Pisanie w myślach

Mój 5 latek świetnie opanował kontrargumentację “… ale tato”. I idzie na zamęczenie interlokutora kolejnymi “ale” :wink:

3 Likes

Nie zapomnijcie w tabelce dorzucić rzeczy typu wydłużyć dobę czy tam skrócić sen po 7h szkoły + 7h domowego terroru + 7h drobiazgów typu języki, basen, rower czy inna deskorolka…

4 Likes

Chwila…
Słowem nie wspomniałem, żebym typa posyłał na zajęcia dodatkowe. No na boks - ale sam lubił komuś dać w mordę.
Cały proces przeprowadziłem bez ganiania króliczka na takie wygibasy.
To kwestia materiału na wejściu :slight_smile:

Najszybsza nauka języka to dać gierę, gdzie trzeba zrozumieć tutorial i w większości odnosi się on do:

więc kaszojad nie wie czy robi angielski, matmę czy fizę, ale on tutka nie zaliczy? poczymaj mi mleko!

3 Likes

Popieram swoim przykładem. W szkole był ze mnie największy opornik do języków okupantów, ale przed PSXem słownik leżał i słownictwo dotyczące ustawień zawieszenia, silnika itd w motorsporcie opanowane.

Zajęcia ruchowe dobra rzecz. Ja dzieciakom rower aplikuje, bo sam lubię. A przy okazji jakieś narzędzia można przy przemycić, do łapki dać i pokazać co z czym.

4 Likes

Boks ma tę zaletę, że można założyć rękawice i dać gnojkowi w mordę bez znieczulenia :slight_smile:
Ale tylko do czasu, bo się wyrobi. Najpierw uniki, później kontry.

4 Likes

Edytowałem wyżej… dodałem kolumnę :wink:

To jeszcze parę lat minie zanim mnie prześcigną. :wink: Brzdące dotąd trzymałem z dala od elektroniki typu smyrfon, czy komputer.

2 Likes

Nie widzę ani paralizatora, ani ciężkiej, ojcowskiej ręki zsyłającej plagi, ani dwóch metrów trójfazowego kabla na grzbiecie… brak wskazówek co do praktycznych narzędzi wychowawczych na miarę XXI wieku.
Zarówno tradycyjne - przewodowe (kabel) jak i bezprzewodowe (paralizator).

To nie urządzenie jest problemem tylko mechaniki oprogramowania.
Trzeba wyjaśnić po co ten superkomputer w garści jest.
Najpierw pokazujesz że są tam gołe dupy. A przy okazji stellarium.

2 Likes

A to sobie każdy może dopisać w miarę potrzeb :person_shrugging:

Przekleństwem i błogosławieństwem są dawki dopaminowe generowane przez używanie urządzenia.
Owszem, można pokazać i wyjaśnić. Ale lepiej od dopiero pewnego wieku.
Dzieci, którym oszczędzono wychowania od niemowlaka z smyrfonem w dłoni jakoś lepiej funkcjonują od tych, których rodzice tym kawałkiem techniki pacyfikowali :man_facepalming:.

1 Like

Weź telefon bez oprogramowania i sprawdź jak szybko generuje dopaminę, kiedy mu klepiesz koda :slight_smile:
To magiczny sposób przesyłu dopaminy od tych, którzy jej nie dostali klepiąc dp tych, którzy smyrają?

Nie dostrzegłem problemu.
W labiryntach gubią się wyłącznie nie dość bystre myszy :slight_smile:

2 Likes

Warsztat, to taki level zabawek, który bije wszystko inne na głowę. A jak dzieciaki mają do wyboru klepanie w fona, albo wymyślanie sobie zabaw to wolą to pierwsze, taki fast food dla umysłu.

4 Likes

Zależy od wsadu jednak. Mój od lvl 7 miał chęć na motor. I to nie każdy, pierwszy lepszy, a koniecznie crossa. Dostał na lvl 8, i do lvl 9 jeździł przede mną prawie na baku i przejmował kierownicę oraz z czasem biegi. Na starcie lvl 10 sam spytał, czy może sam i w ciągu dwóch, trzech godzin z pierwszego biegu doszedł do końca skrzyni biegów. Moto dostał pod warunkiem, że będzie sam serwisował obsługę. Nie mówię o naprawach silnika ale łańcuch, oleje, filtry, linki itp. pod nadzorem moim najpierw, a później sam. I nie, nie chwyciło. Jeździć, to już skacze po rampach, ale obsługi brak jak się nie biczuje. Nawet spłukać karcherem ciężko. Ale biczowany zrobi wszystko sam.

5 Likes

Cross musi wyglądać jakby był używany zgodnie z przeznaczeniem. Czysty jest bez mydła.

wniosek == knucik flagellacyjny;

2 Likes

Czysty cross to jak jeansy na kant.
Mój wtedy 4 latek jak parę razy nie miał łyżeczki do jogurtu, bo wszystkie były w zmywarce to, co prawda z oporami “dlaczego ja”, ale nauczył się, że rozładowywanie sztućców to jego obowiązki, a my możemy mu co najwyżej pomóc.

2 Likes

Na moich nie ma sensu takich rzeczy testować.
Zaraz wynajdą z czego tu zrobić sztućce i kwestię zmywarki zostawić w katalogu “niemójproblem”.

2 Likes

To też przerabiałem. Wykałaczki szybko się skończyły :wink:

2 Likes

Ale jak pod ręką jest warsztat…

2 Likes

W terenie tak, zrozumiałe.
Ale jak się do garażu wstawia, to czysty ma być.

  1. Aby nie uświnić garażu.
  2. Aby nie rdzewiał w nalotach
  3. Aby konserwować czystego co by pochodził dłużej i lepiej, bo inaczej, to krew czy tam olej w piach
4 Likes

Każde narzędzie po użyciu jest czyszczone, jeśli się uświniło.
Bo jak nie to służy krócej.

3 Likes

Na co teutoni kontrofensywą :wink: , na początek rozpoznanie walką :innocent::

3 Likes

Zapytaj się czy długość nosów i odstające uszy też będą mierzyć.

2 Likes