Edukacyjny kolaps boomerstwa

Masz jakieś dowody? Zmiany układów galaktyk? Coś co widać?

Taaa? Czy to taka interpretacja?

A jesteś w stanie przeprowadzić eksperyment, w którym masa/energia na zawołanie się pojawia i znika żeby sprawdzić jak zmieni się stan układu?
Czy wprowadzasz niskie splątanie w nieco wyższe spłatanie?

Opublikuj^^

Wiara to mocna rzecz w dziale sprzedaży.

Zdaje się czas Plancka^^

Nie, nauka to eksperyment. Zrobiliśmy i wiemy czy w ten sposób działa.

Buduje jakieś modele, które czasami pasują do pewnych ściśle kontrolowanych warunków.
Gdyby to było takie proste to nie potrzebowalibyśmy silników korekcyjnych w satelitach, a podbijanie orbity z kopa bo się degeneruje nie byłoby konieczne. A jednak mamy problem ze zmierzeniem niejednorodności pól grawitacyjnych odwiedzanych obiektów.

2 Likes

@hes czy Ty masz na imię Patryk yes/no

1 Like

Natura to tylko Kosmos a “robienie czegoś” to tylko czegoś “co widać”??
Dziwne. Dla mnie Natura to także pojedyńcza bakteria pływająca w stawie i oddziaływanie grawitacyjne, którego “nie widać” (tylko czuć:).

Nie. To czas z początkowej fazy istnienia wszechświata. Tam nic nie ma, że to jest najmniejszy, niepodzielny odstęp (kwant) czasu. Może dzielić się na miliardy (a nawet nieskończoną ilość) mniejszych jednostek czasowych.

Nie. dane z eksperymentu trafiają do “bazy danych” i czekają na gościa, który dostrzeże prawidłowość (wzór) w tym zbiorze. Bez uogólnienia (abstrakcji) zbiór wyników eksperymentów to tylko sterta bezużytecznych liczb. Im ich więcej tym gorzej. Nic z nich nie wynika.

Nigdzie nie napisałem, że uprawianie nauki jest proste. Piszę tylko czym się zajmuje i do czego dążą naukowcy. Eksperymenty (naukowe) są tylko narzędziem do weryfikacji teorii i hipotez. Nie one są celem nauki. A jak piszesz o silnikach korekcyjnych, to piszesz raczej o zastosowaniach nauki (technologii) a nie o samej nauce. To widać w biotechnologii. Tam mamy tysiące eksperymentów. Miliardy danych. Używa się ich w praktycznych projektach (modyfikowaniu DNA, produkcjach szczepionek, …) ale jak przedstawisz “hipotetycze” środowisko jakiegoś nowego (niewykonanego) eksperymentu, to nie ma teorii, która przewidziałaby wynik. Nawet w przybliżeniu. W tej dziedzinie jesteśmy na etapie zbierania i klasyfikacji danych a rozwoj technologii przebiega na chybił-trafił.

Pudło.

1 Like

Czego skutków zobaczyć nie można tego nie ma.

A ja widzę że rzeczy spadają.

Nieuku! Czas placka to taki, który zajmuje światłu przespacerowanie długości placka.

Nieuku zamilcz!

Nie może^^
Bo jeśli zmierzysz to pomiarem gęstość energii zrobi horyzoncik i nie otrzymasz odpowiedzi jaką wysłałeś.

Czyli fantazje.

Mamy zbiór liczb pierwszych w bazie danych - czekamy na bohatera.

Być może, ale sobie radzimy w takim środowisku rozpoznając tam wzorce nieprawidłowe. Działa.
Wzorców jest dowolnie wiele na każdy skończony zbiór. Choćby bez elementów i do tego losowy.

Nie musisz rozumieć jak działa ogień aby się nim posługiwać.

Wszystko inne ma wyższą złożoność.

Zwierzali Ci się?

Z eksperymentu wynika konieczność wnioskowania, z niego tezy, a z ich dowodów teorie.
Obok jest gigantyczny kosz na głupie pomysły, które obalił eksperyment.

A to my im po kiego do miski na ten drogi sprzęt dajemy?

Jeśli nie stosujesz to niczego się nie nauczyłeś.
Właśnie dlatego Matematyka nie jest nauką. Choć wrogowie ciągle znajdują zastosowania wyrywając kęsy z domeny.

To jest ciągle naście rzędów wielkości za mało.

To nie musimy sięgać to mikrobiologii.
Wystarczy że zajmiesz się prostym procesem fizycznych dynamicznych przejść międzyfazowych w wymienniku ciepła - no nie mamy modelu, a to wcale nie wydaje się trudne.

W wszystkich innych też.

W ramkę i na ścianę^^

Edit: ścianę uczelni :wink:

2 Likes

Próbowałem zrozumieć kobiety i pozostałem wierny matematyce^^

4 Likes

Lepszego momentu na przejście do bardziej praktycznej edukacji nie będzie - niejeden majster z braku wsadu może mieć dziś mało do roboty poza tang ping, a resztek na zużycie w klasie jeszcze starcza i jeszcze nawet trochę majstrów żyje.

Czyli od czego proponujesz zaczynać? Od notacji Diraca?

I wypadałoby wierzyć w położenie.

A co z gumką?

Za Plancka sądzono, że Wszechświat miał początek?

1 Like

A które nie ogarną do dołu z wapnem?^^
Nie wiem czy mamy dość wapna…

Wtedy pęd byłby podejrzanym^^
Spróbuj wyjaśnić komuś normalnemu przestrzeń pędu i przestrzeń wykluczeń pauliego prowadzących do istotnych zmian w nieeuklidesowym rozrachunku następstw zdarzeń.
Nawet doktur zaproponowałby tabletki^^

Dzieci to nawet sensowne pytania potrafią postawić, o takie na przykład - jeśli gwiazda n zapada się od “centrum” przez gwiazdę dziwną w horyzont to czy wewnątrz horyzontu świeci jakaś gęsta gwiazda? Pytanie zasadne tylko trzeba wytłumaczyć że z przestrzennego punktu widzenia za horyzontem znaczy nigdzie, a z czasowego nigdy. Poza tym wnioskowanie jest zasadne^^

Gumka to bzdura (logiki nie ma w eksperymencie, zwiększyli złożoność i palą głupa że to nie wpływa na miarę splątani), ale wnioskowanie jest zasadne.

Bóg, siedem dni, te klimaty^^

1 Like

Kto zacz?

1 Like

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kurt_G%C3%B6del

1 Like

W ramkę i na ścianę^^

Edit: ścianę uczelni

Mural ? ^^

3 Likes

Wczoraj znajomy podesłał mi ofertę pracy dla nauczyciela mechatroniki w technikum ~50€/h.

Jako specjalista od łapania w siatkę zaraz złapałem kilku chętnych i za odpowiednią prowizję wysłałem gdzie należy. Coś rusza się w odpowiednim kierunku, natomiast w miejscach, gdzie pojawiła się informacja panowała (w zależności od osoby) ekscytacja lub niedowierzanie łączone z zadawaniem kłamu.

Tymczasem ja ostatnio robiąc to, co robię widzę w jakim kierunku to zmierza. Nikomu nie chce się chcieć i prawie każdy młody i w miarę zdolny chciałby sobie uprawiać tang ping na zdalnej za dziesięć koła - rzadko trafisz na kogoś przed 35 rokiem życia, komu w ogóle zechciałoby się pojechać do biura oddalonego o pół godziny. Przyjdzie ostre zderzenie z rzeczywistością.

7 Likes

Bo nie musza. Ja do pracy mam w jedna strone 186km. To najmniej, czasami jezdzilem 425km.
Ale placa wiecej -100 d0 120/h. Tyle ze nie w miejscu, gdzie mam 186km.

Kryzys wyleczy z uroszczen.

3 Likes

Swoja droga. Szwajcaria. Dzisiaj.
E
Jak im znajde elektryka to mam 10.000 chf jesli przepracuje rok.

Rynek. A z ich uslug korzystalem i akurat zdzierstwa nie bylo.

Lekarzy nie brakuje i za nich nikt nie placi 10.000 chf prowizji

4 Likes

Czyli za poziom zasiłku dla pracownika z 90iq przychodzącego na produkcję aby się nie zmęczyć. Jeśli boomerzy mają jakieś większe oczekiwania w proporcji do cen przedsiębiorstw (akcji) i nieruchomości to mogą zrobić sami - nikt im nie zabrania.

Wcale mnie to nie dziwi - to godzina ekstra pracy dziennie - płacić proszę.

Dla boomerów już przyszło - jest huk dział, proszę się konfrontować. Jak to wielu Chachłów stwierdziło “a na wuj mam tam jechać i się strzelać - co ja z tego niby kraju do tej pory miałem?”. Skoro nie mogę sobie nierucha czy części przedsiębiorstwa objąć w posiadanie to niech sobie Putuś bierze - wszystko mi jedno kto to będzie posiadał skoro nie ja.

Tak - z cen w proporcji do zarobków.

Jak widzisz elektrycy są potrzebni, a lekarzy mamy za dużo.

6 Likes

Paanie, ciagle w gazetach pisza o braku, ze brakuje, ze nima, w radio tez ze nima no to jak to ma byc…
Czyzby klamali? :slight_smile:

3 Likes

O tym czego brakuje wolą nie pisać?

1 Like

Proste, lekarze są potrzebni Najjaśniejszej, a elektrycy prywaciarzom. W sumie globalny PRL i zwycięstwo Gierka? Gomułki zza grobu. Z resztą lekarze, co są potrzebni prywaciarzom też się maja doskonale i pazurami bronią dostępu do specjalizacji.

Ty się ciesz, że gościowi się chce udawać. Bo tych których opisujesz to jakieś górne 10-20% kohorty. Cała reszta ma dwie lewe ręce i rozwija swoją karierę na tiktoku.

4 Likes

i zyje? i ma gdzie mieszkac, co jesc i gdzie spac?

problemem jest to, ze Ci, ktorzy na to tyraja, maja niewiele wiecej. A jakby dobrze popatrzyl - to sa frajerami, bo maja mniej. On ma czas na tiktoka,. oni musza tyrac, aby miec na rachunki.

3 Likes

Mamusa płaci, tatuś płaci (bo ludzi co maja dwie lewe ręce głównie tworzą ich szanowni rodziciele), zasiłki się zbiera. Plus trochę się pokelneruje, trochę zrobi fuchy i jakoś się dociągnie, zwłaszcza w ciepłych krajach:) Mieszka sie w norze, ale życie spędza się na plaży i outdoorowych siłowniach. Dla młodych to jest całkiem miła perspektywa.

A Ty byś chciał żeby było jak u św Pawła i Lenina? “Kto nie pracuje ten nie je”? Taki terror, opresyjny patriarchat, rasizm i niszczenie planety?

no dlatego duża część kolejnych roczników “tyrających” zmienia profil zatrudnienia. Tyramy max 2h dziennie. A jak komuś się nie podoba to niech płaci więcej. Za 1mln plnów netto rocznie w hedge fundzie to może bym i pracował te 50h-60h/tyg. Znam takich. Za mniej… no to proporcjonalnie mniej aktywnych roboczogodzin się odprawia. Z resztą pracodawcy o tym wiedzą i jakoś to się kręci.

PS jesteś takim pracocholikiem, że rekomendowałbym Cię do każdego szpitala w ciemno, problem jest taki, że poza Polska, to nie bardzo kogokolwiek znam, a do Kondominium Ci nie spieszno:(

4 Likes