ale trafiłeś, wczoraj sprawdziłem: 4 razy gęściej niż w PL
no łatwo nie jest ale w zamian dostaje się to, co Nomand będzie potrafił lepiej opisać a ja tylko mogę to sobie wyobrazić: jakieś poczucie wspólnoty głębsze niż u nas (że będące wynikiem świadomego działania elit, które w ten sposób hodują sobie obywateli to już inna kwestia).
na szybko za wiki sprawdziłem i to był rząd wielkości 4x gęściej niż w Polsce, choć możesz mieć rację, że gdyby wejść w szczegóły, odjąć teren gazy i groby palestyńczyków to by się gęstość zaludnienia zmniejszyła
nadal jedna dużo ciaśniej niż w PL
upały niemiłosierne
ale to poczucie, że jesteś z narodu wybranego…
(o Izraelskich kobietach z reklamowy filmików IDF nie wspomnę)
a skąd oni biorą te obywatelki o jak się wydaje naturalnych blond włosach i jasnej cerze, jasnych oczach - to pozostaje zagadką:
Nie widać tego, nie czuć.
Kraj składa się z czterech miast - Gusz Dan (obszar metropolialny Tel Awiwu z przyległościami), Jerozolima, Hajfa i Ber Szewa.
Najbliżej klimatom Bangladeszu jak chodzi o zagęszczenie (i nie tylko) jest Bnei Brak, miasto(dzielnica?) ultraortodoksów, to jest taki galicyjski sztejtl tylko z XX wieku.
Reszta gęsto zaludnionych obszarów - Giwatajim, Ramat Gan, Bat Yam… gorsze dzielnice to klimaty Bemowo/osiedle Tysiąclecia, lepsze - wieżowce Miami/Honolulu albo Bauhaus, średnie - takie środkowe Włochy, kwadratowe bloczki z lat 60-80.
Jak ktoś ogólnie toleruje miasta to jest zupełnie w porządku, zwłaszcza nad morzem - zieleń, wiaterek…
Golan i Gaza to raczej nie pod masowe osadnictwo - na Golanie to bufor przed powtórką z syryjskich czołgów w Dolinie Łez w Yom Kippur '73, tam sobie mieszkają Druzowie.
A Gaza…tam ma nie być hamasu. Jak to się da osiągnąć bez ostatecznych rozwiązań - nie wiem, ale faktem jest, że żydowscy osadnicy tam już byli, ale ich IDF na kopach stamtąd wyniósł.
Niektórzy twierdzą teraz że to był duży błąd to opuszczenie Gazy, ale to raczej nie pod Lebensraum. Także dlatego że byłoby to nie do obrony propagandowo, to przecież nie jest imperialistyczna wojna napastnicza tylko operacja mająca na celu przywrócenie porządku, nieprawdaż?
Pozostaje Zachodni Brze…tfu! (już się poprawiam koledzy!) Judea i Samaria^^.
Tam też jest gęsto, “osady” (to często zupełnie spore miasta), są siłą rzeczy upchnięte, dzietność jest wysoka a często jest tak, że wszelkiego rodzaju religijne świry jak robią aliję ze Stanów, to jadą tam, więc jest dodatkowo napływ z zewnątrz.
Ogólnie - Lebensraum w Izraelu rośnie wzwyż.
Przyjemne 28 stopni. Oczywiście jadąc 40 km wgłąb kraju robi się 35…
Jak to skąd? Z Polski, z Rosji, z Ukrainy, Białorusi, Niemiec…
Trafiają się nawet rudzi!
edit: a żeby było śmieszniej to u Palestyńczyków, takich z dziada pradziada stamtąd też się trafiają rudzi. Albo zielonoocy. Królestwo Jerozolimskie istniało tam 200 lat…
edit2: Pamiętajmy też, że w szalonych latach 80/90 w wielu miejscach Sojuza wystarczyło przyjść do rebego, powiedzieć, że w domu nigdy nie było choinki na Boże Narodzenie, poprzeć to twierdzenie kilkoma zielonymi banknotami i już.
co mnie w IL fascynuje - Elbit, Raphael… ichnia zbrojeniowka.
Swoja droga moja malzonka byla podczas studiow EMBA w Tel Avivie i oficjalnie spotkali sie z oficerami Mossadu, ktorzy mieli kontakty po drugiej stronie muru i nawet mogli wycieczki organizowac w miejsca malo turystyczne
Wtedy juz a bylo to dlugo przed atakiem hamasu mowili, ze ich rzad chce eskalacji.
może wersję 0.1alpha spalił. Ale Pan Generał nadal w mediach występuje i w donośnych tonach się wypowiada. Znaczy proces kreacji osobowości się nie zatrzymał, long game.
A mnie fascynuje siła lobby izraelskiego, dzięki której IL otrzymuje pomocą liczoną w miliardach dolarów rocznie (zwykłych Amerykanó zaczyna to coraz bardziej wkurw…, bo zdali sobie sprawę że to prezenty “odejmowane im od ust”).
Martwi antychrystianizm, choć składam to na karb ukształtowania kolejnych pokoleń w przekonaniu, że chrześcijanie ich mordowali a przynajmniej byli obojętni albo nie zrobili (zdaniem Izraelczyków) tyle ile było trzeba.
Jakby nie patrzeć: pieniądz zaoszczędzony to pieniądz zarobiony
To co dostaną, tego nie muszą wydać z budżetowych pieniędzy.
Złe języki mówią o czarnych budżetach Instytutu nie tylko z handlu bronią ale i z udziału w zyskach izraelskiego przestępczośći zorganizowanej rozsianej po świecie (jakby w Rosji było inaczej ).
Także naród radzi sobie w tym położeniu lepiej niż dobrze.
Strach pomyśleć co by było jakby dostali w prezencie środkowo-wschodnią Ukrainę z Krymem. Czarnoziemy, minerały, złoża, port w Odessie.
Wyrośliby na mocarstwo regionalne.
“a krew jego na nas i na dzieci nasze” ma konsekwencje. Mieli wybór, dokonali wyboru, wybrali Barabasza. A teraz próbują odwrócić kota ogonem.
Z drugiej strony pomysł aby Jahwe swawolił z ziemską kobietą uderza bezpośrednio w pozycję narodu wybranego bo pojawia się pytanie “a co to za Jahwe który swawoli z ziemiankami” i to w dyplomatycznie sformułowanej wersji zarzutu.
Chrystus nie został zaakceptowany przez żydów jako mesjasz z powodu downgrade’u ich statusu. Zabrakło mu punktów statusu a pogonienie biznesmenów ze świątyni też mu nie pomogło.
W 1648 roku w Smyrnie rabin Szabetaj Cewi ogłosił się mesjaszem i ogłosił koniec świata na 1666 rok. Wybuchła mesjańska gorączka. Koniec świata nie nastąpił więc Szabetaj Cewi przeszedł na islam.
Bierze się z prostej kalkulacji, o której @3r3 trąbi od lat - trzeba mieć swoje.
Kalkulacja ta została potraktowana poważnie (jako że w panamichalkiewiczowej klasyfikacji państw Izrael niewątpliwie jest poważnym).
Jej źródła wypływają jeszcze z 1948 roku kiedy to naprzeciwko już ogarniętych państw arabskich z armią wyposażoną w czołgi i lotnictwo stanęły bojówki hagany, irgunu i lehi.
Nikt nie chciał im nic sprzedać żeby “nie eskalować”.
Poza tym Izrael, to może być twór sezonowy, a 200 milionów Arabów na Bliskim Wschodzie będzie zawsze.
Takie kontakty są zawsze, po obu stronach każdego muru, a przepływy działają w obie strony.
Jeśli przyjąć Caroline Case jako odniesienie do zalegalizowania ataku na Gazę:
-nadchodzące zagrożenie (no jest, bo już nadeszło!)
-brak alternatywnych metod rozwiązania (próbowaliśmy, i rozmowy, i wywiad, i presja międzynarodowa i mur, ale i tak zaatakowali)
-proporcjonalność (panie no wjechali z buta, wymordowali 1200 cywili, iluś porwali po czym nagrania wrzucili do internetu, to co my mamy, zaniepokojenie wyrazić?)
to ciężko sobie wyobrazić lepszą podkładkę.
Mnie zastanawia inna rzecz - czy Iran wiedział. A jeśli wiedział, to czemu nie odpalił jednocześnie całego Pierścienia Ognia.
Kolejny ciekawy obiekt fascynacji. Pozostaje obserwować, uczyć się.
Niegrzecznie byłoby twierdzić że maronickie milicje to były izraelskie proxy, ale faktem jest że stosunki, przynajmniej do niedawna, były nader serdeczne.
Insynuacje! Zupełnie jakbyś sugerował, że inne służby robią jakieś niejasne interesy np. na sprzęcie medycznym.
Ale z drugiej strony jeśli budżet IPN to jest powiedzmy 650 mln PLN, a AW powiedzmy 400…
Jakoś ten wózek trzeba pchać, niech się wszyscy cieszą, że Panowie nie zainteresowali się branżą metalurgiczną, np żelazem.
-się zainteresowali, do tego stopnia, że mieli na kontakcie wspólnika młodego Olewnika w ich spółce handlującej żelazem, nie sposób aby przy okazji nie próbowali czegoś uszczknąć na co by wskazywało zdenerwowanie starego Olewnika i audyt w tej spółce (tako pisze wszystkowiedzący internet)
Rzecz w tym, że podział dochodów z lewizny to nie jest 100% dla służby a coś takiego:
A czy internet wie coś na temat tego co stało się z tym pierwotnym żelazem z Hamburga, co go było ponoć ze 120 kg? Zostało sprywatyzowane czy pozostało jako fundusz operacyjny?
“When we entered Lebanon … there was no Hezbollah. We were accepted with perfumed rice and flowers by the Shia in the south. It was our presence there that created Hezbollah.”. - Premier Ehud Barak.
źródło: Hezbollah: A Short History. Volume 28 of Princeton Studies in Muslim Politics, Augustus R. Norton
Gdzie jest polski AIPAC? Polish Americans jest według różnych szacunków 8-15 mln. Majątkowo stoją powyżej przeciętnej dla białasów, materiał jest. Tylko ideologii nie ma.
No dobrze, już nie porównujmy się do mistrzów. Kubańczycy? Ormianie? Grecy?
No dobrze, to może niekoniecznie Stany, może coś bliżej. Czy jest jakiś europejski kraj, w którym Polacy stworzyli wpływowe lobby tak żeby można było pomachać sobie jakimś psem? Może chociaż Litwą?
Po czym E oraz W stwierdziły, że za blisko siebie bez strefy zgniotu czy rozpędu zgniły kapitalizm i zepsuty socjalizm nie mogą istnieć, bo się na granicy za dużo na mury wydaje i trzeba mieć bufor bezpieczeństwa. I wtedy z szanowanego niedorzecza buforek się zrobił później na długo, a gdy W wchłonęło niedorzecze, a buforek się przelał na nasze Lity, Łuty i Krainę srebrem bez vatu płynącą oraz tamte krainy Ziemniaka i U. Ale to już nie był buforek, bo znów W i E byli za blisko. Czyli jak nata zassawszy z tego bufora niedorzecze, lity, łuty i silveradi, to się U zaraz podpaliła, bo za blisko już sąsiadują systemy i musiało coś paść. Gdzieś tam w Talinie nawet też COE powstało jak im internet zgasł państwowo.
Wy patrzycie na ten sam pierścień?
Wystarczy na mapie naszkicować jak zawsze jednych na niebiesko z article 5 i na czerwono tych drugich… Ostatnie dziescia lat smerfy robiły kółeczko, a czerwoni wyrwy.
Bo jak się to kółeczko domknie…
… ale domknięte kółeczko ostatnio na mniejszych okręgach popuszcza.