Nie całkiem, ale w młodszym pokoleniu bardzo się wymieszło. Może z wyjątkiem Etiopczyków, nawet Żydzi wiedzą że Murzyn to Murzyn ^^
50 lat temu aszkenazi (Niemcy, Polska, Austro-Węgry, Rumunia), sefardi (Maroko, Tunezja, Turcja), mizrahi (Jemen, Irak, Palestyna^^) i ruscy to były właściwie społeczeństwa równoległe (prawie jak Flamandowie i Walończycy^^). W tym momencie każdy niby tam wie skąd rodzina pochodzi, jeszcze jakoś tam arabski czy rosyjski rozumie, ale jak się jest od dwóch-trzech pokoleń w jakimś kraju to siłą rzeczy różnice się zacierają.
Dużo robi służba - tego jest trzy lata, a potem jeszcze co roku ćwiczenia rezerwy.
Tak, np na mukowiscydozę. Ale to raczej bardziej “eugenika” i bardziej dotyczy haredich (ultraortodoksów). Oni są jak Amisze, bardzo endogamiczni - też się z nich ludzie nabijają że inbreedzi.
Wyzwolone z burżuazyjnych drobnomieszczańskich przesądów! Ale to margines, kibucniknów jest chyba coś ze 2%.
Natomiast ciekawostką jest że w oddziałach specjalnych w rodzaju Sajeret Matkal czy Szajetet 13 (taka Formoza) - ponad 30%.
Chyba wszystko idzie w tym kierunku.
No też tak właśnie sądzę, u nas wystarczy mieć mieszkanie na wynajem po dziadkach i to już wystarczy żeby pismaki pisali o absolutnej klasowej przepaści uniemożliwiającej porozumienie między takim burżujem kapitalistą kamienicznikiem a zwykłym kredyciarzem który na to mieszkanie musi zarobić.
Jak chodzi o skalę nierówności majątkowych to myśmy koło Żydów nawet nie stali. Ani Szwedów, ani Szwajcarów, ani Brytyjczyków. U nas nie ma dzielnic willi droższych o dwa rzędy wielkości od mediany krajowej. A nad jeziorem zuryskim są.
A z tymi założeniami to trzeba być ostrożnym…
Na zdrowy, austriacki rozum to system powinien zawalić się w 1974, od pół wieku lecimy na fiacie co jest ekonomicznym odpowiednikiem coyote time. Ale ciągle lecimy, byczo jest. Artylerii nie mamy czym nakarmić, ale jednak mimo wszystko to nie do nas strzelają. My mamy ciepłą i czystą wodę (pomimo tego że garaże robiące graty do jej czyszczenia padają), kalorii ile kto zapragnie, benzynę bez kartek, brak przymusu zajmowania się rolnictwem, wydobyciem czy przemysłem - wiele rzeczy mamy.
No to nie pozostaje mi nic innego jak przyjąć że się nie znam, a czary istnieją. Oczywiście w międzyczasie będę sobie goldbugował by za 5, 10, 50 lat zakrzyknąć triumfalnie a nie mówiłem?! bo też wiem, że kiedyś to musi nastąpić.
Niemniej jednak w międzyczasie postanowiłem przenieść się tam, gdzie nie muszę cierpliwie czekać aż coś upadnie a coś wstanie.
Fiatów z tego nie ma, ale jest satysfakcja, tu i teraz.
Parafrazując klasyka: nie ma bezpośrednich dowodów na to że Binyamin Netanyahu wiedział o 7/10!^^ MaPandowut?
edit: tak mi się przypomniało apropos premierów z jednostek specjalnych. W Monachium jest taka scena jak spece wysiadają z pontonów na nabrzeżu w Bejrucie, spotykają się i jeden przedstawia się drugiemu - Ehud Barak. To historyczne, Barak był kolejnym premierem po czynnej służbie w Jednostce.
W związku z tym nasuwa mi się pytanie do @Ryszard : wydajesz się być ponadprzeciętnie dobrze zorientowany w poczynaniach tej Pani, z którą to Miło będzie. Co zatem stało się z projektem wystawienia Pana Generała Andrzejczaka? Czemu nie wyszło?