To ciekawa sytuacja i moze Doxa ostatecznie jako autortytet rozstrzygnie sprawę, bo do 14 października 2024 r. obowiązywało takie zwolnienie ogólne:
Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 20 kwietnia 2009 roku w sprawie ogólnych zezwoleń dewizowych
§ 3.
Zezwala się rezydentom i nierezydentom przekraczającym granicę państwową z innymi państwami obszaru Schengen na odstępowanie od obowiązku zgłaszania organom celnym lub organom Straży Granicznej przywozu do kraju oraz wywozu za granicę złota dewizowego lub platyny dewizowej bez względu na ilość oraz krajowych lub zagranicznych środków płatniczych o wartości przekraczającej łącznie równowartość 10.000 euro.
Od 15 października 2024 r. ten przepis jest uchylony, więc stawiam pytanie czy nie oznacza to “przywrócenia” obowiązku zgłaszania?
Przyznaję się, regularnie nie zgłaszam przewożenia gotówki między powiatami.
Między DE a PL nie ma granicy celnej.
Polacy wybierają często niemieckie produkty bo są dla nich pewniejsze, markowe
Spory na temat tego czy to rozsądne to roztrząsanie czy ładniejsza jest koszulka z Primarka czy z H&M.
Nie wiem jak działa AML w kontekście integracji unijnej, czy kupienie za 20k EUR w DE i kupienie za 20k EUR w PL w sistiema wywala jakos inaczej/lepiej niż za 40k EUR w jednym kraju, to pytanie do @Doxa
Pamiętam chyba, że za moich czasów to walizkę dolarów jak się w Warszawie zgłosiło na wjeździe to potem nie było problemu żeby wylecieć z Berlina i akceptowali kwitek taki polski. Coś się zmieniło?
(Tutaj warto nadmienić, że powyżej 10k EUR, no i nikt nie miał problemu że ktoś sobie 30k USD przewiózł z Polski do Niemiec)
@Ryszard chyba już widzę o co chodzi. Otóż Schengen nie jest unia celna, stąd coś takiego.
Więc ten przepis jest kompletnie nieistotny z punktu widzenia transportu gotówki do DE z PL bo mamy tu do czynienia przede wszystkim z poruszaniem się po obszarze celnym EU, a tak się składa że również strefie Schengen ale jedno z drugim nie ma wiele wspólnego oprócz pokrywania się zbiorów uczestników w dużym stopniu
Przepisy tak szybko się zmieniają i jest ich tak dużo, że nie nadążam z aktualizacją wiedzy. Musiałbym każdego dnia czytać ustawy i rozporządzenia, a wolę iść na plażę.
Mogę spytać o to prawników. W tej chwili wydaję dużo kasy na analizę ważnych dla mnie kwestii związanych z PCC i VAT, i nie mam chęci wydania kolejnych kilkuset złotych, aby uzyskać odpowiedź, która cię interesuje, a mi jest do niczego niepotrzebna.
Taka jest brutalna rzeczywistość operowania w systemie dotkniętym biegunką legislacyjną i zaczątkami neobolszewizmu.
Czekam, aż się żachniesz, jak w szkole: “To pani nie wie??”
Ja też nie mam czasu na pogłebioną analizę ale pierwszy wniosek jest taki, że uchylenie przepisu zawierającego ogólne zezwolenie ma ten skutek, że trzeba zgłaszać każdy przewóz złota także między krajami UE.
Na tym etapie zinformatyzowania powinna być dostępna przeglądarka przepisów wyposażona w filtrowanie, żeby można było sobie odfiltrować plewy. Coś jak wyszukiwarka na allegro.
Teutoni na ich portalu celnym twierdzą że na granicy pomiędzy barakami trzeba zgłaszać ustnie przewóz wszystkiego powyżej 10k € / twarz jeśli zostanie się zapytanym.
zwróć uwagę, że nie ma konieczności tożsamości regulacji niemieckich i polskich
uchylenie wklejonego przeze mnie przepisu wskazuje, że zgłaszać trzeba po polskiej stronie przywóz do PL i wywóz z PL złota dewizowego i platyny dewizowej
już nie będą siępastwił, że nawet ten uchylony przepisy byłtak zredagowanym, że można było z niego wywieść obowiązek zgłaszania każdej ilości złota dewizowego a nie tylko o wartości przelkraczającej 10 tys. euro:
na odstępowanie od obowiązku zgłaszania organom celnym lub organom Straży Granicznej przywozu do kraju oraz wywozu za granicę złota dewizowego lub platyny dewizowej bez względu na ilość
oraz krajowych lub zagranicznych środków płatniczych o wartości przekraczającej łącznie równowartość 10.000 euro.
Tak, nazywa się ejaj. Ostatnio coraz więcej władców jest przyłapywanych na korzystaniu przy podejmowaniu. Skynet będzie inny niż sobie wyobrażano^^
Znaczy każdy samochód, którym się jedzie?
Jeśli handlujesz towarem to pewnie i tak zgłaszasz do NBP w raportach, więc nie Twój problem.
A prywatni… czego władza nie wie to ją o to dupa nie boli.
Ejaj to takie troche robienie notatek z encyklopedii po 1-2 piwach. I tak musisz to później znów zweryfikować. Bo kto wierzy wprost maszynie, która potrafi śnić o elektrycznych owcach?
Próbowałem używać GPT do tematów prawnych. Totalnie nie polecam. GPT wymyślił mi całą “ustawę o monetach 200 zł”. Nie zraziłem się i napisałem odwołanie od jakiegoś mandatu. Stek bzdur, pewnie się biurwa śmiała, jak to czytała. Nie wiem jak inne AI, ale GPT nie używajcie do tematów prawnych.
W tematach prawnych on się przydaje jako generator pomysłów, albo do odpowiedniego ujęcia koncepcji w słowa (bo ładnie potrafi zmienić ton na bardziej ciepły/formalny/plastyczny itd.), ale nie do 100% tworzenia treści od zera.
To bardzo ciekawe, ja go używałem w kwestiach wyjaśnienia spraw notarialnych/przepisów ppoż i praktyczne wszystko robił dobrze. No ale to było pytanie o angielskie przepisy.
Macie jakieś konktretne przykłady? bo by potestował
Ale bardzo dobrze wymyśla zaklęcia.
Na razie nie wymyślił jakiegokolwiek, które by wzywało demona.
To dzięki AI safety act.
Przywołaj E² = (mc²)² + (pc)²
i każ mu podmienić każde v na urojone, zapytaj czy zmieni to wynik; podpowiem, że nie, ale do tego trzeba wejść w zagnieżdżenia jakie są jednostki w tym wzorze;
Jeśli v=iuv = i uv=iu, to mamy obiekty, które matematycznie odpowiadają tachionom.
Fizycznie oznaczałoby to cząstki szybsze od światła, które nie mogą zwolnić poniżej ccc (analogicznie jak zwykła materia nie może przyspieszyć powyżej ccc).
Problem: tachiony łamałyby przyczynowość (mogłyby wysyłać informacje „w przeszłość”).
W skrócie: podstawienie prędkości urojonej prowadzi do koncepcji tachionów – matematycznie spójnych, ale fizycznie problematycznych i jak dotąd niezaobserwowanych.
Chcesz, żebym rozpisał to dokładniej – np. jak wygląda energia tachionu jako funkcja prędkości?
No i to akurat jest bzdura, ponieważ ukryta w pędzie v to jest wartość ułamkowa c. Jeśli jest ona urojona to c też jest urojona. A że jest tam podnoszona do kwadratu albo gorzej… tylko do tego trzeba zadać całego prompta, żeby rozgryzł. A wtedy co to za odpowiedź, skoro musisz mu ją podać?
Wszystkie ejaje są w tych kwestiach (i zagnieżdżonego kodu) tak samo głupie bo mają wbudowany limit zagnieżdżeń i pętli.
Jak dla kogoś trzeba na piechotę rozpisać to:
v = fract(c); dla v = i
wzorek ma:
E = (m mul i mul i)mul (m mul i mul i) + (m mul i mul i mul fract)mul (m mul i mul i mul fract);
//pozmieniałem * na mul bo się kursywa robiła;