To nie ta kultura
Chodzi o dostęp samic do znachorek, w tym wypadku do antykoncepcji i pozbawienia samców zdolności do decydowania przemocą o poczęciu.
To akurat nie my
To jest słuszna koncepcja
Interpolujesz nazbyt liniowo
Przy czym sześć dekad nie jest horyzontem oczekiwanym przeze mnie w dowolnie fantastycznej konfiguracji, więc nie mój problem.
To jest kalka ze świata z USA. USA piękny kraj, ale na mechanice kultury i historii się nic nie znają.
W Japonii zalegalizowali tabletkę antykoncepcyjną dopiero w 1999r i NIC to nie zmieniło (ani przed ani po). Popyt na dzieci kształtuje ich liczbę od zawsze. Widać to doskonale po tym jak efektywna dzietność (dzieci dożywające dorosłości) była stała podczas gdy urodzenia systematycznie malały. Popyt +/- jedna sztuka, która się uśrednia do 0 na dużych populacjach.
W “kulturze rosnącego pekaba” popyt = 0, więc to że są w ogóle jakieś sztuki to konsekwencja tego, że jedno dziecko zaspokaja biologiczną potrzebę bliskości:)
Nie liniowo a ulubiną krzywą całego AI, czyli logistyczną:)
A marychę legalizują po ilu dekadach od powszechności zażywania?
Związek przyczynowy w którą stronę jest?
Moving target.
Kiedy była dzietność 2.5 to kobiety deklarowały że średnio chcą 2.5, wychodziło im 1.5;
Więc przy 1.5 taki mają target i w rezultacie osiągamy…
Nie ma żadnego związku. To jest 90% skutek socjoekonomii. Wszystko inne to wtórne didaskalia.
W świecie rosnącego pekaba (tzn w miastach, bo metropolie chorują na ten problem ostatnie 10 tysięcy lat) dzieci są drogą rozrywką dla bogatych. Żeby to odwrócić trzeba by odwrócić wektor przepływu zasobów, od szlachty do chłopów, a na takie dictum się nikt nie zgodzi:)
Ja już za długo pracuję w ML i u mnie w głowie wszystko jest modelowanie gaussem i krzywą logistyczną:)
Tak się chwilę zastanowiłem nad tym bo dłubię z nudów maciory macior któregoś tam rzędu (zamiast z nudów pisać opowieści z mchu i paproci; ale oficer prowadzący zrobił mi bajpałlitratu) to takie dyskusje są bez sensu.
Przecież do każdej przestrzeni znajdę (dopasuję^^) taką powierzchnię, na której wykres wskaże, że to albo nie jest funkcją, albo jest nieciągłe, albo ma 7 prostopadłych linii w kształcie kotka. A to czy topologia tej powierzchni będzie w kształcie kotka jest kwestia zupełnie drugorzędną, gdyż kotki są sferyczne z przynajmniej jednej strony
Bo w zawodówce masz taki element, że w ten sposób chronisz dziecko. Nikt niczego w zawodówce nie uczy, to jest aktualnie na alibi wszystko - przechowalnia dzieci. Nauczyciele mają w dupie, bo nic nie mogą, a jak przepychają niepiśmienne elementy to przynajmniej nie muszą się z ich rodzicami elementami użerać. Równanie w dół i Spychologia.
Ponieważ nauczyciel w zawodówce jak nazwa sama wskazuje uczy zawodu, najlepiej takiego, w którym pracuje, więc jak chcesz żeby go uczył to musisz zapłacić mu więcej niż zarabia w zawodzie. A jak chcesz żeby uczył specjalista, który jeszcze w firmach uczy innych jak to robić to celujesz w samą górę zarobków i w branży nikogo nie interesuje ile tam zarabiają belfry z urzędu oraz jakie to kwalifikacje pedałgogolne są potrzebne.
Jest drogo i nie można fikać.
I cud! Działa w Finlandii, działa w szkołach z wysokiej półki, gdzie firmy same przysyłają szpeców na emerytury.
A pozostali… no cóż.
Dół z wapnem? Dignitas poleca?
To piękne miejsce idealnie pasuje do hipotezy że albo cywilizacja miejsko-przemysłowa albo mnogo dzieci. Reset to XVw minus wydobyte surowce:) To już prędzej Izreal jest kontrprzykładem na hipotezę i to jest bardzo ciekawe studiuum przedmiotu. Ale jakbyśmy mieli 30% Cyganów na zasiłkach w Polsce i kroplówkę od wielkiego brata na nich, to wyniki też pewnie by wyglądały inaczej.
Jedyna rzecz warta zauważenie, że w moim słowniku kultura = chciejstwo = wola (kultura jako sposób jak świadomość wtórnie racjonalizuje rzeczywistość zastaną). Tzn wąska definicja kultury. Jak przyjmiemy że kultura=przemysł, to tak kultura winna wszystkiemu.
[edit] Gdy w PL 50% ludzi pracowało w rolnictwie (1950) to mieliśmy wyższą dzietność niż Afganistan dziś przy dużo bardziej sfeminizowanej kulturze:)
Ale w historii nie było takiej (“wąskiej”) kultury, z której wartości nie wypłukałby indywidualny egozim, jeśli tylko bodźce ekonomiczne byłyby sprzeczne z kulturowymi. Kwestia czasu. Dlatego w krajach nominalnie chrześcijańskich i islamskich możliwa jest skądinąd zakazana lichwa, a zamachowcy samobójcy w Palestynie robią to dla forsy:) #zaDarmoUmarło, a kto tego nie temu nie wierzy ten osioł, czytując anegotę o brakujących kożuchach baranich na wojnę 1905 (chyba)
PS jest taka błędna teza znanej naukowczyni-hochsztaplerki Yennefer z Vengerbergu co całe życie badała zakazane metody leczenia bezpłodności (“Miecz przeznaczenia”). Otóż Yen mówi, że trzeba zniszczyć smoki, bo smoki z ich ogniem to jedyne zagrożenie dla skupisk ludzkich/miast. Że tylko w miastach kobiety mogą bezpiecznie rodzić jedno dziecko co roku i ludzie mogą wygrać demograficznie z krasnoludami i tfu elfami. Zgadujemy, że była elficką agentką (jakaś domieszka krwi elfickiej?) a na pewno jawną lobbystką Cesarstwa Nilfgardu, a może nawet niderlandzkich i mediolańskich gildii kupieckich. Dziś mamy poważne badania i wiemy, że to miasta są smokami które pożerają ludzkość. Że powrót do LKG oznacza po prostu odwrócenie proporcji miejsko-wiejskich z obecnych 90:10 do 20:80 poprzez “inne takie działania” bo przecież nie przesiedlenie mieszczuchów na wieś, bo to nie działa:)
PS2 Nie róbmy z tego off-topic bo szkoda zachodu i tak nieprzekonani są nieprzekonani. Wątek edukacyjny dużo ciekawszy. Widziałem ostatnio młodych z tych samych organizacji do których ja należałem gdy byłem zdolny. Nic się nie zmienil. W te same gry planszowo-karciane grają. I tak samo na wigilii śpiewają “obława obława”
Słusznie! Ponieważ alternatywą jest brak jakiegokolwiek losu bez udziału w loterii.
Czy jakiś praszczur spoglądający z nory w gwiazdy przesłaniane od czasu do czasu stąpającym Trexem, przeglądając katalog z opcjami ewolucji decydował czy na drzewo i małpić, czy może jednak w odmęty i delfinić?
Czy wspólny przodek komunistów i szympansa pragnął aby jego potomstwo ginęło w wypadkach z samochodowych?
Popatrzmy na Koreę (choose any) i czy takiego losu pragniesz?
Narodowy Socjalizm słusznym wyborem - żydowskim
Gdzie oni się tego nauczyli…
Ciekawym zjawiskiem są dyskusje o tym co EU może zrobić demontującym jej regulację…
Węgrzy w 1956 zostali zmitygowani przez Wielkiego Brata interwencją wojskową. Jakie wojska może na nich spuścić Bruksela? No to czym niby chcą ich zastraszyć?
Dawna tradycja wysyłania smokom dziewic
Trzeba zapytać Rosjan - przeprowadzali takie dzieła.
Jednakże istnieje rozwiązanie austriackie - trzymanie samic w piwnicach
Et tu, Brute? Żeby wpuścić do ostatniego męskiego sanktuarium jakim jest błogosławiona w swym zaciszu piwnica obce plemię? Wiedziałem żeś sabotażysta. Piwnica dla Piwniczaków! Ziemia dla Ziemniaków! Polska dla Polaków! Księżyc dla Księży!.
Coraz więcej mieszczuchów widzę, którzy by się z miasta chętnie ewakuowali. Co ciekawe, trafiają coraz częściej na systemowe kłody pod nogami - zmieniające się prawa dotyczące nieruchomości (sama budowa domu, grunty itepe), które zbiegają do tego, że ma być miasto koncentracyjne, a wy macie w nim siedzieć, a nie się rozłazić.
Austriak wprowadza rozwiązanie prototypowe i wychodzi jak zawsze. Później zajmą się tym Żydzi i będzie dobrze.
Nie w piwnicy tylko w ortodoksji, nie swoje tylko branki i działa.
Daremne żale próżny trud bezsilne złożeczenia… Paradygmat katolicko-disneyowsko-maczystowski ma się dobrze i nie da się z nim polemizować, bo najpierw kwiękają “uuuu upadek uuu koniec świata. weźmy się i niech coś ktoś z tym zrobi”, ja mówię “potrzebuje $xyz i załatwię” a oni na to “a tak to nie, my chcemy za darmo” #zaDarmoUmarło (choć po prawdzie nigdy nie było za darmo:))
Dom na przedmieściach w PL jest 50% tańszy niż mieszkanie w mieście. Ostatnio się tym zajmowałem. Dom na wsi to pewnie 80% tańszy. Jak nie jesteś mendą której nikt nie lubi, to na wsiach papiery w kwestii domu załatwia się w urlop:) Gorzej z mediami, ale trudno żeby elektrownia miała obowiązek subsydiować ludzi bo chcą mieszkać w krzakach.
Ludzie co chcą się na wieś wyprowdzić to z mojej obserwacji znaja wieś z serial na Polsacie:)
No i co jest głównym tematem wątku: dziecko kumate 12+ to na wsi się będzie męczyć i marnować. Chyba, że ktoś planuje komunę dla kumatych z dziecmi, ale to ciężko się dogadać.
Po to mamy przedmieścia jak Atheron, CA,Los Alamos,NM czy Cambirdge, UK by łączyć luźną zabudowę z wysokim IQ:)