Już pędzę zmniejszać swoją - niedoczekanie^^
Wysłać jej ogryzki?
Żeby się nie zmarnowały^^
Już pędzę zmniejszać swoją - niedoczekanie^^
Wysłać jej ogryzki?
Żeby się nie zmarnowały^^
Organizacyjnie, ale czy taktycznie widzisz sens grupowania systemów o takim zasięgu?
A to tam w Kalifacie próżnię macie?
45 bije 90 nawet bez próżni^^
Jeśli strzelają z luf podniesionych pod kątem prostym w stosunku do planety to nie dziwne że momentalnie po strzale się wynoszą.
To zależy jaka jest prędkość wylotowa w stosunku do obrotu ciała niebieskiego^^
Jeśli dobrze ustawisz planetę to nawet nie musisz wchodzić na orbitę, żeby dolecieć gdzieś dalej. Prędkość ucieczki w danym kierunku może być uzyskana nawet na suborbitalnej, a o ile mniej atmosfery trzeba przepchnąć żeby polecieć^^
Na tym przecież polega numer z najstarszymi ICBM - one są na suborbitalnej mimo osiągnięcia wysokości ponad 240km. Można to zdjąć jedynie przy starcie, bo kiedy wyjdzie i wraca to konieczne jest użycie magii.
Dlatego też łatwo jest je odróżnić od komercyjnych czy badawczych - po wyjściu nie odrzucają osłony. Potrzebują jej na agresywny, aerotermodynamiczny powrót.
nie rozumiem.
Krzywe balistyczne operują wystrzałem pod kątem 45% do powierzchni ziemi celem uzyskania maksymalnego zasięgu dla pocisków bez własnego źródła napędu.
Który to maksymalny zasięg jest zwiększany prędkością początkową pocisku a nie kątem jego wobec powierzchni ziemi wystrzelenia.
Do 45% to artyleria, powyżej 45% to już obrona p/lot. Z wyjątkiem moździerzy.
Lecisz do góry 90 stopni. Da?
Ziemia się kręci z rozkazu Kopernika. Da?
Jeśli lecisz wystarczająco długo (ergo wysoko) to się coś tam przekręci?
No i spada? Ale już w to nowe miejsce będące w starym.
Kapiszczi?
Teoretycznie. Zależy od wysokości lotu i panującej pogody.
Nie strzelamy w próżni.
A ICBM?^^
Opisałeś sposób prowadzenia ognia po równoleżniku i to w jedną stronę - ze wschodu na zachód. W jaki sposób chcesz wysłać podarunki ze Sztokholmu do Leningradu ?
Obrót minus odległość.
30,16 E minus 18,03 E daje nam 12 stopni kątowych różnicy pomiędzy Leningradem a Sztokholmem co daje jakieś 3% doby.
Wystrzelony pionowo w górę prezent od Rosjan dla Szwedów potrzebuje 1440x0,03 = 43 minuty na podróż, prezent od Szwedów dla Rosjan potrzebować będzie 1440x0,97 = 1396 minut czyli 23 godzin i 16 minut. Na miejscu Szwedów nie drażniłbym niedźwiedzia - planeta kręci się w złą (ze szwedzkiego punktu widzenia) stronę.
Założyłem że dzień okładania się prezentami jest bezwietrzny żeby nie komplikować obliczeń.
sorki za ostatni link bez słowa opisu.
dla zainteresowanych tematem… kontenerowiec płynie dalej, pozostało mu jeszcze 200 metrów do wypłynięcia z wąskiej części kanalu.
nie spodziewałem się tak szybkiego odblokowania.
Ale Sven nie musi strzelać pionowo. A w tym kierunku lata się deczko szybciej, bo akurat obrót planety się dodaje.
Toteż zależy jak się strzela, ale dzięki temu Miś bezpieczny, a i Łosie w pozycji defensywnej, acz kąsającej.
Spoko - jeszcze nie dopłynął^^
-jeszcze nie umarłem (pacjent);
-jeszcze jedziemy (łódzkie pogotowie);
Pisałem o tych 90stopniach bo chiba tak działają rakiety balistyczne, najpierw leci pionowo do góry a potem opada po krzywej balistycznej w nowym miejscu i pomyślałem że jak ten pocisk tyle leci to może założenia ma podobne do rakiety. Ale ale armata przy takich kątach strzału musiałaby dostawać nieźle obciążenie i przeciążenie.
48 to może być dwa dywizjon po 24 a każdy dywizjon to trzy baterie po 8sztuk. 3r3 pisał kiedyś o liczbach ludzi na daną strukturę gdzie dywizjon działa jak ma około 350-400 osób a niedziala jak ma inne stany z przyczyn biologicznych??? Tak więc taki podział byłby analogiczny ale taktycznie mogą być inaczej zbudowane.
Swensony mają czym podpalić ale jak się u nich dymi to nasze swojskie osp musi jechać ich gasic, czyli jednak też im brakuje ale w innych dziedzinach.
Dojrzewa mi jakiś szurski wpis w głowie więc może się odważe i go sklece na telefonie
Jadę że dwa lata temu rowerem, spotykam rolnika, gadka szmatka a ten mi zaczyna opowiadać historie z dawnyvh lat w tym i o tym jak służył w rakietach. No i z jego opowieści wynikało że taka wyrzutnia wypuszczala taką rakietę która wynosiła tylko głowice i już na końcu leciała sama głowica. Była paskudna bo albo chemia, albo trotyl albo atom a w radarze wyglądała jak stado łabędzi. Paliwo do tej rakiety koszmarnie toksyczne, jedna kropla gdyby spadła na ludzką skórę powodowała że taki biedak żółkł jak liść na jesień i tego typu rzeczy
Nie.
Ale tak się ludziom wydaje.
Właśnie dlatego nie istnieją bombowce orbitalne. Dlatego w czasach kiedy ludzie mieli mniej pojęcia wymyślili dla StarWars orbital bombardment - rzecz absolutnie bezsensowną.
Tak, założenia ma identyczne bo to jest silnik rakietowy tylko utleniacz pobiera z atmosfery kompresując ją wlotem.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_strumieniowy
Z punktu widzenia działań strategicznych Svensony dysponują partyzantką artyleryjską. Do tego zrobotyzowaną. Uganianie się za tym po krzakach wymaga wygrania bitwy zwiadowczej, kontroli i dominacji w powietrzu na czas unieszkodliwiania tego amunicją krążącą. Czyli trzeba jeszcze więcej robotów. Próba ogrania państwa przemysłowego na roboty skłania do poszukania kogoś innego do zaczepki.
-to może dowalimy jakiemuś regionowi rolniczemu od zbijania palet?
-zaatakujmy bohatersko kępę pokrzyw?
Frajerów zawsze szukamy nad Wisłą^^
Dziś mogłaby nie trafić nawet w cel ćwiczebny z powodu WRE.
W bardzo zabytkowym radarze.
Hipergoliczne.
Nie no bez dyskusji, nieźle wygląda ta artyleria, nawet sylwetka ciekawa, wygląda z przodu jak jednooki ogr że Skandynawii. Taktyczne to oni są przygotowani ale jakby się trafiła susza to ta partyzantka nie będzie się miała gdzie ukryć gdy lasy zapłoną jak stacja benzybowa a wtedy pozostaną miasta. Zresztą działania toczą się ciągle na wszystkich poziomach jednoczesnie: taktyczny, operacyjnym, strategicznym, ideologicznym i metafizycznym. Tylko że nikt nie patrzy w ten sposób, a Rosja przecież oznajmiła swoją gotowość do prowadzenia wojny bo ostatnio oddali do użytku cerkiew, która jest główną cerkwią sił zbrojnych federacji rosyjskiej, nie żałowali złota i zasobów, robi wrażenie.
A tak rok temu pisałem o wulkanach i proszę, od jesieni podwyższona aktywność wulkanów na całym świecie kipią wulkany Etna, Islandia, Indonezja, Kamczatka i jakieś inne a największy w Laher See? Ktoś wie co tam się dzieje? Czy Laher See już ruszył?
Nie ogarniasz bezludności tego obszaru.
Być może na ludziach.
Na robotach żadnego.
Cymeryjczycy nie modlą się do bogów. Kuźnia jest ich świątynią.
Przypomnę, że Jezus był rzemieślnikiem - dlatego miał poukładane w głowie.
Chyba, że mieszkamy na sztucznej planecie i pestkami pluje się prosto.
W Paradyzji ![]()