Uroszczenia dyzurowo-podyzurowe

“a w jeden dzień zarobisz tyle, co górnik w miesiąc w brudzie i pyle”

trading zachodni, trading zachodni :wink:

7 Likes

ale jest pociag zamiast do Yumy to - Margin Stop…

Jest ryzyko. Zrobilem longa USDJPY i jest dniowka w 2 minuty. Ale to kasyno teraz bylo.

3 Likes

Matematyka twierdzi że w tym klimacie ryzyko nie występuje.

Wykonujesz na giełdzie systemowo ważną pracę: wchłaniasz dodruk.
IT21 też na tym urósł ale on zaczął wcześniej.

2 Likes

a co z rachunkiem prawdopodobienstwa? Popatrz na kurs XAUUSD dzis o 02:00 co sie stalo? mialem 200 lotow na 3325 no i nie udalo sie. Start 200 lotow byl na 3325, na 3335 byl TP. Dzwignia 1:500.

Ale bylby cymes. Ale nie bylo. Juz raz przed wodospadem 60.000 CHF utopilem.

Tymczasem : Godzina otwarcia 10:45:41.748
Czas wykonania 11:19:50.401

Prowizuja brokera CHF -62.80
Zysk brutto CHF 1298.70

Zysk netto CHF 1235.90

To byl long 20 lotow AUDJPY. Na 20 lotach USDJPY wyszlo 735 CHF. Dzisiaj do przodu 2033CHF. Starczy. Nie ma jeszcze 12:00 a jest dobra dniowka ( Freelancer anestezjolog w Szwajcarii dostaje 1800CHF za dzien jesli jest Szwajcarem) - ja jestem bezrobotny.

czesto gesto kusi mnie aby nie postawic 20 lotow a 2000 lotow. 100x wiecej i 100x wiekszy zysk…

Tak, tylko - bylbym dostawca kapitalu. To nie jest wcale tak pieknie jak sie wydaje. W koncu 76-85% klentow brokerki traci wszystkie pieniadze.

Czego sie nauczylem. Grac mniejszymi kwotami i tlumic emocje. Jak jest wodospad to to kiedys odbije. Jak masz 20 lotow i wodospad to psychologicznie minus przed cyferkami bardzo denerwuje ale ujdzie. Jakby bylo tam 2000 lotow to bylby margin stop…i bnroker bardzo zadowolony.

4 Likes
3 Likes

Drodzy “Szwajcarzy” czy polecicie mi jakieś kanały z kokentarzami i felietonami o Szwajcarii? Coś jak ListekElf o Niemczech

2 Likes

https://www.researchgate.net/publication/343671758_SARS-CoV-2_was_Unexpectedly_Deadlier_than_Push-scooters_Could_Hydroxychloroquine_be_the_Unique_Solution

Artykul opublikowany dla beki . Przeszlo. Skompromitowalo tego i owego…

Hydroksychlorochina, i tak dalej. A ja mowie kocia uryna. Tylko kocia uryna

5 Likes

Ja tam wole byc zdrowy w ciagu 3-4 dni niż upierac sie, ze cos niby wiem i mam racje.

Kilka razy szybko i skutecznie pomogla mi wlasnie HCQ (koniecznie) z cynkiem (Sam Ivermectine na nowe warianty zdawal sie byc juz mniej efektywny, ale pewnie sobie po prostu za mało zacząłem wmawiać, że pomoże i to dlatego).

https://imahealth.org/protocol/i-care-early-covid-treatment

Teraz mam zapas w szafie w razie czego. Można to kupić np. tutaj:

https://www.uniservomedex.com

2 Likes

No to Pervitin, d9…

3 Likes

delta-9?

2 Likes

Eksperymentalska mieszanka opioidów i pobudzaczy. Niby morfiny i metaamfetaminy. Być może jakiś euforyków i co tam akurat badali. Prawdopodobnie był jakiś dodatek kodeiny i kokainy.

W każdym razie testowi jewreje ganiali na tym do końca.

3 Likes

Niezła jazda można pomyśleć faszerować armie dragami, bardziej alert i bardziej związani. To było kiedyś, ciekawe jak jest teraz.

2 Likes

Dziś ci co jeżdżą się kaźnić na poważnie (zawód i charakter) są od lat na anabolikach i bilansują się w robocie przeciwszokowymi (ostrzał), pobudzającymi (akcja) i sedacją/depresantami (czekanie). Relaksacyjne w użyciu prawie bez przerwy.

Tak koło czterdziestki taki guerilla od sabotażu i dywersji (czyli typowy wyjazdowiec Północników) z zasady ma wsparcie instytucjonalne (w tym przeszukania w domciu, bo zwyczajowo z czymś podpadł i to raczej nie było sikanie w bramie) i poważne problemy z trzymaniem psychiki w pionie.

Z racji branży co jakiś czas przysyłają takich “po przejściach” i różnie u nich bywa z głową.

4 Likes

Dawniej było łatwiej, wystarczyło machać mieczem.

3 Likes

Poznałem w robocie jednegi typa co był w Kosowie. Wspominał o roznych specyfikach rzekomo im podawanych. I faktycznie miał problemy z głową, choć jako tako funkcjonował jeszcze.

3 Likes

Właśnie nie jestem przekonany czy patrzenie w oczy przeciwnika jak mu np. otrzewną przebijasz jest prostsze niż strzelanie, żeby “zlikwidować cel”. Chyba już tu bylo pisane, że broń palna spowodowała masowość armii, bo psychicznie już nie trzeba było takiej selekcji prowadzić.

5 Likes

No jednak jak przeżyłeś to chociaż nie miałeś problemów z głową :wink:

Tak przypuszczam. Okrucieństwa wojny zawsze były i będą i co się zobaczy już się nie odzobaczy. Ale w asyscie narkotyków to nie może być bez dodatkowego wpływu na psyche i organy

3 Likes

Zwłaszcza patrząc w oczy, to w końcu wróg.

.A tu jeszcze dodam że dawniej widok krwi nie był jakimś tam nowym zjawiskiem. Były przecież walki gladiatorów publiczne egzekucje, gilotyny, ukamieniowania i te sprawy. A w gospodarstwach gdzie wtedy wiecej ludzi żyło niż teraz normalny był ubój zwierząt przy obecności dzieci czego sam doświadczyłem i także z poprzednich rozmów wynikało że @gruby też. Teraz to bardzo łagodne czasy mamy. I postępactwo postępuje, wystarczy spojrzeć na produkcje filmowe czy gry komputerowe. Jakie było gta 1 i 2 czy fallout 1 i 2, może jeszcze tactics w porównaniu do nowszych wersji. Był postal, kingpin, carmageddon, takie dość krwawe rozrywki. Obecnie już nie nadążam ale chyba nic tego typu nie powstaje.

A więc zadanie śmiertelnego ciosu wrogowi nie było czymś nadzwyczajnym, tak jak polowało się na zwierzęta aby przeżyć.

5 Likes

Mortal Kombat, gdzie krew lała się hektolitrami, a na finiszu przeciwnikowi odrywało się głowę, ręce lub wypruwało kręgosłup. I jakoś nikt tego nie próbował na kolegach, bo wszyscy wiedzieli, że to fikcja. A to było ponad 30 lat temu.

5 Likes

to tylko obraz i dźwięk. W realu dochodzi zmysł węchu, opór na nożu, drgawy ofiary oraz wyrzut hormonów wynikających z zakończonej fazy walki i rozpoczynającej się fazy egzekucji.

Oraz różnego rodzaju odgłosy których w filmach nie słyszałem bo jednak publika na zapadzie pozostaje chroniona przed realnym światem homo sapiens. Inaczej nie byłoby PTSD.

4 Likes