Kryzys a inwestycje w elektroenergetykę

Z obserwacji branży, w której od 15 lat siedzę, widzę następujące zachowanie rynków urządzeń do elektroenergetyki i pokrewnych.
Kiedy panuje koniunktura robi się projekty i rozwija produkty, a produkcja idzie na pół gwizdka. Państwa nie inwestują tak dynamicznie w rozwój infrastruktury przesyłowo-dystrybucyjnej.
Natomiat kiedy na świecie kryzys i źle się dzieje, to wtedy inwestycje infrastrukturalne nabierają tempa.
Taka acykliczność koniunktury w branży ^^
W praktyce wygląda to tak, że wychodzi szef małego koncernu przed lud pracujący firmy i ogłasza, że co prawda na świecie wojna, kryzys, problemy z łańcuchami dostaw itd, ale nas czeka pracowita jesień, bo zamówień nadeszło tyle, że na pół gwizdka ich się nie zrealizuje…
Jakieś przemyślenia?

3 Likes

Szef celowo nie dodał, że robimy na półkę (niekoniecznie swoją półkę)…bo nie wiadomo co czeka nas w przyszłym roku. Inna sprawa, rozliczamy w dolarkach, ełraskach czy funciakach?

3 Likes

Straż pożarną budujemy w czasie pożaru - czego nie rozumiesz?^^

Za ile?

3 Likes

Np. inwestycja w wys. ok 80 mln EUR może się zwrócić w 18 miesięcy…


Marzy mi się bycie współoperatorem takiego urządzenia i gdzieś trzeba zacząć szukać wspólników… :innocent:

1 Like

bo tak napisali w prospekcie???

1 Like

Nie, bo tak te urządzenia zarabiają z powodu tego jak działa rynek energii elektrycznej oraz tego, że państwa chronią w ten sposób swoje sieci elektryczne.
To z prospektu to tylko przykład… :innocent:

1 Like

jakieś naprawdę minimalne pojęcie mam o tym rynku …^^ i dalej nie widzę tych 80 baniek Jurków…

1 Like

Bo, Waści, nie jesteś operatorem Phase shifting transformator stojącego np na niemiecko-czeskiej granicy, to jasne, że nie widzisz ^^

1 Like

jeśli taki sprzęt służy do rozliczeń transgranicznych to nie masz żadnej szansy na udział w tym torcie…co do operatora (czyli OSD to są duzi i mali ) i potencjalnie możesz nim być …

2 Likes

Przecież napisałem, że mi się marzy…^^ a kto bardzo chce, i szuka sposobności, to mu się marzenia spełniają… więc szukam :innocent:

2 Likes

Nikt Ci tyle nie da ile ja obiecam^^

Jeszcze działa, ale później będzie wstecznie podatek od ponadprzeciętnych zysków?

1 Like

W normalnych sytuacjach (CN, USA, Indie, etc) takie urządzenia są tylko utility i służą jedynie do sterowania przepływem mocy, aby się w sieci sensownie rozkładał.
Ale Teutoni sobie wymyślili Energiewende i produkcję prądu na północy, a jej konsumpcję na południu. A transport tejże realizowalny jest niekoniecznie teutońskimi sieciami ^^ No i się zaczęło eldorado dla operatorów na granicach :grin:
Pewnie jeszcze potrwa parę lat… a Waści naprawdę wierzysz, że tłuste koty trzymające swoje mordki w tej misce ze śmietaną coś schudną?

EDIT:
Ja tylko liczyłem, miałem nadzieję ^^, że na forum tutaj są tacy, którzy ew. wspólnym wysiłkiem daliby radę się do takowej miseczki się dospawać…

1 Like

O ile w sieci nie braknie midichlorianów.

Jeśli Car nie dostarcza midichlorianów miska kotka pusta?

1 Like

tak, ale tylko dla całych czterech koncernów jeśli o Niemczech mówimy:

Bo wicie, rozumicie, “zliberalizowany rynek energii elektrycznej” to jedno a rzeczywistość to jednak co innego.
Te nazwy z mapki to słupy, w rzeczywistości mówimy tu o czterech koncernach:

  • RWE,
  • Eon,
  • Vattenfall,
  • EnBW,
    które to koncerny mają nielimitowany dostęp do Urzędu Kanclerskiego oraz ministerstw “regulujących” niemiecki “rynek” energetyki wysokich napięć.

nie ma szans. Nie po to w 2005 roku cztery koncerny podzieliły pomiędzy sobą sieć energetyczną w Niemczech żeby teraz dzielić się śmietaną z gajdzinami i to jeszcze z gajdzinami pochodzącymi ze wschodu.

Te cztery firemki rokrocznie dzielą pomiędzy sobą placek rzędu 33 mld € wydając na utrzymanie i rozbudowę ponadregionalnych sieci energetycznych około jedną trzecią tej sumy. Co oznacza że na samo “wsparcie” niemieckich polityków idzie kwota ponad 3 mld € jeśli do obliczeń przyjmiemy standardowy kick-back w wysokości 10 % przychodów brutto. Rocznie.

Co oznacza że układ jest nie do ruszenia bo za dużo zysków przynosi w niego umoczonym.

2 Likes

był taki czas ze niemiaszki robiły przepływy kołowe i potem to szło w bilansowanie w sensie 1kWh/1kWh teraz na transgranicznych są “dławiki” i być może umowy na przepływy są w ten sposób skonstrułowane ze płaci się za 1 kWh oraz dodatkowo za parametry energii wprowadzonej do obcego OSD…wtedy takie trafo stabilizujące parametry ma szanse zarobić na siebie…

2 Likes

Ale to nie tylko o Niemcy chodzi… phase shifting transformer / dławiki stoją również we wszystkich państwach otaczających DE.

I się obce sieci grzały.

I trzeba płacić myto za transfer :grin: a ja chcę w tym udział, może być nawet w Czeskim, jak się w innym nie uda.

1 Like

Hmm, temat ciekawy, kilka osób które mogłyby się na to zrzucić nawet może i bym znał - przynajmniej na połowę - ale pytanie czy ktoś na to by pozwolił i jak się w ogóle w to wchodzi…

Ja bym się spodziewał totalnej blokady inicjatywy przez odpowietnią politbiurwę

2 Likes

bez szans^^ robi to ABB więc to niemiaszki musiały się zgodzić na sprzedaż i montaż…chodziło o bezpieczeństwo^^

2 Likes

skoro tak to zgodę wydać musiały rządy Szwecji i Szwajcarii.

2 Likes

nie wiem jaki jest tam udział Szwecji i Szwajcarii ale myślę ze niemiaszki maja tam sporo do powiedzenia^^

2 Likes