W kolejce po chleb.
zanim zabraknie chleba, zabraknie internetu, stąd pytanie…
Raczej po mąkę (lub ziarno).
Chleb robimy samemu ![]()
Zabraknie wszystkiego tylko nie internetu. Skąd waadza będzie wiedziała co lud prosty myśli ? I co lud prosty będzie robił nie mając co robić ?
lud będzie spokojnie dogorywał, nie jest mu potrzebny internet, po co miałby mieć głupie pomysły?
Podobnie jak to się działo na Białorusi jakiś czas temu
Polecam starlink.
Małe, samo się ustawia, samo się konfiguruje. A latency ma tak niskie, że nawet przy lichym przesyle uzyskuje odpowiedzi serwera przed ich zadaniem.
Jak mnie zmuszą to zrobię recenzję.
Choć w zasadzie to niby o czym - na tubie jest masa.
I do tego nie obsługuje to jeszcze ipa z takim numerkiem, który @gruby w se do pasji doprowadził.
Czy zdarza się, że ta infrastruktura ma jakieś problemy, zmniejszoną jakość?
Pewnie tak bo jest jeszcze mało satelit więc zdarzają się dziury na sekundę.
Ale zdaje się pracują nad tym robiąc Kesslera.
Na dyski twarde^^
Akurat mam!
coś w tym jest…z tym rozwiniętym to bym nie przesadzał^^ ale kilka argumentów mamy^^ a inżynierowie i technicy z Somali Erytrei itd itp niezbyt chętni do tych prac i na przekwalifikowanie^^ będą krzywo patrzeć^^
Zgrać na dyskietke
Popisujesz się!
dyski tak, ale jak się łączyć poza infrastrukturą kontrolowaną przez rzont?
te 100TB działa? chciałem obejrzeć jakiś mp4 ale się nie ładuje po tym ip…
1244 TB!
bardziej wierze w cenzure internetu niz jego odciecie. a cenzura ta będzie raczej wdrożona… amatorsko.
“a cenzura ta będzie raczej wdrożona… amatorsko.”
Nie wiem skąd w Polakach tyle optymizmu, a może to romantyzm?
Nasi ją implementują to się nieco orientujemy o co tam chodzi.
Na konferencji było jak to robią^^
a co potrafią te młode wilcy?
gdyby był jakiś konkretny przykład to by można było podyskutować.
Polityka niedoboru to ciekawe wyzwanie, jakby poprzestawiać trochę szachownicę to by było można zabezpieczyć pozycje na dekady, dlatego warto już dziś zbierać drużynę.
Nie wiem tylko jakie są nastroje na tym forum,
czy obserwujemy i komentujemy?
czy działamy na szerszą skalę?
i kto ma wtyczki w odpowiednich miejscach?
Zarzucasz takiemu @3r3 romantyzm? To się może skończyć na ubitej ziemi! ^^
Niejaki optymizm w tej kwestii wynika z doświadczeń jak wygląda implementowanie czegokolwiek w tej rzeczywistości, zwłaszcza jeśli za implementowanie biorą się biurwy.
To wszystko jest trywialne do zexploitowania tylko wk…, bo musimy marnować czas i zaśmiecać sobie łby obchodzeniem tych głupot, zamiast produkowaniem czegoś albo bujaniem głową w chmurach (a raczej ponad chmurami, bo tam lepszy seeing i zasięg gwiazdowy).
Na przykład jeden taki wolframatory robi ^^
Niby niedobory, a jednak klientów coraz mniej, stawki w miejscu latami, nikt niczego nie potrzebuje i tak sobie to pomalutku wszystko zdycha.
Wróżka podażo-popytuszka zrobiła tang-ping i nie robi.
Jest jest.
Nastroje adekwatne do zasilania przyłożonego do rynku oraz pogody jaką mamy w słonecznej Skandynawii.
Działamy na skalę naszych lokalnych, gminnych svenssonexów, bo to stamtąd kapie nam to, czego zakupy są w sąsiednim wątku, i czekamy na tę wojnę co to ma być o pokój, niedobory, przerwanie szlaków, bałkanizację i wymarcie dinozaurów.
To wszystko sprawi, że nasze będzie w końcu na wierzchu i nastąpi już już, za pół roku, od przyszłego zasiewu buraków, no - góra od jesieni. Może zimy. Najpóźniej przednówka!
Zależy jakie miejsca, ale tak, są.
Jest z nimi jednakowoż pewien problem - jak już jesteś wetknięty w odpowiednie miejsce to nie chce Ci się bawić w partyzantkę przeciwko systemowi z tymi wetkniętymi w nieodpowiednie, bo to z systemu właśnie sobie suto żyjesz.
https://www.youtube.com/watch?v=8idnt0KMBv4
znam temat ![]()
“wynika z doświadczeń jak wygląda implementowanie czegokolwiek w tej rzeczywistości, zwłaszcza jeśli za implementowanie biorą się biurwy.”
Biurwy zajmują się jedynie redystrybucją a same rozwiązania pochodzą od rzemieślników, którzy już coś sobą reprezentują, dlatego nie jestem optymistą, że to się samo z siebie rozpadnie, bo pasorzyt zawsze znajdzie metodę, bo chodzi o jego życie.
A inni chca zwyczajnie przeżyć robiąc swoją robotę, system się zawęża, ale dystrybucja rozprasza.
Trzeba miec na uwadze to, że technologia obecnie nie potrzebuje takiego wkładu jak wczesniej i wiele można zautomatyzować.
Co do systemu i wtyczek, to zarzucanie partyzantki może być początkiem końca, partyzanckie podejście w każdej sytuacji jest bronią samą w sobie.
reasumując, nie musimy dyskutować na te pytania, ale to pewna mapa po której się przemiszczam, bo dla mnie istotne jest działanie a nie dyskusje, dlatego tu zawitałem, bo ktoś polecił to forum.
Ale odejdę za jakiś czas jak już bedę miał pewien obraz co mamy a czego brakuje, żeby nie było próźni.
Jacy tam młodzi?
Potrafią tak skomplikować, żeby nikt już tego po nich nie ruszył i byli absolutnie konieczni do emerytury^^
Konkretny był na konferencji.
Już zrobione.
Było stawiać się na konferencjach^^
To by było takie romantyczne, aż się rozmarzyłem^^
A nie mogę go po prostu otruć? Na przykład zatrucie widłami widlaka?
Niektórym już dali immunitet podatkowy oficjalnie. Mogli by się nad nami pochylić i byśmy nie dopuszczali proliferacji tych rozwiązań, a tak sami sobie winni, że jak rak przenikamy tę ich cudowną gospodarkę^^
Mnie się zapas diesla przydał^^
Tylko nie mam skąd uzupełnić - taki zamordyzm.
Wedle biurwiej specyfikacji^^
Ale żywiciel zdechł.
Marzenia.
Ale spróbuj to zrobić i nie zbankrutować - zaraz Ci tu znajdziemy automatyków i robotyków bo mamy, i oni Ci pokażą stawki i od razu Ci przejdzie.
Ile myśmy robotów wysłali z tych zautomatyzowanych svensońskich linii do demoludów, bo nie potrafiły te linie na siebie zarobić^^
Wszystko mamy, niczego nam już nie brakuje.
Jak się rynek rozkręci to braknie nam tutaj sprzedawców.
Ja mam takiego, co już jest na emeryturze ale nadal sieje zamieszanie w firmie - taki niezastąpiony w tym, co namieszał…
