Jak w Powrocie z gwiazd ![]()
można ino konsekwencje są terminalne jeśli wkurw ma być autentyczny. Bierzesz granat, idziesz do urzędu który Ci podpadł i wyciągasz zawleczkę zważając przy tym żeby w pomieszczeniu nie było petentów.
Weź mnie nie strasz!
perpetua infantia;
uszy do góry, w kolejnym wcieleniu dusza nie będzie pamiętała znoju w przemyśle jaki był Twoim udziałem w poprzedniej powłoce
nowe ciało, nowe życie, nowe możliwości
Medyk np. będzie kombinował jakby tu się urodzić w Polsce, skończyć medycynę i zarobić kupę forst na niewydolności polskiego systemu ochrony zdrowia ![]()
mamy jakieś weryfikowalne dane co do nowego wcielelenia ?
Muszka owocówka też wchodzi w grę na ten przykład ?
Rozumiem ze weekend, ale probowalem sobie kumotra we wcieleniu zwizualizowac^^
Jest stara opowiesc o Henryku zza miasta, ktorego nikt nigdy nie widział. Mieszkańcy opuszczając miasto nie mogli odnaleźć drogi powrotnej.
muszka owocowka nie daje świadectw, małe dzieci i owszem
do rozstrzygnięcia jest czy to reinkarnacja czy raczej zdolność naszego biokomputera jakim jest mózg do wychwytywania na poziomie kwantowych cząstek energii już istniejącej i dającej jedynie “odbicie” przeżyć innej osoby
temat bardziej dla Jerzyka ale jak pisał Szekspir: są na świecie rzeczy, które się filozofom nie śniły
ostatecznie żyjemy w czasach epoki infomacyjnej opartej na powszechną obecność fal będących nośnikiem energii rekonstruowanej na obrazy i dźwięki przez urządzenie wielkości princepolo (smartfon)
ludzki mózg, który dał podstawy rozwoju całej cywilizacji nie jest gorszy aczkolwiek pewne aspekty jego funkcjonalności nie są wykorzystywane
myślę, że jemu grozi najwyżej “zesłanie” do pokazanego już tu przeze mnie prymitywnego plemienia programistów, by miał czas przemyśleć błędy i wypaczenia w kodowaniu:
choćmoże istotnie lepiej byłoby odpocząć kilka dni jako muszka owocówka niż trafić do firmy informatycznej z benefitem w postaci zajęć WF:
spokojnego weekendu wszystkim!
Też mi się tak wydaje, bo jak zacząłem czytać te pierdy to już mi się panel administracyjny rozwijał, żeby @Jerzyka popędzić, a tu patrzę - @Ryszard się zgubił.
Widzę.
Czyli sobota rano, @gruby jeszcze nie doszedł do lustra, więc jest przekonany, że zawsze był muszką owocówką czego najlepszym dowodem jest zapach mocno sfermentowanych owoców spożywanych ostatnio, a @Ryszard mu wciska, że to efekt kwantowy reinkarnacji.
To ja się może powinienem napić…
Dzień dobry. Może Pan spokojnie zadzwonić jutro wieczorem. Ale już teraz mogę powiedzieć, że w ostatnich dniach dwie anestezjolożki, które przychodziły dokąd na 2-4 dni w miesiącu chce przyjść do nas pełny kontrakt, więc na chwilę obecną mam nawet klęskę urodzaju, bo chciałabym je przyjąć obie i muszę jakoś stworzyć dla nich miejsce.
to się “wolność wypowiedzi“ nazywa. Każdy na swój rachunek pisze.
Wrzuć na luz panie admin, wrzuć tryb weekendowy.
muszka owocówka to epizod z krótkim bytem. A taki żółw co wykręca dwa stulecia bez problemu to już inny kaliber wspomnień.
wyciągu z owoców spożywanego ostatnio.
Owoce są pożywieniem mojego pożywienia.
kiedy sierściuch złośliwiec tupie po tarasie nie takie teorie we łbie powstają.
Trochę w temacie wątku, nie ma co ^^:
https://www.ndtv.com/world-news/pakistani-doctor-walked-out-of-surgery-midway-for-sex-with-nurse-9266768
tu wcale nie chodzi o jakieś bajania ale o to czy na poziomie kwantowym myśl ludzka wytworzona przez mózg ludzki nie jest energią, która nie znika całkowicie
bajania o reinkarnacji mogą w istocie dotyczyć rzeczy bardzo naukowych ale przekraczających zakres mojej wiedzy z fizyki
gdyby przyjąć, że energia nigdy nie znika całkowicie to bajania mogłyby być tłumaczone zupełnie naukowo jako “odebranie” (przetworzenie przez żywy mózg) informacji krążącej w przestrzeni
skoro jednak nie jestem fizykiem a nie chcę być wrzucony do worka z Jerzykiem - zamykam wątek
pojechalem wczoraj do spadniecia ze schodow,.
Wszystko nie pasowalo. Zabojstwo. Jako ze wewnatrz Helvetow - nie do udowodnienia.
Robie ogledziny - no i bez szczegolow - rany nie pasuja do mechanizmu upadku ze schodow - mowie - chlopaki tu nic nie pasuje patrzcie… ta rana to rana rabana glowy wchodzi tak z 8cm wewnatrz mozgowia - skoro to upadek na stopien czyli czesc ostroslupa - jakie powinno byc rozwarcie rany i zlamania czaszki… no i taka rana nie przy upadku z 1,80 metra.
No i pokazalem im slady krwi w lazience i kuchni…nie mieli lampy do tego bo w Szwajcarii takie rzeczy wicie rozumicie to w usländerskich bantustanach.
Wezwalismy forensik, rechtsmedizin. Malzonek pekl - ale mowi - wszytko fajnie ale musicie mi to jeszcze udowodnic.
Prokurator zadowolony wpisal mi w pozycje czas interwencji 10 godzin mowiac - za dobra robote jest premia.
Jak Twój kanton dzięki Twojej kiepełe zdobędzie pierwsze miejsce w rankingu zabójstw per capita to z roboty osobiście wypieprzy cię kantonalny minister sprawiedliwości.
Za to teraz kulkę dajo ![]()
Akurat na klinowany od rana weekend^^
Żółw się rusz! Chwała A’Tuinowi! Przecz z kuloziemcami!
Dynamiczne pogonie za sałatą - niby się nie rusza, ale jednak się kręci.
Chwyć za kitę… wykręć…
To wyjątkowo niecodzienne zdarzenie.
Energia to abstrakt obrachunkowy. To jest artefakt logiki.
Nie tylko Twój ![]()
Na to to mamy nawet wzroki. To są splątania ułamkowe. Potrzebujemy ich do redukcji szumu w bardzo zimnych, izolowanych układach.
Z Jerzykiem czy bez - Gopło to samo ![]()
No wiec drodzy koledzy w Polsce robote znalezc ciezko bo - czego on szuka w Polsce, skoro rocznie na kontrakcie w Szwajcarii mozna zarobic 5 milionow CHF i szukaja polskich lekarzy anestezjologow… (sic!)
… a Rzymie wszystkim rozdają samochody.
Fact check:
nie w Rzymie tylko w Moskwie, nie samochody lecz rowery i nie dają tylko kradną.
Ale cała reszta się zgadza.
tak w ogole to ciekawie jest. Moi koledzy wurwieni. PL = CH mowie im.
Brak lekarzy i wszyscy prawie w to wierza. Przynosisz im lekarza i nie da sie bo nie.
Lekarzy w Polsce jest najwiecej w historii. Wplywy podatkowe w NFZ sa tez najwyzsze w historii. Ale..wszystko finansowane dlugiem.
Ale ile to potrwa? Rynek zostanie zalany nowymi za 5 lat…najpozniej
Aptek też.
Musi jaka krwawa wojna przeszła przez Generalną Gubernię skoro zapotrzebowanie na usługodawców i produkty zdrowotne tak wywaliło w kosmos.
Tylko te 150k dodatkowo zabitych przez rząd plandemią coś mi nie pasuje do całości obrazu raportu z raju.