Ewakuacja w czasie pożaru

Link do artykułu: Ewakuacja w czasie pożaru – Zarobmy.se

Domek z kart chylił się ku upadkowi. Pewne przesłanki były tradycyjne – przedsiębiorstwa, które miały w zwyczaju iść w bankruty na kryzys rozpoczęły upadłości. Nic nowego – robią tak za każdym razem. Tym razem (w maju 2021) przerwały rzeczywistą działalność i zostawiły niepopłacone faktury tym graczom na rynku, którym wcześniej…

4 Likes

Czy dobrze rozumiem, że ktoś w Rosji kupował cały ten sprzęt, co zniknął w Szwecji?

Po co i za co?

2 Likes

Najwidoczniej Kacapia potrzebuje ładowarek, dźwigów, widlaków, zwyżek.
Na ile orientuję się w handlu ze Słowianami to zakupy wyłącznie za gotówkę.
Oczywiście nie znam żadnych bagdadzkich kupców mówiących po polsku bo to wyjątkowe durnie, które kupując hds w moim wieku przyjeżdżają po dwóch tygodniach pytać o pilota.
@blacha wie o którego hdsa chodzi i pewnie ma polew, że kupiec nie ogarnął co bierze. Ale brali w tym roku wszystko co hak miało.

2 Likes

To co, mamy w koncu dlugo oczekiwany 2009?

4 Likes

Mam proste wyjaśnienie (spiskowe:). Znam dwa źródła, które już w 2019 roku twierdziły, że wojna Rosji z Ukrainą wybuchnie. Jedno to niejaki Krzysztof Wojczal (ma bloga), który w książce wydanej (na papierze!) w 2019 roku wróżył, że konflikt rosyjsko-ukraiński wybuchnie w 2022 lub 2023 roku. Drugie, to wywiad z młodym ukraińskim analitykiem wojskowym, też z 2019 roku, który twierdził, że wojna Rosji z Ukrainą jest nieunikniona. Nie “wróżył” kiedy wybuchnie ale twierdził, że jakiekolwiek ruchy Ukrainy zmierzające do ścisłej integracji z Zachodem (aplikowanie do UE lub NATO) tylko przyspieszą rosyjski atak. Skoro tacy domorośli analitycy już wcześniej to przewidywali, to można przypuszczać, że i w Rosji i na Ukrainie zdawano sobie z tego sprawę. A skoro tak, to (dzisiaj dla mnie:) oczywiste, że obydwie strony przygotowywały się do takiej konfrontacji. Rosja, bo wiedziała, że będą sankcje i trudno będzie coś kupić i Ukraina, która mogła robić zapasy, bo przewidywała, że część maszyn i urządzeń zostanie zniszczona. Ja nie przewidziałem konfliktu i to “ułożenie puzzli” po fakcie, tylko potwierdza starą zasadę, że : “Analiza wsteczna zawsze skuteczna” :slight_smile:

4 Likes

Podpowiem że takie dyskusje były już w 2014 kiedy było jasne że Rosjanie wytargują trwały obszar destabilizacji o charakterze zamrożonego konfliktu. Jest to najbezpieczniejszy sposób utrzymania granic w sytuacji rozwoju zasięgu środków rażenia.
No jakoś nie każdy ma luksus graniczenia z morzem, ale można zorganizować analog.

Takie codzienne dyskusje z młodym “po kiego Kacapy dezorganizowały gospodarkę PRL?”.

Albo i nie zdawano. Przebieg działań wskazuje że żadna ze stron nie szykowała się na konflikt który wystąpił. Obie strony były przygotowane na rozstrzygnięcia, a nie spory. To że Kacapia jest przygotowana na długotrwały spór wynika z doktryny administracyjnej zabezpieczania sytuacji kryzysowych i dlatego zmobilizowali w 2018 2mln chłopa w gospodarce na potrzeby aparatu (militaryzacja). Czyli dodrukowali papieru na produkcję środków transportu, smarów, części i paliwa, a przy okazji kontynuacji produkcji amunicji “na magazyn”. Tak im się trafiło, że akurat ceny węglowodorów spadły później poniżej zera i decyzję zintensyfikowano bezkosztowo.

Przygotowanie i przebieg konfliktu wskazuje, że Kacapy nie były przygotowane na zniszczenie obszaru napadanego tylko jego przejęcie i mimo podjęcia standardowych środków wyniszczenia obszaru niemożliwego do błyskawicznego opanowania nie zastosowano bmr. Choć zarówno kierownictwo polityczne jak i logika prowadzenia konfliktu wskazywałaby na takie rozwiązanie bo bezskutecznym wrogim przejęciu.

A jakie to były przygotowania po stronie Chachłów? Ewakuacja infrastruktury produkcyjnej?
No jakoś nie?
Ogarnęli się w grudniu, że trzeba wywieźć ludność. Najlepsza pora roku na przeprowadzkę.

A jednak coś poszło po obu stronach nie tak.
I po tej trzeciej też tryby się sypią. I czwarta zmartwiona.

1 Like

Ale ja nawet nie piszę o “czynnikach rządowych”. Wystarczy, że grupa rosyjskich (czy ukraińskich) przedsiębiorców zorientowała się do czego to zmierza i na własną rękę i za własne pieniądze gromadziła zapasy. Wymieniam obydwie strony, bo obydwie “gawariat pa ruski” i nie bardzo wiadomo, kto stroną w transakcji.

2 Likes

Stronę kacapską możemy w rozważaniach wykluczyć. Wszelkie materiały potrzebne do działań zbrojnych są tam od od 2018 (może nawet wcześniej) w ten czy inny sposób zmobilizowane pod butem różnych trójliterówek. Przedsiębiorca luzem, który może coś sobie knuć na własną rękę występuje, ale ma małą rękę. Nie żeby z powodu jakiejś istotnej penetracji służb, ale z powodów geograficznych - tam biznes samorzutnie się centralizuje z powodu kapitałochłonności logistyki na występujących odległościach.

Po stanie przygotowań (a wiele umów wykonywanych obecnie dziwnymi kanałami cały czas wychodzi) można przyjąć, że aparat był przygotowany na rozpoczęcie działań wcześniej, ale klimat na rynku nie był jeszcze dość dobry i czynniki ekonomiczne zdecydowały o opóźnieniu. Być może również czynniki polityczne - międzynarodowe jeszcze nie miały ogarniętej sytuacji. Gospodarczo byli przygotowani aż nadto.

Po stronie Chachłów o tym że dym taki czy inny w końcu wystąpi wiedzieli od 2014. Kiedy tylko nasilało się tupanie buciorami kolejni przenosili aktywa do innych krajów (MiŚie na przykład przenosiły się gremialnie w okolice przygraniczne po stronie Polin od 2018 i sobie tam do dzisiaj skubią komediantów (Baćkę też). Niby tam była propaganda że Chachły stronk, ale przedsiębiorcy są wyjątkowo konserwatywni i trzymają się od zony z daleka. Mieli rację, bo jak się wkręcili w propagandowe sukcesy i zaczęli wspomagać wysiłek to ich Jankesi wyślizgali z interesu tak że w pięty poszło.
W zapasy tam nikt się nie bawił (ryzyka) - w ewakuację na jedną nóżkę owszem.
Co więcej - z punktu widzenia charakteru przedsiębiorstw (energochłonność) to by ich zupełnie kontentowało kilka dni awantury i bohaterski upadek Kijowa. Bo gaz by płynął, Jankesi by im kraju nie zadłużali, a po tej stronie byliby uchodźcami dobrze podpartymi faktem.

Wszystkim nie wyszło. A już Biden organizujący awanturę tajwańską prowokującą zbliżenie ru-chrl to sztuka abstrakcyjna. Pozostaje czekać na siły inwazyjne Islandii z pretensjami do Mozambiku.

3 Likes

Materiały tak. We wpisie jest mowa o narzędziach i urządzeniach a to trochę co innego. W związku z oczekiwaną (pewnie zwiększoną) produkcją może trzeba będzie dostawić trochę dodatkowych urządzeń. Nawet prostszych, typu obrabiarki, wózki widłowe, podnośniki, … Przecież sprzęt wojskowy się dosyć szybko “zużywa” i trzeba zwiększyć produkcję, żeby odnowić zapasy.

2 Likes

Już się zaczęło. Azerbejdżan ponownie “drze koty” z Armenią a Tadżykistan z Kirgistanem.

2 Likes

W związku z ich użyciem wyssano je z rynku cywilnego. Więc na rynku cywilnym jest ssanie i tam idzie sprzęt z importu.

Zapasem jest posiadanie produkcji cywilnej.
To ona zajmuje się zasysaniem. Przecież siemens nie może od tak wysłać czegoś do produkcji zbrojeniowej w ru. Ale może wysłać do produkcji cywilnej, a już zupełnie niezwiązani z tym konsultanci przeprowadzą dostosowanie do potrzeb i odpowiednie przezbrojenie centrum obróbczego^^

Jak dobrze że niektórzy się rozbroili na tę okoliczność^^

1 Like

Kancelaria długopisa pochwaliła się takim zdjęciem:

Na tym zdjęciu widać że fotel długopisa blokuje jedno wyjście awaryjne a stolik blokuje drugie.

Przepisy FAA oraz EASA definiują że wszyscy pasażerowie samolotu muszą być w stanie opuścić jego pokład w ciągu 90 sekund przy wykorzystaniu połowy wyjść. Połowa wyjść dlatego że na przykład podczas pożaru lewego silnika wyjść na lewej burcie lepiej nie otwierać a po drugie pasażerowie raczej nie będą chcieli skakać w ogień.

Boeing 737 posiada cztery wyjścia na każdej burcie: dwa normalne oraz dwa awaryjne, umieszczone nad skrzydłami. Po zablokowaniu dwóch wyjść awaryjnych stolikiem i fotelem długopisa pasażerom rządowego Boeinga 737 pozostają dwa pełnowymiarowe wyjścia: jedno dziobowe oraz drugie w ogonie co redukuje zdolności ewakuacyjne tego egzemplarza modelu 737 o połowę.

Po drugie: wyjścia awaryjne widoczne na zdjęciu a zablokowane meblami nadal oznaczone są jako wyjścia awaryjne. Co podczas wypadku może kosztować życie pasażerów.

Po trzecie: pod stolikiem znajdują się bagaże pasażerów.
Leżą sobie niezabezpieczone na podłodze i również blokują wyjścia awaryjne.

Zastawilibyście wyjście pożarowe z własnego biura szafą, fotelem czy innym stolikiem ?


Ten post pasuje do tytułu wątku choć nie pasuje do treści artykułu.

6 Likes

A czy gdzieś napisali że samolot w czasie robienia zdjęcia znajdował się w powietrzu?
Mógł stać na ziemi przecież. Nie takie cuda się robi dla ustawianych fotek.

5 Likes

Generalnie nasze świty od wielu lat w poważaniu mają przepisy bezpieczeństwa w trakcie podróży wehikułami powietrznymi czy lądowymi; Miller, Smoleńsk, trochę można wymienić.

W sumie… niech giną.

3 Likes

Szanuj gubernatora swego, bo możesz mieć gorszego :wink:

3 Likes

Ale można mieć żadnego^^
Ławka krótka - może braknąć^^

7 Likes

Zeby lawka byla krotka to trzeba sie napracowac… wujaszek Stalin czyscil szeregi przez 3 dekady a na lawce caly czas CHEKAli z recznikami na swoja kolej…

2 Likes

Najwidoczniej nie ma znaczenia tempo w jakim bijesz, a w jakim się mnożą?

3 Likes

@hes Może się mylę, ale wydaje mi się, że Pan Wojczal opisał wybuch wojny na blogu, a książkę wydał dużo później.

1 Like

Masz rację. Zmyliła mnie reklama książki na początku jego artykułu z września 2019 roku (sprytny zabieg marketingowy:). Ale wszystkie książki (3) wydał przed 2022 roku.

2 Likes