Pociąg jedzie w świetlaną przyszłość. Prowadzi go Lenin. Nagle - stop, dalej nie ma torów. Lenin wezwał do dodatkowej pracy w soboty, położono szyny i pociąg pojechał dalej. Teraz poprowadził go Stalin. Znów skończyła się droga. Stalin kazał rozstrzelać połowę konduktorów i pasażerów, a resztę zmusił do kładzenia nowych torów. Pociąg ruszył. Stalina zastąpił Chruszczow, a kiedy skończyły się szyny, polecił rozbierać te, po których pociąg już przejechał, i układać je przed parowozem. Chruszczowa zamienił Breżniew. Kiedy znowu skończył się tor, Breżniew decyduje się zasłonić okna i tak kołysać wagonami, żeby pasażerowie myśleli, iż pociąg jedzie dalej.
Wydaje mi się, że wraz z obniżką stóp procentowych do ~ zera przeszliśmy formalnie do etapu Nikity - przepalamy depozyty (i oszczędności inflacją), republika polska 3.0 jest skazana na sukces, i chociaż stoimy nad przepaścią, to damy kroka do przodu.
U Tradera pisałam, że technologia 5G może być potrzebna do przesyłu energii słonecznej z elektrowni słonecznej na orbicie poprzez laser. Ale fachowcy mnie wyśmiali.
A teraz znalazłam taki artykuł
https://earthsky.org/earth/space-based-solar-energy-power-getting-closer-to-reality
a w nim słowa According to the article in The Smithsonian , one of the biggest barriers may be the amount of congestion encountered when transmitting radiofrequency waves, as these frequencies are the same ones we use for our radios, televisions and cellphones.
a także w google informacje na temat długości fal jakie wykorzystują telefony radia i telewizja The frequency of radiofrequency electromagnetic radiation ranges from 30 kilohertz ( 30 kHz , or 30,000 Hz) to 300 gigahertz (300 GHz, or 300 billion Hz). Electromagnetic fields in the radiofrequency range are used for telecommunications applications, including cell phones, televisions, and radio transmissions
a co z atmosfera? bo ta cholerna atmosfera ma pewne właściwości i mówienie o 5G ze to zuo to trzeba sie na Podlasiu na plebanii urodzić i do szkoły pod górkę mieć. Tej przykościelnej.
w otoczeniu mamy setki routerów na pasmie 5Mhz , smog elektromagnetyczny i nikomu nie wyrastają rogi. Zreszta codziennie mamy ekspozycje na cos jeszcze gorszego niz 5G a nazywa sie to światło słoneczne. Jeszcze wiekszy rozklad fali i? A piloci jumbojetow maja promieniowanie kosmiczne i statystycznie wiecej bialaczek no i ?
Nie zrozumieliśmy się. Chodzi mi o to, ze może być potrzebna taka sieć do przechwytywania tej energii z orbity o takiej częstotliwości i może to jest powodem ich rozmieszczania. Bo 5G operuje na częstotliwościach:
https://www.gov.pl/web/5g/czestotliwosci
W artykule naukowym z 2002 r. jest taka informacja: Considerable progress has been made in the critical area of microwave power transmission. At 5.8 GHz, DC-RF converters with efficiencies over 80% are achievable today. Rectennas developed at 5.8 GHz have also been measured with efficiencies greater than 80%. With optimized components in both the transmitter and rectenna, an SPS system has the potential of a DC-to-DC efficiency of 45%.
Od tamtej pory na pewno zrobili postęp technologiczny. A ktoś na forum Tradera uświadomił mnie, że róznica między 4G i 5G nie jest jakaś szczególna uzasadniająca taką skalę inwestycji, więc musi być jakieś drugie dno w mojej opinii. Nie zrobili tego, żebyśmy mogli szybciej ściągać filmy czy gry.
G zrobili. Prąd bezprzewodowy tworzysz. Pomyśl o skali. Nie mamy anten nawet w ułamku tak sprawnych jak chlorofil.
Jak chcesz odzyskać energię z orbity to lustrem naświetlasz żyzną glebę i zbierasz plony naście razy do roku. Niestety metale i paliwa potrzebne do tego procesu tam nie rosną, a koncentracja energii wymaga 14tys lat świecenia słońca pryz zawartości dwutlenku węgla wielokrotnie wyższej niż obecnie. Być może na wspomaganiu lustrami wystarczy tysiąc lat, ale atmosferę trzeba nieco dogęścić co2.
Tylko czy znasz skalę naszych potrzeb energetycznych?
Wiesz ile węgla palimy?
Gdyby tak palić uranem przy obecnej technologii (najpierw trzeba mieć tyle reaktorów) to uranu na planecie braknie przed pierwszym remontem reaktora?
Siedziałem w R&D różnych takich jako techniczny. Jesteśmy w d. Nigdzie się z niej nie wybieramy. Rozwiązanie jest banalne - trzeba wyrżnąć konsumentów. na szczęście niebawem dojedziemy do dziewięciu miliardów ludków i liczebność drastycznie spadnie z powodu wieku tych co tam dobili pierwsi.
@Ewita: W skali laboratoryjnej da sie wszystko. W zakresie chlorofilu to genetyka poprawiono sprawnosc oddechowa.
Natura miała miliardy lat ewolucji. Termodynamicznie takie prymitywne mięśnie gładkie maja 60-80% sprawności termodynamicznej. Najnowsze silniki elektryczne maja wprawdzie cos kolo 99,9 % ale to teoria i jeszcze jak sie to liczy…
Fizyki nie da sie dzis przeskoczyc. Atmosfera tlumi fale, jaki rozmiar mialaby miec radiolinia i… ile kosztuje dzis wyniesienie 1kg ladunku na orbite? Jak ze sprawnoscia ukladu, co z wiatrem slonecznym, kosmicznymi smieciami?
To wszystko ma owszem sens -jak sie zrobi panstwowego startupa mi nad tym pracuje i towarzysze, dolejcie hajsu, nasze naukawe biurwy chca zrec.
Mam świadomość skali, ale wyjaśnij mi, dlaczego zamknęli kopalnie i nie odbierają ropy? To absurdalna sytuacja i nie pojmuję do czego zmierza. To znaczy nie chcę przyjąć do wiadomości konkluzji, bo jest zbyt okropna.
I to zmieniając atp w adp z utratą pi, które potem w mitochondriach jest przywracane kosztem wytworzenia wody z tlenu na mechanizmie kręconym wodorem.
Tylko wytworzenie tego zasilania ma lichą sprawność.
Ponieważ cztery lata temu zaczęliśmy zamykać łańcuchy produkcyjne wiertni.
Obecnie nadwyżka ropy z wydobycia po odjęciu transportu, podjęcia jej z głębokości, oczyszczenia (kwasy, siarczany) nie wystarcza na zapłacenie specjalistom od robienia urządzeń do wydobycia. Już pomińmy całą tą biurwę która siedzi na karku, ale na utrzymanie wydobycia żelaza, węgla do przetopu, i poskładanie całej tej piramidy gratów i specjalistów nie starcza.
Więc grabki rzucone.
Co tu jest absurdalnego?
Nie wrzucę Ci na tokarkę elementu wiertni jak moja sytuacja socjoekonomiczna z racji umiejętności wytworzenia tego detalu nie pozwoli mi na posiadanie trzech pięknych pań, gromady dzieci i odpowiedniej infrastruktury.
Możecie nie rozdawać patolom-nierobom, nie obchodzi mnie jak się pozbędziecie czynnika kosztowego - dla mnie ma starczyć albo nie będzie tortu do dzielenia.
Konkluzja jest taka, że tych co nie są w łańcuchu wydobycia trzeba się pozbyć.
Mam to w d, ponieważ jeszcze za mojego życia zasobów starczy, a właśnie zaczęliśmy decoupling i odłączamy czynniki kosztowe, niebawem zaczniemy się przenosić (migracje ekonomiczne specjalistów) do krain gdzie będzie wydobycie żelaza, węgla i przetwórstwo. No i specjaliści.
A pozostałą tłuszczę się widelcem na granicach rozsmaruje.
Fuzja przed 2040 jest nierealna. Sensownie, przed 2060-2070?
Mamy rozwiązanie techniczne, zrobił je Bill Gates. Ludzkość a raczej jej część to rozwiazanie odrzuca. Należy więc pozbyć się tej czesci ludzkosci dla postępu.
O przepraszam - aplikator szczepionki znaliśmy od dawna, udoskonalili go Colt i później Kałasznikow. I takie rozwiązania są dobre, zawsze działały i jedynie przeznaczeni do rozwiązania nas powstrzymują.
Rozwiązanie Billa Szczepionki jest głupie i jak dotąd mało efektywne. Ponadto nie jest taki fajne jak wielka kocanka.
Mamy - trzeba ogrzać planetę, podnieść poziom gazów cieplarnianych i krzaki nas tak porosną że nie nadążymy palić.
Mam reptiliańską koncepcję na ten temat - że te wszystkie złoża to są po dawnych ośrodkach przemysłowych gadów zanim nie uciekli zostawiając planetę zarośniętą krzakami na taką wysokość, że dziś węgla z tego nie idzie przerobić. Musku ma taki sam plan - pewnie mu podpowiedzieli^^