Przemyśl przemysł kosmiczny w polin

Stosunkowo niedorozwinieta gałązka, jako kraj członkowski EAK mamy tam jakieś zobowiązania i marzenia w planach. Tak sobie myślałem, (w myśl bloga) popatrzeć z czym dokładnie się to je i może jakie podwykonastwo robić, póki rynek świeży. Niby to haj(s) tech i uniwersytety ale małe satelity czy wybudować kosmodrom i później udostępniać to wcale nie takie głupie jak się jeszcze podepnie donejty z kołchozu.

Wszystkie technologie do produkcji paliwa (dla rakiet) i montaż satelit jaki był w Niedorzeczu były własnością sovietu i w ramach focha zostały zabrane jeszcze w latach 80tych.

Obecnie w Polin nie ma ani kadry, ani łańcucha projektowania, testowania i dostaw aby sklecić prototyp konstrukcyjnie nowego wiatrakowca, który po oblataniu napawałby pilota kurażem na repetę. Z pojazdów w Niedorzeczu produkowane są (chyba w całości) motorowery, rowery, wrotki i sanki.

Są pochowane po garażach i zakamarkach hal ciekawe produkcje, na przykład dysze do silników korekcyjnych dla satelit robi dla Niemca jedna niemiecka fabryka obrabiarek w Polin. Ale tego tematu z grantami nie ruszysz - nie w tym kraju, a w innych też jest łatwiejszy i bardziej kaloryczny chleb. Bo widzisz… na orbicie nie ma żadnych minerałów do wydobycia więc nie jest tam potrzeba demokracja. A pod wodą są - choćby rurociągi^^

Zdaje się większość tej wiedzy teraz jest powszechnie dostępna i nieaktualna. W razie gdyby zawsze można kupić akta co po 200 dolców chodzą u starych czekistów.

Tym lepiej bo wiadomo kto pierwszy ten lepszy? Jakieś proste satelity komunikacyjne czy pogodowe już nastolatki potrafią zrobić z części kupionych na aliexpress.

Przypadek, że siedziba Polskiej Agencji Kosmicznej mieści się w Gdynii? :wink:

Jakby co jestem chętny na pełnomocnika jakiego ds. Wdrozeniowych polskiej myśli kosmicznej :grinning:

No pewnie - na orbitę daleko nie jest. Zacznij od zrobienia rakiety, która parabolą trafi z kilometra w boisko - dość szybko zrozumiesz ile B&R kosztuje.

No to rozkręć z nimi biznes. Masz jakieś doświadczenia w komercyjnych kosztach budowy czegoś tak banalnego jak tokarka, wiertarka, frezarka czy prasa?

Jak tylko obsadzimy fuchę głównego inwestora oraz wszystkich pozostałych to ruszmy^^

1 Like

Koledzy, nie sprzeczajcie się.

Gallahad jest z tych, którzy jeszcze “Polin widzą ogromny” ale chyba raczej jest tak jak pisze 3r3.

No i w tej sytuacji, skoro już jest Polska Agencja Ko(s)miczna, to nie zostało nic innego jak przez kolegów z PESELu przefarbowanych u Jarka G. na prawicowców założyć Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Kosmosu :wink: i brać, brać, brać - chąsić znaczy się.

1 Like

Prasa to przeciskania tulei samochodowych się łapie? :smile:

No przecie pisałem, że nie za swoje a nasze wspólne europejskie

Owszem, ogromny zad pośród wielkiej kupy. Co nie zmienia faktu że z dotacji da się jakoś żyć.

O to, to, to, to:)

1 Like

Tak jak sztuczne ognie na przemysł rakietowy.

To się pisze: Unsere europeishe. Niemcy finansują tym programem swoje zaginione plemię skryte po ciemnej stronie Księżyca, a polski program kosmiczny jest po to, aby zakamuflować tunel jakim wyłaniają się w Generalnej Guberni co roku w listopadzie te setki tysięcy zaginionych plemieńców. Otwartym pozostaje czy przybędą nas ocalić przed … no przed tym samym co ostatnio.

Zabierają one wiele atencji, która poświęcona alternatywnie daje większe łupy.

Przeprowadź rozumowanie:
Jeśli granty/dotacje są opłacane z podatków (i kredytów, ale kupić za nie można tylko to co jest) to wyższe są kwoty z grantów czy z unikania opodatkowania?
Co kieruje nas ku:
Lepiej jest się zarejestrować na gestapo, płacić podatki i mieć szansę na granta (jak na samochód w loterii paragonowej) czy też nie zarejestrować się z konsekwencjami fiskalnymi tegoż?

Podpowiem Ci że w Polin skryte są przedsiębiorstwa z setkami stanowisk produkcyjnych, które po zapoznaniu się z tekstami z pierwszego z.se wdrożyły pewne rozwiązania fortunie swojej niezwykle sprzyjając. O granty nie zabiegają, ani o jakąkolwiek uwagę. Udają że ich nie ma i odcinają się od sieci.
Rozmnażaniu sprzyja cisza^^

o to, to, to - jakby co, to będzie gdzie kosy przystosować do nowych zadań.

Mazeltov! :wink:

Tak akurat na czasie.

Ale orientujesz się szto eta PAN? A wiesz że Twoje oferty na tym “rynku” nawet nie byłyby czytane? Tam za wszystko płaci podatnik, akurat w tym wypadku nasz dopłaca do obcych programów wysyłając tam dotowane graty.
W tej dziedzinie trzeba mieć dobre korzenie, bez “punktów za pochodzenie” możesz być najwyżej doktorantem za bezdurno w obserwatorium z budżetem niewystarczającym na utrzymanie ruchu głównej aparatury. Kasą tam nie śmierdzi jak się nie ma specjalnego nosa do jej wyczuwania.

W Polskim Przemyśle Kosmicznym się dzieje:

Polecam komentarze pod filmem dla rozrywki…Polski kosmiczny catering…pierwszy bigos w kosmosie…Houston, mieliśmy bigos, mamy problem…

1 Like

@optional coś mi to przypomina gdzieś to już widziałem maximum-firework-large-rocket

1 Like

Ale Panowie Szanowni rozumieją co czytają?

To jest firma zajmująca się obróbką skrawaniem (CNC), w tym projektowaniem, implementacją etc. Jest wydzieloną częścią badawczą firmy zajmującej się telekomunikacją, a siedzi głęboko w projektach sieci bezprzewodowych i algorytmach testujących (DEWI, Artemis).
Opisywałem taki model firmy garażowej (bo to jest taki rozmiar) dla przypadków R&D, sam w czymś takim pracowałem tylko akurat na stanowisku testowym wysadzałem co innego, a CNC miałem do produkcji narzędzi do “produkcji” (dłubania ręcznego) tego co wysadzałem.

Kiedy takie rzeczy opisywałem to czytelnicy wskazywali mi że to jest nieopłacalne - słusznie. Bo takie firmy są przygotowywane na wyceny i inkorporację do działu badawczego razem z projektami. Oczywiście do jakiegoś dużego korpo, tam gdzie się wcześniej sprzedałem to też tak skończyło - zdążyłem się przenieść na kolejną pozycję wzrostową, bo po takiej operacji jest w firmie cofka & stagnacja. Liczebność inżynierów w Space Forest wskazuje na taki model przedsięwzięcia.

Zwracam uwagę na portfolio klientów takich firm - ono jest do bólu powtarzalne, głównie uczelnie, ponieważ ludzie prowadzący (nadający dynamikę) takim przedsięwzięciom wywodzą się z tego środowiska.

Przypominam że zastosowanie tej rakiety to bardzo wysoki maszt telekomunikacyjny - ona w nic nie trafia, ona przenosi telemetrię i pozycjonuje się do przyziemienia. Zwracam uwagę, że to jest usługa którą można kupić bez wynajdowania koła od nowa, a mimo to siedzą i toczą koło od nowa.

15km to do “kosmosu” jest jeszcze kawałek^^
ca25km niemanewrującego, sześciometrowego pocisku w linii prostej - sami Panowie wiecie jakie są wymogi pola walki.

Ale dlaczego bierzecie się od razu za hardware ?

A nie lepiej byłoby zacząć od mikrokontrolera czujnika ciepła (wejście) i jego oprogramowania sterującego lotkami na wyjściu ? To bowiem decyduje o celności rakiet p-panc i p-lot a nie jakiś tam hardware. Bracia Wright wzięli się za samoloty po serii eksperymentów na rowerze dzięki którym zaprojektowali system sterowania pojazdem cięższym od powietrza w locie. Później można dołożyć odbiornik sygnałów z GPS, układ korygujący błędy GPSa sygnałami z Glonassa i Galileo i podpiąć to ustrojstwo do cyfrowych map terenu, żebyście potem prototypów po lasach nie szukali.

Jak już będziecie panowali nad tym gdzie ten pojazd się znajduje, gdzie ma się znaleźć i gdzie wylądować (no nie napiszę przecież “w co trafić”) to możecie wziąć się zarówno za skład chemiczny kapiszonów jak i opakowania do nich (rurek) jak i lotek i mikrosiłowników lotkami tymi poruszających.

No i jak już to wszystko będzie mniej więcej działać to możecie wziąć się za aerodynamikę lotek, analizy wydajności paliwa stałego, system programowalnej autodestrukcji w locie, kamery pokładowe ku uciesze generałów co już nie mogą i co tam jeszcze sobie klient zażyczy. Kosmos to taka naklejka na dropsy, żeby podatnik bez pytania płacił. Przed wyborami możecie zaprosić pismaków i odpalić jedną rakietę pionowo, minister od dotacji będzie zadowolony i podpisze wam kolejną rundę finansowania bez szemrania.

3 Likes

ależ motywacyjnie napisałeś…

młodzi się zawezmą w sobie jak usłyszą to o czym będzie głośniej mówione na demonstracji 11 maja i zdążą przed Kwietniem - bo Kwiecień plecień nie polata gdyż siedzi :wink:

2 Likes

I tymi rakietami zrealizujemy Wielkie Demograficzne Cele Narodowe - grożąc ich zażądamy wydania wszystkich dziewic na terenie kraju. I to wydania ich szybko bo na gwałt. Co zapewni nam kolejne mioty konstruktorów równie mądrych co samice Niedorzecza cnotliwe.

A tak poważnie - pierwsze z.se miało tak dużo tekstów bo ja wtedy do R&D sprzedałem swój folwark. To właśnie tak funkcjonuje. Teraz jestem podwykonawcą tych co kupili te badalnię & rozpirzalnię oraz (dla równowagi) ich największego konkurenta - aby wszystkie fronty syte były.

1 Like

To przecie nie wina naszego nierzadu tylko naszych sąsiadów, którzy już dawno mieli zagospodarować teren a ludzi w dyby zakuc. I udało się im to. A przecież nikt normalny przewrotu nie zrobi a gdyby nawet to będzie majdan więc sytuacja jest jasna i klarowna.

Na zachodzie, w Polsce doprowadza się do upadku i technologie kradnie albo zadłuża się i sprzedaje za 1pln właściwemu człowiekowi

2 Likes

Każdy mikrokontroler leży, gdy chłodzenie czujnika nie nadąża - wracamy przeto do hardwaru.

2 Likes

Zdecydowanie wina rządu iż nie napadł i nie sponiewierał sąsiadów zawczasu.
Najwidoczniej jedyną funkcją rządu jest poniewieranie tubylców^^

Po to lud ma państwo aby zgryzot zażywać.

Na zapadzie tak samo, tylko jest to inaczej zapakowane. Ale zadłuża, kradnie i właściwy człowiek występuje tam również.

Pisanie bloga w czasie pracy to kradzież zuchwała^^

1 Like
1 Like