Lista lektur obowiązkowych i uzupełniających

Pierwsze naście stron wprowadzenia przechodzi test spójności, ale później… tam jest brak wiedzy (już nawet nie rozumienia) podstaw rozwiązań poruszanych problemów. To są źle sformułowane pytania, na które znamy odpowiedzi, które są na wykładach nawet dla nieścisłowców (o ile che im się na taki fakultet pofatygować) i stąd wiemy, że samo pytanie jest o niczym.
Bardzo fajne, bo wygląda jak Matematyk rozwiązujący problem, do którego wiemy, że nie da się w matematycznie spójny sposób doprowadzić. A ten “ale przyjmijmy że taki problem istnieje”… no to w takim razie wiemy, że to jest nie nasz problem, ponieważ w drugą stronę też się nie da.

1 Like