caly czas probuje cos zmienic, ale w korpo tez latwo nie jest. IMHO ostatniuo mysleli, ze przyjde za poldarmo.
Konfrontacja z rzeczywistoscia. Moja praca ma taki charakter, ze musimy dawac 150% . Ostatni pacjent z krwawieniem po fundoplikacji - chirurdzy sie dziwia ze przezyl, bo wedlug nich nie powinien. A jutro idzie do domu.
bunt na hali produkcyjnej ! Gdzie jest ZOMO ?
Ty się chłopie chyba nigdy nie leczyłeś w szpitalu powiatowym w Najjaśniejszej. Tam lekarz daje z siebie solidne 30%, a po wziątce nawet może 80%… no i dlatego mówimy na takie miejsca “umieralnie”. Tudzież: “Na co on jest chory?” “Na szpital we Włoszczowej”.
Nastawienie, że trzeba dawać 150% to jest właśnie to co sprawia, że rekomendowałbym Cię w ciemno do szpitali:) Jesteś po prostu dobrym człowiekiem w złym systemie.
Parafrazując Fredka K “Nie ma pracy dla ludzi z Twoimi standartami etycznymi”![]()
U jareckich?
Do czasu aż młodość wygaśnie?
Cóż rzeczywistość na nasze chcenie?
Chyba się już nie kręci^^
Czyli zjebałeś - miał nie przeżyć. Starali się wg swojej najlepszej wiedzy zabić człowieka^^
gospodarka nie, ale pracodoawca woli przymknąc oko na tang-ping niż mieć wakat. Czyli działa (z puntku widzenia tang-pingowca)
a czy to są ludzie co potrafią przewidywać przyszłośc do przodu dalej niż horyzont najblizszego weekendu?
rzeczywistosci jestesmy absolutnie po równo obojętni, Ty, ja, Medyk, Musk i prorok Mohammed i Xi.
Za ile?
Bo jestem zamieszany i dałem sobie z tym siana.
Szef BIS zakrzywia rzeczywistość masą^^
https://youtu.be/6o02uGWuMD0
Hmm…
Łooo Cieee Hooooj!
https://twitter.com/AntyAnty77/status/1563927679295971329
Kolejny Temudżyn próbuje podbić Świat. Tyle że oni już podbili, walka o ostatnie kilka procent entropii to walka z termodynamiką.
Od jakiej energii fali dźwiękowej traktujemy to jako napaść?
Wybacz że tak długo, gdzieś mi to uciekło między tematami.
Traktujemy to jako napaść od natężenia dźwięku W, wirującej pralki w klasie TripleA na m2.
Temat stary, ale dorzucę swoje 3 grosze z własnego podwórka. Doktorek na polibudzie mawiał, że jak użyjesz 5% wiedzy ze studiów w pracy to jesteś szczęściarzem. Przynajmniej był szczery. Cała katedra zamiast nauczać, brała cichaczem zlecenia od przemysłu do tego stopnia, że miałem problem dociągnąć do końca magisterkę. Mój prowadzący zwyczajnie nie miał czasu. Szef katedry za dużo mu wrzucił “pracy”. Normalnie śmiech na sali. Zarabiali podwójnie, jak w tym przysłowiu że pokorne ciele dwie matki ssie.
No i po 5 latach nauczania 5% praktycznej wiedzy przyszedł czas na przemysł. Mój szef od razu do mnie, że będą z was ludzie po 5 latach przyuczania do zawodu. I to prawda, potrzeba kilku lat, żeby świeżo upieczony absolwent nie zrobił sobie krzywdy i zaczął przynosić rezultaty.
Po ośmiu latach myślę sobie, że coś nie tak jest z polską gospodarką. Żeby inżynier w dużym zakładzie chemicznym zarabiał 1,5x więcej tylko od zwykłej biurwy? Nie do pomyślenia. Sprawdziłem i w Niemczech i USA ten fach jest jednym z najlepiej opłacanych. No cóż, jesteśmy krajem kolonialnym. Emigrować nie chcę, wiec chyba czas na zmianę branży, i poczułem się jak ten kolo z filmu o kryzysie w 2008 r. co zamiast budować mosty, poszedł w usługi finansjery.
Miałem pomysł na swojego misia, ale poszedłem w nieruchy. 8x mniej pracy i 2x wyższe zarobki. Czyli 16x do przodu. I tak się dziś zastanawiam, czy to aby nie zasługa FEDu i innych drukarzy, że moje życie potoczyło się w tym kierunku. Drukarka lepiej płaci tym co są bliżej drukarki, więc kadra techniczna nie będzie zapier… za miskę ryżu, jeśli tuż obok są lepsze tematy. Kiedy się zatrudniałem mieliśmy w dziale kolesi z doświadczeniem 30 letnim, co budowali przemysł chemiczny w Polsce i spotkałem takich co stawiali 40 fabrykę kwasu siarkowego w ZSSR. Po ośmiu latach, większość odeszła na emeryturę, został jeden średniak 55 lat, i długo długo nic. Na koniec kumpel poszedł do handlu gdzie miał % od transakcji, a drugi sam nie wiem, na pewno lepiej wylądował.
Chińczyk też swoje dołożył. 10 lat temu, nie było szansy konkurować z nimi pod względem ceny. Mogliśmy jedynie oczyścić to co oni wyprodukowali.
a jak jest wiesz, z tymi co sie chwala i tylko chwala?
bo np. lekarze - stawki w DE sa np. 80-120 EUR/h i …nie znajdziesz takeigo, co bierze te dolna.
A te 120/h jest np. na 4 dni i skaczesz - 4 dni w Lörrach, nastepne 5 w Hamburgu. potem dla odmiany Chemnitz etc. Wszystko jako zleceniobiorca podwykonawca.
Ale nieuswiadomioeni mysla ze ma sie 120 stawki godzinowej na etaciku. Urlopiki etc.
Czyli warto iść wyłącznie na 5% studiów i wiać. Zdaje się tak zrobiło wielu boomerów sukcesu.
Zwrócę uwagę, że faszerujemy dzieci zbędnymi “informacjami” już wcześniej.
To powszechne. Ci co umieją - robią, ci co nie umieją - uczą.
O ile będziesz przyuczany. Dlatego rozpoczynamy to wieku lat siedmiu - jest później co przyuczać.
Czyli tak koło trzydziestki, zaraz przez kryzysem wieku średniego w pół drogi do emerytury?
Świetny timing^^
Nie tylko z polską - tak jest wszędzie.
Żartujesz? A mówisz o oficjalnych zarobkach - pokorne ciele… co sam stwierdziłeś wyżej i masz *5.
Sprawdziłeś dane oficjalne. Jest opłacany jeszcze lepiej pod stołem. Pod stołem są opcje na akcje, własne działalności i projekty na boku & konsultacje.
Ja się ostatnio połapałem, że to z czego “pisałem” (dyktowałem bo nie miałem czasu) jeden z dyplomów, to to jest potrzebne i ludzie chcą kupić, ale trzeba mieć nastrugane doświadczenia i wyników w zakresie, który za młodego był czysto teoretyczny.
Ale w kasie tylko *2. A włos siwieje tak samo.
Tak. A teraz będzie zmiana i szpak … bociana.
while kadra techniczna myśli $$$++;
else $$$=miska_ryża;
A dziś?
To samo w fabie. Masz pożary, opóźnienia, braki. Czasem komuś palce urwie, czasem dadzą znać o zmierzchu że ktoś flaki ma na wierzchu.
No ciekawe się to wszystko robi. Może się okazać, że warsztatowa produkcja chemiczna wróci do łask. Są jeszcze ludzie w wieku 40-50 lat z doświadczeniem, trzeba byłoby ich poznajdywać i zachęcić. Tylko czy im się jeszcze chce? Nowe pokolenie na pewno nie zechce założyć maski i kombinezonu i robić w tym smrodzie. Przynajmniej dopóki jest ciepła woda i internet wifi.
ale czy to co sie obecnie dzieje nie ma na celu wymusic jeszcze wieksze konsolidacje i koncentracje - wymiesc z rynku malych elastycznych nie majacych sily negocjacyjnej?
Wywalić z rynku można, tylko na rynku już jest pusto - wywalajmy dalej^^
Za ile?
Miałem takie plany, nawet @deletedaccount był ścigany o przepisy na szampony & mydła, ale jakoś nie doszło do skutku. Może dojdzie.
wszystko i tak idzie na konto Putlera więc działająca strategia będzie kontynuowana. Będziem marznąć za Ukrainę, głodować za Ukrainę i siedzieć na dupach za Ukrainę.
Kiedyś zaciskaliśmy pasa celem zwycięstwa komunizmu, teraz zaciskamy pasa za Ukrainę. Zrobimy babci na złość i poodmrażamy sobie uszy.
Wygląda na to że 70k Czechów ma inne zdanie ale to już inna para kaloszy: kolejne deja-vu. Dwóch to nielegalne zgromadzenie, czterech to nielegalna demonstracja, 70k to garstka ekstremistów.
Rozdziel wiodaca marke za pomoca chromatografii na skladniki i zrob taniej
Nie chcę mydła z pierdylionem składników.
Chcę prostego produktu.
Będzie eko.
Nie chcę mydła z pierdylionem składników.
Chcę prostego produktu.
Będzie eko.
To trzeba zrobić samemu - jest szybciej i prościej niż samogon ![]()