Podtrzymanie trupa - zaklęcia.

Link do artykułu: https://zarobmy.se/podtrzymanie-trupa-zaklecia/

Omówienie jakimi sposobami radzono sobie z sytuacją opisaną w ostatnich dwóch tekstach. Czyli z taką dominacją decyzyjną arystokracji, że z powszechnej radości nikt nie odczuwa z nimi wspólnoty losów – sami muszą się bronić. Z oczywistego rachunku w układzie dynamicznym wynika, że więcej niż kontrolują kontrolować nie będą (ciężko jest…

6 Likes

Takie hipotetyczne rozważanie. Jak się słyszy, co w kwestii przymusowej mobilizacji dzieje się na Ukrainie, czyli, że często gęsto odcinki drogi są blokowane i wszyscy akurat tam się znajdujący “szczęśliwcy” są sprawdzani na przydatność do wciągnięcia do wojska.

Zastanawiam się, czy dla osób w PL/DE/FR, które - w razie pełnoskalowej W w Europie - nie miałyby możliwości z EU wyjechać, jakimś rozwiązaniem byłoby się wcześniej zapisać do rezerwy i korzystając z jej mechanizmów zadekować się na zapleczu z dala od potencjalnych działań zbrojnych…?

3 Likes

dwa paszporty od dwóch różnych wystawców rozwiązują problem. Każdy wydawca paszportów zaimplementował u siebie swoją własną wersję przykazania “nie będziesz miał bogów cudzych przede mną” co oznacza że wstąpienie do armii pierwszego wystawiacza paszportu wymaga zgody wystawiacza drugiego paszportu i vice versa. Obydwie komendy uzupełnień się nie dogadają (bo każda będzie Ciebie pożądać) a Tobie wstępować do armii pierwszego bez pisemnej zgody tego drugiego nie wolno bo podpadasz wtedy pod paragraf.

Jak przychodzi co do czego to biurwa ma inne priorytety niż ściganie wielopaszportowców. Sławek Nowak, podlegający pod ukraińską ustawę o mobilizacji zarówno wiekiem jak i płcią obywatel Ukrainy jest tego najlepszym przykładem. Żyje sobie spokojnie w Polszy zamiast odmrażać sobie dupę dla dobra swojej drugiej ojczyzny w okopie gdzieś pod Awdijiwką.

Idealnie jest kiedy drugi paszport wydany został przez jakiegoś pozaunijnego wystawiacza paszportów.

7 Likes

Już nie wymaga:

EDIT:
Nawet jak posiada się inne obywatelstwa, to niekoniecznie się jest traktowanym jak obcy obywatel

3 Likes

Na jednej z przystankowych wiat w bezpośrednim sąsiedztwie WAT można było kiedyś przeczytać takie oto spostrzeżenie:
“Alkohol zabija. Ale żołnierz śmierci się nie boi.”
Boisz się śmierci, czy co?

4 Likes

Skorzystaj z konstytucyjnego prawa jednopaszportowców do “służby” zastępczej. Pomóż biurwie.

3 Likes

Nie spodziewam się rychłego wybuchu wojny, ale mam wystarczająco młodszych ode mnie w rodzinie i w czasie ich życia może dojść do jakiejś większej rozpierduchy. Temat do dyskusji i przemyśleń.

2 Likes

dzięki za sprostowanie.

2 Likes

Nie wiem czy strony mają siły na rozkręcenie pełnoskalówki - dziś końcem skali są niuki użyte ostatnio prawie 80 lat temu.
Ale przyjmijmy, że skończą się rozwiązania lotnicze (z powodu częstotliwości użycia w pierwszej fazie i opróżnieniu magazynów) i awantura przejdzie do min, artylerii i lichego manewru pod pełną obserwacją. Jeśli do tego czasu nie zdążyłeś się ulotnić z EU to najwidoczniej nie jesteś wart paczki fajek - w siatkę i do eszelona.

Nie bałdzo, bo zaplecze techniczne prędzej czy później z powodu “wyższej konieczności” i tak trafisz w rejon (jako technik czy inżynier, żeby rozwiązywać problemy zgodne z kwalifikacjami), a tam “zaplecze techniczne” będzie z każdą kolejną “wyższą koniecznością” coraz bliżej pozycji npla.

To teoria na czas P, kiedy zbliży się zadyma nie będziesz już na terytorium kraju, który może sprawić kłopoty?
A jeśli będziesz to najwidoczniej nie dzieje Ci się krzywda.

Dwa lata po wybuchu wydarzenie wyłącznie oddala się w czasie^^

3 Likes

To jest tylko zakład. Jest pewność, kto odbierze (czy będzie w ogóle komu) i czy po zażeganiu nie pozostanie do odbierania ino gruz?

Nie muszą. Tylko o zamianę stron w relacji pragnienie vs. sprite. Czyli o to samo, co zawsze: o władanie.

To wysycenie tanią na tym już etapie usługą a nie niszczenie infrastruktury.

2 Likes

Na tym polega zabawa. Jakkolwiek ryzyka wciągnięcia się w szeregi kontrybutorów kiedy awantura już trwa są na tyle wysokie, że na przykład se jakoś do tej naty trafić nie może, no taka wyboista ścieżka - same zgryzoty, a oni tak bardzo się starają.
Niedługo trzeba będzie importować koran do palenia bo lokalne zapasy się kończą^^

No to niech spróbują nie dotować i z dymem pójdzie straż pożarna, policja i szpital.
Liczba niezadowolonych wzrośnie. Skoro ktoś jest niezadowolony to cóż go powstrzyma aby inni też mieli okazję?

Skutek jest istotny, a nie jak to popsuto.

3 Likes

Przecież o dawanie i odbieranie tu chodzi.

No właśnie. Tak oto ten i ów operator posilił się tylko chińskim klockiem mającym potencjał obliczeniowy rząd wielkości większy od klocków skandynawskich. Co istotne - rząd wielkości przy tym tańszym. To tylko tzw. rynek a nie jego usterka: jeśli nie widzisz różnicy, to po co przepłacać? - jak z Dosią.

2 Likes

Czyli trzeba będzie rodzince zacząć sączyć w łby, żeby zaczęli się zastanawiać…

Bo ja prawie całą rodzinę mam na ścianie wschodniej, w wioskach oddalonych po 10-30 km od granicy. I dla mnie samo pojawienie się na tej granicy wojsk kacapskich będzie impulsem wystarczającym, aby rodzince zaaplikować terapię profilaktyczną polegającą na ewakuacji w bezpieczniejsze rejony…

Po Buczy i po tym, co widać na naszej granicy z Białorusią lub kacapskiej z Finlandią, nie mam już żadnych najmniejszych złudzeń odnośnie tego, co się będzie dziać.

9 Likes

Co dasz i co odbierzesz jeśli nic nie ma? Bo wszystko spalone?
Władza włada wtedy czym?

Chiński dostawca wskazał, że liczba operacji wymaga wymiany zużytych elementów w odpowiednim tempie.
Liczba operacji generuje entropię.
Więc koszty serwisowe są proporcjonalne do tych rzędów wielkości wskazanych w osiągach.
Te koszty olano. A skutek jest taki, że nie działa.

Nie pytasz - wywozisz. To Twoja własność.

Kiedy się już pojawią to będzie po obiedzie.

Bohaterska obrona WarWszawki na Odrze.

3 Likes

Wszystkie odwiedzone przeze mnie jesienią ubiegłego roku miejsca w Bieszczadach, nafaszerowane były koedukacyjnymi zespołami ukraińskich “turystów” wymieszanych z polskimi “turystami”, niczym dobra kasza skwarkami. A tak swoją drogą: czy oni naprawdę zawsze muszą wyglądać tak samo? :slight_smile:

Albo ślepyś, albo masz jednak złudzenia albo umyślnie pieprzysz.

3 Likes

Chyba nie operuję na tym poziomie abstrakcji… co Waści masz na myśli?

Chyba nie operuję na tym poziomie abstrakcji… co Waści masz na myśli?

6 Likes

Do batalionu im Chmielnickiego dołączył batalion im. Krzywonosa, oba walczą pod flagą FR a składają się z byłych żołnierzy ukraińskiej armii. Jak myślisz, bedą dziękować “polskim Panom” którzy przyłożyli rękę do zaorania U ?

3 Likes

Mając świadomość, że taka interpretacja wydarzeń może zostać przez kacapów rozprzestrzeniona na Ukrainie… dopuszczam, że takie ryzyko ma niezerowe prawdopodobieństwo realizacji… aczkolwiek nie przypisuje mu wielkiej wagi.

2 Likes

Zanim skomentuje meritum, to chciałbym wyrazić swoje votum separatum w kwestii feudalizmu. Wszędzie gdzie mamy więcej niż kilkudziesięciu ludzi występuje więcej niż jednowarstwowa hierarchia. I to nie jest feudalizm. Jak ktoś lubi cybernetykę, to niech powie, że to naturalny sposób organizacji agentów powórnywalnych a nie symetrycznych. Jak ktoś jest fanem psychologii ewolucyjnej to niech powie, że taka jest natura ludzka. Ale to nie jest feudalizm, tak było na długo przed i będzie na długo po feudalizmie.

Esencją feudalizmu nie jest hierarchia, a rozproszona suwerenność. Czyli istnietnie wielu formalnych i czasem nieterytorialnych, ale nachodzących na siebie hierarchii. Mogłeś żyć w księstwie niemieckim, pod władza księcia. Ale to księstwo jest też częścią Rzeszy, więc masz też swoje relacje względem cesarza. Twoje miasto mogło być miastem imperialnym, a to jeszcze bardziej komplikuje relacje w trójkącie “mafia miejska” “księstwo narodowe” i “Imperium Germańskie”. Jako katolik jeszcze podlegasz całej hierarchii parafialno-biskupio-papieskiej. Dla odmiany jako żyd na terenach gdzie feudalizm mieszał się z Kazimierzem Wielkim podlegasz samorządowi swojego getta. W mieście twym jest uniwerek, który też jest samorządny i nie podlega ani księstwu, ani miastu. Feudalizm jest systemowym zaprzeczeniem intuicyjnie rozumianej równości wobec prawa, feudalizm to jest prawo strojone pod każdy konkretny przypadek. Dziś owszem jak zawsze można się z sieci prawodawców wyślizgnąc, ale w feudalizmie formalnie podlegało sie pod zupełnie różne mechanizm prawne. Różnica między feudalizmem a hierarchią jest taka, że powiedzmy dziś jak ktoś zgodnie z prawem spuści ci oklep to są to palce tej samej dłoni. A wtedy to każda z tych półsuwerennych struktur miała swoje prawa i przepisy i swój wydzielony monopol na przemoc. A nie zapominajmy jeszcze o gildiach, kompaniach handlowych etc. I wszystko to było sformalizowane i zawarte w prawie (jak komuś się służnie wydaje że prawinicy dziś mają za dużo do gadania, to w feudalizmie dopiero mieli!!). I ten system został rozmontowany, chyba najprędzej przez Króla Słońce. Żywe ruiny pozostały jeszcze w Anglii, gdzie Gibraltar, wyspa Man, wyspy Jersey i Guernsey niby współdzielą ten sam paszport Zjednoczonego Królestwa, ale się mocno różnia przepisami osadniczymi. Albo nasze dwa samorządne uniwersytety:) Natomiast to już nie jest prawdziwy feudalizm, bardziej grupa rekonstrukcyjna.
Feudalizm umarł wraz z centralizacją oraz laicyzacją. Tylko w sci-fi (np u Dukaja) pojawia się wizja powrotu do rozproszonej suwerenności.

4 Likes

Jeden robi na drugiego bez zgody robiącego… Tak trudno to napisać? Prawo, to tylko narzędzie.

2 Likes