UstRój

Link do artykułu: UstRój – Zarobmy.se

Ze względu na zainteresowanie archiwalnym tekstem wrzucam to co leży w archiwum bez zmian. Zakładam że dla admina będzie za to jakaś ściepa na orzeszki na spędzie nerdów, bo za darmo nam tu chomikuje, a dzieci głodne. UstRÓJ Published Date : 12 grudnia 2016 Author : 3r3 Postawcie się w…

7 Likes

Tak po sześciu latach od pierwszej lektury naszło mnie dziś sporo nowych refleksji po jego ponownej lekturze odnośnie tego jak ta kwestia wygląda dziś… hmmm… w obliczu zastanej nowej rzeczywistości.

1 Like

Genialny tekst. Po paru latach dorosłego życia czyta się go inaczej i nabiera sensu.

Jedna rzecz, która razi - Autor uparł się na szczepionki. Być może mają udział w spadku płodności w populacji, ale czynników (i to prawdopodobnie znacznie istotniejszych) jest więcej:

  1. Stres aplikowany w specyficzny sposób. Tzn. niski poziom stresu, ale występujący ciągle.
  2. Nienaturalny rytm dobowy. Pobudka kiedy budzik każe i duża ilość niebieskiego światła wieczorem.
  3. Brak aktywności fizycznej. Podwójnie istotne - ćwiczenia doraźnie zwiększają poziom testosteronu, a wysoki poziom tkanki tłuszczowej permanentnie go obniża.
  4. Niskiej jakości żywność. To jest temat na dziesiątki artykułów. Tak w skrócie to niedostatek mikroelementów, szkodliwe substancje w przetworzonej żywności, duża ilość prostych węglowodanów, mała ilość nierafinowanych tłuszczy roślinnych.
  5. Brak lub ograniczony kontakt z naturą.

To wszystko i pewnie jeszcze parę innych powoduje zaburzenia gospodarki hormonalnej i neuroprzekaźnikowej, co wpływa na płodność. Gdyby toksyny w szczepionkach powodowały znaczące obniżenie płodności, to byłoby to widoczne już w pierwszym (ewentualnie drugim, gdzie kobieta została uszkodzona będąc jeszcze jajeczkiem) pokoleniu.

Natomiast najskuteczniejszym sposobem obniżania dzietności jest indoktrynacja. Z tego co obserwuję, to udało się przekonać kobiety, że im później zajdą w ciążę, tym lepiej, a mężczyzn, że partnerka powinna być dojrzała i doświadczona, a więc i w odpowiednim wieku. Spróbuj powiedzieć lemingowi jakiejkolwiek płci, że podobają Ci się kobiety 18-23 letnie, to zobaczysz szok i niedowierzanie. Jak byś był pedofilem, bo przecież “te dziewczynki nic nie wiedzą o życiu”. Tak, jakby to miał być mentor albo partner do robienia interesów, a nie tworzenia rodziny (czyli płodzenia i wychowywania dzieci).

7 Likes

Ta cecha homo sapiens występuje również u innych gatunków:
bartnicy czasami na wejściu do ula ustawiają zwężenia. Przegrody te mają tak dobrane wymiary żeby pszczoły wylatując z ula “na pusto” nie miały problemów z emigracją w świat. Przy powrocie do ula obciążone zebranymi pyłkami pszczoły przeciskają się przez zwężone wejście a rozmiary płytek powodują że zebrane przez pszczoły pyłki zostają na wejściu, spadając do pojemnika podstawionego zawczasu przez bartnika.

Po kilku dniach od założenia tego punktu poboru podatków na wejściu do ula pszczoły znacząco zmniejszają swoją aktywność zauważając że latają i pracują i nic z tego nie mają.

Po zdjęciu stacji do dojenia pszczół z pyłku aktywność w ulu wraca do normalnych poziomów.

6 Likes

Ale to tylko, jeśli będziemy zbierali pyłek jesienią. Wtedy to może dojść do wyjadania lub wynoszenia larw, zmniejszenia czerwienia i zaniku pracy pszczół.

Jak się ten podatek nakłada w sezonie na pozyskiwanie tego produktu, czyli zazwyczaj od maja do lipca, to tych problemów wtedy nie ma. Trzeba oczywiście pamiętać, że pyłek pszczeli jest niezbędny do życia właśnie pszczołom, dlatego - nawet w rzeczonym sezonie - nie należy wyzbierać go w całości. :wink:

2 Likes

Zwracam uwagę na datę publikacji^^

Ale kiedy zaczęto się o to czepiać nie było jeszcze tych innych czynników.

Nie zrozumiałeś.
To jest piach sypany w tryby bardzo złożonej maszyny. Od uczulania szczypawkami organizm jest uczulony i najczęściej oznacza to drobne, niezauważalne przepychanki autoimmunologiczne. Takie z grubsza niezauważalne. No na przykład jakoś jaja nie chcą się zagnieździć.

Stary jestem i już nie dokazuję, ale nie przypominam sobie, żeby ktoś mi robił wyrzuty o osiemnastki czy studentki kiedy byłem po trzydziestce. Zastosowania były oczywiste, przecież w cv nie była wymagana żadna wiedza o życiu.

No też właśnie.

2 Likes

Because sexual market value cośtamcośtam

A Ty jeszcze masz portfel, na którym możesz stanąć, zaś panie uwielbiają wysokich mężczyzn.

3 Likes

Coś mi się ten wykres nie pokrywa z experiencją.
Zaczyna się po pierwsze od piętnastki… no przyjmijmy, że z przyczyn grzecznościowych wobec lewa. Gdzie wycena samicy zaczyna się od 5 - można oczekiwać, że wcześniej była różna od zera, więc musiały zachodzić transakcje skoro otwarcie notowań z taką luką.
Wycena samca piętnastoletniego zaś zero.
No to się nie dodaje, ponieważ kiedy samiec ma lat <15 i samice proporcjonalnie to motywacje portfelowe jeszcze nie występują (a przynajmniej tak wskazuje eksperiencja) i najwidoczniej dominują inne zmienne.

Istotnie później ujawnia się problem, więc trzeba jak najszybciej stanąć na portfelu co rozwiązuje problem, ale znowu eksperiencja wskazuje (z proporcji konsumujących do konsumowanych), że krzywa niebieska jest bardzo spiczasta i o wiele wyższa od różowej.
Chętnych pań w wieku 18-23 jest nie do przerobienia kiedy ma się 30-35. Do tego stopnia, że nie przeszkadzają im udziały częściowe i solidarny wysiłek zbiorowy w konsumpcji. Czasem się podąsają, że ciasno, ale zaraz im rzeczywistość rozum przywraca.

Nie wiem czy krzywa niebieska załamuje się koło 40tki z powodu spadku wartości. Z mojego punktu widzenia człowiek jest już tak usatysfakcjonowany wybrykami, że mu się nie chce chcieć. Może to po prostu podaż kuleje po niebieskiej 40tce?
Bo że popyt na różową 30tkę spada to rozumiem.

No to pozostaje przedstawić dwa zagadnienia.
Pierwsze jest takie…
Czy koło 40 samiec odruchowo zaczyna zaniżać kieszeniową wysokość nabierając aparycji mieszkańca beczki? Bo coś kojarzę, że samice głównie reagują na zewnętrzne oznaki statusu i jarały się pierdołami z zakresu koszula/poszetka/rachunek w knajpie & za królewski w 5*.
Można tu dołożyć lemat, że oceniając wzrokiem samicę i kalkulując ile wysiłku zabrałoby przebranie się za stan oczekiwany, ile minut bajera w proporcji do czasu konsumpcji i potencjalnych korzyści względem naporu biologicznego na ich realizację to się człowiekowi zwyczajnie nie chce. Szczególnie, że człowiek ma doświadczenia iż nawiązanie dyskusji ze studentką z całą pewnością nie prowadzi do zachwytów intelektualnych nad samicą.
Taki wiek, że nie trzeba już nic nikomu udowadniać?

Drugie zagadnienie jest takie…
Przyjmijmy że jest się młodym samce wycenianym wg wykresu na zero. Przyjmijmy że nawet wysokim. To rozumiem, że nie ma się co szczypać tylko od razu stawać na portfelu i samicę brać w leasing?
Może młodzi czytelnicy rzucą nieco informacji jak to teraz jest organizowane, gdzie i jakie są stawki leasingu?
Chciałbym porównać ile zaoszczędziłem w młodości za taki na przykład “wynajem wakacyjny”. To coś się dowiem o świecie.

Coś mi się wydaje, że rosłem w jakimś prostszym świecie. A może to teraz jest prościej - nie trzeba kombinować, jest oferta, jest oferentka, jest deal. Nie trzeba łazić na żadne łąki, spacerki i za rączkę.

5 Likes

Przegrałem życie.
I zazdraszaczam, a jednocześnie szczerze gratuluję. :slight_smile:

Bo to prawda. Wszyscy my w nim…

A przypadkiem to też jest prawda. Ogólnie kobieca hipergamia się kulturowo załącza coraz obszerniej, więc w efekcie górne 5/10/20% samców ma przebogate i łatwe łowisko, a reszta przydaje znaczenia słowu “incel”.

3 Likes

Czytam właśnie książkę o dezinformacjach, jestem na rozdziale o rosyjskiej kampanii antyszczepionkowej. Jak wiele złego wyrządzają na świecie kacapskie pieniądze, to po prostu przechodzi ludzkie pojęcie… najwyraźniej nawet nasz Gospodarz się dał na nią wtedy złapać :wink:

Coś pewnie w ten deseń.

4 Likes

Z perspektywy wieku przyznam, że nie ma czego.
To taki sport jak żeglarstwo. Z wiekiem człowiek ma świadomość ile te łódki wciągają czasu, ile wciągnęły funduszy i jaka była proporcja do frajdy. Później sobie kombinuje, że wyczarteruje łódkę na urlop, a jak już ten urlop jest, to po może sobie po prostu poleży bykiem i poczyta książkę - mniej utrapień niż liny ciągać, po pokładzie ganiać, zimno, gorąco, wieje, pada.
Jacht ma tę zaletę, że jak zaczyna nabierać wody to można poprosić kapitana portu, aby zniknął gdzieś na głębi poniżej kosztów utylizacji. A babę jak już kupisz to nie pójdziesz do księdza, żeby ktoś ją utopił.

Sztuka dla sztuki. Ale w młodym wieku jest to do przyjęcia.

Chcesz mi powiedzieć, że latach siedemdziesiątych & osiemdziesiątych w PRL kacapy prowadziły kampanię dezinformacyjną za piniondze? Wśród ginekologów?
Bo ja te informacje to mam z taką datą.
Może ta książka o dezinformacji jest dezinformująca?^^

4 Likes

A na co szczepili w latach '60? na ospę prawdziwą i gruźlice chyba.

Pewnie chodzi o rozumowanie pt “złego licho nie bierze” i skoro w Izraelu szczepi się zarówno ortodoksów jak i cywili i “z tego” przyrost im rośnie, znaczy, że gojom szkodzi:)

Sugerujesz, że istnieje/istniałą jakaś kultura gdzie kobiety się biły o przegrywów?:))

Niewiele się zmieniło. Po prostu umiałeś wysyłać komunikaty werbalne i niewerbalne. Dziś też byś sobie poradził.

Biorąc od uwagę różne skandale które dzieją sie na lewo od wykresu to może się okazać, że tam dla różnych lubieżników znowu te wykresy się przecinają.
Plus pamiętajmy, że to są jakieś zagregowane dane, z przeszłości i to raczej dla północy niż dla Afryki, gdzie jak jest opisywał “wybitny” artysta Marcin Kydryński

image
image

Więc występuje pewien trójwymiarowy tradeoff międy wzrostem modelek, dietą a lewym początkiem wykresu.

"Ile razy wstydzi się kobieta? 5 […]
Ile razy wstydzi się mężczyzna? 2. Pierwszy raz gdy nie może drugi raz, drugi raz gdy nie może pierwszy raz" jak głoszą mądrości ludowe zawarte w dowcipach.

rynek nie jest w pełni skomodytyzowany i dlatego taka racjonalność sie tam nie domyka.
A nie jest bo podobnie jak diamenty różne sztuki o tej samej wadze maja różną wartość i są na dodatek słabo podzielne na mniejsze jednostki (przy podziale wartość się nie zachowuje)

5 Likes

Mam też nieodparte wrażenie, że popularny ostatnio fact-checking to nic innego jak fakt-czekizm na usługach chwilowo jeszcze forsowanej na półwyspie europejskim ideologii^^

4 Likes

Tak. Robią to od lat 30tych XXw, uprawiają dezinformację na wszystkich możliwych polach również u swoich ówczesnych satelitów. Przypomnijmy Bezmenova, który o tym mówił.
Że z tymi szczepionkami i spadkiem płodności, a wzrostem problemów z zagnieżdżeniem się zarodka, względnie z częstszymi poronieniami, to są kacapskie guano-treści, to widać jak się człowiek tematem bardziej zainteresuje.

3 Likes

Śmiem twierdzić, że także zbyt intensywne pomiary, w rozumieniu czułości i częstotliwości mają niebagatelny wpływ na to, że w statystykach te problemy wychodzą w znacznie istotniejszym stopniu niż drzewiej.

Ze względów m.in. opisanych w UstRoju obecnie samice są warunkowane do przyjmowania strategii rozrodczej K, podczas gdy jeszcze niedawno dominowało R.

Rój dyktuje obecnie przeświadczenie, że ten jeden jedyny potomek to gigantyczny wysiłek, wyrzeczenie i osiągnięcie ostatecznego celu egzystencji. Pod taką presją - nic dziwnego, że się samice trzęsą na każdym potencjalnym zajściem i przedwcześnie (rękoma medyków) wprowadzają w rekordy Kapitana fakt nadchodzącego rozmnożenia, nie upewniwszy się czy aby matka Natura zdecydowała się, że ten akurat osobnik ma szansę zaistnieć.

3 Likes

Akurat wykres jest stworzony na podstawie danych rzetelnie zebranych przez IDzD. No trochę tak to działa, ale nie dla każdego i nie w każdych okolicznościach.

Bo może poza samymi zainteresowanymi i rodzinami zainteresowanych z nikim nie poruszałeś tematu. Ja wiem, że od wewnątrz faktycznie problemu nie ma i wszyscy są zadowoleni (poza kolegami zainteresowanych oczywiście). Natomiast ja podniosłem temat zjawiska powszechnie występującego w zaprogramowanym społeczeństwie i jego przełożenie na skuteczność reprodukcyjną, a nie osobniczy problem występujący lub nie u konkretnego zawodnika.

4 Likes

I już były podejrzenia!

Rzuć okiem na książeczkę szczepień w Izraelu i w Polin ile, czego i kiedy się szczepi - i czym.

Zastanowiłem się nad logiką jaka prowadziła do tezy prowadzącej do tej tezy i to wszystko jest głupie!
Z kobietami jest wszystko w porządku! One są zupełnie normalne! Żadnej hipergamii nie ma!
To po niebieskiej stronie wykresu jest błąd.
Ponieważ samiec w wieku uznawanym za dorosły winien popełniać czyny od dorosłego samca wymaga. Czyli zarabiać tyle, żeby się w ognisku domowym zgadzało. I nie, nie chodzi o czas dorosłości wskazujący na popełnienie doktoratu.
Samice wykonały po prostu drugą stronę mojego równania, które brzmiało:
-skoro kobiety chcą mieć po jednym dziecku, to potrzeba wielu kobiet aby zrealizować cele rozrodcze;
Druga strona dopisana przez samice brzmi:
-samiec ma dostarczać zasobów na cele rozrodcze, skoro realizuje je ułamkowa to trzeba dobrać do jedności, aby w naturalnym układzie miar wychodziło, że to jest jeden samiec oceniając po zasobach: “zasoby dostarczane przez jeden samiec”;
No przecież to jest proste jak jednostki naturalne. Samice reprezentując Matkę Naturę w nich właśnie liczą. W nosie mają jakieś metry kwadratowe razy kilogramy na pierwiastek sekundy, ma być wszystko w jedynkach.
Czyli źle dobrano jednostki i stąd błędne tezy o hipergamii.

Komunikatów werbalnych to mi akurat zarzucić nie sposób. Mam na to immunitet.

Jak dla mnie to nie widzę nic gorszącego jeśli czternastolatek trzynastolatkę. Technicznie to oboje są dorośli.

Dałbyś większe obrazki, bo mnie okulary bolą nawet jak powiększam.

Grodzeń nie ma? Kolektywizacja znaczy?^^

Dlatego źródła papierowe i ustne z czasów preinternetowych uważam za godne zachowania w pamięci.

Obawiam się że oni tego nie wymyślili, tylko podsłuchali praktyków.
No a później nakręcili temat.
Praktycy coś tam smęcili, że jest to rezultat oczekiwany z tego tylko powodu, że to właśnie szczypawki miały robić. A że uczulają na białka akurat jakieś takie przypadkowo podobne to są skutki.

Ale skoro ginekolodzy & położnicy porównywali skutki zaraz po W, kiedy to akurat ze szczypawkami było kilka lat przerwy z tymi w latach 70-80 to coś tam musieli mieć na uwadze.
Mam podejrzenie, że jako praktycy sztuki (bo nie nauki przecież) medycznej taki zawód mieli bo zmysł artystyczny mieli prawidłowy. Motywacji merkantylnej wtedy nie sposób było przypisać do zawodu.

Samice to K - wszystko rozumiem^^

Spoko - bierzemy je hurtem.

Dane są na temat D więc jest to instytut jak najbardziej na miejscu^^

Znaczy nikt nie chciał dostać w ryja^^

Smarkatych kolegów też zdarzyło mi się poznać. Od razu przechodzili na “proszę pana” i nie mieli uwag krytycznych.

Nie interesuje mnie uspołeczniony los społeczeństwa tylko sprywatyzowany los wybranych cząstek^^

2 Likes

Vaccines for Babies and Children , Ministry of Health

więc chyba nawet więcej niz w Polsce. Ale wiadomo złego licho nie bierze:))

Żeby było śmieszniej propagowanie tych treści nie służy nawet temu żebyśmy częsciej umierali (bo jak wiadomo, emeryci popierający partię czynem przyczyniaja się do wzrostu PKB per capita) tylko o same sianie zamętu. Jak to organizowanie z farm trolli ustawek anarchistów i neofaszystów.
Z resztą Wostock (RF, ChRL) jest jeszcze bardziej bezbronny wobec szeptanej propagandy niż Zapad, bo my u nas władza zawsze musi jakoś pertraktować, a tam polega na wykonie. Wykon i brak zaufania do waadzy idealnie niszczy pętlę zwrotną sygnału co się dzieje.
No i potem mamy #zerocovid i zwycięski odwrót spod Kijowa:)

3 Likes

A teraz doczytaj kogo dotyczą, i w których powiatach^^
Od razu Ci się przejaśni^^
I wyjdzie apertheid - że obywatel owszem Izraela trafia do szpitala i dostaje serię, a obywatel owszem Izraela na wiosce do szpitala trafiać nie musi i reszta jest fakultatywna.
Oczywiście mieszkańcem izraelskiej wsi nie jest jakiś tam bezdomny Palestyńczyk czy inne miejskie nie wiadomo co.

To wracamy do kwestii “jaki jest wzór AI” i dlaczego jest wyjątkowo niekorzystne jeśli cała sieć daje odpowiedź 100% bez sceptycyzmu^^

1 Like

Przypominam, ja sobie przed urodzeniem dzieci zrobiłem solidny i pogłębiony research. Łącznie z rozmowami z praktykami, nawet jednym takim, który 40 lat w czarnej Afryce spędził jako lekarz.

Ne. Od samego początku to kacapska dezinformacja. Sypanie piasku m.in. w plan atlantów, aby przez zwiększenie przeżywalności dzieci uświadomić Afrykę, że nie potrzebują tyle płodzić. Po prostu chodziło kacapom ot to (m.in), aby w Afryce byłą nieufność do szczepionek i zapadu. Ale i na tym się kacapy wysypały, że nawet właśnie afrykańscy lekarze to guano przejrzeli (to tak z rozmów właśnie z tym praktykiem).
A , że w przeszłości, w czasach przed szczepionkami wcale nie było lepiej, wiemy stąd, że w starożytnych cywilizacjach rządził kult płodności, bo to nie było tak łatwo oddać strzał i dziecko w zamian dostać. Nawet uciekano się do tego, że kobietę za żonę brano dopiero wtedy, kiedy ciążą udowodniła, że płodna jest. ^^

No to właśnie. Ja sobie kiedyś do dzieci robiłem głównie research na systemach w DE i PL, ale poglądowo przeglądałem z co bardziej przodujących państw, co jest dziś szalenie proste :wink:

lub

3 Likes