Żarciki dyplomatyczne:
-czy Niedorzecze może otworzyć na terenie Chin konsulat i Pekin pomoże?
-pomożemy!
-to byśmy chcieli w Tajpej, bo twierdzicie, że to u Was ![]()
-żaden problem, ale też byśmy chcieli u Was otworzyć konsulat; w Pskowie ![]()
Wiceprezydent USA odwiedził papieża.
Papież umarł.
to taki inny zarcik. Kiedy masz formalnie bumage od urzednika zes nie singiel nie przegryw ale sprawy pojda zle…
Ale zaraz - tutaj nie bylo malzenstwa… ale wyrok niezawislego sadu jest.
Ciekawe jakie jest uzasadnienie…
tu jest bez emocjonalnych wstawek publikacja kancelarii
Czy ktos wie co to byla za sekta skopcow w Rosji?
a tak anyway to jestem ciekawym jakby bylo odwrotnie. Ona businesswoman, on golodupiec…Stop maskulinistycznej opresji, patriarchatowi i mizoginii…
I to jest właśnie najtrafniejsze pytanie.
Heh, dobre. Ale jak nie z JD to z innym DJ kostucha i tak przyjdzie.
Czyli ogloszenie matrymonialne z kategorii “mahomet czeka na górę”
Czyli…
Jeśli jedna z moich samic ma nazwisko “Góra” to można wnioskować iż jestem prorokiem, a jedno z moich dziatek należy nazwać Mysz.
Hmmm…
a wydawało mi się, że kilka lat temu toczyliśmy tutaj dyskusję i jedną opcji był Mściwuj a potem jakieś skandynawskie imiona
My tu sobie żartujemy a trwające jeszcze negocjacje między USA a Irańczykami (całkiem dużo sobie poustalali z korzyścią finansową dla USA, więc jest ciekawie) toczą się metodą: każda delegacja w odrębnym pomieszczeniu.
Irańczycy dmuchają na zimne, bo amerykanie potrafią bez skrupułów zastosować DEW i to ze skutkiem śmiertelnym a nie jakiś tam “syndrom hawański” jaki się przypisuje GRU.
“Góra” nie “Góra”. Ważne, że w fazie zalotów całkiem poważnie mogłeś do niej mówić per “Jedyna”.
I masz zwrot z inwestycji rodzicielskiej,czego ja np. nie mogę o sobie powiedzieć
,
bo geny ładnie przekazane i to zdaje się uszczęśliwiłeś nie jedną niewiastę.
Ród jest liczny, porozrzucany po różnych lokalizacjach.
Rośnie w siłę dzięki genom ojca, szczodremu zasilaniu wynikającemu z jego zdolności a jak tylko będziesz chciał to i edukacji pod Twoim bokiem jaką kształtujesz syna opisywanego nam czasem jako “Młody”.
Serio! Nie jeden facet tego Tobie zazdrości.
Żeby w wątku o żartach takie żarty sobie robić?
Przecież łuna znała pozostałe.
Żeby mówić do musiałem najpierw łeb do góry zadrzeć. A że gadać nie ma o czym to trzeba się od razu za prorokowanie brać.
Medal z kartofla poproszę ![]()
Mam inne zmartwienia.
Zapewne masz.
Nie wiem jak wielkie.
Zawsze w takich wypadkach poszukaj tego co już osiągnąłeś (tu moim zdaniem na pierwszym miejscu są właśnie szkraby, baba rzecz nabyta, dziś jest jutro będzie z innym, dziecko - to zawsze Twoja krew i geny nawet jeśli fizycznie siedzi z matką pół świata od Ciebie).
Żebyś mógł dalej mnożyć zasoby i podnosić ród do potęgi, to musisz nauczyć się… dzielić zmartwienia na małe kawałki, które można udźwignąć.
Gdzieś czytałem, że trzeba dzielić ciężary na takie które można udźwignąć jednego dnia.
Niby banał (zwłaszcza dla Twojego wyrafinowanego umysłu) ale w tym banale coś jest.
no to żeby przywołać uśmiech na twarzach kumotrów przywołuję stary dowcip o rabinie obrazujący uroki ludzkiego rozumowania:
Stary rabin na lotnisku w Moskwie w 1992 chce wylecieć do Izraela.
- a dlaczego chcecie opuścić Rosję? - pyta pogranicznik
- z powodu homoseksualizmu!
- jak to?
- bo widzicie towarzyszu, to jest tak: za Stalina za homoseksualizm można było zostać rozstrzelanym, za Breżniewa - trafić do więzienia, za Gorbaczowa homoseksualizm stał się modny. Chcę wyjechać ZANIM będzie obowiązkowy!

chodziło chyba wtedy o “jak nazwać syna urodzonego niby w Svensonii ale jednak z Polan” czy jakoś tak. Dyskusja szła czy on raczej Mściwój czy bardziej jednak Ragnar, Thor czy inny Thorvald.


