Nieźle cacko, musi być koszmarnie kosztowne ale co tam, sumy są bez znaczenia liczy się aby posiadać.
[quote=“3r3, post:120, topic:1310”]
Wytrzymuje. To jest pojazd terenowy^^
[/quote]%
Ciekawa maszyna, ciekawe ile wystrzalow wytrzymuje lufa no i pewnie samą lufę robią z miesiąc czasu.
A co Cię kosztuje zrobienie czegoś w domu z materiałów produkowanych w domu?
Wyłącznie pracę.
No to pracowici ludzie skręcają sobie takie mebelki.
Ponieważ mają kompetencje i aparat organizacyjny do ich skręcania, oraz nie dali sobie zabrać/popsuć narzędzi.
Własnego papieru mogą sobie nadrukować na to ile chcą.
Przecież to gładkolufowe - ile chcesz.
Musi tylko rozpędzić pocisk do v ramjet i dalej pocisk radzi sobie już sam.
Pociski są produkowane na niemiecko-szwedzkich obrabiarkach (niemieckie jest logo i serwa, Szwedzi dodali precyzję i myślenie) - seria prototypowa oraz R&D w Norwegii (czyli 60km od granicy Szwecji). Zasięg ponad 150km.
Patrząc co jest pod lustrem wody to są w czarnej… no tej… mieliźnie.
W sumie to taka jednotorowa linia dla statków a po drugiej stronie jest tylko nasyp. Tak wyglądały linie kolejowe (a niektóre nadal tak wyglądają) w dawnych Prusach Wschodnich po tym jak przemknęli przez nie Sowieccy.
Tam się nie trzeba fatygować z artylerią. Wystarczy tani dron a efekt możesz podziwiać z pobliskiej latarni morskiej. Do terenu gazoportu można się zbliżyć na taką odległość że z RPG mógłbyś wywołać spektakularne fajerwerki.
Ogólnie rzecz biorąc to obecnie przy takiej dostępności dronów budowanie bram i super zasieków wydaje się pozbawione sensu. Powinni raczej zainwestować w jakiś rodzaj zabezpieczenia przeciwlotniczego w sensie przeciwdronowego.
Do płacimy do gazu jako detalisci aby oddać nadwyżki operatorom dronow żeby nimi nie przylatywali.
Czyli generalnie 48 sztuk to dwa dywizjonu, aby na taki dystans coś naprowadzic to muszą mieć do tego satelitę plus od biedy z samolotu. To przy tej artylerii to jak się z tego strzela? Pod kątem 90 stopni a potem po is opada baListycznie i przy opadzie jest sterowany zdalnie jak dron? No piękna taka artyleria, lakomy kąsek dla wszystkich na świecie, kto by tego nie chciał hohoho.
No rozumiem twój przytyk że w Pl się tego nie da a tam się da ale nas od 30 lat w niczym nie ma, zwiajamy się i aktorce zwiniemy.
Czego nie rozumiesz?
Data projektu i budowy znana?
Dawno było?
Awantura jest o to, że miała być modernizacja kanału pokryta wpływami. Wpływy miały w 2020 wynosić ponad 14 hopsztylionów według MFW, a wynoszą płasko 5 od dekady.
No to kanał jest - każdy widzi. No i ktoś ma teraz kanał, a ja zacieram rączki, bo drogi alternatywne kosztują, a dzięki temu moja praca jest coraz bardziej konkurencyjna i warto zamówić lokalnie.
Przypadeczek.
Macie zapasy ropy?^^
To na szkodniki nieuzbrojone.
Takie kolorowe z transparentami.
Musisz jeszcze behap zabezpieczyć, żeby cywil po obiekcie się nie szwendał.
Żeby podnieść poprzeczkę do rakiet?
Po co? Miasta i instalacje przemysłowe nie wykonują przebazowania^^
Mniej więcej w kierunku, a reszta w gestii wystrzelonego drona.
Może 45? Na fizyce się spało?
I tak utrzymanie ruchu wymaga bazy przemysłowej jap czy skorea. Inne obszary nie posiadają kadr z zapleczem.
Ten czopek z Kanału Sueskiego ma pojemność 22k TEU. Wedle wykresu koszt jednego dnia na morzu wynosi w jego przypadku 10 FED x 22k TEU = 220k FEDów dziennie. Zakładając że podróż dookoła Afryki wydłuża ją o 7 dni otrzymujemy zwiększone koszty w wysokości 3,08m FEDów na trasie Szanghaj-Rotterdam-Szanghaj.
Wychodzi mi na to że Suez Canal Authority nie może zażądać więcej niż 1m FEDów za pojedyncze przejście największych kontenerowców bo inaczej wybiorą się one w podróż dłuższą drogą.
To jest powód dla którego szacunki MFW co do głębokości kieszeni klientów Kanału Sueskiego okazały się błędne.
Mnie na pewno.
Im bardziej bez sensu tym stratyfikacja lepsza.
Chyba że powstanie tam jakaś niedogodność. Cła czy inna forma piractwa.
Rachunki MFW są błędne z założenia, gdyż jest to organizacja religijna. Ich wyliczenia to pobożne życzenia. Znany mankament centralskiego zarządzajstwa.
To zależy od ceny mazutu a również i od prędkości marszowej. Oraz od pogody.
Z drugiej strony klienci płacą więcej jeśli kontenery pomiędzy Azją a Europą przerzucane są szybciej.
JiT^^
Bo jak nie zapłacą to muszą sobie organizować magazyny?^^
I wracamy do punktu wyjścia - cała koncepcja biznesu z dostawami globalnymi opierała się na zasobach (kwalifikowanej, taniej siły roboczej), które zostały wyczerpane tym biznesem u wszystkich stron zainteresowanych, a nawet tych zbierających bezinteresowny oklep po kadrach. Kto nie ogarnął że zmierzamy na tę mieliznę ten gapa.
Doszło do tego, że majster bezczelnie sterroryzował korporę, że jak nie wymyślą atrakcyjnego zysku to będzie pracował tylko 40h tygodniowo. I cały plan pięcioletni w piz… bo na tym się ten cały interes opierał, że komuś się będzie chciało. A się jakoś nie chce i sobie majster w “garażu” własne graty robi.
Tak gdzieś wyczytałem, tylko ropa wtedy była tańsza niż teraz, aktualnie 60$, gdyby była po 20$ to koszty spadają z 3,08m do 1,03m o to był moment chyba jak nikt nie chciał ropy pytanie czy opłaca się eksploatować załogę i kontenerowiec nawet przy 0 cenie ropy za 1,03m na 7 dni.
W tym to “dzienniczku marnowania” masz sporządzać raporty za każdym razem kiedy wyrzucisz ogryzek a gotowe akty samooskarżenia masz regularnie wysyłać na adres pani przedszkolanki: [email protected]
Pani Przedszkolanka zagreguje dane i przygotuje poradnik jak nie marnować jedzenia. Oczywiście ani słowa nie ma o tym co dalej się z danymi zawartymi w tych samooskarżeniach stanie.
Ta inicjatywa pachołków Sorosa ma jedną wadę: ona nie zachęca do donoszenia na rodzinę. Jednak system wyciągnął wnioski z dziejów Pawlika Morozowa.