A po żniwach nadchodzi

Kilkanascie lat temu to ja bylem biedny… teraz trochu mniej to trace perspektywe ale w Albionie dalej wiecej sprzedaja samych nowych Audi niz w Polsce wszystkich samochodow rocznie.
Silowniki woza sie furami o wartosci 3-5 razy pensja prezydenta niedorzecza i zebra u nich to mozesz zobaczyc najwyzej w reku jak konsumuja w buffet restaurant.
Jak to u nas na wsi zawzdy mawiali “zanim gruby schudnie to chudy…”… co nie zmienia faktu ze juz im sie robic nie chce… a takiego multikulti jak w Albionie to ino u “Makarona” ale tam rezim policyjny od 6 lat w gotowosci bojowej… tak ze “rynek” jakos to chyba wyprostuje szybciej niz gdzie indziej…

3 Likes

A 40 lat temu jak ta proporcja się miała?
Zaznacz kilka punktów i wytayloruj jakiś f(t).

Fura świadectwem siły?
Ciuchy świadectwem zamożności?
Cóż nam rzekną purytanie?^^

Rynek prostuje dostępnością do zasobu krytycznego.
Jeśli zidentyfikują zasób krytyczny i odkryją u siebie depozyt to go wydobędą.
Jeśli zidentyfikują i nie znajdą u siebie to nie wydobędą u siebie. Kapitał jednak tam sobie pójdzie.

3 Likes

Fury swiadectem ze jeszcze nie ma duzych brakuf… a silownik z definicji nie jest analitykiem. Widzi-> “bogato”-> mysli->“jest OK”. Skoro robi cos innego to jednak juz poinformowali go o nadchodzacej koniunkturze…
To tak jak z gornikami jak nikt nie chcial wegla to byli zadowoleni z bogatych doplat… a teraz koniunktura sie zrobila lepsza to i oczekiwania urosly…
U Albionskich silownikow oczekiwania widac ze zdechly i leza i smierdza… zatem ktos kto steruje silnownikiem tak zaplanowal i mial do tego czelnosc oglosic to dolowi…

Coz nas obchodza przemyslenia prostakow z pra-korpory? Oni zapindalali za obietnice lepszego raju od wyznawcow papieza z Rzymu… dostali tak samo pieklo na ziemi…

Na “rynku” zmiennych jest duzo… a najwazniejsza zmienna jest najwieksza laga w reku najblizszego silnorekiego… UK ma 2 najnowsze plywajace golebniki… komu te golebie nasraja na glowe to sie okaze… i wtedy rynek bedzie wyrownany…

Kapital sobie siedzi i rosnie… Po swiecie to chodza rozne “capita”… ale jak nie ma gdzie isc (bo wszedzie nasrane z golebnikow) to sie siedzi tam gdzie sypia do miski najwiecej w okolicy…

2 Likes

W którym z alternatywnych światów dochodzisz na stołek dyrektora firmy na naście-dziesiąt tysięcy ludzi będąc bezmyślnikiem?
W firmie gdzie śmiertelność jest oczekiwana, a samolociki z pagonami spadają? Okręty podwodne nieoczekiwanie toną?

Co to ja tam kleiłem… takie duże, lądują na tym samoloty i pływa…
Musi tratwa^^

Tak tak.

A jednak.

Nie ogarniasz. Jak nasrają to będzie po straszeniu.

3 Likes

Ale co ulega inflacji? PLNy. I ta “górka” oszędności jest w PLNach.

O tak, rząd postanowił przed wyborami zadrukować inflacje.

Fura & ciuchy świadectwem braku posiadania zdolności kredytowej na dom w dobrej dzielnicy:)

3 Likes

Zrealizowana zdolnosc kredytowa na dom w dobrej dzielicy swiadectwem lemingozy. Dom sie buduje z dala od reszty lemingozy. “Dobra dzielnica” oznacza ze mieszka sie w zlym miescie.

5 Likes

Że w ogóle w mieście.

4 Likes

aaa, a to powiem jak Captain Hindsight. Trzeba było w 2009r zakredytować się w nieruchomości pod korek, systematycznie zwiększając hipotekę, w 2016-17 za kredyt nakupić tych towarów, w styczniu 2020 sprzedać mieszkanie i w marcu 2020 zainwestować w everything bubble by w grudniu 2021 wymienic wszysko na miłe metaliczne sztabki. Jak już sie czepiamy, że towaru nie ma.

Ale że tak powiem, jakbym wiedział że się przewróce, to bym się od razu położył:)

Ci co uważają, że twierdza w lesie jest lepsza jeżdżą pickupami, które w opinii konsumentów leasingów nie są “fajnymi furami”. A już na pewno nie chodzą w “fajnych ciuchach”:slight_smile:

5 Likes

6 Likes

Ja zdążyłem^^

Istotnie.

1 Like

Inflacja to wzrost ilości płacidła w obiegu. W ciągu roku lokalny system bankowy stworzył i pożyczył tyle nowej waluty że jej ilość w obiegu wzrosła o 18%

Tyle też (z grubsza) wzrosły ceny.

No ale jak prawie cały kraj stać na wypłacanie sobie postojowego przez rok to tak się to postojowe kończy.

3 Likes

Gdyby wzrost gospodarczy wynosił 18% to wypłacanie postojowego przez rok w wysokości 18% dodruku jeszcze by jakoś uszło.
Ale najwidoczniej wzrost wcale nie był 18%, i nie dość że był zastój to może nawet recesja?

3 Likes

Nie próbowałem. W mojej okolicy lokowało się to w hierarchii zachowań w pobliżu molestowania dzieci.

Wyhodował Pułk Kastusia Kalinowskiego. No żaden problem.

Tak im się tylko wydawało, bo po pacyfikacji pokolenie wcześniej nie mieli z kim się porównywać.

Wystarczyło 200 lat, żeby podstawowa forma majątku wróciła do normy.

Cygana zapytajmy!

Dlatego A nie ma wartości bojowej.

W sumie tanio wyszło.

3 Likes

To zależy od własnej odległości od drukarki.
Skoro dla Ciebie tanio wyszło to wnioskuję że stoisz blisko więc gratuluję.

2 Likes

Nie ma bo jest - jakby nie było to by miało^^

1 Like

To akurat jest bzdura z kazdej strony…
Ci mieli wyzej postawiona poprzeczke niz reszta… dlatego chodzili w spodniach a nie w rurkach, pomimo ze na spodnie trzeba bylo pracowac duzo dluzej niz na rurki obecnie.
US Army dostaje becki w kazdym konflikcie gdzie nie maja powlanczanych wszystkich handicapow x100… bo w momencie jak jest reset gry i handicapy sa wylanczane mozna tylko spierd…c
Tak bylo wczesniej z Anglikami(jak sie naparzali z Hiszpanami to pokolenia mialy z kim sie porownywac) rekrut sie zeszmacil tak samo jak synowie generalow… potem byle Tatar czy Turek spuszczal im manto itd.
Patrzac w historie jak daleko dokumentacja siega taka jest prawidlowosc.

A to ona kiedykolwiek przestala byc norma??? Chyba tylko dla tych co wierza w edukacjie powszechna…

2 Likes

a to zależy gdzie. Na polskiego chłopa to nawet Stalin narzekał złamać go nie potrafiąc.
W DDRze zaś LPG (ichniejsza nazwa PGRów) miały się dobrze.

2 Likes

Stoję w takim miejscu, że im gorzej tym lepiej.

Ale przodkowie chłopa wiek wcześniej dostali ziemię z przydziału, bo na moment przestała być głównym źródłem potęgi i właściciele wypuścili z rąk.

Co wskazuje, że koncepcja “specjalnej operacji wojskowej” od początku była błędem i zadania policyjne należy realizować innymi środkami.

Był czas, gdy szala przechyliła się na korzyść fabryk.

3 Likes

Księgowi widzą co innego.
Tanio zmieniono rynki, puszczono cały towar, uwolniono się od wiecznych dłużników i do tego takimi tanimi Buriatami.

Dalej jest tam przechylona i chyba zostanie, tylko próg wejścia wychyla się jeszcze szybciej.
Choć on chyba zwyczajnie wrócił do historycznej równowagi - dziedziczenia zawodów.
Obecnie albo masz szczęście jeszcze załapać się do terminu w Januszexie i mieć co wpisać później w CV albo terminujesz w rodzinie mając dostęp do całego szpeja. Model kariery aby skończyć szkołę i trafić w miejsce gdzie się czegoś nauczysz wyginął z powodu uorganizowania korpory. Ten trend zadziwił mnie nawet w Januszexach szkockich.

5 Likes

Na pewno? Tzn przy odwróconej piramidzie demograficznej? Czyli będą dziedziczyć zawody awatary?
Owszem mogę się wykazać zrozumieniem z tą lewicową tezą i Pikettym, że po powojennym (45-95) okresie prosperity i awansu społecznego wracamy do świata gdzie jedyną drogą do awansu społecznego jest ślub & posag/odziecziczenie majątku po dalekim krewnym. Ale mi się to trochę nie spina z tym co mówią znajomi pracodawcy.

Że nie tyle mamy dziedczenie zawodów, co po prostu dzieci nauczone w domu systematyczności wywodzą się z rodzin gdzie ktoś coś potrafił. A dostępny na rynku narybek nie nadaje się do roboty nawet jak mu się da pod nos narzędzia. Nie tyle dziedziczymy zawody co bifurkujemy na tych co potrafią pracowac i tych co pracowac nie potrawią.

I wtedy takie spostrzeżenie ma ręce i nogi.

W krajach nad Kanałem Angielskim jeszcze wcześniej. Od rolnictwa mniej wydajne jest tylko pasterstwo i łowiectwo & zbieractwo. Owszem winnica w Toskanii jest fajna na urlop, ale ona raczej zjada $$ z konta niż je produkuje.

myślałem że z powodu braku absolwentów :slight_smile:

4 Likes