Tak, ale ci sami ortodoksi w Izraelu mają 6+. Więc to jest ta sama krzywa, tylko są przesunięci w czasie. I jak to sam napisałeś “bezdzietny, to możesz próbować robić karierę na “wolnym rynku” u gojów, bo cię do fruktów community nie dopuszczą.”, ergo ten model jest subsydiowany tym, że istnieją goje. Dlatego my w Polsce żyjąc w paradygmace “wszyscy Polacy to jedna rodzina” nie bardzo możemy to osiągnąć bez importu niepolaków.
Z resztą trochę znam postziemiańskie elity Rzeczpospolitej i tam dzietność jest jak u ortodoksów w NYC. Tyle, że to jest pompowanie liczebne klasy posiadającej a niespecjalnie produktywnej. Dużo wodzów mało indian.
- czy syn porucznika może zostać generałem?
- nie bo generął też ma syna
Jako zbiorowość Homo œconomicus chcemy zwiększyć dzietność na przedostatnich (od dołu) szczeblach piramidy, by ambitni młodzi ludzie z nizim szli ryć w kopalniach, strzelać w okopach i pracować 80h/t 9-6-6 w biurach i fabrykach. A nie by mieć więcej ąę dyrektorów i rentierów. Więc to nie jest żadne rozwiązanie, bo to ten sam problem top-heavy hierarchy co obecna odwrócona piramida. Parafrazując moją Babcię “kierować chce każdy a robic nie ma komu”
Dlatego jest to problem strukturalny, no ale może AI rozwiąże ostatecznie kwestie ludzkości. Albo Władymir kwestie miast, uprzemysłowienia i cywilizacji:)
Owszem jednostkowo Twoje rady są ok, natomiast na poziomie zbiorowość można je łatwo wyekstrapolować do “world is my Wołmontowicze i hajda”:), Co ja pozwole sobie złośliwie przerysować - jak mnie ktoś pyta : jak żyć/Что делать? odpowiadam: być młodym, zdrowym, pięknym, bogatym, mądrym, kochanym, charyzmatycznym i szczęśliwym. Ale ja mogę dawać takie głupie rady, bo jestem formalnie z wydziału matematyki:)
Trzech ludzi leciało balonem, ale stracili orientację i postanowili dowiedzieć się, gdzie się znajdują. Obniżyli lot i widząc na dole człowieka, zapytali:
- Czy może nam pan powiedzieć, gdzie jesteśmy?
- W balonie - odpowiedział człowiek na ziemi.
- Pan zapewne jest matematykiem.
- A po czym to wnioskujecie?
- Podał pan odpowiedź prawdziwą, precyzyjną i zupełnie bezużyteczną.
- A panowie zapewne są inżynierami.
- A skąd taki wniosek?
- Po pierwsze: nie macie pojęcia, gdzie jesteście i jak się tam znaleźliście, po drugie: prosicie o pomoc matematyka, a po uzyskaniu odpowiedzi dalej nic nie wiecie i winicie za to matematyka.
tak właśnie, wysokościowce apartamentowce to nasze posągi z Wyspy Wielkanocnej.
PS w temacie polecam bardzo dobry dokument Pianoforte jest na Hbo Max w PL
Bo w modelu Igrzysk Głodowych gdzie masz 5-10-15 lat na przygotowanie, a potem wygrywa 1 na 100000 to lepiej spędzieć 15 lat na jedzeniu/picu/popuszcaniu pasa a potem odejść do Valhalli z bronią w ręku, ale co człowiek na używał życia to jego:) z geometrią boiska nie wygrasz.