraźniejszość, czy ja powinienem olać bonus za lojalkę i zgodzić się na warunki innego korpo już teraz? Czy jednak poczekać na bonus, ale przegapić okazję na zwiększenie stałej pensji o 50%?

Co Wy na to?

1 Like

Nic tu nie było. Tzn. było - bez sensu pytanie.

1 Like

A to groźba czy obietnica była ?
Bo na takie teksty możesz spokojnie odpowiedzieć że szybkość decyzji ma swoją wymierną wartość i zażądać premii za wejście równej ośmiu miesięcznicom ze starej pracy.

Korpo nie ma monopolu na przeciąganie po stole.

2 Likes

Ale nawet przy tej podwyżce nie ugrasz swojego bonusu w rok. Matematyka rządzi portfelem.

Jak rzucą Ci 4* te 150% na dobry początek współpracy to wtedy jest sens przejść od razu, a jak nie to pozastanawiaj się do zgarnięcia x8 bonusu za lojalność i może wtedy oferty będą jeszcze lepsze?
Lepszy wróbel w garści. Tego wróbla to nawet da się policzyć.

1 Like

No właśnie mnie tak zastanawiało, bez uszczypliwości, bo @natur pisze, że jest programistą-kierownikiem, i tak nie bardzo na samym początku zajarzyłem o co pyta…

1 Like

dzięki za wasze opinie. Przekaz zrozumiały.

Te 150% pensji już jest po negocjacjach. Poprzednia runda negocjacji pół roku temu skończyła się odrzuceniem przeze mnie oferty, ponieważ dawali za mało.

Tym razem, po negocjacjach, omamili mnie, że u nich trawa jest bardziej zielona (w sensie atrakcyjności projektu).

Jeśli się włączy zimną kalkulację, to okaże się rzeczywiście, że stare korpo jest cieplejsze jak na razie.

Jeszcze raz dziękuję za opinię.

@kalkulator, do drzewa decyzyjnego wchodzi kilka faktów więcej, które nie przedstawiłem umyślnie, żeby nie zaburzyć obrazu. Chciałem jedynie z twardych faktów wysnuć wniosek. Tak się składa, że “twardymi faktami” jest pensja, dlatego tylko ją i podałem w początkowym pytaniu :slight_smile:

1 Like

A jeszcze kwestia człowieka którego można tak tanio kupić i od razu się zwinie^^

Z doświadczenia zaobserwowana zasada jest taka: jeśli projekt startuje, to można sporo wyszarpnąć. Potem to już nie bardzo. Więc co cwańsi łapią początki projektów i w ich połowie już się ewakuują do nowych.

1 Like

@Eltor, no właśnie. Projekt dopiero startuje i szukają na gwałt ludzi, stąd moje negocjacje z nimi.

1 Like

Są różne upodobania. Ale zauważ że wyszarpujesz mniej niż Ci oferują w starej robocie.
Rozumiem że prole po to szukają pracodawcy aby ich tłamsił, ale oni tu ewidentnie chcą Cię wyruchać na finansach, To aby nie Twój szef Ci ich podesłał żeby zaoszczędzić na bonusach?

2 Likes

dobre :slight_smile: jak zostałem pełniącym obowiązki kierownikiem, to zacząłem się zastanawiać, co mój kierownik robi :slight_smile:, ponieważ tak bardzo go odciążyłem z jego obowiązków, więc może masz rację @3r3 . @gruby dobrze to określił - można przeciągnąć te negocjacje z innym korpo i zgarnąć i bonus za lojalkę i podwyżkę.

1 Like

Na koniunkturze w fazie ekspansji poszerza imperium, w fazie kontrakcji z kierunkiem na akumulację regeneruje siły wyręczając się pracownikiem za którego płaci góra i przygotowuje się do kolejnej fazy ekspansji.
To czy pracownik wytrzyma ten rollercoaster to inna sprawa. Ale za to jeść dostaje.

Jak to co ? Żyje. A Ty pracujesz. Ot, różnica.

Weź śrubokręt i popsuj ekspres do kawy. A potem uważnie słuchaj kto złożeczy.
Top 10 złożeczących możesz spokojnie wywalić z roboty i wpłynie to zbawiennie na wyniki firmy - to są te glony które z czasem oklejają każdą łajbę.

3 Likes

Decyzja raczej zapadła - przeciągnę decyzję o zmianie pracy do maja. Po drodze zgarnę kilka bonusów, a później się będę zastanawiał z pełnym brzuchem i miską.

Pytanie otwarte: czy tąpnięcie na rynkach, które wisi w powietrzu i może się zmaterializować, nadal pozwoli mi zmienić pracę w maju 2020? Czy nie będzie tak, że okno negocjacyjne się zamknie w wyniku zmiany planów tego innego korpo, bo będzie redukcja kosztów i optymalizacja stanowisk?

eh… trudno… Micha ma być pełna!

2 Likes

Jeśli obstawiasz obsuwę to przy zwijającym się rynku stara umowa będzie korzystniejsza od nowych. W starej robocie jesteś również trudniej zwalnialny niż w nowej bo w starej Ciebie znają a w nowej jeszcze nie.

2 Likes

O, to to! Przy spodziewanych problemach, lepiej siedzieć w wysiedzianym już miejscu. Jako nowy, jesteś łatwiejszy do odstrzału (choć pewnie Gospodarz się z tym nie zgodzi).

Z drugiej strony, jeśli będzie tak źle, ze ludzie zaczną lecieć z roboty, to stawki polecą na pysk i wtedy właśnie te bonusy Ci się przydadzą, a mógłbyś nie zdążyć ich nadgonić w nowym miejscu.

A kiedy ten Ramzes zacznie panować, to chyba tak naprawdę nikt nie wie.

1 Like

a jak wy obstawiacie, @3r3, @gruby, @Eltor? Czy obsuwa w branży IT (IT21 pisał o spółkach typu growth) może być aż taka, że zaczną projekty zamykać? Czy raczej się skończy na zakazie zatrudniania nowych i “samoistną” redukcją części etatów osobami, które odchodzą z jakichkolwiek powodów?

1 Like

Klienta informujemy że mamy go w dupie dopiero po zapłaceniu faktur.
Nie odbieramy telefonów od klienta na którym nie zarobiliśmy ostatnią razą.

Ono się już zmaterializowało.

Mając insiderskie niusy od alfonsów z IT zgaduję że nie bo im zaczęli wykresy na przyszłość rysować pod nowym, nieznanym im jeszcze kątem.

Zastanów się czy Twoje teoretycznie nowe stanowisko nie doznałoby kolejkowania LIFO.

Siedź, żryj póki jest co żreć i nie goń garnka złota na końcu tęczy gdy zachodzi słońce - tęcza może nagle zniknąć^^

Przy obecnym rynku się zgadzam i sam robię tak samo - widzę że wypowiadają się starzy wyjadacze co niejeden wiatr historii przetestowali już z każdego halsu^^

My się już gotujemy na podnoszenie po tej zadymie. Ludzie wyprostowani, firmy pozwijane, bany na działalność niebawem się kończą tym co w kolejce byli, magazyny pełne, parki maszynowe za bezcen wykupione.

Tego typu projekty kasuje się esemesem. To nie jest przemysł żeby trzeba było maszyny od postumentów odkręcać i operację logistyczną organizować.

Sami będziecie skakać przez okna - wystarczy że obniżą pensje dozorcom i pozatrudniają tanich durni żeby Was wycisnęli w trakcie redukcji.

Ja zwykłem straszyć leniwych proli, że ich oddam na reedukację do polskiego prywaciorza. Ponieważ z przyczyn geograficznych zaczęło im się śnić że polski prywaciorz to figura odleglejsza od Świętego Mikołaja wyciągnąłem jednego z zapasów i wpuściłem na halę - oczy przecierali ze zdumienia. Zagroziłem że mam jeszcze smoki, gryfy i mantikory^^

Święty Mikołaj stąd ma te prezenty, że skrzaty muszą w jego fabryce zasuwać i jakoś żadne dziecko nie rozmyśla przy choince nad tym jak się te żółte kamizelki musiały na to wszystko naza…

1 Like

Tak po szczerości, to obstawiałem na IT jeszcze 3 - 4 lata, zanim zacznie się interes zwijać.
Czyżbym przestrzelił, czy to jednak tymczasowe będzie i jakieś jeszcze “po” kasztany da się wybrać z tego ogniska?

1 Like

IT to nie tylko projekty i nie tylko software.

Projekty zamyka się jako pierwsze. Nagle się bowiem okazuje że to co jest to wcale nie jest takie złe.
Wtedy okazuje się również że robota w IT nie równa się robocie w deweloperce IT czyli tłumacząc na nasze lepiej sprzątać posadzki w starych niż budować nowe domy. Efektem tego ludzie zaczynają doceniać robotę typu “załaduj drukarkę papierem” czy “wymień księgowej monitor” bo lead deweloperzy spadają wtedy do pozycji pomocnika pana administratora.

Deweloperka dostaje jako pierwsza po dupach, niezależnie od branży o której mówimy i IT nie jest tu wyjątkiem. Był czas żeby sobie podokazywać, teraz z tego co widzę zbliżają się czasy implozji.
Jak poczekamy to zobaczymy w którą stronę się to rozwinie.

2 Likes