Słusznie - ma starczyć na kilkaset lat lub dłużej, ale czy Maroko skorzysta na swoich złożach (gdy już inne się zostaną wyeksploatowane) to wątpię.
Na pewno skorzysta jego władca ![]()
Najbardziej skorzysta hegemon tych czasów przyszłych bez wątpienia, który będzie zabierał wszystkim płaszcze , jak mawia @3r3 ^^
Nikt nic nie zabiera, rzeczy sie gubia I znajduja.
Happy Anschluss^^ 5… Jeszcze cztery dni.
Ciekawe, czy Ajatollah utrzyma libanskie rakiety na smyczy.
Należy poukładać te państwa wedle liczby posiadanych lotniskowców - wtedy demokratyczna większość nie jest przeciwna^^
Po to wytwarzana jest broń aby jej używać. Inaczej byłoby to niegospodarne.
To lepiej działa na dzikusów, cywilizowany kraj raczej sie lotniskowca nie boi - stąd w styczniu żaden nie podpłynął do ajatollaha na odległosć rakiety.
Aj waj. 1 lipca odpalamy popcorn.
Opss…
Trochę wyłączyłem się z głównego nurtu…
Co przegapiłem/nie widzę?
Żymianie wjeżdżają czołgami w zachodni brzeg i eksmitują mieszkancow do gazy/u. Jak wyjdzie, zobaczymy
No to ciekawie będzie…
Stare chińskie przekleństwo: “Obyś w ciekawych czasach żył…”
Odry czy Wisły?
Gleby obiecanej, dostali kiedyś futuresa na wasteland - delivery time.
Już się bałem że naszych Irokezów do Strefy Gazu wysiedlają i muszę ewakuację organizować, broń sponsorować i szybko wdrożyć jakiś poważny antysemityzm.
chyba nie trzeba ^^
W takim razie wielekroć sprawdzoną instytucję pospolitego ruszenia, wystawianego i finansowanego w formie rozproszonej (od niezliczonych przykładów z naszych dziejów po burskie komanda) musimy uważać za byt odrębny od armii.
U poważnych zawodowców pojawia się z czasem taki syndrom, że nie ufają żadnemu produktowi, za który nie przepłacą mnożnikiem.
Kombajn do zbierania ziółek odpowiedział ogniem i odleciał za Amur.
Czasem współczuję bezpiecznikowi, któremu każą czytać wątek o hydroponice.
Ochotnicy walczą kiedy zostaną kopnięci w zad stresorem i oderwani zostaną od pługa czy innej tokarki. Wtedy nazywamy to milicją. Kiedy władca profilaktycznie czyli przed wystąpieniem stresora formuje oddziały żyjące z zabijania wrogów tronu na rozkaz nazywamy to armią.
Dziękuję za komplement. Nie wiem czy to syndrom czy zboczenie ale potwierdzam istnienie tej jednostki chorobowej.
Wesoło to będzie dopiero jak ich ideologicznie przekręcimy i zwerbujemy. Weź pod uwagę że w trzyliterowcach wymagają słusznie skręconego kręgosłupa moralnego. Tacy są podatni na indoktrynację.
Tak, nazywamy to milicją.
Też tak mam.
A jeszcze jak mu każą włączyć się w dyskusję w domu wariatów^^
Na razie próbowałem kupić @Jerzy, ale się wystraszył.
Ale na co Ci Ktos z PTSD? Zamiast zabijać jeszcze zacząłby nieszpory?
Są inne zastosowania. Zresztą oni wszyscy mają klepki luzem.
nie rozumiem przydatnosci. Napisales kiedys -ale oni tylko przesluchiwac umieja…i tyle, choc mnie by nie umieli przesluchac.
Ty się lepiej módl żebyś razem z rodziną nigdy nie wpadł w łapy specjalistów którzy żyją z przesłuchiwania. Obejrzyj sobie film szkoleniowy p.t. ‘Unthinkable’.

