Zjazd 2026, kronikarskie wypaczenia

Link do artykułu: Zjazd 2026, kronikarskie wypaczenia – Zarobmy.se

Z kronikarskiego obowiązku… W roku Ognistego Konia, czternastym roku ery panowania Nieomylnego Sternika Stumilowego Lasu, który mądrością swą przewyższa dawnych Synów Nieba, wydarzenia niebywałe miejsce miały. Albowiem wszystkie znaki na launchpadach i w Wersalu, wróżby z dymu kadzideł oraz drgania w kuflach wypełnionych pianą ujawniały jasno, iż Tygrysek dowiózł to czego jeszcze niedawno wszyscy pragnęli. Szaloną zmienność w ilościach niewidzianych w sztuce od epoki Akwarelisty. Rok był to straszliwy gdy w knajpach brakło Prosiaczka, i za rok wypadałoby zadzwonić z uprzedzeniem by zapasy żeberek przygotowali. W wyszynkach pustki gdy lud od moczenia mordy niesłusznie się odwrócił jak drzewiej, bez zmienności…

5 Likes

mottem wszak jest ‘zarobić.se’. Nia ma zarabiania, nia ma biznesa.

Zassane z kręgu dalekich znajomych, wielokrotnie zniekształcone przez pocztę pantoflową: biurwienie na poziomie członka zarządu korpo jest odstawiane na bok celem rozkręcenia garażu. A garaż się rozkręca od dupy strony czyli od strony kolorowych prezentacji bo celem powstania garażu jest dotacja. A potem se ten miś zgnije na polu do wiosny ale za to zgnije se na podkładce z dwóch kompletów papierów od dwóch komisji, krajowej i unijnej.

Skoro biznes rozkręca się dziś “przez biurwę, z biurwą i w biurwie” to wypada spieprzać gdzie pieprz rośnie. Dosłownie.

najgorsze handełe jest lepsze niż najlepszy przemysł. Ma łeb na karku to trzyma się handełe. Wsadza miękkie assety, obraca nie swoim, wyjmuje twardą kapuchę. Będą z niego ludzie.

Wskazówka jak pływać w tym kisielu żeby nie utonąć.

A to jeszcze trzeba gdzieś (w ONZ’cie ? w BISie ?) wybrać spomiędzy samych swoich który rząd podzieli los firmy parler.com a który dostawca infry odegra rolę kata, tfu, Amazon Web Services.

albo zostanie państwu padnięta, jak na przykład państwo nie zgodzi się na eksterytorialne serwerownie, wzorem wieży w Bazylei albo przytartego bokiem drapacza chmur we Frankfurcie nad Menem.

Ciekawe na kadencję którego akurat ministra padnie następną razą, to ponowne gardłowanie w sejmie “i nie oddamy ani guzika !”. Ostatnio poszło o autostradę, priorytety ewoluują.

To już poza naszym horyzontem czasowym ? Horyzont czasowy groźby “bo jak nie to postawię serwerownię na księżycu” jest na razie zdeczka odległy.

Baron robi na bagnach prawdę etapu: dotację od biurwy z centrali wypłaca biurwie lokalnej. Ma wiaderko i nosi. W jego interesie jest zatem żeby Bruksela nadal posysała Niedorzecze rurociągiem a oddawała wiaderkami. Minus koszty wiaderek noszenia, minus koszty przelewania.

ewangelia św. Mateusza się kłania.

naszego chyba.

To nam się ciągle jeszcze wydaje że się wkłada, się rozkręca, się wyjmuje zisk po czym trzeba go przed biurwą klatą a podstępem bronić. Otóż nie:
Startup -> dotacja -> komisja -> protokół zniszczenia.
No taki mamy klimat.

ani słowem tym razem o moim knuciu nie wspominałem. Bo o czymże wspominać ?
Jedna funkcja której zadaniem jest “insert into” oklejona została jakimiś piętnastoma warunkami które kandydat musi spełnić zanim dojdzie do ‘insert into’. Te piętnaście warunków wykreuje jakieś czterdzieści unit-testów albo i lepiej bo akurat w szukaniu dziury w całym jestem dobry.

Jakbym tak w poprzednim życiu kodził (z taką jakością) to wywaliliby mnie przed końcem okresu próbnego. Klienci nie płacą już dziś za kod. Kiedyś płacili za betę, dziś uważają że ejaj sam ten kod napisze za cenę 10% z dawnej alfy. Nowy, wspaniały świat.

tu się zgodzę. Klepanie kodu szeregowo (vi w jednym okienku, z jednym plikiem otwartym na raz) jest wbrew wszystkim zasadom wielowątkowości.

Plik otworzyć, kod wklepać, zapisać, przetestować, poprawić, zapisać, przetestować …
until true;

… i od nowa z następnym plikiem.

1 Like

W okresie największego prosperity, braku konkurencji i cen z kosmosu można zarobić minimalną! xd Jak przyjdą gorsze lata to wdychacze siarki na produkcji będą dopłacać ze swoich za tę przyjemność.

2 Likes