Edukacyjny kolaps boomerstwa

Link do artykułu: Edukacyjny kolaps boomerstwa – Zarobmy.se

Boomestwo z wielkim sukcesem przez kilka dekad cięło koszty. Aż ucięło sobie sukces. Bardzo łatwo to zaobserwować po tym, że nie chcą konsumować tego co sami stworzyli/ A na boomerów zwalamy właśnie, ponieważ oni są pierwszym pokoleniem, które nie musiało w wielkiej masie strugać całej struktury socjoekonomicznej od zera (i…

10 Likes

Można czytać z wypiekami…
Ale co niektórym już coś świta…, że “te” czasy są różne od “tamtych” czasów…
Nawet pismaki zaczynają kleić prawie właściwe tytuły, aby maluczkich przygotować na to, co ich czeka:
“Kury nie znoszą jaj na zawołanie”
" Wojna wojną a Gazprom tłoczy gaz przez Ukrainę"
“Zwiększenie wydobycia węgla w Polsce “na pstryk” bez szans”
“Mówienie o imporcie węgla z Australii i Kanady to brednie”

4 Likes

@tadek Ty siejesz prorosyjska propaganda, Ja Cię przestrzegam - jaja biorą się z francuskiego lub niemieckiego supermarketu! Zapamiętaj to sobie raz na zawsze - żadne kury nie są w to zamieszane i nie ucierpiały w tym procesie. To tylko podłe polactwo żyje jeszcze na takim poziomie prymitywizmu, że o mleko męczy krowy, o jaja kury, o futra norki. Ty bądź nowoczesny, a nie jak ta swołocz! Jaja biorą się ze sklepu, a prąd z wiatraka!

Jaj nie braknie co gwarantuje niemiecka sieć sklepów^^
Jaja będą niewyjęte.

Nawet wznowiono tam produkcję pig iron, bo przepychanki plemienne o miedzę niech sobie będą, no ale bez trącania spraw poważnych.

Chyba z rury za wruble.

Nie widzę przeszkód, bardzo dobry węgiel, australijski:

3 Likes

Ech, wydawało mi się, że całkiem coś mundrego napisałem a tu znowu ruską onucą przez łeb^^
A stwierdzenie:

przerabiam na uniwersalne:
“Tego na pewno nie braknie, co gwarantuje nam sieć sklepów”
i oprawiam w ramki.

No takie to tylko w kilogramach a nie w milionach ton… ^^

3 Likes

Już Ty się nie martw - jak władzuchna plecie że zamówiła sobie wungla z kangurlandii to łatwo rozszyfrować że będą nim zdobić zegarki.

Ekologiczne z opłaconym podatkiem od ocipienia te ramki. Nie z jakiegoś tam importowanego od Kacapa drewna.

Nie jestem pewien czy sklepy nie znikną z braku towaru, ale w latach 80tych nie znikały, a był w nich sprzedawca, więc w razie czego są ustroje, które rozwiązują takie problemy^^

3 Likes

Poza zwykłym octem będzie ocet winny, ocet ryżowy, ocet balsamiczny… Postęp jest.

2 Likes

Armie pracy…
Dzieci do fabryk…
Gdzieś było?

2 Likes

Armie nierobów w biurwie, aparatach i na emeryturach - gdzie to jest?

1 Like

Było sobie takie państwo “Союз Советских Социалистических Республик”, implodowało 30 lat temu.

2 Likes

Transport sobie radzi. System stopni, szkoleń dla woźnicy tir-a, statku czy samolotu działa sprawnie. Edukacje można przerwać, wznowić lub zakończyć na dowolnym etapie, nawet w innym kraju. Międzynarodowy, jednolity system egzaminowania, uznawanie uprawnień i wielki rynek edukacyjny (pozaszkolny) wymuszają konkurencje i odpowiedni stosunek ceny do jakości.
Gorzej jest z obsługą tego całego taboru. Tu mimo stopni, jednolitych szkoleń i ułatwień nadal trudno o podaż. Dobry chief czy elektryk pod pokładem to skarb. Zarabiają tyle co kapitan. Ilość ogłoszeń “zatrudnię mechanika lotniczego” jest porównywalna do “pilot szuka pracy”.
Gdybym jeszcze raz był młody i musiał wybierać zawód to mechanik lotniczy, głównie ze względu na możliwość podjęcia pracy na całym świecie (tak jak lekarz).

4 Likes

System odsysania zasobów za przyklejanie metki sobie radzi - to wiemy.
Jest to system tak wybitny, że potrafi uznać za zdolnego do prowadzenia pojazdu osobnika gapiącego się w szpiegofon w czasie wykonywania zadań^^

No bo jak jeden kierowca musi utrzymać pińć biurw go kontrolujących, to stosunek ma miejsce i ktoś tu jest dymany.

Tak, znam stawki - mechanicy się śmieją nie przerywając tang ping. Niech to sobie dozór naprawia jak mu się coś nie podoba^^

Tak, a że skarb to trzeba ten skarbiec napełniać.

Znam zarobki w tej branży - lepiej zostać tokarzem.

Ponieważ prowadzi to jedna z wiejskich szkół w okolicy to orientuję co to za studnia życzeń i nie ma chętnych za tyle. Tang ping jest na razie korzystniejszy.

2 Likes

szanowny pan raczy sobie z nas żartować. Młodsi z kierowców zawodowych mają problemy z cofaniem zestawem z naczepą do rampy. Jeśli kierowca zawodowy potrafi cofać z przyczepą dwuosiową do rampy to młodsi patrzą się na niego jak na czarodzieja.

Kierowcy zawodowi po ukończeniu szkolenia (kiedyś to była trzyletnia zawodówka - zorientuj się dlaczego) nie potrafią odwodnić układu hamulcowego ani odpowietrzyć układu paliwowego. Ciśnienie w oponach sprawdzają z laczka dla opon zewnętrznych (bo w osobówkach to działa) oraz na oko w oponach wewnętrznych bliźniaków. A resztę pozostawiają ABSowi do wyprostowania w razie czego. Młodsi z kierowców t.z.w. zawodowych nie potrafią dzisiaj założyć łańcuchów. Zdarzają się również magicy którzy łańcuchy zakładają na oś wleczoną ciągnika siodłowego bo ją da się guziczkiem podnieść na parkingu. Że oś wleczona nie jest napędzana pozostaje poza ich horyzontem.

Co do osi wleczonej jeszcze: niektórym magikom przeszkadza że oś wleczona podnosi im się tylko 5 cm nad poziom asfaltu. Na sugestię żeby sprawdzili poziom oleju odpowiadają “jest max” nie wiedząc że chodzi o poziom oleju hydraulicznego a nie silnikowego.

Smarowanie siodła i jego bolca wydaje się przeżytkiem. Przynajmniej co u poniektórych magików którym podczas manewrów towarzyszą odgłosy pękającego metalu i zgrzyty godne zarzynanej świni. Szybę przednią przetrzeć potrafią - reflektorów już nie. Skoro nie przecierają reflektorów to tym bardziej ani obrysów ani świateł z tyłu pojazdów. Po co ?
O zdjęciu z dachu warstwy śniegu przed wyruszeniem w trasę nie ma sensu pisać - przeca w końcu samo zwieje …

Kiedyś to kierowcy obsługiwali swój sprzęt - dzisiaj już spedytorów na to nie stać. Kierowca rozumiejący swój pojazd potrafił zmniejszyć wydatki na mechaników ale to było w czasach w których z zawodówki mechanicznej można było wylecieć za brak postępów w nauce.

Efekty są np. takie:

7 Likes

Chcę umrzeć we śnie, jak mój dziadek.
A nie wrzeszczeć jak jego pasażerowie…

1 Like

A to ja zawsze doleciałem, kontenery mi dowieźli, raczej suche, ciężarówki na budowę cegły dostarczyły - po prostu działa w mojej eksperiencji. Jeśli kierowcy tego wszystkiego nie robią to widocznie nie trzeba. Nowe idzie i 3 letniego poleasingowego tira bez wymienianego oleju łatwiej sprzedać niż za przytomnego szofera zapłacić. Trafi do małej firmy to go wypieszczą.

Mnie chodzi o co innego. Zgadzam się z tezą artykułu ale ja boomer nic nie likwidowałem, podążałem za rynkiem, spijałem śmietanę i nie w głowie mi było utrzymywanie ścieżki edukacji. I teraz też nic nie zrobię oprócz tego, że zapłacę za edukację w cenie pracy lub w podatkach. Mogę też zagłosować na tych, którzy przywrócić zawodówki będą chcieli - ale to naiwne będzie.
A jak to się odbywa w takich krajach, gdzie potrafią w kosmos latać albo budować maszyny do produkcji innych maszyn ??? Czy też problem jest ogólnoświatowy i stworzyliśmy cywilizację, której nie ma kto obsłużyć???

3 Likes

Dotacje z budżetu z gumy. Poza stratosferą nic nie ma i za drogo zwozić, więc…
sukces medialny i pokazówka
to my wysłaliśmy, to dzięki nam, tylko u nas, tylko z nami.

Coś jak u nas autostrady. To my zrobiliśmy drogę, a nie kierowcy za nią zapłacili i jeszcze muszą płacić za możliwość jazdy.

2 Likes

No i właśnie pojawił się taki problemik, że małe firmy zainteresowane wydatkami wymiotło, bo jakoś nie ma chętnych na przedsiębiorców. Poszli na emerytury czy jak, a populacja nie dopisała.
Obecnie pojawiają się ogłoszenia już w pośredniaku “błagamy weź firmę”, “błagamy weź franczyzę” - kabaret^^

Ile wydałeś na kształcenie młodzieży w swojej firmie?
A ilu najmłodszych wywalałeś przy każdym kryzysiku dla przetrwania firmy zostawiając tylko starszych i kompetentnych?
Czyli jesteś winny.

Jeszcze sam się przyznajesz^^

No i teraz myślisz że na emeryturze coś kupisz?
A wiesz że będzie dużo kosztowało?^^
To odsetki za Twoje oszczędności.

A to podatki idą na edukację?
Bo w cenie pracy zapłacisz na pewno. Już zadbamy o to żebyś wył przy każdym rachunku^^

Łaskawca^^

No tak, bo jak zrobią to na poważnie to trafisz ze swoim stanem posiadania na listę proskrypcyjną, która jak to rzymskim zwyczajem wiąże się z eutanazją^^

Ostatni raz ludzie wylądowali gdzieś w kosmosie i wrócili aby o tym opowiedzieć jak byłeś mały. Od dawna tego nie robimy, bo kwalifikacje okazały się zbyt drogie.

Tak.
Przypomnij sobie jakie mieliśmy plany w publikacjach Twojego życia. Po całym pokoleniu mamy z tego wszystkich łazików na wszystkich ciałach niebieskich poza zasiedlonym tyle co na palcach jednej ręki o łącznej masie pozwalającej na przewiezienie tego szpeja na kipie przy dmc 3.5tony.
A miały być bazy?

No też właśnie. Boeing jest świetnym przykładem biurwiej patologii. Wystarczyło że średnia wieku się im przesunęła i została wyłącznie symbolika dawnej chwały.

2 Likes

mylisz się. Po trzech latach bez dopieszczania taka konstrukcja efektem ponadnormatywnego zużycia osiąga kres swojej egzystencji. Niczym wyczynowy sportowiec którego organizm w wieku 35 lat osiąga stopień zużycia 70-latka.

3 Likes

:slight_smile:

To jest chyba najwazniejszy wniosek. Z resztą nawet Becker dostał za to nobla, że ludzie kalkulują, nawet jak im się wydaje, że nie kalkulują. Więc kumaci płyną w kierunku takim, żeby się dorobić a się nie narobić zawsze. Da się inne bodźce, będą płyneli gdzie indziej. To jest elementarz.

Clue problemu jest w tekscie zresztą zarysowane: jak to zorganizować w skali całego państwa? bo punktowa terapia bardzo szybko zderza się ze scianą, że tyle a tyle, czyli stawkę praktycznie tang ping to nie można zapłacić, bo by to wywaliło feudalną hierarchię tego, kto pod kogo jest podwieszony. Czyli trzeba poczekać, aż się inne opcje wyczerpią, wtedy politycy postąpią racjonalnie:)

2 Likes

A to trzeba mieć z czego dawać - półki puste.

Bez państwa. Edukacja nie jest związana z państwem. Bezpieczeństwo publiczne też nie jest.

A nie, czemu? Stosujemy ale nie rozpowszechniamy.

Hierarchia nie może ewoluować. Zostanie zastąpiona przez nową. Witamy w darwinizmie.

Wystarczy poczekać, aż się skończą politycy. Przecież merytokracja nie będzie małpom tłumaczyła jak i dlaczego mają coś robić. Kto sam nie przeczytał ten zostanie zagnany do tego batem, a w razie oporu odesłany pod trawnik.

Świetny artykuł.

Z boomersami jest jednak jeszcze parę problemów, które obecnie wybijają.

Pierwszy: było ich bardzo dużo, ale zrobili mało dzieci. Wszystkie gospodarki, od Chin po USA były budowane w oparciu o wysoką podaż człowieka, teraz tych ludzi w wieku produkcyjnym nie będzie, więc nawet zmiana systemu edukacji od dziś niewiele by zmieniła.

Drugi: oni wszyscy jakoś teraz przechodzą na emeryturę, co drastycznie zmienia profil konsumpcji i inwestycji. Przez ostatnie 20 lat mieliśmy dużo ludzi co potrafią i robią, a do tego odchowali (nieliczne) dzieci, więc mieli kapitał, który rozlewał się po rynkach. Rozwinięte gospodarki były ustawione na eksport do krajów, gdzie jeszcze była istotna konsumpcja (bo jak ktoś jest w wieku 20-40, to kupuje mieszkanie i wychowuje dzieci - to są najistotniejsze źródła konsumpcji). Teraz to się kończy, bo nawet Chiny się starzeją

Będziemy mieli więc mało młodych i biednych pracujących na dużo starych i bogatych, przy odpływie kapitału z rynku. Nie da się tej luki załatać imigrantami, bo tych ze społeczeństw technicznych już nie ma. Szykują się przetasowania umów społecznych i obawiam się, że będzie krwawo.

5 Likes