Zachowały się ogryzione kości. Bo to była czyjaś jaskinia, wiemy czyja bo te są nieogryzione^^
Słuszny dowód. Każda epoka twittuje na swój sposób ![]()
“Rozpatrzmy teraz to residuum [resztę] produktów pracy. Pozostała z nich tylko owa widmowa przedmiotowość, czyste skrzepy niezróżnicowanej pracy ludzkiej, czyli wydatkowanej ludzkiej siły roboczej, bez względu na formę jej wydatkowania. Rzeczy te wyrażają już tylko to, że przy wytwarzaniu ich została wydatkowana ludzka siła robocza, że jest w nich nagromadzona ludzka praca. Jako kryształy tej wspólnej im substancji społecznej są one wartościami — wartościami towarów.” - Karol Marks, Kapitał - Krytyka ekonomii politycznej - Tom pierwszy
Ja nie wiem co z tymi jaskiniami… Czepiam się, ale wg mnie to wiele tych konceptów może być błędna lub zmyślona. Wg mnie wmawia się nam, że 10 tys lat temu to jedliśmy własne odchody.
Ostatnio oglądam taką serię, i wychodzi na to, nie bez dowodów, że cywilizacja jest cykliczna, a nie liniowa (tzn że 10 tys lat temu na Ziemii mogła być bardziej zaawansowana cywilizacja niż obecnie).
Jak nie było gromadzenia klamotów, bo jedzenie rosło na drzewach / na ziemii, biegało / pływało po okolicy - i każdy umiał zaspokoić te swoje podstawowe potrzeby, to po kiego się było tarmosić… Pewnie z powodu właśnie kiepskich emocji.
Dziś więcej osób umiera z nadmiaru jedzenia, niż głodu…
Wg mnie to nie jest optymalny stan. I nie działa zawsze.
Co bardziej zlęknieni?
Filozofia dobra, ale bez aplikacji to tylko filozofia. Trzeba jeszcze zaaplikować, i potem łekonom staje się? No właśnie kim? Wszystkie teorie kończą się jak zaczynają się niskie emocje np lęki i działanie na ich podstawie.
… oraz energia oraz materiały potrzebne do ich wytworzenia/przetworzenia.
Materia plus koszty jej dotychczasowych transformacji, sumując.
Plus VAT i inne wynalazki gangu orzełka.
@Gruby ujął to lepiej, @Gruby pisz manifesta!
Kości w jaskiniach są zmyślone. A malowidła nabazgrano ostatnio, ponieważ:
Przecież świat został stworzony 5785 lat temu.
A na Księżycu są ślady działalności wydobywczej^^
Pozaziemska archeologia^^
Rozumiem, że kwestia dla której w logo pojawiło się UFO została rozstrzygnięta?
Rozwiązujemy problem - znajdujemy dwa do rozwiązania.
Zawsze. Jeszcze nie widziałem rozemocjonowanych mieszkańców cmentarza.
cmentarz to dopiero jest rozkurz. Ile to trzeba mieć kasy na przepalenie żeby inwestować w zmarłych z których ROI wynosi okrągłe zero po ich pogrzebaniu.
No chyba że płytkie doły rozsiane po polach, wtedy ma to sens.
Znajdzie się w tej teorii miejsce dla użyteczności krańcowej?
Pytanie jak definiowanej.
Soft krańcowej bezużyteczności^^
Dla mnie przykładowo większość współczesnych osobówek jest krańcowo bezużyteczna i powinny być dodawane do 1kg jabłek za max złotówkę sztuka.
Wśród homo sapiens? Przecież wszystko opiera się o obiecywanie przez starych endodynamików młodym egzodynamikom cudów na kiju w zaman za “przyszłość”. Za każdym razem jak wykonujesz coś czego owoców nie konsumujesz natychmiast robisz zakład z losem o przeżycie:)
Ja nawet nie mówię, że to zły model, tzn. ze to i nawet dla tzw. “jeleni” kożystne, bo za mundurem panny sznurem i te sprawy. Ale ciągle jest to model “wyzysku”, nawet jeśli dobrowolnego. Taki niemowlak, to wyzyskuje rodziców gorzej niż kapo w auszwicu.
Tu “normalna ekonomia” jest synonimem jakiegoś “królestwa bożego na ziemi” i że będzie prawilnie i sprawiedliwie. I tak, to istniało tylko fragmentami (dla wycinka terytorium+populacji+czasu)
Tak, ale to nie przypadek, a cel. Nic tak nie goni do roboty jak rata kredytu hipotecznego.
Była o tym rozmowa. Niektórzy ciągle tak żyją.
ło panie, a próbował pan kiedyś wzbudzić do aktywnośći kogoś potraktowanego ołowiem? w tym kierunku etropii to każdy głupi potrafi. można nic nie robić.
poczekajmy na fotoradary to nagle przekraczanie prędkości zniknie. Socjotechnika działa najlepiej jak jest sprzęgnięta z kieszenią.
ziemia nie jest okrągła, tylko płaska i okresowa.
PS ta powtarzalność jest o tyle niemożliwa, że raz spalony węgiel i ropa znikają.
To jakiś oświeceniowy tfu optymizm. Jesteśmy zwierzęciem stadnym. Co oznacza, że w liczu nie liczą się pieniądze tylko punkty zwycięstwa (wie to każdy gracz w planszówki). A zasoby materialne, realizowana konsumpcja oraz pozycja w stadzie są jednymi ze składowych. Pozycja jest grą o sumie zerowej (z definicji). Czyli tłumacząc grzech pierworodny na dzisiejsze: ludzie są leniwymi egostami i egocentrykam.
i kupowac nie trzeba. Poza tym to jest kontrowersyjna teza. Fiat 500 jest piękny:)
eliminacja szkodników w robocie, nawet potencjalnych, ma również bilans dodatni.
To jeszcze trochję poczekamy. Przynajmniej w Niedorzeczu.
Ził też był, kwestia gustu. Uzyteczność i serwisowalność na korzyść Ziła
Edit: chyba ze chodziło o wyryw tygodniowo?^^
Tłumaczymy z dziaderskiego na wspólny:
“za horyzontem trawa jest bardziej zielona” == “spierdalaj”;
“musisz się wykazać” == “tyraj za frajer”;
Znaczy wtargnąć do wsi, zgwałcić i wiać. Zbierzesz brankę i starszyzna ją zarekwiruje.
To bardziej złożony łańcuch. Niemowlak wyzyskuje samicę, samica samca, samiec co się da.
Kiedy manna spada z Nieba dobre to i sprawiedliwe.
Znajdujemy odpowiedni d(txyz) czym udowadniamy szczególny przypadek rozciągając go bez limesów i twierdząc, że to jest przebieg oczekiwany dla dowolnego d(txyz).
Można na to nabrać kuce, ale nie Matematyka^^
Chudzi tacy.
Łatwiej jest ludzi pozabijać niż zmusić do pracy. Praktyka wyzysku Feliksa.
Bo nie znasz następnego etapu - fotoradary są regularnie wycinane przez tubylca, bo tak lepiej współpracują z kieszenią.
Nieprawda. Jedynie łączą się z tleniem. Ilość węgla i wodoru dalej się zgadza.
Po prostu układ jest inny.
Poleży pod ziemią to wróci do stanu oczekiwanego. Chwilę to zajmuje, no ale nie od razu Dłubai zbudowano.
Taaa… na wydziale Matematyki i ścisłych to są najbardziej stadni przedstawiciele stada. Matematycy oczywiście przodują w stadności zachowań stadnych. Okresowo. Przypadkiem w okresie kiedy żyją to nie. Później kulturalnie spoczywają z resztą stada.
Ja nie wiem co z tymi jaskiniami…
Tam żadne nie były ogryzione ![]()
Tam żadne nie były ogryzione
Tam grzebano tych co jedli. Jedzonych raczej się nie grzebie^^
Kiedy urządzałeś pogrzeb kości po kurczaku?
Bo nie znasz następnego etapu - fotoradary są regularnie wycinane przez tubylca, bo tak lepiej współpracują z kieszenią.
Zapraszam do Państwa Srodka. Tego, co tam się odjaniepawla, to się nie spodziewałem, że zadziała. A jednak im ten system na tyle dobrze funkcjonuje, że kierowcy się ucywilizowali do stopnia takiego, że porównanie ze stanem sprzed 10-ciu lat pozawala myśleć, że to inne państwa.
Kiedy urządzałeś pogrzeb kości po kurczaku?
W jaskini były też kości zwierząt
ale zakładałsięo to nie będę.
A jednak im ten system na tyle dobrze funkcjonuje, że kierowcy się ucywilizowali do stopnia takiego, że porównanie ze stanem sprzed 10-ciu lat pozawala myśleć, że to inne państwa.
Testowane na najbardziej skolektywizowanym ludzie na planecie. To nie jest replikowalne na wrednych brodaczach z długimi nosami^^
W jaskini były też kości zwierząt
Yorka i Chauchau. Zapewne grzebano z torebkami. Białe kozaczki też były?
Ził też był, kwestia gustu. Uzyteczność i serwisowalność na korzyść Ziła
jeśli chodzi o użyteczność to tylko stary Fiat Panda. Najwięcej użyteczność w motoryzacji na kilogram masy:)
na wydziale Matematyki i ścisłych to są najbardziej stadni przedstawiciele stada.
zdecydowanie to moje ulubione stado. Generaline ludzie towarzyscy i spoko tylko trzeba mieć kompatybilny interfejs:) w śpiewaniu Kaczmarskiego i graniu w planszówki, brydża i chodzeniu po górach nieocenieni.
stary Fiat Panda
Stare Fiaciki są świetne, przyjemnie się nimi jeździ i są całkiem wygodne (jeśli się ma proporcje goryla i trochę przekrzywioną miednicę ^^), ale siedzonka bez drzwiczek do nich dyskwalfikują wysoką użyteczność. W tym konkursie dla mnie wygrywa Renault 4 albo ew 2CV. Stare francuskie wozy umiały w użytkowość, nawet limuzyny były w kombii.
Ale nawiązując do powyższych wpisów wtedy były czasy, a tera to już ich ni ma.