Dokręcanie dużych śrubek

Witam.

Pamiętam, że poprzednia wersja bloga i forum była bardzo mocna od strony technicznej i praktycznej. Czyli gdzie, co, jak, za ile, jakim sprzętem, co się może popsuć.
Liczę, że trafi się ktoś, to będzie miał doświadczenie z tematem.

Na codzień jestem technikiem, naprawiam koparki i ciężki sprzęt budowlany. Zdarzało mi się też dość często odwiedzać budowy typu elektrownia, jakieś spalarnie śmieci, elektrociepłownie, budowy dużych hal magazynowych itp.

Wpadła mi ostatnio w ręce fajna zabawka, której używam do testowania (torque testing) hamulców we flocie maszyn przeznaczonych do pracy na kolei.
W skrócie: bateryjny, skalibrowany klucz z przekładnią, do dokręcania śrubek z momentem do 4000nm.
O taki:

Są też całe serie kluczy zasilanych hydraulicznie do miejsc ze słabszym dojściem.

I teraz pytanie. Firmy stawiające elektrownie, przykręcające wiatraki do podstawy śrubkami po 100mm średnicy, gdzie trzeba z 10k Nm - robią to same, wypożyczają sprzęt, mają na stanie? Czy zlecają to zewnetrznemu kontraktorowi?

Widziałem chłopaków na steelworkach biegających z kluczami dynamometrycznymi 3/4 cala - ale to nie ta kategoria.
Myślałem, czy nie zainwestować w taki sprzęt, tylko że jest to inwestycja pt: wydam 30k ojro i albo biznes załapie, albo bede zmuszony sprzedać po 10 centów od dolca.
Widziałem dużo dużych śrubek na róznych budowach, ale nie widziałem nigdy nikogo z takim sprzętem.

Szukałem też firm które sie tym zajmują w internecie - jedyne co znalazłem to wypożyczalnie takiego sprzętu.

Ktoś kiedyś spotkał sie z takim sprzętem?

1 Like

Tu też nie braknie jak będzie czas pisać.

Wszystko na raz - GE ma własny sprzęt w kontenerach podstawianych pod wiatraki na czas naprawy. Rozrachunkowo jedna firma należąca do GE na papierze wynajmuje to od innej, a w praktyce długoterminowej obsługą zajmują się zewnętrzne firmy, które wyposażają samochody obsługowe w taki sprzęt i te firmy są podwykonawcą, a na samym dole zdarza się czasem “konsultant”, który wynajmuje się ze sprzętem za poważne stawki - najczęściej jest to “firma w firmie” podwykonawcy - taki zestaw ludzi co ich się rzuca na rozpoznanie bojem i zasila w gotówkę bo wszystko inne ogarniają sami.

Narzędzie kupujesz dopiero kiedy musisz bo masz robotę. Chyba że 30k eur to dla ciebie betka - wtedy kupujesz to jako gadżet. Przyznam że gadżeciarstwo z zamożnością idzie w parze, więc gdzieś tam na końcu zbrojeniówka konstruuje gadżeciarskie ciągi zrobotyzowane co w jednym kawałku cały wagon spawają choć nie ma to jakiegokolwiek sensu ekonomicznego.

Cena wyjaśnia wszystko - iluż silnych Johnów można mieć za 30keur?

W kontenerach do naprawy turbin GE jeszcze 3-4 lata temu nie było na wyposażeniu takich kluczy, był zwykły klucz wspawany w półtora metrową rurę.

@Gallahad

Zapomniałem dodać, że Bolzka nie leży w kręgu moich zainteresowań biznesowych.

No właśnie ja lubie gadżety. 30k ojro to jeszcze póki co dla mnie sporo, ale pokusa posiadania zbyt dużo.
Jak ostatnio w ramach gadżeciarstwa przytachałem 300kg agregato-spawarke na chate to stara stwierdziła że chyba mnie pojebało.

Jakby się zastanowić, to nie jest aż tak dużo. 30k ojro to roczne wynagrodzenie prola na budowie. A ilu takich proli tam biega? Setki.

Nie nie nie. To nie ten kaliber.
Na półtora metrowej rurze jak Ci sie w optymalnych warunkach uwiesi 100kg chlop to osiagniesz z 1.5k Nm
Ja mówię, o takich śrubkach, że twoja dźwignia bedzie miała kilkanaście metrów długości, a dokręcenie śrubki to będzie pieciominutowy spacer po okręgu.
I prędzej natrafisz na ściane hali niż dokręcisz śrubke ^^
Tak od 5k niutków w żwyż bym celował ze sprzętem.

1 Like

Polecam Musashiego. Morderczy filozof^^

Witaj w klubie. W fabrykach nazywają mnie chomikiem.

Ale jako przedsiębiorca na prolu zarabiasz to co wydasz i górkę.

Wertuję odmęty mej pamięci i z takim kalibrem śruby poza zaworami na wielkich rurach się nie spotkałem, a M60 od akumulatorów w widlakach są dokręcane ludzką siłą na metrowym kluczu.

To musi być bardzo niszowe narzędzie. No i pozostaje kwestia udaru, poproszenia palnikiem.
Zastanowiłbym się nad agregatem hydraulicznym i zestawem do tego (podnośniki, otwornice, rozpieraki). Nie odnajduję na to żadnego powszechnego zastosowania.
Nisza.

No wlasnie te klimaty. Skrecanie wiatrakow, przykrecanie ich do podstawy, zawory, rurki, statki, maszyny budowlane, konstrukcje stalowe. W takie miejsca bym celowal.

Pompa to element zestawu.
W skrocie, ustawiajac cisnienie (relief valve) na pompie ustalasz jakim momentem taki klucz hydrauliczny ma dokrecac.

Ogolnie ja naprawiam maszyny budowlane.
Zastosowanie jakie widze dla takich kluczy to:
Czasem miejsce jest bardzo ograniczone.
Robiac np glowne lozysko w dzwigu, gdzie lezysz pod maszyna i masz 30 srubek m30 do dokrecenia momentem 1k Nm a miejsca tyle co kot naplakal - ledwie dla jednego mechanika, trzeba stosowac przekladnie (torque multiplayer) w ktora wsadzasz standardowy klucz i krecisz pol dnia probojac to utrzymac, zeby Ci na ryj nie spadlo.

Druga sprawa - czlowiek w ciagu 8-10 godzinnego dnia pracy fizycznej ma okolo 75-100w mocy ciaglej. Powyzej tego to jest zażynanie sie.
Dokrecenie setki takich sporych srubek to bedzie z 3 dni roboty.
A z takim kluczykiem podpinasz agregacik hydraulczny 4kw i nara…

1 Like

Oczywiście, tylko że wydając tyle na narzędzia masz też już jakiś kapitał na Johna “klucze podaje”. Te dwie rzeczy jak idą w parze to jest szansa dorobić się alternatywy dla garba.

Rozumiem że to narzędzie sprawia iż w ogóle jesteś konkurencyjny.

To narzedzie mam nadzieje ze pozwoli mi sie przyssac do wiekszego cyca, przy wiekszych robotach gdzie nie pieniadz a czas sie liczy.

Druga sprawa - egzystuje w kraju, gdzie Health&Safety wyżarło ludziom mozgi do reszty.
Ostatnio jak robilem podnosnik na dosc duzej budowie, to czterech na raz nierobow od h&s na mnie naskoczylo, ze jak pracuje powyzej 2ft to mam miec zwyzke - oni sie juz stadami przechadzaja.
Proporcja robotnik:szkodnik h&s jest okolo 1:1.
A przeciez taki klucz na poltora metrowej rurze taki niebezpieczny - omknac sie moze i ktos sobie obetrze naskorek na knykciach :frowning:
I trzeba bedzie wrzucic raporcik do skrzyneczki “near miss” :slight_smile:

1 Like

To ich gonisz że mają Ci natychmiast tę zwyżkę podstawić i fakturę wysłać klientowi. Kto wymaga ten płaci. Nic tak nie leczy H&S jak finanse.

Takie srubki mialem na mysli:



Albo takie monstra jak tutaj:

Jak hindusy mają taki sprzęt, to ja nie bede mieć? :slight_smile:

1 Like

Zapewne dlatego, że to murzyńska robota.

Taki agregat hydrauliczny co widać na drugim filmie mam akurat luzem po zdemontowaniu z prasy. Nawet w tym kolorze.
Ciekawa koncepcja z tymi kluczami. Odnośnie produkowania takich. Mówisz że to drogie jest?

Chyba za dużo tego bloga już bo o tym samym pomyślałem…

1 Like

Jak to zobaczyłem to pomyślałem z jakich części to złożyć i na jakich maszynach co są pod ręką dorobić resztę. Tak tylko mnie zastanowiły pewne specyfikacje materiałów żeby to się nie pogięło.

Ja bym zobaczył czy Chińczyków nie ma i ewentualnie, który podzespoł wymienic.

Sprawdzone od 1k do 4k dolców za sam klucz.

1 Like

Daj linka. To może być ciekawe. Choć obawiam się nazbyt twardych odkuwek jak to u Kitajców. Technologia z lat 60tych.

Przykladowy:

1 Like

Yup.
Najdrożej wychodzą “kasetki” które łączy się z napędem - jeden rozmiar jedna śrubka. Można kombinować z dorabianiem przejściówek z większego na mniejszy, ale wtedy nie wszędzie takim kluczem dojdziesz.

Taniej wychodzą klucze na kwadracie 1" czy jakimkolwiek innym - wtedy to kwestia odpowiedniej nasadki, i dorobienia sobie punktu podparcia (czyt. odpowiedni kawałek płaskownika 30x50))

1 Like

Odnośnie tematu

Czyzby autor tematu zarobil.se?:slight_smile:

1 Like

W każdym razie gratulujemy.