To że wolno, to nie znaczy, że większości się nie odechciało.
Nie ma większej zmory dla sprzętu niż doktory na poligonie. Nic im nie możesz zrobić, nic nie muszą, i do tego z racji zawodu od razu mają pagon. A do tego są w trzy dupy pijane, ale to oni wystawiają sobie bilety że to filipińskie^^
A ten lekarzy będzie miał, jak sobie narucha i wykształci.
Sektor publiczny narucha w domu publicznym. Publicznie.
A jak się doktory uprą to biurwa ze szpitala nie wyjdzie.
Ten co to ogłosi zapewne zostanie zwinięty do psychuszki jako suicydalny, a tam już mu udzielą pomocy^^
no ale Medyk pisał, że takich pieniędzy typu równowartość 200 tys, miesięcznie na kontrakcie to lekarz w europie zachodniej nie zarobi (nie liczymy ordynatorów i innej artystokracji lekarskiej)
generalnie to poza Polską może się okazać, że takich kokosów dla nich po prostu nie będzie
Depresja jest heterogenicznym, złożonym i wielowymiarowym zaburzeniem, stanowiącym jedną z głównych przyczyn niepełnosprawności na świecie. Ostatecznym celem leczenia pacjentów jest powrót do zdrowia funkcjonalnego, który można osiągnąć stosując spersonalizowane i zintegrowane działania.
Obecnie, w celu zmniejszenia objawów depresji oraz remisji choroby, dostępnych jest kilka innowacyjnych metod leczenia farmakologicznego i niefarmakologicznego: wszystkie powinny być wybierane na podstawie potrzeb i preferencji pacjenta oraz w zgodzie z aktualnymi wytycznymi Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.
Przeczytaj również:
Stosowanie leku Spravato – wskazania
Produkt leczniczy Spravato w połączeniu z (SSRI) selektywnym inhibitorem wychwytu zwrotnego serotoniny lub (SNRI) inhibitorem wychwytu zwrotnego serotoniny i noradrenaliny, jest przeznaczony do leczenia dorosłych pacjentów z opornym na leczenie dużym zaburzeniem depresyjnym o nasileniu umiarkowanym lub ciężkim, którzy nie zareagowali na co najmniej dwie różne terapie lekami przeciwdepresyjnymi, stosowanymi w bieżącym epizodzie depresyjnym o umiarkowanym do ciężkiego nasileniu. Lek należy stosować razem z innym lekiem przeciwdepresyjnym.
Czy Spravato można kupić w aptece?
Spravato (esketamina) jest lekiem stosowanym głównie w leczeniu ciężkiej depresji opornej na inne terapie. W Polsce oraz wielu innych krajach lek ten dostępny jest tylko i wyłącznie na receptę lekarską. Dodatkowo, można go przyjmować jedynie w specjalistycznych placówkach medycznych, takich jak kliniki psychiatryczne lub szpitale, które posiadają odpowiednie zezwolenia do jego podawania.
Spravato nie jest dostępny do sprzedaży w aptekach ogólnodostępnych. Aby otrzymać ten lek, konieczne jest skonsultowanie się z lekarzem psychiatrą, który oceni wskazania do terapii i wystawi odpowiednią receptę. Leczenie tym lekiem wymaga nadzoru specjalisty ze względu na potencjalne skutki uboczne i konieczność monitorowania pacjenta podczas terapii.Na żadnym etapie leczenia nie można wydać pacjentowi leku do domu.
Decyzję o przepisaniu produktu leczniczego Spravato powinien podjąć lekarz psychiatra. Produkt ten jest przeznaczony do samodzielnego podawania przez pacjenta, lecz wyłącznie pod bezpośrednim nadzorem pracownika służby zdrowia, w odpowiedniej placówce. Terapia obejmuje zarówno podanie donosowe leku, jak i monitorowanie pacjenta po jego podaniu. Zarówno sama aplikacja, jak i obserwacja po niej, muszą być prowadzone w odpowiednich warunkach klinicznych.
Ze względu na to, że lek Spravato nie jest dostępny w aptece, a jedynie w ośrodkach i poradniach zajmujących się zdrowiem psychicznym, cena terapii to połączenie ceny leku oraz samego leczenia w placówce. Cena jednej dawki leku Spravato waha się od kilkuset złotych do kilku tysięcy, w zależności od aktualnej ceny rynkowej.
Fazy leczenia esketaminą
Terapia lekiem Spravato trwa co najmniej pół roku i składa się z czterech etapów:
warunkiem podania leku jest kwalifikacja do leczenia – wizyta w placówce (która oferuje terapię esketaminą) u lekarza specjalisty psychiatry, który na podstawie badania podmiotowego i przedmiotowego podejmuje decyzję o zakwalifikowaniu do leczenia lekiem Spravato. Każdy z pacjentów przed terapią jest zobowiązany do wykonania badań laboratoryjnych krwi i moczu;
pierwsza faza leczenia – wiąże się z podawaniem leku przez 4 tygodnie, dwa razy w tygodniu, gdzie dni są wybierane przez pacjenta. Koszt tej fazy uzależniony jest od liczby podanych dawek leku. Cena jednej dawki leku Spravato 28 mg na poziomie krajowym wynosi około 1050 zł, co odzwierciedla cenę hurtową. Przy minimalnym dawkowaniu – dwie dawki tygodniowo po 28 mg – całkowity koszt wynosi około 8400 zł. Do tego należy doliczyć koszt każdej wizyty związanej z podaniem leku, która trwa około 2-3 godziny i kosztuje kilkaset złotych za wizytę;
druga faza leczenia – trwa 8 tygodni i polega na podawaniu leku raz w tygodniu. Koszt tej fazy, oparty na cenie hurtowej leku na poziomie około 1050 zł, wynosi około 4200 zł (przy minimalnej dawce 28 mg raz w tygodniu). Do tego dochodzą koszty związane z wizytami, które trwają około 2-3 godziny i kosztują kilkaset złotych za każdą z nich. Miesięczny koszt leczenia lekiem Spravato szacuje się na około 12 000 zł;
trzecia faza leczenia – trwa przez co najmniej 12 tygodni (podawanie leku co najmniej raz na dwa tygodnie).
A wnioski ?
treatment with IV racemic ketamine was associated with a more rapid response and greater overall efficacy than treatment with IN esketamine.
więc coś będzie się działo (gra sił wszystkich zainteresowanych: lekarzy, polityków, pacjentów)
i powstanie jakiś zgniły kompromis a najpewniej jak napisał Koncereyra będą ciąć bijące po oczach nieprzyzwoite sumy na B22, bo to one budzą sprzeciw.
Nikt nie czepia się, że lekarze będzie miał 20-30 tys na umowie o pracę miesięcznie ale 200 tys. na kontrakcie to już jest wał (oczywiście korzystny dla samych lekarzy nominalnie pracujących po 200 i więcej godzin miesięcznie a niektórzy nawet posiadają dar bilokacji, albo śpią na dyżurze, gdzie stawka jest 500 zł/h.
jest tylko pewien problem. Ubiurwowienie calych umow o prace to skladeczki. Doktor zachorzeje i kto na sorze go zastapi?
A skad brac na umowe o prace bodajze 7 godzin i 35 minut dziennie lekarzy?
Tak jednym choryxm na mamonme robili caly dyzur a teraz ? Moze sie szybko okazac ze kontraktowiec duzo tanszy a tak to na depresje pojdzie taki co ma te 30.000 na ZUS ZLa i co zrobi towarzysz dyrektor ?
Nic, po 33 dniu chorobowym to staje się problem ZUS’u. A przez pierwsze 33 dni płaci 80% pensji.
Inna sprawa to nie spotkałem jeszcze lekarza, a miałem z nimi baaaardzo dużo do czynienia, który by pracował zgodnie z wyznaczonymi godzinami.
Szanowni Państwo Lekarze robią łaskę, że pojawiają się w pracy, są tacy co nawet takiej łaski nie robią. A pensja ma być zgodnie z umową i terminowo. Coś tu chyba nie halo.
chodzi o to ze dzis jest taniej a na dodatek bezpieczniej dla szpitali. Jak maja kontraktowca to on kosztuje 0 jak bylby chory a malo tego, czesto na czas swojej absencji on ma zapewnic zastepstwo. Dostaje wprawdzie x pln/h wiecej niz na uimowe o prace ale jego urlop, absencja etc. to jego problem. Oraz czesto gestop roszczenia pacjentow - tu nie ma konwencji chicagowskiej.
Nie przyszedl do roboty to niech placi. A jak on bedzie na umowie o prace to problemy, ktore dotychczas byly jego problemami sa problemami dyrekcji. Zamelduje sie rano chorym i SOR trzeba obstawic a mu placic a kontrakt z NFZ nierealizowany.
Czuje tu opcje dla kolegow freelancerow a wskocze za 2 godziny wam obrobic sor, stawka 5000PLN/h albo sie bujajcie.
To jest bardzo proste rozwiązanie, gdzie kitel zostaje podwykonawcą szpitala, a szpital chroni się przed regresem roszczeń.
Ale też umowa B2B może mieć formę “wynajmuję moje umiejętności”. I wtedy zyski nasze, a koszty wasze. Na takiej umowie ani nie jest taniej, ani bezpieczniej, tylko drożej i bez możliwości planowania dla szpitala jaką daje etat.
Składki ZUS na ubezpieczenie społeczne są pobierane tylko do wysokości 30 krotności przeciętnego wynagrodzenia. Roczna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe nie może w roku kalendarzowym przekroczyć trzydziestokrotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na dany rok kalendarzowy. Kwota rocznego ograniczenia w 2025 roku wynosi 260 190,00 zł.
Powyżej tej kwoty pobierane będzie tylko ubezpieczenie zdrowotne - czyli konował “zapłaci” za swoją wysoką pensję wysoką składką na ubezpieczenie zdrowotne.
nie mam wiedzy u źrodla więc się nie będę spierał ale znając cwaniactwo konowałów to co sprytniejsi mają tak sformułowane kontrakty, że przewidują stał wynagrodzenie także za okres bez pracy (jak to zgrabie opisują “przerwy w świadczeniu usług”) - choć formalnie w kontrakcie nie nazywają by nie zwiększyć ryzyka przekwalifikowania na umowę o pracę (masz urlop? czyli jesteś pracownikiem).
Ale to po prostu patologia na miarę naszych czasów: są kontrakty na bajońskie sumy bo nie ma wystarczającej podaży lekarzy i toleruje się kontrakty choćsą niezgodne z przepisami PIT, VAT i ZUS i z marszy prawie wszystkie są do przekwalifikowania na umowy o pracę.
Nie robi się tego, bo jak słusznie zauważasz to by oznaczał nominalnie wyższy koszt bo konował chce mieć na rękę tyle ile miał na rękę z kontraktu.
Wysoka podaż lekarzy plus kijek w postaci pogrożenia rozdzieleniem służby zdrowia prywatnej od publicznej i ograniczeniem haraczowania cześci z wyceny danej procedury - to przewiduję.
Co dzieje się z oskładkowaniem wynagrodzenia pracownika który wysyłany jest na dyżur do PL przez swojego zagranicznego pracodawcę ?
Załóżmy że taki pracownik pracuje na umowie ale w Niemczech. Albo innej Szwajcarii. Niemiecka firma właścicielka niewolnika zawiera umowę że przyśle niewolnika na cztery dyżury do lazaretu w miesiącu.
Ten model nazywa się “Werksvertrag” w Niemczech i jest popularny np. wśród rzeźników którzy wysyłani są z Polski do Niemiec, do rozbierania mięsa. Pracownicy ci pracują na polskich umowach o pracę choć pracują w Niemczech. Polski handlarz niewolników ma zapewnić 30, 50 czy 100 twarzy na zmianę w niemieckiej rzeźni która zawiera umowę o “zapewnienie ciągłości produkcji” z firmą polską.
Czy taki patent można odwrócić i zastosować w polskim lazarecie ?
pewnie można (choć zdaje się musiałoby to być zwiążane z faktycznym miejscem zamieszkania poza PL a tylko oddelegowaniem do polskiego szpitala) ale to będzie jeszcze bardziej kontrowerysjne
wiesz jak pismacy się rzucą: lekarze tworzą spółki za granicą by nie płacić polskich składek
i wreszcie: no raczej w Niemczech skłądk ubezpieczeniowe nie są niższe niż w Polsce, nicht wahr?
Niemieccy gastarbeiterzy w Polsce to realizacja hasła o “wstawaniu z kolan”.
… a jak spółka zarejestrowana jest w Rumunii i płaci niewolnikowi 1/4 rumuńskiej minimalnej za cztery dyżury plus 20 zeta ryczałtem na wydatki na miejscu ?
z tego co pamiętam płącenie skłądek tylko w kraju zamieszkania wymaga właśnie fasktycznego zamieszkania a nie fikcyjnego, więc wyszłoby gdyby konował przeflanował rodzinędo Rumunii a do Polski przejeżdżał na kontrakt
wiele zgryzot i kilka samobójstw było gdy przedsiębiorcy co porejestrowali spółki w Czecha i na Słowacji byli dopadani przez ZUS bo faktycznie cały czas mieszkali i pracowali w Polsce