ale co Ty proponujesz?
Ja znam z forum (i dzięki forum na żywo) kilka osób, które sobie z pewnością poradzą na emeryturze, bo nawet gdy będą na wózkach czy dogorywać na leżąco to ktoś będzie potrzebował przynajmniej ich rady (bezcenne i uniwersalne informacje poparte praktyką). Jak im umysł siądzie to już niech się dzieje Wola Nieba.
Ja muszę mieć fart ze względu na pewne ograniczenia, które przyjmuję z pokorą.
A Ty co masz? Co możesz zaoferować wnukom (nie mówię o pieniądzach)? Jakie Państwo uważasz za pewnego orędownika Twoich praw socjalnych czy notarialnych w Twojej perspektywie (nie wiem w jakim wieku jesteś, więc czy jest to 5, 15 czy może 35 lat?)?
Masz częściowo racje , gdyz zwolnienie jest teraz do 130 tys, lecz dotyczy wyłącznie pensji, i tylko gdy poprosisz o nie w terminie.
Zapomniałeś jednak o dochodach z odsetek, o dochodach z dywidend, i dochodach ze sprzedaży akcji.
Tu i tam są one opodatkowane, jest umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania pomiedzy RP i USA, lecz pobieżne porównanie %% pokazuje, że będziesz tam płacił.
By skończyć wątek przyjmijmy, ze nikt z nas nie ma takich wynagrodzeń i nie ma lokat oraz akcji.
Zaznaczmy, że pensji brutto w innym rozumieniu niż brutto w większości krajów EU (czyli brutto brutto, którego pracownik nawet nie zna), a że bez liku Svensonów mieszka na jedną nóżkę na Florydzie od pokoleń, to problem jest dla tubylców z mojej okolicy niejako lokalny.
To ma bardzie ciekawe skutki, ponieważ Svensony żyjące z tego właśnie hurtem po wymianie danych irs-sktv dostały w se domiar właśnie za to, że tego nie dało się rozliczyć. W USA potraktowano wypłaty z firm dla osób zarządzających (bo akcje sprzedawała spółka, a zarządzali nią inwestorzy osobiście; llc) jako pensje i potraktowano łagodnymi stawkami. Ale w se firma (oddział) miała to opodatkowane citem, a dochody osób jako kapitałowe (czyli rozliczenie osoby jak firmy - może mieć koszty, straty, etc). I to wszystko działało przez dekady.
Po wymianie informacji irs-sktv sktv przyjął, że irs się nie myli i że to jednak jest stosunek pracy, więc stawki progresywne jak od pensji, plus brutto, plus brutto brutto. Samej podstawy opodatkowania wyszło tego 164% dochodu, awantury zaśmieciły gazety, lokalny SN i zrobiło się na tyle nieprzyjemnie, że z po wycofaniu przez zagrożonych kapitału z obrotu w se banki i lokalna giełda mają problem.
Względnie nie ma łańcucha w takiej jurysdykcji, której interpretacje na bazie innej koncepcji są przekazywane do innych odklejeńców jako prawdy objawione.
jak się jest aspirantem na szeregowego w mafii to się nie zadaje takich pytań. Styropian zarządził akcję, zapytali czy idę. No jasne że idę. Efektem tego oficjalnie mogę sobie w CV wpisać kombatanctwo i doświadczenie w przestępczości zorganizowanej, pod warunkiem że nie będą weryfikować zbyt głęboko. Od biedy w sumie terroryzm też. Inicjację mam zaliczoną i to w wieku który wyklucza mnie ze ścigania z paragrafu za udział. A nawet gdyby - na razie prokuraturą zarządza POPIS i jak długo POPIS utrzyma się u władzy ścigać własnych kombatantów walki z komuną nie będzie. Więc mogę się w internetach otwartym tekstem przechwalać. Z przymrużonym okiem ale zawsze.
bycie doświadczonym bandziorem wymaga praktyki. Praktykę zdobywa się w przedszkolu gansterki akcjami prostymi.
Słowem, ściga (tyle, że powyżej kwoty 120k na razie), czy nie ściga?
Trudno wyczuć, kogo aktualnie tam “u was” bijo, ale fakt - anglosaski apartheid jest… przereklamowany.
Nie należysz aby do tej “większości”?
Tak? A niech by tylko spróbował.
Prościej. Zadaj temu “pracownikowi” pytanie o motywację: jeśli to zrobił, to po co to zrobił? W JAKIM CELU? Co chciał tą arogancją osiągnąć? I kim faktycznie dzisiaj “twój pracownik” wtedy był, skoro obdartusa z bloku wschodniego na tę “nielegalną” kawę, wtedy, było w ogóle stać?
Czym dalej od, tym papierowych kombatantów jakby… przybywało?
Zwalczanie terrormisiów.
Po pierwsze to se ma gigantyczną diasporę (nie zawsze było różowo i Svensony wiały) i trzeba to jakoś upilnować. Po drugie Svensony umieją w kapitał - pierwszy, nowożytny bank centralny na planecie jest u nich. Po trzecie - Kalifat Północy to totalitarny apartheid, a walenie skarbówki to sport narodowy. Po czwarte - system bankowy jest dostosowany pod USA. Po piąte - Kalifat Północy nie jest republiką i oba kraje mają taki sam stosunek do mieszkających gdzie indziej posiadaczy paszportu względem ich dochodów. No i na koniec - w 2014 był kryzysik i Jankesi wzięli Svensonów za jaja, albo się podporządkują z legislacją (bo Svensony viking uprawiają w każdej gospodarce w jakiej się pojawią) albo dalej będą wycofywać inwestycje, a nawet parasol.
Dlatego są pewne krainy, gdzie lepiej poddanym nie być.
Jeśli chodzi o strukturę biznesu w se to nawet szyldy audytu czy księgowe nie różnią się od tych w usa, to są rozwiązania kopiuj wklej. Mówimy o zamorskim terytorium zależnym.
W obie. Przecież Svensony to WASPy. Jak tej bandy nie upilnujesz wspólnymi porozumieniami to wszystko pokradną.
Na podstawie “o terromisie”. Bo przecież Bin Laden to poddany królestwa był. I to nie jednego^^
Przekazano wszystkie dane, aby każdy mógł sobie poszukać terromisiów. No i przemielono wszystkie dane, misiów co prawda nie ujawniono, ale odkryto wiele grzechów na podstawie tych danych i zwrócono się o pomoc prawną, aby na podstawie podejrzeń wynikających (podjętych) z tego źródła uzyskać informację wprost, taką, która jest potrzebna.
Nie ma takiego okrucieństwa, jakiego nie dopuści się liberalny rząd gdy ma pusto w kasie.
USA nie przekazywało danych Szwedów do Szwecji, tylko transferów bankowych i rozliczeń podatkowych osób mogących potencjalnie ukrywać w ten sposób finansowanie terrormisiów.
Od tego czasu banki wprowadziły okienko do zaznaczenia “nie jestem obywatelem USA, nie prowadzę tam działalności”. 2015.
Potencjalnie, to w rozporku ukrywam potencjalne narzędzie gwałtu.
Z tego potencjału jeszcze nic nie wynika.
Transfery (bilans rachunków, o ile w ogóle), to jedno a rozliczenia podatkowe na terenie USA, to drugie. Poza tym, transfery przypisane były do osób fizycznych. Ilu zatem wyłuszczono terrorystów, skoro poszukiwania oparto o tę podstawę? Pytam, bo nic mi w tej historii się nie klei.
Gdzie wozili? Po służbie, po prywatne zakupy?
Czy my na pewno mówimy o czasach, w których MSW (podobnie, jak MON) miało “wszystko własne”? Absolutnie wszystko.
A tak na koniec - zachęcam, aby rzucić okiem na dostępne materiały o tym, co zostaje ze śmiałka usiłującego nożem przeciąć (z sukcesem) oponę pojazdu o DMC > 3,5t.
Tak, ale jak pracujesz w banku do piętnastej, to żeby na ciebie nie było robisz pełen compliance i masz wywalone kogo powieszą. Nie ciebie.
Ale jak masz kulturę raportowania nieprawidłowości przez automat to taki jest skutek. Jakbyś próbował to zrobić w Kazachstanie to nie działało.
No właśnie do spółek też.
Nikt się nie chwalił. Pewnie nie było czym.
Nikomu się to nie kleiło bo o żadnych terromisiów pewnie nie chodziło.
Z koszar i do koszar.
Ale nie na tyle co było potrzebne w czasie wydarzenia kulturalnego.
Dętkową? Bo takie wtedy były… nic się nie dzieje, powoli sobie schodzi.
Dlatego w sprzęcie roboczym zostały dętkowe. Bo nikt tam nie patrzy po jakim drucie zbrojeniowym czy do wiązania jeździ, bo tego się wala ile zechcesz. Jak za bardzo już chrzęści to się cęgami powyrywa z opony i wio do przodu.
Ja proponuje od lat to samo, czyli zakup kruszców. Oczywiście, ma to swoje wady, ale nie o tym chciałem rozmawiać. Interesują mnie strategie osob na tym forum. Wygląda na to, że ich nie ma. Dyskusja idzie w kierunku tego, że murzynów bijo i obywatele USA są bardzo poszkodowani, bo muszą płacić podatki w USA. Tak bardzo jest źle w USA, że kilkanaście milionów ludzi tu się wlało nielegalnie i praktycznie co miesiąc do mojego miasteczka na Florydzie przyjeżdża kolejna polska rodzina.
otwartym tekstem z nieznajomymi ? Na publicznie dostępnym forum czytanym przez niewiadomo kogo ? Ale zdajesz sobie sprawę że informacja ma swoją cenę ?
Lepiej nie kończyć, bo pierdolisz farmazony i ludziom się to utrwali. Te dochody z inwestycji rzeczywiście się opodatkowuje w USA, ale wcześniej opodatkowuje się je u źródła. Czyli w Polsce płacisz 19% podatku od dywidendy i ten podatek obniża twoje zobowiązanie podatkowe w USA. To jest tzw Foreign tax credit.
Trzeba zarobić miliony, żeby trzeba było coś dopłacić w USA.
Ale proponujesz to na forum, gdzie ciężko znaleźć kogoś kto robi inaczej.
Tu nawet tego nie dyskutujemy, to jakby opowiadać, że jemy i oddychamy.
No to żelazo. @gruby uważa pulemioty, ja maszyny produkcyjne. @gruby umie strzelać, ja produkować.
Obie kwalifikacje są obecnie niedochodowe.
U mnie na wiosce już się ich więcej nie mieściło więc… rozbudowują wieskę.
Po prostu nikt Ci ich na forum nie objaśni, bo są egzotyczne. Z Twojego punktu widzenia głupie bądź bezużyteczne bo jesteś kupcem, a tu takich może zbierzemy do policzenia na palcach pracownika tartaku.
No to pomysł odkładania na emeryturę (tu powszechny) jest taki, żeby te podatki zapłacić sobie, a nie kapitanowi.
Były takie lata, kiedy by wyszły takie podatki, ale bym musiał na dekiel mocno upaść aby zapłacić. Co w se wcale nie oznacza wysokich dochodów, tylko wysokie podatki.