The plasma has spoken.
https://streamable.com/hnl73v
The plasma has spoken.
https://streamable.com/hnl73v
Wsiąkłem ostatnio w świat laserów, plazmy i budowania systemów plików de novo na jakichś chujowych eepromach, ponieważ nikogo nie interesują rzeczy praktyczne ale wyglądające jak kostka plastiku to wrzucam mojego musicboxa, wersja demo, nie wiem czy i kiedy będzie następna bo dostałem dosłownie raka płatu czołowego od pierdolenia się z tymi wszystkimi rzeczami ostatnio.
Także krótkie demo sterowanego laserowymi dalmierzami napisanego od zera odtwarzacza muzyki z customowym wszystkim, łącznie z systemem plików.
Pozbieram sie z podłogi od tego bare-metal-hardcore’u to wrzucę więcej wynalazków dni minionych.
Normalnie jest wpięta w to cewka tesli która jest głośnikiem, bo cała idea była żeby sterować plazmą laserami ale coś przedobrzyłem z częstotliwością i stopiłem ścieżkę baza-emiter na BJT sterującym audio więc jest bieda i substytut.
https://streamable.com/3knqjo
Następnego pewnie szybko nie będzie, są prawdziwe problemy do rozwiązania lutownicą, ale jak już coś będzie to następny będzie 24-kanałowy laserowy syntezator z 400w teslą na outpucie z subwooferem konwencjonalnym, tak, żeby się żan miszel żar nie powstydził.
Do 14 sek myślałem, że to laserowo plazmowy teremin.
Hold my beer.
No i w końcu jest, stabilny pomiar.
Przy nieruszaniu setupu pomiary są praktycznie tak stabilne jak mogą tylko być.
Tutaj ta świnka i lewa mają stabilna dewiacje od siebie 6-7% na zimno.
Przy kilkunastu pomiarach pod rząd robi się za gorąco i dopiero wraca do normy jak ciekłym butanem potraktuje.
Teorytycznie większa moc dawałaby większą rozdzielczość i lepiej byłoby widać różnicę ale w praktyce widzę, że bardziej by zwiększało szumy. Bez aktywnego chłodzenia itp lepiej zostać przy stabilniejszej niższej dewiacji.
To jak mam stabilizację ogarnięta to zobaczymy czy silvercoiny różne od siebie odróżni, laser już operacyjny i tnie płytki że aż miło
tl;dr
Wszystko działa zajebiście so far, popróbuję na większej próbie monet, potrzeba wykminić optymalne napięcię zasilania ZVS ale na razie minimalne 5V zdaje egzamin.
Skoro mam ustabilizowaną sytuację pomiarową to wepnę jeszcze w to wszystko pomiar częstotliwości outputu ZVS, bo na nim dewiacja może być równie stabilna a nawet procentowo większa albo chociaż stabilniejsza niż na prądomierzu.
Te garnki indukcyjne są małe więc nie ma co szaleć.
No teraz jak już naprawdę uspokoiłem stabilność pomiaru to wlaśnie wpinam się oscyloskopem, mam tylko nadzieję, że mnie zasada nieoznaczoności nie dojedzie, bo jednak to są dodatkowe druty…
Ślepy zaułek, jednak freq się tak nie zmienia, moc to najlepszy benczmark.
Dotne laserem co trzeba, zrobię kilka cewek, sprawdzimy powtarzalność…
Napięcie może być istotne dla grubości przewodów.
Chyba nie rozumiem.
Przy cewce drut >1mm nie będzie miało to takiego znaczenia przy 30V amplitudzie, jeśli mówimy o części AC.
Bo miałem na myśli jeszcze niższe napięcie^^
Nie nie, ZVS ma minimalne zasilanie DC 5V, znaczy pewnie da się TROCHĘ niżej, zejść może na 3v5, ale nie jakoś dużo, tam też są spadki napięcia na pólprzewodnikach, jakieś tam musi być, teorytycznie zasilanie jest 5v do 12v DC. Myślę, że należy przy nim zostać.
O tym właśnie pisałem. Jak zrobisz niższe niż właściwe minimalne dla przewodów to zaczną się tam dziać cuda w szumie.
Absolutnie. Zresztą jaką kontrolę miałbyś poniżej tych widełek?
Do tego jest inny sprzęt.
https://streamable.com/31oz7h
Zrobie jeszcze jakas obudowe wersje beta, żeby jakkolwiek wyglądało, ale wszystko wskazuje na to, że technicznie projekt jest właściwie jeśli chodzi o R&D skończony.
Poszukam bugów, dopracuje interfejs roboczy, ale tak poza tym… Koniec.
Wchodzimy zaraz w faze designu
Miałbym moralne opory przed traktowaniem mojego złota śrubokrętem ale nie wykluczam że się nie znam. To znaczy nie próbowałem jeszcze.
docelowo wstwia pewnie jakas dzwigienke ze nadusisz obok i podwazy monetke od dolu zeby ulatwic wyciaganie albo cos takiego.
to teraz kwestia czasu az pojawi sie w sprzedazy zabawka?
To na wideło to akurat jest szczęśliwa monetka z wolnego wybiegu.
We wcześniejszych fazach ciąłem je szlifierą paląc szlugi.
Nie no, to będzie ładne i wygodne, tutaj sobie tak to skleiłem do ostatecznych testów stabilności pomiarów.
Poznasz milionera po czynach jego.
No, nie było jeszcze wolframatora na rynku żeby zrobić pokaż-kotku-co-masz-w-środku subtelniej.
Coming soon, już wkrótce będzie można pozwolić na delikatność. I przytulność. I pewność. Te wszystkie rzeczy zapewni nasz wolframator!
Tymczasowa guzikarnia.
Co myśli kolektyw o przyciskach tych na taśmie kororowych? Do przyklejenia na stalowa obudowe, bo ten arduinowy shield guzikowy to oczywiście prowizora przejściowa?