A FPGA som, moze czas przerzucic sie na jeżyny, przetwory nawet troche smaczniejsze ale trzeba sie wiecej napracować. Plus ten ze jak obwód projektantowi wyjdzie inaczej niz myslał to zawsze mozna nóżki zamienić ![]()
Cóż…
https://stooq.pl/n/?f=1481838
C’est la Vie…
To może średnią tysiącletnią niech sobie wezmą i wtedy im będzie pasowało?
@3r3 Sam widzisz jakie to tęgie ekonomiczne głowy. Carpe diem!
Edit: Grunt to przygotować zwierzynę przed konsumpcją
https://www.rmf24.pl/ekonomia/news-glapinski-o-podwyzce-stop-procentowych-kazde-dobre-lekarstwo,nId,5957760#crp_state=1
Patrząc na ceny PM to już się zaczął obiad^^
No ba - takich mi trzeba na tych stanowiskach, mi się wszystko coraz bardziej podoba.
Dla mnie wszystkie problemy ekonomiczne jakie można było sobie wyobrazić rozwiązał car.
Jak to tak dalej będzie leciało to mu chyba list z podziękowaniami wyślę.
Przecież ceny PM są praktycznie takie same jak 2 lata temu. Wszystko inne tymczasem…
Jak troszkę podleci albo chwilowo nie ma towaru u pojedynczych dostawców to się uruchamiamy że o już już, a potem korekta i cisza.
Mhm.
Mhm.
A jedzone jest to co tanie.
Najwidoczniej żaba dobrze się gotuje^^
Od sierpnia tak okolo 30% w górę.
P.S. U sprzedawców pojawiły się już opcje: “mam”- “mam mieć”- “kiedyś mam mieć.” Oczywiście najdroższa jest ta pierwsza, a taniej to wiadomo.
a PMy nie są
Czyli ceny są wadliwe.
Na tle metali latających to wręcz spadek.
To zależy od gęstości - gęstsze wynosi wolniej, moment jest słabiej przekazywany^^
To się nazywa STARTER ^^
Ślij Resume, a nóż znajdą dla Ciebie resort metali ciężkich.
Przecież nikt Ci na siłę nie wpycha PM-ów. Zawsze możesz pospekulować na papierze.
To subtelna walka o utrzymanie stabilności cen energetyków. Ba, to już niestety było.
Aż się rozgotuje.
Procenty czy cena nie maja znaczenia.
Owszem są, szczególnie te w dolarkach.
Ostatnio do sprzedawcy to nie docierało, chciał więcej niż w sierpniu.
Wzrosła mu wycena ryzyka że zostanie z papierem w garści kiedy towaru zabraknie.
Prędzej braknie żaby czy wody?
Resztki żaby zostaną przypalone, wody niet.
Żabie chyba zaczyna świtać ze to nie jacuzzi
Wraz z ubywającą wodą krawędź garnka się oddala. Któż da radę wyskoczyć?