Link do artykułu: Więcej kwietnia – kroniki bieżączki – Zarobmy.se
Skoro temat się przyjął to pociągnę. Bo liczba pytań wzrosła i najczęściej o to samo. Będę się tu powoływał na wydarzenia dla Szwecji lokalne i jak ktoś radzi sobie z googlaniem po odpowiednich kluczach to znajdzie te wydarzenia w prasie mniej lub bardziej lokalnej. To są takie “Obleśne Nowinki” z różnych gmin – lokalne publikacje, że się komuś zupa zwarzyła, albo że nioski obrodziły. Ilość tych publikacji oraz szepty po przedsiębiorcach są jednak istotną częścią opisu stanu gospodarki mającej taki PR, że mucha nie siada. Gospodarka Szwecji od dekad ciągnęła na eksporcie, ale nie takim jak Niemcy (nie ta skala)…
Czyli dobrze kombinowałem zasiewając u teściów tej wiosny warzywniak i zeszłej, sadząc krzaki owocowe. Jeszcze trzeba odkurzyć ze strychu wirówkę do miodu po babce i odmalować klatki dla świniów. To wszystko było, i działało. Chyba będzie musiało podziałać jeszcze trochę.
Rezultatem jest produkt, który bez dotacji ma kosz produkcji, który uniemożliwia sprzedaż. Jeśli zrobiłeś to by nie sprzedawać tylko po cichu robić dla siebie to dobrze.
To działanie było spowodowane moim zaufaniem do zaopatrzenia sklepów spożywczych. Póki jest na półkach w sklepie to dobrze i korzystam, ale ten stan może nie trwać wiecznie. Wtedy będzie stać na półkach w moim sklepie(piwnicy). Zje się tak czy siak.
Opisałem jednak sytuację gospodarstw gdzie sami nie zeżrą tyle.
I żeby obrobić taką ilość “ziemi” to muszą zapłacić. I się okazuje, że to bardzo drogo wychodzi. Więc nikt tego nie kupi bez dotacji.
Wtedy część ziemi będzie leżeć odłogiem, a będą obrabiać tylko tyle by mieć dla siebie bez nadwyżek.
Dalej siedzę w tych grafach przyczynowych… to jest bardzo ciekawe. Aż strach oderwać się od kompa i coś zjeść…
pojęcie “ziemia leży odłogiem” definiuje stan ziemi z punktu widzenia wyzyskiwacza ziemi. Kiedy ziemia nie pracuje (nie produkuje plonów) regeneruje się. Czyli zwiększa własny potencjał produkcyjny dostępny w następnych iteracjach procesu produkcji.
Znane są przypadki w których ziemia została zajechana produkcją tak że rolnicy musieli ją porzucić.
Rozrzucone po polach kości wskazują, że ziemia potrafi zajechać eksploatatorów morząc ich głodem.
Z desperacji potrafią rozpocząć polowania na mamuty wnioskując, że na lodowcu zabierającym krzaczki poziomek się nie wyżywią innym sposobem.
Jest nawet lepiej. Dorsz złowiony u wybrzeży wysp brytyjskich pakowany jest w Chinach po to, aby wrócił z powrotem na wyspy.
A tamże:
“Responsibly caught by fishermen in the cold, clear waters of the North East Atlantic
(…)
Packed in China, Caught in the North East Atlantic”