Papierek ten pochodzi z czasów Wielkiego Kryzysu a jego emitentem nie jest prywatny bank FED lecz federalne ministerstwo finansów Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.
Po wymuszeniu rozbójniczym (“executive order 6102”) dokonanym przez prezydenta Franklina Roosevelta z klanu Delano (socjaldemokrata, ofc) na mieszkańcach USA rząd federalny wszedł w posiadanie góry złota i należało to złoto szybko sprywatyzować, zgodnie z przysłowiem “jeśli ja tego nie ukradnę to zrobi to ktoś inny”.
Wersja oficjalna: “wielki kryzys” szalał wtedy za oknem.
Złote certyfikaty wyemitowane przez rząd federalny USA zostały sprzedane dwunastu bankom tworzącym FED. FED przytulił te certyfikaty i zapłacił za nie dolarami FED, stworzonymi z niczego ale za to na mocy ustawy kongresu z roku 1913. Dolary FED zostały rozrzucone przez rząd federalny ze śmigłowców (których wtedy nie było) w ramach gierkopodobnego programu “new deal”.
W ramach “nowego ładu” zawieszono Amerykanom m.in. możliwość wymieniania dolara FED na złoto i jest to logiczne: wszak unia stanów Ameryki Północnej złota już nie posiadała. Amerykańskie złoto zastawiono w prywatnym banku FED.
FED funkcjonalnie na niego patrząc to funkcja jednokierunkowa: wchłania złoto a wydala papier. Nigdy odwrotnie. No chyba że w “Szklanej Pułapce”, część 3. Ale to Hollywood więc “prawda ekranu”.
Szczegół dotyczący oddziałów FED jako takich:
bandy kontrolujące poszczególne oddziały FED tak bardzo sobie nawzajem ufały że do rozliczeń pomiędzy oddziałami stosowały (i nadal stosują) te właśnie złote certyfikaty. Z tego co mi wiadomo cały jeden egzemplarz złotego certyfikatu o nominale 100 000 dolarów USA (a nie FED) znajduje się w rękach prywatnych. Posiadacz tego certyfikatu ma prawo jego wymiany na złoto po ostatniej urzędowej cenie metalu czyli zdaje się 44 dolary USA za jedną uncję.
Ten papierek ze zdjęcia powyżej można wymienić w amerykańskim ministerstwie finansów na 10 000 / 44 = 227 uncji reliktu barbarzyńców. Z hakiem.
Zwracam waszą uwagę że producenci dolarów FED (dwanaście firm w USA) nie chcą się rozliczać wzajemnie w dolarach FED. Nie, ja nic nie sugeruję, a skąd.
Urzędowa cena złota w USA (44 dolary USA za uncję) obowiązuje dla posiadaczy złotych certyfikatów takich jak te na zdjęciu powyżej a reszta płaci za złoto (chwilowo) 4500 dolarów FED za uncję.
I to jest kwintesencja równości w wydaniu amerykańskim: Übermenschen obracają pomiędzy sobą certyfikatami ze 100% pokryciem w złocie tzn. bez rezerwy cząstkowej, reszta obraca papierem produkcji FED, bez pokrycia w czymkolwiek.