Core meltdown A.D. 2022

Czyli co, Angole dalej tęsknią za tą zbuntowaną kolonią i chociaż na papierze chcą ją mieć? :smiley:

3 Likes

City Of London to światowe centrum handlu obligacjami rządowymi.
Po defaulcie USA City Of London również ogłosi niewypłacalność co z kolei spowoduje odcięcie wyspy od świata zewnętrznego.

Z tego powodu w Szwajcarii rozważana jest opcja przeniesienia siedziby banku UBS do Londynu właśnie. W razie czego wyspy odetnie się od reszty kontynentu i niech sobie same toną.

Nigdzie nie słyszałem i stanowczo dementuję że analogiczny pomysł chodził czas jakiś temu po Berlinie w sprawie Deutsche Banku. W żaden sposób doświadczenia zdobyte podczas beta testu na Cyprze nie zostaną użyte następną razą. To oszczerstwo.

5 Likes

Party time ^^

1 Like

Nie żebym miał zboczenie numerologiczne. Ale czy zauważyliście na kartach visa wydawanych przez “inne instytucje” tu powszechne… że w numerze karty są sekwencje pasujące do peselu? Czy mam się zgłosić, żeby mi do listy ICD jeszcze F22 dopisali?

1 Like

A to nie jest tak, że każda instytucja musi się dostosować z pierwszymi 4-ma cyframi, a resztę sobie dowolnie tam wymyśla? Może im tak łatwiej było.
Wiem, że Citibank w numerze karty zawiera informację o kolorze karty (cyfry 5 i 6), rodzaju (w sensie z jakim partnerem wydawane) na cyfrach 7 i 8

2 Likes

W calej Europie umiera szkolnictwo zawodowe. W takich Niemczech od 2000 roku 1 milion miejsc przygotowania zawodowego zostalo zlikwidowanych. W takiej Francji tylko 3% mlodych wybiera jakikolwiek zawod typu hydraulik elektryk posadzkarz betoniarz etc.

We Wloszechj prawie calkowicie zaniklo ksztalcenie zawodowe.

Przyczyna wszedzie jest ta sama. Studia wyzsze sa prestizowe. Tzylko ze one sa tak wyzsze jak prestizowe.

Ciekawa przyszlosc sie szykuje. Szwajcaria poszla inaczej -14 letni mlodociani ida dowarsztatow piekarni etc. i szkola ich tylko otacza czasami zajeciami… no i majka inny rynek pracy.

7 Likes

dzisiejsze zawody to:

  • influencer,
  • manikurzystka,
  • podolog,
  • medialny ekspert ds. (tu sobie wstawiasz specjalizację sam, mogą być “krawaty Prezydenta”),
  • pełnomocnik równości,
  • koordynator,

itd.

A towary na półkach rozkłada reszta populacji której to importowanej populacji świeże dostawy zapewnia Wołodia, Sułtan i reszta barachła.

9 Likes

Ostatnio slyszalem jak influencerka zza sadzawki powiedziala, że też zajmuje się produkcją, produkcją treści, a to są ważne i potrzebne sprawy :grinning:

7 Likes

Mówi się produkcją kontentu. Tak, żeby wszyscy byli kontenci.

8 Likes

jeśli ma sadzawkę w granicach jej posiadłości to może mieć rację.
Na sadzawkę trzeba zarobić.

Czterdziestoletnim kredytem subprime ewentualnie :wink:
podżyrowanym przez teściów kontrolujących asset typu KRUS czy inny “majątek” w OFE, PPP itd.

4 Likes

brudne feee

ALE

i

4 Likes

prestizem sie nie najesz.

9 Likes

Pytanie nie brzmiało “Kim gardzisz?” ale “Kogo poważasz?”. W związku z tym 13-14% poważa jutuberów i influencerów, co by miało przełożenie na udział najmłodszej grupy wiekowej w grupie badanej.

4 Likes

Wiedziała o czym mówi…
Jakby nie wiedziała to zakończyłaby “[…] i potrzebne rzeczy”

5 Likes

Czytam Wasze wypowiedzi, obserwuje to, co dzieje sie wokół (w swiecie realnym jak i w wirtualnym) i mam takie przemyślenie, że jeśli dzisiaj coś potrafisz zrobić (namacalnego - typu produkcja/usługi) to obecnie tendencja jest taka, że ludzie płacą coraz więcej za to, bo ludzi którzy są i potrafią to coś robić jest coraz mniej (najbliższe mi usługi stolarskie szeroko pojęte chociażby jako jeden z przykładów). Pytanie czy i kiede nastąpi moment wysycenia rynku podologami/influencerami/ innymi czarodziejami od usług mało ważnych i kiedy ludzie wrócą do zajęć typu produkcja żelastwa/ usługi gdzie trzeba sie troche fizycznie napracować, żeby coś zarobić…

6 Likes

I bardzo dobrze. Patrząc po stawkach nie jest to do niczego potrzebne.

Bo niepotrzebne.

Pod przymusem.

Jako niedochodowe.

G-prawda, tak po prawdzie to mam chyba z kierunku zawodowego licencjat (tak mówi pismo), ale nie traktuję tej klasyfikacji poważnie. Dla mnie to technikum było. Nawet mi tam kiedyś w jeszcze innym kraju dokleili do tego tytuł i z racji robienia czegoś w R&D dopisali do publikacji i dokleili kolejny, ale wrzuciłem to od razu do zsypu, bo przez takie papierki roboty żadnej później dostać nie można.
Kobita mi zdradziła, że w ATSie mają phd==auto_reject;

Skoro są serwisy treści to od czasu do czasu można te treści naprawiać nawet^^
No i utrzymać w ruchu lajkowaniem i cytowaniami^^

Nie najesz się i tak.
Z prestiżem czy bez.
Taki ustrój.

Widzę odwrotną tendencję.
Od roku param się żebractwem, bo z roboty wyżyć nie idzie.

Nie wrócą.

Pracuję w firmie, gdzie jestem… “młody”.
W firmie obok, byłbym tak lekko ponad połowę średniej wieku zatrudnionych. Od fizycznej roboty są ludzie po 80+.

8 Likes

W sumie podobny case jest u nas - ja 39, mój Ojciec 63 i mój stryj lat 69. Z obcych to na stolarnie wpuszczam moich synów (wiek 4 i 8 lat) bo oni przynajmniej wiedzą, ze jak robisz coś na maszynie to podchodzisz do zawodnika tak, zeby Cie zauważył, a nie od tyłu (co dla wiekszosci dorosłych nie jest już takie oczywiste), podobnie z zachowaniem przy pracujących piłach/strugarkach/frezarkach - mają świadomośćod małego, że palce nie odrastają. Najgorsze jest to, że znalezienie kogoś rozsądnego do pracy w takiej branży, kto sobie nie zrobi krzywdy i bedzie samodzielny to jak, bez mała, trafienie w 6 w lotto. Bo jak samodzielny to robi sam i taki to paradoks naszych czasów…

6 Likes

Szukamy frajera, który zamienia ołów w złoto tani. damy mu miskę ryżu, bo na pewno sobie sam nie zamienia tylko nam będzie to robił.

7 Likes

„Siom” tacy w statym pokoleniu, którzy nie mają ambicji bycia kapitalistami w pełnym tego słowa znaczeniu i pasuje im praca u kogoś bez zmartwień typu co zrobi mi / może zrobić kapitan państwo, gorzej z obecnym, gdzie większości marzy sie kręcenie filmików i życie z tegoż… , oni nawet nie mają za bardzo świadomości tego, co kapitan im może :wink:

6 Likes

Żona mojego szefa jest w HR i wyjaśniła nam raz, że HRówy z firm w okolicy rozmawiają ze sobą i jeżeli się wyleciało za coś z jednej, to nie ma szans na relokacje w okolicy. Ale, że phd odrzucają z automatu? A czemu tak?

Coś się niedobrego na rynku dzieje, bo nawet ze szklanej góry to zaczyna być widoczne… a tak fajnie było na szklanej górze.

Dziś mi opiekunka w przedszkolu powiedziała, że przychodzą praktykanci, którzy nie umieją sprzątać, obrać jabłka i wielu innych rzeczy, które - wydawałoby się - są podstawowymi umiejętnościami. Coś czuję, że będzie trzeba zrobić dżihad przeciw smyrfonom i sieciom społecznościowym :wink:

O to to to :wink:

4 Likes