Według New York Times, Ukraina rozpoczęła negocjacje w sprawie planu pokojowego, aby zakończyć wojnę z Rosją.
W którymś wątku była dyskusja o użyciu BMR i jak ta procedura wygląda, ale nie mogę znaleźć.
Akurat zastanawiam się nad lekturą książki “Nuclear War: A Scenario” Annie Jacobsen
Może ktoś już zna i wie czy to co tam powyciągała od ekspertów nie ma się na bakier z rzeczywistościa? Znajomy po lekturze jest zestrachany i jak kiedyś był za energetyka atomową, tak mu się odwidziało…
![]()
Chyba w tym wątku jakoś na górze n lat temu kiedy dyskutowano czy W potrwa tydzień. Względnie jak prankdemia dwa tygodnie look downów^^
Fantastyka, na ile się orientuję nigdy jeszcze nie prowadzono wojny jądrowej.
W każdym razie nie przeżył nikt aby o tym opowiedzieć.
bo wojna jądrowa nie ma sensu ekonomicznego.
Po obłożeniu npla i jego wkrótce byłego a trofiejnego mienia skażeniem promieniotwórczym mienie trofiejne przestaje być mieniem trofiejnym. To po jaki wuj wszczynać wojnę jądrową skoro zwycięzcy wrócą z niej z pustymi rękami i to na własne życzenie ?
MAD też nie wspomina o zwycięstwie tylko zapewnia o gwarantowanym wzajemnym braku przyszłości.
Jakby się wojna jądrowa opłacała to FED już dawno zastosowałby broń jądrową żeby bronić swojego imperium. Na razie palą tereny z których się wycofują bronią konwencjonalną za pomocą miejscowego mięsa armatniego - tak najwyraźniej wychodzi taniej.
Link @PawelW jest tutaj , wystarczy click.
Po ostatnich zdarzeniach Trump ma prawie pewną wygraną, o ile dożyje więc to jest ostatni moment aby uruchomić plan awaryjnej ewakuacji. Obawiam się że teraz Rosja już nie ma ochoty rozmawiać i skończy to co zaplanowała.
Dlaczego nie? Pogadać zawsze można. Teraz to już zaproponują plan minimum do Łaby, a optymalnie Sekwany.
Od Potomaku ciągle daleko.
Niby dlaczego tyle firm się nagle zwinęło? I to do abstrakcyjnych lokacji.
Niemcy mogą negocjować granicę na Wiśle, no ale z poważnym partnerem, który dowiezie gaz, ropę, wungiel, żelazo, fosfaty…
Zaraz tam Sekwana czy Potomak, myślę ze plany są bardziej realne i daleko za Dniepr nie wybiegają bo nie ma potrzeby a właściwie zysku ze tego. To tylko nasza propaganda tak nadaje aby leszcze płacili za tę awanturę.
Nie jest im potrzebna fizyczna granica, ekonomicznie to już dawno okupują. Jak by ktoś nie zauważył to 99% firm niemieckich ma oddziały i inwestuje tylko na terenach “ziem odzyskanych”.
Energetyczne zajmowanie terenów ekonomicznie jest nieopłacalne. Co z tego że zajmą fizycznie jak od razu mają 20mln partyzantów i ciągłą udrękę z tego powodu a zysk jedynie obozy przynoszą.
Ale oni nie chcą tam przesuwać granicy tylko chcą żeby tam rura sięgała.
Bo na razie galerami trzeba z USA zrobić.
Z dzikusami nigdy nie wiadomo - lepiej mieć buty na ziemi.
To coś im nie idzie, bo u siebie mają z tego ziemie do odzyskania.
A chwilę potem
https://t.me/vzor22/32656
nie abstrakcyjnych tylko tańszych
rząd fantazjuje aby wojsko dostawało juz nie 4 a 5% pkb (tak jakby pkb było jakimś realnym budżetem) i kolejna podwyżka pensji minimalnej tuż za rogiem.
Gdzie indziej jest taniej, prościej, i nie trzeba doktoratu aby podatki rozliczać, W Polsce już nie jest tak tanio jak jeszcze 10 lat temu, a wiele inwestycji nad Wisłą jechało na tanim prolu.
A jakie ma znaczenie, na co oni maja ochotę? Niczego nie skończą, jak zaplanowali, bo plany już dawno poszły do kosza. Czerwcowa ruska ofensywa skończyła się podobnie jak zeszłoroczna ukraińska, a przesunięcia na froncie polegają na przesuwaniu okopów o 100 metrów na miesiąc.
Niektórym się chyba 4 pancerni za mocno w mózgach wypalili i nadal wierzą w niezwyciężoną armię radziecką, która nakrywa czapkami.
Znam te lokacje, przenosiliśmy tam firmy wcześniej. Nie są tańsze.
Chyba że ktoś tam wprowadzi wojsko i zrobi administrację kolonialną. No ale za darmo tego nie zrobi?
I tak poniżej inflacji z dodruku, więc jest to bez znaczenia.
Znaczenie ma brak prądu und gazu.
Nie dotyczy korpory.
A to korpory się wynoszą.
W Polin jest wyłącznie jeden problemik, z którym zawsze sobie radzono kapuchą jak w każdej kolonii.
Mam podejrzenie, że te plany nie zostały odkryte z powodu… że ich nigdy nie było.
Kreml rozpoczął zadymę nie dlatego, że miał plan, ale dlatego że był pod ścianą i rzucił kości, aby nie rzucać drugi raz ręcznika bo nie zadziałało ostatnią razą.
To rozsądne, bo kapitulację Jelcyna wiele osób pamięta i dlatego W jest dla nich opcją.
Niektórzy się D-Day naoglądali i myślą że na zapadzie jest wermacht z usarmy razem przeciw Kacapom.
Jest tęczowa dywizja do wyruchania.
rozważam taką koncepcję, że to hype na Ai mogło też popchnąć sprawy - czajniki i amerykanie odjeżdzają w XXI wiek, a rosja dalej tłucze T90 na importowanych częściach itd.
ale w praktyce, brzytwa ockhama każe zostać przy dotychczasowej opinii, że to zwyczajny napad rabunkowy - złoża gazu, węgla, żelaza i ukraińscy inżynierowie i technicy oraz żyzna ziemia. Tyle dobra w zasięgu ręki i a możliwości z roku na rok coraz mniejsze.
Złoża gazu to donieck, ługańsk i szelf krymski. Ryzyko, że do EU ktoś inny zacznie dostarczać gaz z tańszej i bliższej lokacji zażegnane
To nie jest kwestia wiary tylko matematyka. Jak kogoś wiara interesuje to raczej polecam wizytę w kościele.
Nic dodać nic ująć.
aby sie bawić w matematykę, to trzeba mieć chociaz kilka stałych oraz świadomość co jest niewiadomą. A jest tylko mgła.
chyba tego nawet nie ma, co więcej, sądząc z rozwoju wypadków, chyba nikt nie uważa że dywizje są potrzebne. Najwyraźniej od razu jest planowane pałkowanie się nukami (albo hande hoch).
Zapad czołgi przestał produkować 20 lat temu. Wostok trzaska je rocznie w ilości około 500 sztuk. Ruska sztuka amunicji 152 mm kosztuje około 2k FEDów, amerykańska sztuka amunicji 155 mm kosztuje ok. 8k FEDów. Ruska produkcja amunicji artyleryjskiej jest około ośmiokrotnie większa od produkcji amerykańskiej.
Rakieta PAC-3 MSE do systemu Patriot kosztuje około 1 mln FEDów. Motorynka z Iranu w którą strzelają Patrioty kosztuje około 20k FEDów.
W Europie zabrakło bawełny strzelniczej bo główne zakłady ją produkujące zostały wycięte dawno temu a Chińczycy którzy produkcję tą przechwycili niedawno uruchomili embargo na eksport bawełny strzelniczej do Europy.
Tow. Borell obiecał Ukrainie 1 mln pocisków artyleryjskich w ciągu roku (lato 2023 do lata 2024). Na razie dostarczył 520k pocisków. Teraz twierdzi że ma poślizg: nie do lata 2024 tylko do końca 2024. Jak chce te pociski wyprodukować bez źródła bawełny strzelniczej przy nałożonym embargu Chińczyków to tylko on jeden wie.
W Q4 2023 Lockheed Martin wyprodukował 8 sztuk nowych F-16. Do 2025 roku chcą zwiększyć tempo produkcji do 4 sztuk miesięcznie.
Ruskie wprowadzili u siebie w przemyśle zbrojeniowym dwunastogodzinne zmiany. W Europie tylko Grecy zdecydowali się na wprowadzenie sobót roboczych i tylko w turystyce.
Co nieco w tej mgle widać. Widać że produkcja zbrojeniowa na zapadzie leży i nie kwiczy. Ruskie dla porównania trzepią swoje modele broni nadal - nie są one tak zaawansowane jak zapadnie ale są produkowane.
sep3 i k2, które PL kupuje sa nowe z taśmy, pierwsze pudło
… co, (gdyby było prawdą) jest daleko niewystarczające, biorąc pod uwagę, w jakim tempie je tracą (nawet zaniżając straty do 10 dziennie to roczna produkcja znika w 2 miesiące)
Obecnie praktycznie nie produkują nowych, jest tylko modernizacja/refurbish z magazynów oraz remonty tego co ściągniete z frontu
Była. Amerykanie zdążyli już otworzyć 3 fabryki w tym roku.
A Putek jeździ na żebry do Kima, który opycha mu zardzewiały chłam. Nie upokarzałby się tak, gdyby miał wystarczającą produkcję u siebie
Na skromne potrzeby organizaji harcerskich, zwanych europejskimi armiami wuj sam eksportuje wystarczająco
To jest technologia sprzed ponad 100 lat - nakładanie embarga na cos takiego jest, delikatnie mówiąc, strzałem we własną stopę. Chińczycy właśnie pokazali że sa niesolidnym dostawcą i niska cena u chinczyka nie jest warta ryzyka. Zgadnij, jaki będzie efekt. Rheinmetall właśnie buduje fabrykę na Węgrzech.
no i wystarczy, ten samolot nie ma za bardzo przyszłości - nie ma ani zalet f35, ani nie jest ‘zbywalny’ jak drony (bo pilotów szkoda). Te zabawki, co kupiła PL or Koreańców, mają tak naprawdę więcej sensu niż f16, przynajmniej można nimi w miarę tanio drony strącać.
Czyli zamiast 3 zmian po 8 są 2x12. Zapewne wprowadzenie zmiany 1x24 dałoby taki sam efekt.
Praca 12h w fabryce raczej nie jest zorientowana na wydajność.
no właśnie pokazałeś, że jednak nie widać
Śmieszne jest to, że obie strony wojny ratunek i nadzieje widzą w Ameryce.
Tylu ruskich im tam wypoczywa, że w pięć dni nie obsłużysz^^
Zdanie zmiennokropkowe, tu bym ją przesunął^^
Korea jak wiadomo leży na Zapadzie.
Japończyk potwierdza^^
Bo druga strona nie traci.
Oni się tam wyłącznie o własne sznurówki potykają.
Ważne że z fabryki wyjeżdża.
Ze Stalowej Woli spawacze uciekli na zapad (nie, nie do Korei!).
A Chińczycy już im bawełnę dosłali?
A Yankee do SSAB.
SSAB już wyczyścił magazyny. Nie pomogło.
Ponad miliard zapada nie upokarzałby się wojując ze stumilionową gospodarką mniejszą od Holandii tylko by spacyfikował w tydzień?
Wuj importuje od harcerzy. Żeby sobie sami krzywdy nie zrobili.
Może i jest, ale IGFarben Się wyniosło do Chin i USA.
Może i nie jest, ale główny dostawca chemii na kontynencie się wyniósł, a żelaza padł.
Rheinmetal bez IGFarben się nie dodaje.
Zdaje się coś w tej klasie to nawet było produkowane, no ale… to stuletnia technologia więc już nikt nie umi?^^
Ile pracowałeś w fabryce z żelastwem?
Maszyny nie przyspieszysz, swoje trzeba przy obrabiarce odsiedzieć do końca cyklu.
Sama się nie wywołała.
Ostry cień mgły to widzą tylko marionetki. Najważniejsze jest mięso armatnie. Rosja ma 140 milionów mieszkańców a Ukraina 30 milionów o ile kolejne miliony nie uciekły. Tutaj wystarczy poczekać i nie trzeba robić żadnych nerwowych ofensyw robić.
Widzę że podchodzisz do tematu bardzo emocjonalnie więc dalsza dyskusja nie ma za bardzo sensu. Wystarczy poczekać i wszystko się wyjaśni. Dla mnie jedynym problemem jaki widzę to taki że Ukraina na gwałt potrzebuje mięsa armatniego. U siebie takiego już nie ma więc obawiam się, że bedą czynione mocne starania. aby wciągnąć Polskę w ten ambarans i stąd zasysać ludzi na przemiał.