Link do artykułu: Hieroj wraca do Gieropy, a tu chuyi lypyty – Zarobmy.se
@nomad. Wrócił z wygranej pomocy dla ludów miłościwie nam wojujących i zapragnął poczuć młodość na hali fabrycznej. Najpierw oburzyły go stawki (tak niskie jak w 2009), a później skala kryzysu podażowego. Nic się nie robi, jest to potrzebne i nie ma na to środków. Rzeczywistość w ramach robienia sobie z @nomad żartów wrzuciła mu na produkcję sprzęt pierwszej potrzeby w gospodarkach, które to ogłosiły taaaakie programy ramowe ile to broni nie naprodukują na wraże Kacapy. Otóż @nomad produkuje obecnie blaszki z dziurkami w szczytnym celu “zabawki erotyczne dla pań”. W tysiące to idzie. Łatwo skonstatować, że @nomad chuj robi. Co…
Jest popyt więc kumotr @nomad podaż zapewnia.
Kapitalizm w natarciu.
A wszystko w duchu foruma.
Kapitalizm Panie oraz niezdolność lewicy do obrony ludzi przed nim.
"(…)
Decydujące znaczenie w zniszczeniu „starych dobrych czasów” ma dynamiczny kapitalizm. Książka Beaud i Pialoux to precyzyjny opis tego, jak wyciskanie zysków z eksploatacji zatrudnionych powoduje rozpad robotniczych społeczności, ich kultury, poczucia stabilizacji, godności, wartości i sensu takiego stylu życia. Krok po kroku zmiany technologiczne w służbie hiperkapitalizmu, napędzane także globalizacją (konkurencja ze strony japońskich marek i przemysłu samochodowego), służą do coraz większego przykręcania śruby zatrudnionym. Nieustanne podnoszenie norm wydajności, zwiększanie kontroli, bezduszne metody zarządzania siłą roboczą, „sterylizacja” miejsca pracy z wszelkich przejawów pracowniczej autonomii i robotniczej wspólnotowości, wycofywanie się koncernu motoryzacyjnego z działań na rzecz lokalnej wspólnoty – wszystko to podkopuje pozycję pracowników, nie tylko ekonomiczną, ale także symboliczną, jak również czysto fizyczną. Ludzie z nieźle opłacanych, szanowanych, wieloletnich, sprawczych i mających poczucie godności pracowników znanego koncernu stają się pół-automatami, śledzonymi, pouczanymi, dyscyplinowanymi, wyalienowanymi. Nie jest to przy tym ideologiczny manifest, lecz twarda, konkretna robota socjologiczna, bazująca na wielu wnikliwych, powtarzanych wraz z upływem czasu, wywiadach z pracownikami, ich rodzinami, działaczami związkowymi itp.Na to nakłada się przemiana strukturalna. Peugeot urządza nowe hale fabryczne tak, żeby nie sprzyjały pracowniczej familiarności i solidarności. Zwalnia z pracy lub wstrzymuje przyjęcia młodych robotników. Zamiast zakładu produkującego wszystko od A do Z (co miało z punktu widzenia pracowników wielorakie sensy, od poczucia wszechstronności i dumy robotników, przez ich większą liczebność i sprawczość bojowo-strajkową, a kończąc na rozmaitych formach awansów zawodowych), sporą część wykonawstwa podzespołów przerzuca się do firm zewnętrznych, a wytwarzanie aut odbywa się w modelu just in time. Coraz trudniej o stabilne umowy oraz o awans zawodowy, o zdobycie pozycji robotnika wykwalifikowanego, który niegdyś należał do pracowniczej „arystokracji”, był zatrudniany do emerytury, posiadał niezłe zarobki i prestiż.
Skutki to nie tylko nieustanny i rosnący wyzysk. To także rozbicie etosu grupy robotniczej i związanej z nią społeczności lokalnej. Kiedyś „pracownik Peugeota” to brzmiało dumnie. Oznaczało stabilną pracę, dobre dochody, szacunek społeczny, poczucie godności osobistej i kolektywną dumną tożsamość. Taki ktoś był wzorem. Dzieci naśladowały rodziców, synowie chcieli być jak ojcowie, już od początku szkoły średniej mieli zaplanowaną i właściwie zagwarantowaną przyszłość zawodową.
(…)"
Albo zarządzanie excelem w perspektywie dwoch lat no i kontrakt na to rządzenie płacony w akcjach.
Nawiasem Peugeot teraz to jest częścią stellantisa, wiec podejrzewam, że w ramach konkursów korporacyjnych wybrano samą elitę tego zarządzania. Racjonalizatorskie pomysły nie dziwią.
Chyba, że chodzi o fabryke Peugeot młynków, to nie wiem jak tam jest. Ale młynki w przeciwieństwie do współczesnych aut są godne polecenia.
Będę się czepiał, ale chciwuski, patusy i kupcy chowają się za zaklęciami (np kapitalizm).
Żaden im tam kapitalizm nie kazał kraść. Dorobiają legendy do bandyctw homo dupapiens.
Zobaczymy, jeszcze będzie “Wojna o serwer” i bitkoniny!
Sapolsky twierdzi, że to wszystko jest deterministyczne oraz że Kant, ze swoim imperatywem kategorycznym, raczej się myli.
But who knows jak jest naprawdę?
Liczy się ryzyko i zysk.
Wychodzenie z pozycji siły popartej prawie nieograniczonym kapitałem i wsparciem prawników generuje patologie znacznie szybciej niż gdyby taka patologia musiała rozwiązywać problemy braniem je na klatę bezpośrednio.
Już nawet na portalach satyrycznych idzie rozpiska co się w Reichu dzieje ![]()
Kabaret!
Szlag trafi serwer i po zabawie?
Przytoczyć co Kant kantował o prawdzie?
Znaczy ja w ogóle jestem wrogie fizozofi w całości. Nigdy żadnego Kanta nie czytałem, jestem niewinny! Nie przyznaję się!
Kacapy biorą problemy na działa bezpośrednio - też działa.
Kantować to my, a nie nas!
Poza tym te facet jest z Kaliningradu, ostrożność zalecana
Nie ma takiej miejscowości. Jest Königsberg, Królewiec, Kaliningrada niet!
Czyli zarzut bezpodstawny, wyssany z brudnego palca wyjętego z!
teraz to chyba Královec ?
Chylmy czoła przed imperium pepiczskim!
Wszyscy muszą zaakceptować kminek!
Albo czerstwe housky.
i pilsnera ![]()
a holky, hranolky a smazny sýr
Należy Czechom wypowiedzieć wojnę, a następnie od razu bezwarunkowo skapitulować.
Win-win: Czesi dostaną dostęp do morza, my čerstvé jídlo a dobré pivo. I szansę na dekleryfikację.
to sie już stało.
W zeszłym roku bodajże nie było ani jednego chętnego do seminariów duchownych
@3r3 nie wiem.
Wiem tylko ze srogie tabsy w Komitecie Centralnym KC UE w Brukseli maja.
Niezla impreza byla.
Chca ssankcjee na Chiny nakladac. Zakaz eksportu do Chin Woke, Gender i Diversity ?! To niczym Wojny Opiumowe beda…