Frajerski upadek gospodarki opartej na frajerach

https://www.mopo.de/hamburg/hamburg-betroffen-europas-groesster-stahlkonzern-schliesst-anlagen/

A konowau postuluje ! Wincyj trenerow personalnych, wincyj kocich behawiorystow! Wincyj parytetow, Wincyj plci, wincyj rownuprawnienia!

4 Likes

Tylko po co? Ale tak naprawdę, jaki jest głębszy sens tego? Za dużo nas na Ziemi? Są na to inne sposoby, prostsze i tańsze.

Już ustaliliśmy że gruzu do domu nie zwozimy, bo się nie opłaca energetycznie. A ustanowienie kolonii (nie bazy dla trzech ludków w kombinezonach, w jakiej mieszkał Matt Damon) jest… no cóż, trudne. Pomyśl sobie o tych wszystkich rzeczach, o których na co dzień nie myślisz bo po prostu są ‘darmo’ na naszej planecie: grawitacja, atmosfera o odpowiednim składzie i ciśnieniu, ilość i natężenie światła słonecznego, fakt że woda jest w stanie ciekłym w większości zakresu temperatur i ciśnień występujących naturalnie. I to nie tylko woda w rzece czy oceanie - ta w komórkach roślin i zwierząt też.

To jest bardzo dużo, pozornie bardzo małych i upierdliwych problemików do rozwiązania. Dorzuć do tego efekt długotrwałego braku ziemskiej grawitacji i naturalnego oświetlenia na ludzki organizm i zastanów się, kto tam będzie ryć te skały, przez ile godzin na ‘dobę’ i za jaką cenę (głównie zdrowia).

Nie prościej poszukać ‘drugiej Ziemi’? A, dolecieć trzeba.
No to może zwrócić wreszcie wzrok na oceany które mamy u siebie na podwórku?

5 Likes

Żeby nie wyginąć jak dinozaury?

Ja to wszystko wiem. W dyskusjach często podnoszę fakt, że o wiele łatwiej byłoby skolonizować arktykę, a jakoś tego nikt nie robi.
Tym niemniej, patrz punkt 1szy… nie chcemy podzielić losu dinosiów.

Na razie za daleko, a póki co nie ma nawet odpowiednich kandydatów na “ziemię 2”

To nam nie daje gwarancji niepodzielenia losu dionosiów ^^

1 Like

Kolejność obowiązuje. Na tyle zasobów można wyrwać i wcale nie chodzi o jakieś odległe planety tylko o tę, na której siedzimy.

Jakiej kolonizacji? Po co? Mamy rezerwat - zapewnia on wystarczającą różnorodność osobników. Gatunek jest ewolucyjnie związany ze środowiskiem, w tym z grawitacją. Choćby taka drobnostka jak reprodukcja?
Jedyne co może być w planach to eksploatacja, a nie kolonizacja. To zasobów nam brakuje tam gdzie byśmy je chcieli mieć, a nie osobników.

Z rozwijanych badań i technologii oraz ich celowości jeśli chodzi o zasoby. Publice można podać że asteroida zawiera metale warte hopsztylion, ale koszt sprowadzenia ich w studnię grawitacyjną to jeszcze więcej hopsztylionów. Skoro i tak wieszamy infrastrukturę telekomunikacyjną na orbicie, skoro to tam brakuje zasilania to trzeba to produkować materiałami zastanymi na miejscu. Wożenie się ze studni nastręcza wielu problemów. Choćby takiego, że sprzęt przeznaczony do mikrograwitacji musi spełniać rygory przetrwania wyniesienia ze studni.

To nie jest kwestia tego co ktoś by chciał, tylko tego co można mając to co jest bez przewidywania, że może kiedyś coś tam wymyślimy. Wymyślimy co dalej robiąc rozwiązując bieżące problemy. Zawsze to tak działało. I tak trzeba te problemy rozwiązywać. Nawet plan nie jest potrzebny więc go nie ma.

Nie zaciekawił Cię ten napęd w latach dziewięćdziesiątych?
Jedyną przeszkodą w jego zastosowaniu jest wyniesienie na orbitę zasilania co jest problemem wyłącznie politycznym. Chodzi o to, że jak coś pójdzie nie tak to gdzieś na planecie spadnie reaktor w częściach. Ze względu na infrastrukturę najczęściej obierana trasa prowadzi przez Atlantyk, Morze Północne i dalej nad Barbarią Saudyjską. Po wyniesieniu trzeba grata boost up na jakąś dalszą orbitę, żeby atmosfera nie groziła w przypadku podgrzania rozbłyskiem (co mieliśmy na początku tego roku).
Zobacz jaka polityczna awantura o
https://en.wikipedia.org/wiki/Space_Liability_Convention
była na okoliczność 193:
https://en.wikipedia.org/wiki/USA-193

A wiesz że nie ma skąd brać erzatsu w tej jakości? Na początku roku dostałem erzats i to była jakościowa podróż w czasie.

No też właśnie.

Jeszcze są kwestie etyczne. Jakie są skutki ciąży i porodu w innych studniach grawitacyjnych?
Bo mieszkamy w najgłębszej studni z okolicznych skalistych i może być taki problemik, że gdzie indziej Ziemniak skacze jak zajączek, ale nieprzystosowany do 1g wysłany na ziemie po prostu padnie na wydolność w naszych warunkach.
Trzeba sprawdzić na jakiś myszach. A na razie nie kalkuluje się wysłanie kolonii myszy na orbitę, żeby je rozmnażać i z nimi wracać. Myszy się jeszcze szybko mnożą - z szympansem zajmie to sporo czasu.

Niekoniecznie trzeba je rozwiązywać - wystarczy nie latać białkiem.

Jeszcze nie skolonizowaliśmy tej pierwszej.

Już tam patrzymy, jest sprzęt do wydobycia z dna. Ale jeszcze nas tak nie ciśnie. Zasoby mamy albo na rozwój albo na konsumpcję. W zastanej strukturze socjoekonomicznej konsumpcja jest istotniejsza.

Amundsen–Scott South Pole Station wysłanie tam @impeer jest poświęceniem na które jestem gotów^^

Dinosie mają się dobrze, ich potomkowie przetrwali. Chyba zajmują się paserką w nieruchach:
https://en.wikipedia.org/wiki/House_sparrow

3 Likes

A to anty-arktyka akurat :wink:

I dostałem tam ofertę pracy kiedyś, podziękowałem.

2 Likes

Ogólnie jako nastolatek o napędzie jonowym czytałen… wtedy bez różnicowania na jego typy. Ale mi w tamtych czasach bardziej do wyobraźni przemawiał PLT – photonic laser thruster.

The Expanse i tortury grawitacyjne Pasiarzy? ^^

Dlaczego?

1 Like

Mam słabą pamięć i skojarzenie z Tobą musiało być oczywistym przypadeczkiem^^

Nie oglądałem. Słyszałem tylko coś o expanse.

Dlaczego ktoś chciał wysłać @impeer na koniec świata?
Dla dobra ludzkości^^

1 Like

https://expanse.fandom.com/wiki/Gravity_torture

1 Like

Wyjątkowo głupie mamy kino. Cywilizacja zdolna do takich koncentracji energii aby przenosić góry z prędkościami od czapy zajmuje się torturami bez narzędzi?

Wsadziłem kiedyś łapę (w celu zapoznania się z wrażeniem) w delikatny stożek ultradźwiękowy, bardzo urwał nieprzyjemne wrażenie jak wbicie igły w kości.
https://en.wikipedia.org/wiki/Ultrasonic_welding

A oni tam bawią się w wariant strappado? Bo działa na publikę? Bo każdy może sobie to wyobrazić, a z narzędziami działającymi bezpośrednio na układ nerwowy mało kto miał stosunek?

2 Likes

Zdaje się, że oni właśnie w ten niezasubtelny sposób zwrócili szerokiej publice uwagę na poruszony przez Ciebie problem etyczny hodowania ludzi w innych studniach grawitacyjnych niż ziemska, względnie w stanie nieważkości…

Ooo… dzięki za inspirację ^^
Jaką intensywność to to miało?

1 Like

Pomijamy już rozwój i położenie płodu w trakcie produkcji. Ale jak przebiega poród bez 1g? Ktoś wie jak to się robi i czy się udaje? Bo samica nie ma nadwyżki mocy aby wypchnąć pod górę?

Nastawiłem na chyba 50watt, niski amper. Wsadzenie tej szpili w wodę rozdrabniało ją na pył - mgiełka leciała (zimna). Koncentracja wiązki słaba.

Służę milordzie. Bezśladowo - lepsze od prądu. Nie próbowałem tym zabić żadnego chomika (z braku chomików), ale obawiam się że to skuteczniejsze od mikrofal bo nie ma też poparzeń.

1 Like

Moc kobity to nie problem, problemem jest, że bez orientacji na grawitację dzieciak się nieodpowiednio może ustawić i będzie po nim i po matce, a cesarki w zero g to… hmmm…

Natomiast już na Marsie i jego 0,4g to nie widziałbym problemu, dzieciak powinien wiedzieć jak się ustawić. Ale na swoich dzieciach nie zamierzam w tym zakresie eksperymentowć ^^

1 Like

Pod warunkiem że towar ułoży się łbem do przodu i nie zawinie zasilania o szyję.

No sam rozumiesz.

Eksperyment wyjaśni.
https://www.youtube.com/watch?v=-LexPJIx_ok

Powinien to roszczenie wobec rzeczywistości. Trzeba sprawdzić czy błędnik w starterze bez doładowania ma taką czułość i wymusi odpowiednio silną reakcję. Firmware jest zrobiony do eksploatacji w warunkach 1g. Za użytkowanie niezgodne z przeznaczeniem natura nie odpowiada.

To jest zresztą problem końcowy - co z krążeniem? Bo ono też jest dostosowane pod obciążenie. Co z płynami ustrojowymi? Ciśnieniem u samej matki? Jak przebiega separacja chemii w warunkach niedostatecznego obciążenia?

Ochotnicy się znajdą, ale ochotniczki trzeba jeszcze będzie przekonać bo to je kosztuje poważne nakłady z zasobów własnych, niemożliwych do odzyskania.

2 Likes

Czilijska firma zarejestrowana w Panamie, ruskie statki (wszystkie tam w regionie są ruskie łącznie z załogami). Turystyka - na początku wiosny rozkładanie obozu, konstrukcja pasa startowego dla samolotów, 5 miesięcy po 4000usd/mc (10 lat temu to była inna kasa trochę więc nienajgorzej), nie ma gdzie go przepić… 7 miesięcy fajrantu.

Ogólnie brzmiało spoko, tak mega od czapy. Na wyspie wielkanocnej poznałem gościa który tak pracował i szukali pojebow do bujania się z pingwinami bo to nie jest dla normalnych ludzi. Uznał, że jestem doskonale popierdolony do tej fuchy.

Ja byłem wstępnie zainteresowany bo to taki free pass na ostatni kontynent gdzie mnie nie było… ale jednak jestem zbyt ciepłolubny. No i to jest jednak zsylka. Za 10 bym pojechał.

3 Likes

Opuszczają ziemię zdrowe chłopy a wracają kaleki, więc przypuszczam, że rodzenie dzieci w g<1 to nie jest dobry pomysł. Chociaż z drugiej strony ludzie potrafią się przystosować do najróżniejszych warunków. Czekamy na eksperymenty :slight_smile:

2 Likes

niestety osi podwzgorze-przysadka-nadnercza jeszcze nikt nie przeskoczyl- osteoporoza i zaniki miesni niczym critical illness myopathy.

Rozwiazaniem bylaby sztuczna grawitacja.

3 Likes

Mhm… na początek biurwić Ci będzie sztuczna inteligencja to sobie z nią będziesz dochodzić porządku. A później zrobimy Ci jeszcze sztuczną grawitację^^

1 Like

Biurwienie mozna olac, ale grawitacji jak i fizyki sie nie da.

2 Likes

Dostałeś kiedyś pouczenie o nakazie stosowanie się do praw fizyki?

Jakiż to syntetyk grawitacji sobie wyobrażasz? Odpalimy silniki na dziewięć miesięcy i będziemy latać w kółko? Wiesz ile to energii 1g przyspieszenia przez 9 miesięcy? Po ile homosapek?
To może ich jednak przywozić z rezerwatu na niebieskiej kropce i tam rozmnażać?

1 Like

Ej, pamięć zawodzi ? . Juz byl taki projekt. Projekt Olimp.

A czemu njet to nam w wolnej chwili napiszesz.

1 Like