GROMowiec udzielił wywiadu i narzekał jak to nasze wojsko jest niedoinwestowane i na jakim kiepskim sprzęcie przychodzi mu pracować… A mnie naszła na to refleksja:
- W 2004 była na UKR “Pomarańczowa Rewolucja”, ale zdaje się jej efekt nie przypadł w PL do gustu
- W okresie 2005-2007 PL i UKR “zaklepały” sobie EURO 2012
- W 2009 Polska wystartowała “Partnerstwo Wschodnie”, zaraz po resecie Obamy.
- Euro było, jak nazwa wskazuje, w 2012 - Ukraińcy mieli okazję popracować z zachodem
- W 2014 wybił “Majdan” - tak jakoś 2 lata po EURO 2012… ciekawa koincydencja… i kacap wszedł na UKR zbrojnie
- Ukraińcy dostali dwa ciekawe bodźce:
a) z PL da się współpracować i kasę zarobić (ci co mieli zarobić, to zarobili
)
b) “bratni naród kacapski strzela do naszych ukraińskich chłopców”
I tak, można wydać kasę na czołgi i armaty i się do wojny z kacapem gotować. A można też wydać ją na stadiony i obrócić inne państwo na “naszą stronę”, tak, żeby to oni z kacapem na udry poszli… Hmmm?