Core meltdown A.D. 2022

Chętnie Ci skonfiskuję i zadość uczynię zgodnie z tą ustaloną przez kungres nową tradycją :slight_smile:

4 Likes

proszę grzecznie stanąć w kolejce :wink:

5 Likes

Lider PPC (People’s Party of Canada) Maxime Bernier w piątek spojrzał poza bezpośrednie zagrożenie, jakie stanowią cła prezydenta Donalda Trumpa, i zwrócił się ku ekonomicznemu sednu sprawy – standardowi złota. Bernier, który pracował w prywatnym sektorze biznesowym w Montrealu przez 20 lat, powiedział, że walka z USA w wojnie handlowo-taryfowej, jak proponowali lider liberałów Mark Carney i lider torysów Pierre Poilievre, nie pomoże Kanadyjczykom.

Trump ogłosił w tym tygodniu serię ceł na towary importowane z dziesiątek krajów na całym świecie - ale Kanada i Meksyk zostały wyłączone z listy na mocy umowy Stany Zjednoczone-Meksyk-Kanada (USMCA). Inne taryfy, nieobjęte umową USMCA, zostały już nałożone na kanadyjskie samochody, stal i aluminium. Bernier powiedział: "Zamiast reagować emocjonalnie, powinniśmy spróbować zrozumieć szerszą strategię prezydenta Trumpa, która wykracza poza bezpośrednią kwestię taryf”.

Lider PPC powiedział, że zaobserwował, iż celem Trumpa jest rozwiązanie fundamentalnego problemu sięgającego lat 70., i chociaż każdy kolejny prezydent od tego czasu "zamiatał sprawę pod dywan”, Trump mierzy się z nią bezpośrednio: chodzi o powrót do standardu złota.
Dolar amerykański w 1971 roku zastąpił złoto jako światową walutę rezerwową, co – jak twierdzi Bernier – pozwoliło Amerykanom żyć ponad stan, a jednocześnie doprowadziło do "stopniowej deindustrializacji Stanów Zjednoczonych”.

"USA od dziesięcioleci mają chroniczny deficyt handlowy, co oznacza, że kupują znacznie więcej od innych krajów, niż inne kraje kupują od USA” – powiedział Bernier, dodając, że to właśnie dlatego Trump dąży do wprowadzenia uniwersalnych, wzajemnych ceł – powiedział Bernier na konferencji prasowej w swoim okręgu Beauce w Quebecu.

“Stany Zjednoczone to supermocarstwo na glinianych nogach. Prezydent Trump i jego zespół zdają sobie z tego sprawę – dlatego są gotowi podjąć drastyczne kroki, by zakwestionować obecny porządek międzynarodowy i sprowadzić przemysł z powrotem do USA.”

Bernier powiedział, że cła to dopiero pierwszy krok do rozwiązania tego problemu — wstęp do znacznie większej misji, która postawiłaby pod znakiem zapytania status dolara jako globalnej waluty rezerwowej. "Moim zdaniem prezydent Trump chce powrócić do pewnego rodzaju standardu złota, który miałby zastąpić dolara jako światową walutę rezerwową” — powiedział Bernier. “To niezwykle ryzykowna strategia, która wiąże się z wysokimi kosztami przejściowymi — ceny w USA pójdą w górę i prawdopodobnie czeka nas poważna recesja. Jak widzieliśmy wczoraj i dziś, giełdy się załamują.”

"Wiem też, że w naszym interesie jako Kanadyjczyków jest, aby jego strategia się powiodła… nie powinniśmy atakować prezydenta Trumpa, ale współpracować z nim, aby to zadziałało, a jednocześnie rozwiązać nasze własne problemy gospodarcze tutaj w Kanadzie, które są całkowicie naszą winą.” Bernier proponuje, aby Kanada zamiast ogłaszać cła odwetowe, ponownie rozważyła kontrowersyjny system zarządzania podażą i negocjowała nową umowę z Trumpem, a także drastycznie ograniczyła wydatki federalne w celu zlikwidowania deficytu w ciągu roku oraz obniżyła podatki, aby uczynić gospodarkę Kanady bardziej produktywną i konkurencyjną.

"Ta deindustrializacja trwa w USA od dawna, a prezydent Trump powiedział w trakcie kampanii prezydenckiej, że jego celem jest rozwiązanie tego problemu — ale żeby to zrobić, prawdziwym problemem jest dolar amerykański” — powiedział Bernier dla Western Standard. “To więc wielka reforma. Można to nazwać ‘resetem monetarnym’.”

"I według mnie prezydent Trump to rozumie, dlatego zaczyna od ceł — by wysłać silny sygnał amerykańskiemu biznesowi, żeby wrócił do kraju — i my musimy zrobić to samo w Kanadzie.”

"Bank Kanady i gubernator Banku Kanady muszą robić to, co robią inni bankierzy centralni na świecie — kupują złoto jako rezerwę i, jak wiadomo, mają coraz mniej dolarów amerykańskich, coraz mniej amerykańskich obligacji skarbowych, a coraz więcej złota.”

"My też musimy to robić, bo kiedy w praktyce zacznie funkcjonować nowy międzynarodowy standard złota, jeśli nie będziemy mieli — jeśli Bank Kanady nie będzie miał — rezerw w złocie, to będzie dla nas bardzo trudne.”

Lider PPC Maxime Bernier powiedział, że gdy obowiązywał standard złota, działał on dobrze dla każdego kraju. „Więc teraz musimy do tego wrócić, ale nasz kraj nie jest na to gotowy. Więc odpowiadając na twoje pytanie — tak, Bank Kanady musi jak najszybciej zacząć kupować złoto. I dlatego widzimy, jak cena złota rośnie przez ostatnie dwa lata. I to dlatego, że rynek rozumie, że coś się wydarzy. Nie wiemy kiedy. Ale wiesz, te ogromne długi tutaj w Kanadzie, w USA, w Europie są nie do utrzymania. Coś musi się wydarzyć, i dlatego, wiesz, wierzę, że możemy mieć jakiś rodzaj standardu złota, ale nasz kraj nie jest na to jeszcze gotowy."

Bernier powiedział również, że PPC stanowczo odrzuca ideę Cyfrowej Waluty Banku Centralnego (CBDC), ku której, jak wskazuje Bank Kanady i rząd federalny, Kanada może zmierzać. "Nie chcemy tego” — powiedział Bernier dla Western Standard. "Jesteśmy przeciwko temu, wiesz, nie potrzebujemy tego. Bank Kanady mówi nam, że potrzebujemy CBDC, że byłaby bardziej efektywna, bardziej produktywna — ale nie, to nieprawda. Mamy różne sposoby płatności, więc nie potrzebujemy CBDC. Ludzie muszą móc, jak dotychczas, korzystać z kart debetowych, kredytowych czy gotówki. Jesteśmy temu przeciwni.”

5 Likes

ja tylko przypomnę, że między Bretton Woods a 71 też obowiązywał standard złota.
Oszukiwanie na IOU zaczęło się zaraz po podpisaniu porozumienia.

To kolejny chochoł dla mas.

…dla każdego kraju, który wydobywał złoto (na przykład Kanada i Rosja).

Jak klienci zaczęli realizować IOU, to tajemniczo przestał dobrze działać i trzeba było go zawiesić ;>

mamy też program cięć przedstawiony przez autorów powyższego chochołka, a w nim na topowym miejscu:

3. Stop sending money to Ukraine to save at least $5 billion

oooh, jakoś dziwnie zapachniało onucką

6 Likes

4 Likes

Wiecie co, ostatnio trochę poczytałem, pooglądałem i zaczęło mi się to wszystko w głowie składać. Mam parę przemyśleń.

Wygląda mi na to, że ta cała wojna celna ze strony USA to nie żaden przypadek, tylko przemyślana akcja. Chodzi im o to, żeby przemodelować łańcuchy dostaw i odzyskać kontrolę nad własnym przemysłem. Chcą znowu produkować u siebie, a nie być uzależnieni od Chin czy innych.

I tu jest klucz – w czasach nowoczesnych technologii nie da się już być imperium i jednocześnie produkować wszystko za granicą. To nie są czasy, że podbijasz jakiś kraj, chędożysz niewolnice stamtąd i żyjesz na koszt ich produkcji. Teraz trzeba mieć fabryki u siebie, bo inaczej wypadnie się z gry.

Trump to wszystko rozgrywa z grubej rury. Te cła są tak ustawione, że najmocniej biją w Niemcy, które i tak ledwo zipią. UE w sumie nie bardzo ma jak odpowiedzieć – bo energetycznie wisi na USA, a jeszcze te ich ograniczenia fiskalne wiążą im ręce.

Z kolei takie kraje jak Polska, Rumunia czy Węgry są trochę z boku tej całej rozgrywki – niby dostają mniejszy kij, ale marchewki też nie ma. Zero konkretnych korzyści.

Tajwan, Korea Południowa i inne miejsca z chińskimi fabrykami nie mają wyjścia – będą musiały przenosić produkcję do USA, niezależnie od tego, jak bardzo będą się buntować. Po prostu wydaje się, że nie mają pola manewru.

No i co zrobią Chiny z tym towarem, którego USA nie chce? Zaleją nim Europę. Ceny polecą w dół, może nawet będzie deflacja, albo się skończy na jakiejś nowej wojnie handlowej między UE a Chinami.

Ale z drugiej strony – spadające ceny ropy, gazu i ogólnie nadmiar tanich produktów mogą złagodzić inflację w USA. Więc z ich perspektywy, może nie będzie tak źle.

Jest tylko jedno „ale” – Trump przy okazji tej całej akcji rozkłada też instytucje, które chroniły pracowników i hamowały wielkie korporacje. I może się okazać, że cała ta „terapia szokowa” bardziej przysłuży się big corpo niż zwykłym ludziom.

Podsumowując: Trump odpala szokową rewolucję gospodarczą, stawia wszystko na jedną kartę, a UE póki co… no cóż, może mu skoczyć.

4 Likes

To, co piszesz to legendy dla ludu, powierzchnia

Obejrzyj ten wywiad, cały, warto (no, może poza reklamą na końcu :wink: )

Ruchy Trumpa to tylko kupowanie czasu na wielką transformację na model chiński - za mordę, CDBC i każdemu chip w dupę (odpłatnie, w końcu to Ameryka) itd.

Fabryki może i będą przeniesione, skoro kiedyś Chińczycy mogli szyć koszule to mogą teraz i Amerykanie, czemu nie. Maja na to wystarczająco kwalifikacji. Popisowy Starlink jest efektowny i robi wrażenie, ale to nie jest aż taka technologia, aby inni nie mogli zrobić tego samego. Nawet Polska wysyła satelity. A w wielu innych dziedzinach już są z tyłu, i nie mają fizycznie takiej liczby inżynierów, a przede wszystkim kultury, aby to nadgonić.

USA to jest młody kraj, pozrywali dużo nisko wiszących owoców na dziewiczym kontynencie, skorzystali na wojnie w Europie (którą sami podkręcali) było fajnie, ale to już wszystko, gasimy światło i dobranoc.

Nie wiem czy byłeś w US, ale inność ich kultury rzuciła mi się w oczy od razu - każdy sobie rzepkę skrobie, to dość zatomizowane społeczeństwo gdzie pieniądz jest bogiem. W EU czy Chinach tak nie jest, mimo wszystko, te wieki historii jednak mają znaczenie.

7 Likes

Eee, to już prędzej to czyli w skrócie to ściema mająca na celu ugodę na UST i może jakiś taki deal typu: wolny handel z USA w zamian za stały peg walutowy z USD.
Inna sprawa, że to też brzmi trochę zbyt optymistycznie (tzn sugeruje, że w tym szaleństwie jest metoda a życie nas uczy, że jak władza robi coś bez sensu, to jest to bez sensu. A jak mówi że to ma sens, to mówi:))

Tak i to jest najsłabszy element tego równania. Jak to było? można oszukiwać kogoś cały czas, albo wszystkich przez chwile ale nie wszystkich cały czas:)

Ja wiem, że niektórym z technoelity się marzy model chiński, ale oni chyba nie wypierają z pamięci historie Jacka Ma;) Nic z tego nie będzie (z modelu chińskiego w USA), bo raz trochę inna struktura społeczno-geograficzna. A dwa - co nawet ważniejsze - model chiński nie działa tak samo jak model Zachodni, a momentami (demografia) nie działa jeszcze bardziej. Jak się przeliczy PKB per capita Chin na złoto, to przy podobnym poziomie USA miało mniejsze zadłużenie i lepszą demografie. Równie dobrze mogliby się uczyć gospodarki od Włochów:) To już lepiej się uczyć od jednych i drugich gotować.

O to jak w Polsce. Nie byłem w Chinach ale zgaduje że w pokoleniu 1995+ pewnie jest wszędzie na świecie tak samo:)

5 Likes

Nawet jeżeli to legendy dla ludu, to przynajmniej mają ładną narrację.
A jak faktycznie jest, to zobaczymy.

Fajnie się słucha, dzięki za ciekawego linka.

2 Likes

i zakup odpowiedniej ilości TrumpCoina :slight_smile:

o, to na pewno. Żadnych cesarzy. Prezydent pacynka i partie na wynajem jak tradycja amerykańska nakazuje, ale poza tym można czerpać pełnymi garściami. Ulepszony model chiński. Nowoczesny prezydent ma Groka słuchać ;>

Do pewnego stopnia to oczywiście tak było zawsze i wszędzie. Róznica jednak jest do jakiego stopnia. W dużych miastach w PL juz się klimat zmienił, nie tylko ze względu na rocznik ale też imigrację. Ale “mniejsze ośrodki” mają inny klimat

4 Likes

a propos Trump Coina, no genialnie to nie wygląda

3 Likes

W mniejszych ośrodkach średnia wieku jest taka, że im w głowie co najwyżej święte figurki a cały cashflow generuje ZUS więc można co najwyżej się podniecać 14 emeryturą i darmowym biletem autobusowym:)

Tu ktoś dobrze pokazał co będzie: Not Jerome Powell on X: “Who did this? https://t.co/KRmcHLIr9v” / X

3 Likes

tak to jest, jak się taryfy celne ustala na darmowych modelach 7B
I tak dobrze, że te wyspy z pingwinami to istnieją naprawdę, a nie są to jakieś halucynacje

nie znałem, dobre

w mojej pipidówie faktycznie tak jest, ale okoliczne miasta typu 15-40k wyglądają całkiem spoko, raczej ładnieją i nie widzę przesadnej geriatrii na ulicach

Dużo zależy od regionu w sumie

6 Likes

No co Ty? To imperia mają plany? To nie jest losowe od wyborów do wyborów?

Nie.
Chodzi o to, żeby nie zostali wykluczeni z globalnego rynku wymiany jak Wenezuela. Czyli muszą mieć coś na wymianę - Puchatek im to tłumaczył za pierwszą razą Trumpa.
I nie - nikt nie chce ich usług cyfrowych, ich lewników i ich majstrowania przy wycenach. Mają dowieźć materialne towary.

Puchatek też chce, żeby Jankesi coś materialnego mieli na wymianę.

Nigdy się nie dało - definicją imperium jest przewaga w zdolnościach wytwórczych.

Owszem są, ale wtedy nie aspirujesz do imperium. Tylko jesteś prowincjonalnym wikingiem. Takim Luksemburgiem na przykład.

Albo trzeba być małym i mieć kogo farmić.
USA małe być nie mogą. Gdyby sfarmili Kanadę i Meksyk to im może starczy do końca kadencji, a dalej kogo łupić?

W USA wszystko mają większe.

W końcu zostali podbici? I muszą zostać zniszczone?

Każdy swą część poniesie strat.

Ale przecież oni chcą. Tylko im aparat wycen na WS nie pozwalał.
Kiedy WS zaczęła robić pod górkę bankom to Dimon wywiózł obrót akcjami do dark poola w bankach i teraz WS ma kozę w przedpokoju. Gra na rynku detalicznym.

Afrykę.

A może nie skończy się?
Może EU się Chinom podda, bo to w sumie jeden kontynent. Znajdź chociaż jeden powód aby się nie poddać.

Ale u nich ma być gorzej niż było. Wszyscy się zastanawiają czy Jankesów będzie stać na własne produkty, kiedy to wszystko jest robione po to aby mogli eksportować, a nie sami kupować.

To dobrze - przecież mają pracować na maszynę eksportową, a nie żreć.

No przecież o to chodzi. Jeśli ktoś myślał inaczej to powinien zająć się czymś innym. Z myśleniem mu nie poszło.

EU jest najgroźniejszym organizmem na planecie. Masowe groby na wszystkich kontynentach o tym przypominają.
Jeśli Jankesi wprowadzą sobie ainfolkainraich to sobie trochę poplują przez oceany, nasikają Kanadyjczykom na śnieg i narobią na meksykańskim piachu.
Ostatecznie otworzą kasyna na Kubie jak dawniej.

Jeśli zaś Europa odpali coś takiego to nie będzie litości ani przebaczenia. Będzie handel niewolnikami, eksport narkotyków do podbijanych krain, obozy tory-powietrze. W Europie nie trzeba nikogo do niczego przekonywać - każdy zna protokół.
Jankesi o tym się przekonali kiedy Trump nafukał duńskiej szefowej. Odpowiedź była tak oddolna i tak dziwaczna, że w Unii Nordyckiej sami się zdziwili, że można. I skoro można…

Trochę tak, a trochę inaczej - model chiński ma wady i jest nieprzystający. Jankesi zrobią własny lepszy. O ile ciśnienie nie obudzi w EU kogoś z wąsem.

Ale nie tak tanio. Tu nie chodzi o to czy możesz tylko za ile.

O!
Ale nikt nie ma :slight_smile:

Nie pierwsze wieki ciemne w Europie. Chyba mijają.

Dokładnie.
Najwidoczniej nie robi tego władza wybieralna. Dimon jest na stanowisku tyle co Putuś.

Czyli tylko przez chwilę :slight_smile:
A po dziewięciu miesiącach skutki :slight_smile:

Dlatego zrobią tak samo tylko odwrotnie :slight_smile:

Albo wojowania :slight_smile:

Grok na prezydenta!
Albo na papieża?

Dwukrotny wzrost. Biorąc po uwagę inflację - trzyma wartość.

Prawda. Tak mi zeznali emerycie. Myślę, że nie anegdotycznie :slight_smile:

O! Dobre!

3 Likes

zapomniałeś pomnożyc przez prędkość światła i podzielic przez SHA bieżącej daty, wtedy byłoby dokładniej :wink:

w tym video co wkleiłem parę postów wyżej babeczka stwierdza, że jak patrzy na dane o rynku bondów czy pkb to sama nie wie na co patrzy i te dane sa bez sensu i znaczenia. Ilość długu i pieniądza generowanego poza systemem/off the books jest kosmiczna. Jak to ładnie ujęła, to tyle forsy że można osobną cywilizację założyć. A była w administracji Busha Jr, więc coś wie. To kolejna osoba (był również Bernanke na kosmisji po 2008) która wspomina o tych lewych pieniądzach.

To chyba dobrze, bo efekty ich działania są dokładnie zerowe, a żreć chcą

Zdaje się że nad pojazdami wielokrotnego użytku pracują i Czajniki i Rajeshe. Parę dni temu w Norwegii pierwszą rakietę testową jakiś prywaciarz też spalił. SpaceX pokazał, którędy droga i to też będzi kopiowane.

3 Likes

One nie są lewe - to kredyt kupiecki. Tyle że banki mogą go kreować bez zabezpieczenia więc… jest tak jak babka mówi.

Pracują, a mają to są dwie, bardzo odległe sprawy.

Utopiła się :slight_smile:

Znaczy ten…
SX zgarnął cały majątek i rzemieślników po nasie, lockheedzie, darpie, jpl, w zasadzie zebrał wszystko co nie było w podłodze na trzy metry żelbetem zakute, dołożył Niemców (bo bez Niemców w kosmos nie latają nawet Rosjanie), podebrał Niemców Wschodnich (Austriaków), nałapał w siatkę Chińczyków, Hindusów, Żydów, Ruskich wyprowadził niczym Mojżesz z Egiptu, Chachłów wziął całą wywrotkę. DoD na to wyłożył szmal.

Jeśli szukasz drugiej takiej ekipy co tam robi, to przy prędkości kształcenia w tych specjalnościach (a mam tam pewien wgląd) i liczbie stanowisk do obsadzenia, gdzie coś się serio robi, a nie figuruje to na tej planecie będzie za jakieś trzy pokolenia. To nie jest tak, że oni sobie to zrobili na procencie składanym u dobrego apertheidowca. To jest wysiłek całej bazy naukowej tej planety. Do tego co nie podlega pod itar to w SX jest open source. Można sobie przejrzeć wszystkie publikacje i zrobić tak samo.

Sam fakt lądowania Chińczycy opanują błyskawicznie (start opanowali^^) - to kilka lat, ale jeśli chodzi o takie cięcie kosztów w tempie w jakim robi to SX to trzeba metalurgii z Reichu, se, USA i Japonii. Z Reichu Chińczycy wyciągnęli i nie udało im się tego zrobić u siebie (masowa produkcja blach inconelowych) więc zanim ogarną druk silnika… no to ten… późno będzie.

To nie jest garażowe przedsięwzięcie to wyścig zbrojeń. Elon tam jest doklejony żeby ładnie wyglądało i porządek był robiony w firmach (czerwona miotła). To z tym sobie inni nie radzą - wywracają się na układach polityczno-biznesowych. A DoD zdecydował, że potrzebuje i wydrukuje tyle ile trzeba.

3 Likes

hm… Pytanie, jak będzie się zmieniać zdolność do wysysania mózgów przy obecnej zawiei.

Dodatkowo: niby poziom zaawansowania ASMLu jest niedościgniony. Ale czajniki dali rade zrobić 7nm przy użyciu maszynerii przystosowanej do 12+. Może yeldy kiepskie, ale widać, że jak ich Xi batem i marchewką potraktuje, to coś wystrugają. Jak trzeba, to układy politbiz idą na bok.
Dzisiaj może US ma dostęp do takiej czy siakiej metalurgii, jutro może miec kto inny, zwłaszcza jak Człowiek-Pomarańcza wygląda na niestabilnego.

Czajniki tez umio w apartheid, a Jack-Co-Miał może mieć znowu, zwłaszcza że nie podskakiwał.

BTW, tak wymieniłeś ta zbieraninę mózgów połapanych wszędzie… to wcale nie brzmi jak ‘tanio’. To już chyba lepiej hurtowo drukować klasyczne rakiety. Musku odszczekał się Sikorskiemu, że te pieniądze co PL płaci za starlinka dla Kozaków nie pokrywa nawet małej części rzeczywistych kosztów. Czyli wcale tanio nie jest, te ceny sa przy sponsoringu na czarno/lewo, aby konkurencje wyciąć. Coś jak rynek rolny UE.

4 Likes

Taaa… w dziale rekrutacji zawszę twierdzą, że mają infinita kandydatów, z czego wynika, że za stawkę 1/infinitkę.
No i w Northvolt się przekonali jak wyszło :slight_smile:

Zrobić lądowanie mogą - trzeba to jeszcze zrobić 10k razy taniej niż mogą :slight_smile:
Program Apollo był drogi - polecieć się da. Dalej wjeżdża cały w płomieniach księgowy i zaczyna podkładać pochodnie. Z oczu strzelają mu pioruny, a za nim po kolana krew tych, którzy przedstawili rachunki.

Księgowy znając ogólną sumę kosztów wypisuje in blanco “no survivors” zanim zacznie.

Tak, ale to coraz częściej są projekty na skalę planety. Użyteczności krańcowe nie pozwalają na szastanie dublami.

Ale technologia nie jest decyzją polityczną tylko sumą nagromadzonej wiedzy wytwórczej, a do tego trzeba wytwarzać. A żeby wytwarzać trzeba nie mieć nic ciekawszego do roboty. Na przykład kilka dekad spokoju po wielkiej wojnie. A nie przed.

Drożej i tak by nie było więcej. Po prostu więcej nie ma.

Ale nie na dole studni grawitacyjnej.

Bo to prawda, jeśli zaczniesz przeglądać assety przydzielone do samej operacji starlink to się podrapiesz po głowie, czy to w ogóle da się policzyć.

Kiedy Boeingowi zaczęły rozpadać się łańcuchy? I samoloty rozsypywać? Jakaś korelacja? Kołdra za krótka - nie ma tylu ludzi.

Nie, to projekt wojskowy. Coś jak za Regana. Nikt nie pyta za ile - ma być. Pozostaje tylko znaleźć typa, który zrobi.

5 Likes

Jaką gwarancję mamy na to, że to, co ona opowiada, nie jest kolejną akcją pod tytułem smoke and mirrors / Rauch und Schall?

2 Likes

O! To tak trafia do mojego spojrzenia!

Przy moich ograniczonych horyzontach wydaje mi się, że to na ten czas bardzo słuszna droga. Kacapia blisko i szczerzy kły, a Chiny daleko i mimo, że Dao za plecami schowane, to jednak wydaje się, że wolą wygrywać sprytem. Tak szybko nie zrobią takiej projekcji siły jaką USA miało.
Proszę o wybaczenie w zakresie mojego skażenia Tą Krainą Złą, ale nie podoba mi się jak Czajniki są tu u nas znowu źle traktowane. Akurat na rynku budowlanym korpo amerykańskie nie ma w Polsce zbyt wiele. Większość korp to hiszpańskie, szwabskie (w tym wschodnio-), trochę francuskie. Od pisu też się polskie big-januszexy rozwinęły. No ale nieśmiało znowu kilka lat temu zaczęli wracać Chińczycy. I w głupi sposób rzuca się im ciągle kłody. Pewnie jeszcze w zbyt wielu umysłach jest, że to Wuj nas obroni :frowning:

Ogólnie jestem ciekaw jakie tam w poważniejszych ośrodkach przemysłowych UE są kreślone obecnie plany.

No właśnie, ciekawe czy w politbiurze EU już to rozumieją?
Czy tu jest w stanie powstać jednolita i szybka redukcja oczekiwań w celu przywrócenia kultu zapierdolu? Bez W?

W ogóle jeszcze nie rozumiem, z jakiej inspiracji od tylu lat niszczy się gospodarkę na kontynencie. To US to sponsoruje (czy nadal?) czy siły wschodnie?

3 Likes