Karta shiiis uslander w niejednej talii jest jokerem. Autochtoni na pewno czytali wątek Medyka i ruszyli z odsieczą.
+10 do prestiżu
+50 dodatkowo za audi ![]()
Są i pozytywne aspekty tego całego ‘core meltdown’, sztuka dyplomacji wznosi się na nowe wyżyny
Strong ‘Idiocracy’ vibes
Zerokuponowe świetliste papiry czy-A z zapadalnością do stu lat, proszę się ustawić w kolejce, promocja ograniczona aż do wyczerpania zapasów ^^
Widzę, że działa to naprawdę dobrze, kto wie czy nawet nie lepiej niż w Izraelu, gdzie ergofobiczni się nie biją: Coraz więcej Rosjanek pragnie, by ich mężowie udali się na front.. Jeszcze tylko przepis, że zasiłek na męża-bohatera rośnie z kwadratem liczby małych bohaterzątek i mamy matriarchalne perpetuum mobile.
dzisiaj się śmiesznostka pojawiła, otóż polska dyplomacja zwróciła się do administracji amerykańskiej z ostrzeżeniem, że ich kroki mogą doprowadzić do “rozpadu architektury bezpieczeństwa”, która tak dobrze wszystkim służyła. Że nie wiedzą co czynią znaczy się.
o kurdę, ja sobie tak śmieszkowałem, a jednak nasza dyplomacja dała radę!
Trump się nas wystraszył i zwija taryfy. Polska gurom!
Widzę, że działa to naprawdę dobrze, kto wie czy nawet nie lepiej niż w Izraelu, gdzie ergofobiczni się nie biją: Coraz więcej Rosjanek pragnie, by ich mężowie udali się na front.
Weź pierwszą z brzegu blondynę z Niedorzecza i zapytaj czy by chłopa za 200k usd nie sprzedała na front. Plus dodatkowe benefity.
No myślę, że byś nie nadążył mundurować tego co by samice w czynie zaczęły słać w eszelonach.
Jeszcze tylko przepis, że zasiłek na męża-bohatera rośnie z kwadratem liczby małych bohaterzątek i mamy matriarchalne perpetuum mobile.
Z kwadratem nie musi.
200k usd to koszt wyprodukowania dorosłego homo sapcia. Jeśli obniżysz wiek do lat szesnastu jako możliwość posłania gnoja do szkoły kadetów to masz dobry margin. Rodziłyby na wyścigi.
Ile niby tego chłopa trzeba, aby wszystkie obsłużył na zapleczu?
We Francji po Napoleonie ciężko było znaleźć spodnie we wsi, ale że liczba samic nie spadła to się w pokolenie obrobili. Tym bardziej, że wtedy rodzi się statystycznie więcej chłopców.
jednak nasza dyplomacja dała radę!
Trump się nas wystraszył i zwija taryfy. Polska gurom
Mi ptaszki ćwierkały, że jankesi zmyli się po cichu z Jasionki. Jeszcze jestem w trakcie weryfikacji tego info.
Mi ptaszki ćwierkały, że jankesi zmyli się po cichu z Jasionki. Jeszcze jestem w trakcie weryfikacji tego info.
przenoszą się na dolny śląsk, żagań zdaje się
(w sumie genialnie, niby są, ale tuz przy drzwiach wyjściowych)
Interesujące, że TVN też sprzedają
Wladimir Wladimirowich - Nagroda Nobla z medycyny za wynalezienie leku na Covid, Donald Trump - pokojowa nagroda Nobla.
Santo subito.
Wladimir Wladimirowich - Nagroda Nobla z medycyny za wynalezienie leku na Covid
kubeł zimnej wody?
sprostowanko:
wczorajsza rewelacja o 40usd/barrel to gruba przesada była, akurat słuchałem jakąs anty-trumpową propagandówkę, gdzie padły takowe liczby - zapewne jakieś nerwowe HFT zrobiło mini flasha co dało podkładkę histerykom, na wygładzonych wykresach tego nie ma
Chociaż denko się niewątpliwie urwało temu misiu - zjazd z 75 w okolice 60-65 w dwa dni to nie w kij dmuchał na takim rynku
no i poza tym jesteśmu na ujemnej pochodnej od jakiegoś czasu tak w ogóle
Z kwadratem nie musi. 200k usd to koszt wyprodukowania dorosłego homo sapcia.
To sugeruje mocno nieintuicyjne zjawisko, że wymagania finansowe kobiet maleją w średnim terminie (jak się uwzględni krańcową użyteczność pieniądza). Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc może nie z kwadratem ale boje się że stałe wypłaty byłby mniej efektywne:)
Weź pierwszą z brzegu blondynę z Niedorzecza i zapytaj czy by chłopa za 200k usd
Ło panie, wiesz że to oznacza $20mld za 100k armię jaką sobie marzą nasze Kaczory i Donaldy? Łącznie z karmieniem i uzbrojeniem to wychodziłyby nasze całe wydatki na wojsko i pewnie i tak by brakło. A zamiast tego ile można by za te pieniądze utworzyć starych rodzin jak mawiał tow. Michalikiewcz:)
“Opuszczając pokój bilardowy” - Simon Mikhailovitch.
"Kiedy zmieniają się fakty, zmieniam zdanie. A Pan co robi?” - przypisywane Johnowi Maynardowi Keynesowi.
Zazwyczaj nie oczekuje się mądrości w filmach o Jamesie Bondzie, ale jak mawiali The Grateful Dead, “czasami pokazują ci światło w najdziwniejszych miejscach, jeśli tylko spojrzysz we właściwy sposób”. Rozważmy ten fragment z książki (nie filmu!) Iana Fleminga “Pozdrowienia z Rosji”, w którym starszy i mądrzejszy kolega Bonda z MI6 ostrzega go przed postawieniem wszystkiego na wynik, który jedynie wydaje się być pewny. Jak można się spodziewać, 007 lekceważy ostrzeżenia i — również zgodnie z przewidywaniami — wszystko kończy się bardzo, bardzo źle.
“To jest stół bilardowy. Prosty, płaski, zielony stół bilardowy. Uderzyłeś białą bilę, a ona z łatwością i cicho zmierza w kierunku czerwonej. Kieszeń jest obok. Fatalnie, nieuchronnie, zamierzasz uderzyć czerwoną bilę i czerwona wpadnie do kieszeni. Jest to prawo stołu bilardowego, prawo sali bilardowej. Ale poza orbitą tych rzeczy pilot odrzutowca zemdlał, a jego samolot nurkuje prosto do sali bilardowej, albo wybuchnie magistrala gazowa, albo uderzy piorun. Budynek wali się na ciebie i na stół bilardowy. Co w takim razie stało się z białą bilą, która nie mogła nie trafić w czerwoną bilę i z czerwoną bilą, która nie mogła nie trafić w kieszeń? Biała bila nie mogła chybić zgodnie z prawami stołu bilardowego. Ale prawa stołu bilardowego nie są jedynymi prawami (…) w tej konkretnej grze.”
Rzeczywiście, przez ostatnie kilka dekad zachodni inwestorzy i politycy działali w "sali bilardowej” - bezpiecznej przestrzeni z kontrolowanym klimatem, która miała swoje własne zasady i była dobrze odizolowana od kaprysów wolnego rynku i zewnętrznych ingerencji. Zawsze, gdy hazardziści (czyli inwestorzy) przesadzili, politycy podnosili linie kredytowe i przechylali stoły, by hazardziści mogli odzyskać straty i kontynuować grę. Gdy porażka stała się “niemożliwa”, "cokolwiek będzie konieczne” przyjęto jako jedyną zasadę przewodnią, a narastanie długu stało się nieistotne. Taka była cena finansjalizacji – kiedy system zaczął opierać się na wieczności “efektu bogactwa” zamiast na realnym bogactwie, wolne rynki ze swoją skłonnością do “twórczej destrukcji” stały się po prostu niedostępne.
Ten wolny od rzeczywistości salon gier nigdy nie był zrównoważony, ale działał do czasu interwencji świata zewnętrznego. Gdy wybuchła prawdziwa “magistrala gazowa” (NordStream II), a równorzędni przeciwnicy rozpętali wojnę kinetyczną w Europie i na Bliskim Wschodzie, offshoring naszej potęgi przemysłowej powrócił, by nas prześladować - wystarczy spojrzeć na dane dotyczące produkcji statków z II wojny światowej.
To było wtedy. Ale teraz, według Borisa Pistoriusa, niemieckiego ministra obrony, rosyjski przemysł zbrojeniowy przewyższa produkcję całego zachodniego sojuszu w stosunku 4:1. I to mimo że rosyjskie PKB wynosi jedynie 10% tego, co amerykańskie.
Założenie, że przytłaczająca przewaga PKB automatycznie zapewnia przytłaczającą przewagę militarną, było błędne. Nagle wyniki, które uważano za niemożliwe, stały się nie tylko możliwe, ale i prawdopodobne. Nie jest jeszcze jasne, jak ta historia zakończy się dla rynków i dla świata, ale nie trzeba proroka, aby zobaczyć, że system, w którym dorastaliśmy i który uważaliśmy za oczywisty, zmienia się na naszych oczach. Wszystko, co uważaliśmy za niezmienne, jest w ciągłym ruchu, a tempo zmian stale przyspiesza.
W ciągu zaledwie kilku ostatnich tygodni nowy prezydent USA ogłosił “silne pragnienie” “zakupu” Grenlandii od Danii (sojusznika z NATO), odzyskania Kanału Panamskiego od Panamy (sojusznika USA), przekształcenia Kanady (sojusznika z NATO) w 51. stan USA oraz przejęcia Strefy Gazy. Nie wspominając o taryfach celnych dla przyjaciół i wrogów, oraz całej lawinie zwrotów politycznych o 180 stopni, które nie wykazują oznak zatrzymania.
Nikt jeszcze jesienią ubiegłego roku nie pomyślałby, że którakolwiek z tych rzeczy jest choćby odrobinę możliwa — a teraz wszystkie stały się jak najbardziej realne. Takie radykalne zwroty nie są niczym nowym — zdarzały się wielokrotnie w historii, choć nie na Zachodzie w czasie naszego życia.
Nie trzeba daleko szukać przykładów — podczas II wojny światowej (1939–1945) tylko trzy (USA, Wielka Brytania, Kanada) z 32 dzisiejszych członków NATO zdecydowanie walczyły z hitlerowskimi Niemcami i ich sojusznikami z Osi. Reszta (z wyjątkiem Islandii) była albo formalnie sprzymierzona z Osią, albo kolaborowała z nazistami. A podczas zimnej wojny (1945–1991), niektóre z dzisiejszych państw NATO zmieniały sojusze — najpierw z nazistów na Sowietów, a potem ostatecznie na Zachód. Kraje te nie zmieniały stron z przekonania, lecz dlatego, że zmieniały się fakty i musiały się dostosować.
Tak właśnie opisał płynną naturę geopolitycznych przyjaźni i rywalizacji lord Palmerston, premier Wielkiej Brytanii w szczytowym okresie świetności Imperium Brytyjskiego.
"Nie mamy wiecznych sojuszników, i nie mamy wiecznych wrogów. Tylko nasze interesy są wieczne i niezmienne…”
Innymi słowy: mamy własne interesy, i kiedy zmieniają się fakty, zmieniamy sojusze. Może się to wydawać nieetyczne, ale taka jest rzeczywistość — nie tylko w geopolityce, lecz także w polityce, ekonomii, finansach i sprawach monetarnych. Jesteśmy świadkami kolejnej wielkiej reorganizacji, do której dochodzi w czasie rzeczywistym.
Jak “żeglować według gwiazd pod zachmurzonym niebem” , jak Jay Powell opisał wyzwanie, przed którym stanął Fed w sierpniu 2023 r., w tak nieprzewidywalnym okresie? Najnowsza odpowiedź Powella, z grudnia 2024 r., brzmiała następująco: “gdy ścieżka jest niepewna, jedziesz trochę wolniej. To trochę jak jazda samochodem w mglistą noc lub wejście do ciemnego pokoju pełnego mebli. Po prostu zwalniasz”.
Brzmi jak rozsądna rada, z wyjątkiem tego, że nikt nie słucha ani nie zwalnia. Rynki handlują na rekordowych poziomach lub w ich pobliżu, akcje memów i tokeny kryptograficzne są wyceniane wysoko, a spekulacja jest powszechna. Jest rzeczą oczywistą, że nadchodzi moment jasności, w którym konwencjonalna mądrość uzna, że “prawa stołu bilardowego” nie są jedynymi obowiązującymi prawami.
W międzyczasie nie wszyscy byli nieświadomi, zwłaszcza poza “kolektywnym Zachodem”, więc nie jest zaskakujące, że złoto nagle powróciło do dyskursu finansowego. Fizyczny popyt na złoto poza Zachodem bije rekordy, podobnie jak cena złota. Pomysł ponownego zmobilizowania rezerw złota przez USA zostałby normalnie odrzucony jako mrzonka maniaków złota, ale nagle jest poważnie rozważany w Financial Times. Cóż, gdy fakty się zmieniają, co innego pozostaje, jak tylko rozważyć inne opcje?
To, że złoto powróci po dekadach epickiego marnotrawstwa, nigdy nie budziło wątpliwości u tych, którzy znają historię finansów — mamy tysiąclecia precedensów i wszystkie kończyły się tak samo — powrotem do złota. Nie przez przypadek — hossy na złocie zawsze zbiegały się z bessami w zaufaniu. Złoto to jedyne aktywo finansowe, które nie jest obietnicą.
Kiedykolwiek zaufanie do obietnic słabnie, popyt na bezpieczną przystań gwałtownie wzrasta. Ze względu na swoją fizyczność i wyjątkowe właściwości złoto jest dla finansów tym, czym Gwiazda Polarna dla nawigacji. Oba działają jak zaufane stacjonarne punkty nawigacyjne pierwszej i ostatniej instancji - wyjątkowo niezmienne, wolne od złożoności i niezależne od kogokolwiek lub czegokolwiek. Zawsze wskazują drogę tym, którzy dryfują - bez instrumentów, obliczeń ani specjalistycznej wiedzy.
Jak niedawno napisał Jim Grant z Grant’s Interest Rate Observer: “złoto jest pieniądzem na pierwszy rzut oka” . Biorąc pod uwagę, że zdecydowana większość zachodnich inwestorów nie posiada jeszcze złota ani nawet nie rozpoznaje jego wartości w czasach skrajnej niepewności, kolejna gorączka złota dopiero się zaczyna. Znowu. Naprawdę, nie ma nic nowego pod słońcem.
Zrozumienie zasad gry, w którą się gra, jest absolutnie fundamentalne dla uczestnictwa. I chociaż zasady naszej gry zmieniały się przez ostatnie cztery dekady, zmiany te były płynne i jednokierunkowe — poluzowanie polityki monetarnej, większe pole manewru dla decydentów, więcej zabezpieczeń dla inwestorów mających zapobiec spadkom rynkowym i stworzenie środowiska, które najpierw zachęcało do akumulacji długu, a potem — z konieczności — nastawiło się na odsuwanie w czasie dnia rozliczenia, gdy dług stał się zbyt wielki, by system mógł go unieść — wszystko to sprzyjało inwestorom, ograniczając potrzebę zrozumienia nowego paradygmatu.
Niezależnie jednak od tego, czy zdecydowaliśmy się zrozumieć tę zmianę paradygmatu, czy też nie, fundamenty pod nami stały się znacznie słabsze, w miarę jak niebezpieczeństwo, jakie stwarza koniec super-cyklu zadłużenia, zaczyna rosnąć i wypływać na powierzchnię. Gra się zmieniła, stół bilardowy nie jest już środowiskiem, w którym działamy, a to nakłada na nas obowiązek zmiany sposobu, w jaki gramy.
Simon Mikhailovich jest przedsiębiorcą i kontrariańskim inwestorem, który przewidział i skorzystał na kryzysach finansowych w latach 2000 i 2008. Przed założeniem swojej obecnej firmy - The Bullion Reseve, w 2013 r. pan Mikhailovich był współzałożycielem Eidesis Capital, firmy inwestycyjnej specjalizującej się w sytuacjach szczególnych.
To było wtedy. Ale teraz, według Borisa Pistoriusa, niemieckiego ministra obrony, rosyjski przemysł zbrojeniowy przewyższa produkcję całego zachodniego sojuszu w stosunku 4:1. I to mimo że rosyjskie PKB wynosi jedynie 10% tego, co amerykańskie.
Jest jeszcze gorzej niż cyferki sugerują:
amerykański pocisk artyleryjski kalibru 155 mm kosztuje 8k FEDów,
rosyjski pocisk artyleryjski kalibru 152 mm kosztuje 2k FEDów.
M-4 kontra Kałach, T-90 kontra Abrams, F-16 kontra MiG-29 … zapad ma mnożnikami wszystko droższe, wszystko bardziej skomplikowane i bardziej zawodne.
Na zapadzie PTSD jest chorobą, w Rosji PTSD to styl życia.
Mi ptaszki ćwierkały, że jankesi zmyli się po cichu z Jasionki. Jeszcze jestem w trakcie weryfikacji tego info.
Wielbłąd na dniach przysyłał coś z okolic Krakena, więc chyba Jankesi nie są już konieczni. W żywi się sama.
kubeł zimnej wody?
Skoro działa.
Chociaż denko się niewątpliwie urwało temu misiu - zjazd z 75 w okolice 60-65 w dwa dni to nie w kij dmuchał na takim rynku
Gdyby handel odbywał się na tym rynku. Ale odbywa się pod stołem. Przez giełdę towarową przechodzi mniej niż 1/4 obrotu. Jankesi sami o to prosili.
To sugeruje mocno nieintuicyjne zjawisko, że wymagania finansowe kobiet maleją w średnim terminie (jak się uwzględni krańcową użyteczność pieniądza). Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc może nie z kwadratem ale boje się że stałe wypłaty byłby mniej efektywne:)
Tak - to musi być silny, jednorazowy impuls. Wtedy też łatwiej go rekuperować odsysając samicom tę liczby.
Ło panie, wiesz że to oznacza $20mld za 100k armię jaką sobie marzą nasze Kaczory i Donaldy?
Spoko - jeśli dowalisz cła 1000% na buci i torebki to zaraz odzyskasz 99% tej kwoty.
Łącznie z karmieniem i uzbrojeniem to wychodziłyby nasze całe wydatki na wojsko i pewnie i tak by brakło.
Komuś by może brakło.
Ale jak się tyle chłopa zutylizuje to normalność wróci.
A zamiast tego ile można by za te pieniądze utworzyć starych rodzin jak mawiał tow. Michalikiewcz:)
Toż się utworzy - będą sprzedawać buci i torebki.
rosyjski pocisk artyleryjski kalibru 152 mm kosztuje 2k FEDów.
To nie jest pewne. Możliwe, że jest tańszy.
Na zapadzie PTSD jest chorobą, w Rosji PTSD to styl życia.
Dobre ![]()
Spoko - jeśli dowalisz cła 1000% na buci i torebki to zaraz odzyskasz 99% tej kwoty.
to by było piękne, gdyby Bolanda nadal posiadała zdolnośc nakładania ceł
gdyby Bolanda nadal posiadała zdolnośc nakładania ceł
Oraz tworzenia armii. A nie grupy rekonstrukcyjnej.
Tak - to musi być silny, jednorazowy impuls. Wtedy też łatwiej go rekuperować odsysając samicom tę liczby.
Tak. Dlatego impuls musi rosnąć na każde kolejne dziecko które chemy wydobyć z tej kopalni, ponieważ każdy bodziec-reakcja podnosi próg wzbudzenia.
to by było piękne, gdyby Bolanda nadal posiadała zdolnośc nakładania ceł
Mieszkałem w Polsce gdy tak było i jakoś nie było specjalnie lepiej:) Polska ma obecnie możliwość kontroli migracji do i nie wydaje mi się że za tej, obecnej czy alternatywnej władzy podejmujemy lepsze decyzje niż nasi koledzy z Zachodu. Co by znaczyło, że decyzje podejmujemy w ramach SGD a nie z jakieś przyrodzonej mądrości.
Mieszkałem w Polsce gdy tak było i jakoś nie było specjalnie lepiej:)
oh, “piekne” odnosiło się do możliwości zebrania 99% spowrotem do skarbca ;p
trochę się koślawo wyraziłem